Nie kalecz języka!
Język naszym skarbem świętym
(Tadeusz Żeleński)
Proponuję dziś analizę kolejnych błędów językowych. Oto następna historyjka, która je zilustruje. Wymyślona? Wymyślona, ale prawdopodobna, bo na co dzień można usłyszeć takie słowa.
Nie ma lekko. W domu dwójka dzieci, które trzeba dopilnować, bo starzy wyjechali. Wcale ta opcja mi się nie uśmiecha. Ale co tam! W takich sytuacjach włanczam rodzeństwu komputer albo telewizor i mam spokój. Generalnie więc spotkamy się dopiero w sobotę.
Poddajmy zatem analizie błędne (czyli podkreślone) formy i zapamiętajmy!
Nie ma lekko – to konstrukcja potoczna, na pewno niedopuszczalna w języku pisanym. Inny słownik języka polskiego PWN tak wyjaśnia ten zwrot: „Mówimy nie ma lekko, kiedy jesteśmy w trudnej sytuacji, z którą musimy się pogodzić, ponieważ nie mamy na nią wpływu”. Owszem, mówimy, ale tylko w sytuacjach nieoficjalnych. Poprawna postać tej myśli to: nie jest łatwo.
Dwójka (dzieci) – ta niewłaściwa forma – niestety - bardzo się rozpowszechniła. Dwójka w połączeniu z dziećmi udaje liczