Jakiego psa karmimy?
Są wśród nas wojownicy, zawsze gotowi do ataku.
Są też męczennicy,
którzy dźwigają ciężary innych.
Zdarzają się dyplomaci,
zręcznie wykręcający się
z trudnych sytuacji,
a także liderzy,
na których można liczyć.
(Ewa Joanna Morawska,
Jacek Morawski)
Oto typowa sytuacja szkolna. Nauczyciel zwraca
uwagę uczniowi. I co się dzieje? Uczeń A protestuje i
zaprzecza, mówiąc: „Nieprawda, pan nie ma racji”. Albo oskarża: „Pan się na
mnie uwziął”. Uczeń B przeprasza nauczyciela albo wybucha płaczem. Uczeń
C na zarzuty reaguje pytaniem: „A kto panu o tym powiedział”? Albo zmienia
temat rozmowy. Uczeń D postępuje różnie, zależnie od słuszności
zarzutu. Jeżeli zawinił, odpowiada: „Tak, popełniłem błąd. Co mogę zrobić, żeby
to naprawić”? Jeżeli nie zawinił, otwarcie mówił: „Nie, nie zrobiłem tego”.
Ta sama sytuacja, cztery różne reakcje! Cztery
różne pozycje życiowe! To w znacznej mierze wyuczone sposoby zachowania.
Uczymy się ich przez obserwację, naśladowanie, powtarzanie i bezpośrednie
doświadczanie. Odbywa się to często nieświadomie, kiedy obserwujemy rodziców,
nauczycieli, rówieśników. Umiejętność zachowania uległych, agresywnych i manipulacyjnych nabywamy wcześnie i
najczęściej nieświadomie. Natomiast zachowania odważnego, będącego dobrą
alternatywą agresji, możemy się nauczyć tylko w sposób świadomy. Ilustruje to
następujący przykład. Wódz indiańskiego plemienia opowiadał swój sen. W
tym śnie w jego głowie walczyły ze sobą dwa psy. Czarny był psem nienawiści,
agresji i zemsty. Biały był psem odwagi, honoru i prawości. Który z nich
zwyciężył? – zapytał jeden ze słuchaczy. „Ten, którego
karmiłem” – odpowiedział wódz.
Uczeń A jest przekonany, że
postępuje słusznie, ma rację, inni nie i nie są w porządku. Postawa tego
ucznia mówi: ja „na górze” – inni (nauczyciel) „na dole”. To postawa agresywna.
Z pozycji agresywnej domagamy się przywilejów kosztem innych, zajmujemy więcej
przestrzeni, „rozpychamy się łokciami”, żeby wywalczyć sobie lepsze miejsce.
Forma takiego zachowania może być różna.
U osób dobrze wychowanych nie spotkamy się z obelgami, rękoczynami, słowami
krytyki czy potępienia. Pogarda lub lekceważenie innych ujawniają się w
postawie ciała, odsunięciu się, niepatrzeniu w oczy lub ironicznym tonie głosu.
Uczeń B przyjmuje postawę
uległą, zgodnie z którą jest „na dole” – inni (nauczyciel) „na górze”.
Należy do grupy „męczenników”, którzy godzą się na nadmiar obowiązków i
ograniczeń, i ponoszą tego koszty. Hodują w sobie poczucie krzywdy, które z
czasem może się przerodzić w złość do innych i do siebie.
Uczeń C to manipulant, który
uważa, że wszyscy (on i inni) są „na dole”, nie zachowują się w
porządku – są podstępni, niegodni zaufania, kłamią. Nie interesuje go prawda,
tylko uniknięcie odpowiedzialności przez zrzucenie winy na kogoś innego
lub odłożenie sprawy na później, bo może ulegnie zapomnieniu. Jego dewiza
to zręcznie wykręcić się od trudnej sytuacji.
Uczeń D trzyma się faktów i
umie się przyznać do popełnionego błędu. Przyjmuje postawę odważną , zgodnie z
którą on oraz inni ludzie są równi i „na górze”.
A
ty? Którym uczniem jesteś? Jakiego psa karmisz?
Kolina
Grafika:
http://www.blogozwierzetach.pl/wp-content/uploads/2015/01/kot-z-psem-1.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/6/7471/z7471446Q,Rottweiler.jpg
Uczniem B
OdpowiedzUsuńCoś pomiędzy uczniem B i D
OdpowiedzUsuńJa także jestem uczniem B i D. Moje zachowanie zależy od sytuacji, a najbardziej od postawy drugiej osoby, w tym przypadku nauczyciela.
UsuńZgadzam się z innymi - post bardzo dobry, niebanalny. A już myślałam, że to będzie wpis o psach, schroniskach, itp. Na szczęście się myliłam. :)
dobry post :) po jego przeczytaniu zaczęłam się zastanawiać jakim ja jestem uczniem i czy może powinnam zmienić swoje postępowanie ... dzięki ;)
OdpowiedzUsuńuczeń D.
OdpowiedzUsuńświetnie napisane! pozdrawiam.
Zdecydowanie uczniem D, nie należy przyjmować na siebie błędów innych..
OdpowiedzUsuńŚwietny post zachęca do myślenia....
OdpowiedzUsuńcóż ja myślę że D . Miło napisane, krótkie podsumowanie społeczności szkolnej. Nas D powinno być dużo więcej :) o ile by się lepiej żyło ;)
OdpowiedzUsuńPrawdopodobnie D, chwilami A. Ciężko stwierdzić.
OdpowiedzUsuńPo przeczytaniu tego postu zaczęłam zastanawiać się, którym uczniem jestem. Doszłam do wniosku, że jednak mam w sobie coś z ucznia B i D.
OdpowiedzUsuńA ja myślę, że większość nas jest taką "mieszanką" wszystkich tych typów uczniów (przy czym u niektórych może dominować połączenie np. A i C, a u innych B i C). To zazwyczaj zależy od sytuacji, przedmiotu, na którym się to dzieje, od naszego nastroju w danym dniu, nauczyciela, z którym dyskutujemy albo od reakcji innych osób. To normalne, że ten sam uczeń w jednym z takich przypadków będzie reagował oburzeniem, a w innej przyzna się do błędu.
OdpowiedzUsuńWiele osób z nas nie potrafi określić w jakiej jest grupie :) to zależy od sytuacji w jakiej jesteśmy
OdpowiedzUsuńAleż uogólnione. Przedstawione tak, jakby były tylko te 4 grupy.
OdpowiedzUsuńJa mimo, że zauważam pewnie podobieństwa we mnie z różnych grup, to jednak nie należę do żadnej z wyżej wymienionych.
Miło mi poznać pedagoga - znawcę. Miło mi też, że jesteś tak skomplikowany Anonimowy i nie mieścisz się w żadnej z grup. A skoro już piszesz o uogólnieniach, to chyba największym uogólnieniem jest Twój nick. Anonimowy! Cóż to za imię? Życzę indywidualizmu w nowym roku.
Usuńzdecydowanie postawa D ;)
OdpowiedzUsuńwłaśnie zdałam sobie sprawę, że reprezentuję postawę B, ta nieśmiałość i uległość.....
OdpowiedzUsuńKarmię psa A, chcę to zmienić... ;)
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Jednak po chwili namysłu stwierdzam, że karmię wszystkie psy po trochu :))
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawy post, temat niebanalny.... gratuluję pomysłu :D
OdpowiedzUsuńświetnie napisany post ! klasyfikacja uczniów - zdecydowanie strzał w 10 ;)
OdpowiedzUsuńmniemam że uczniem D....
OdpowiedzUsuńŚwietny post:) Nie mogę się określić jakim uczniem jestem, ale to zdecydowanie zależy od rodzaju sytuacji, w której się znajduje. Zastanawiam się nad B i D :D
OdpowiedzUsuńJaki świetny rottweiler <3
OdpowiedzUsuńPost daje dużo do myślenia. Ja nie mogę przestać się zastanawiać kim tak naprawdę jestem. Oryginalny pomysł pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńświetny post, który zmusza do refleksji ! :) gratuluje :D
OdpowiedzUsuńfajny post :D z jednej strony trochę zabawny, a z drugiej zmusza do przemyśleń BRAWO :D
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się Twój post, ponieważ jest nietypowy i myślę, że zaciekawiłby każdego.
OdpowiedzUsuń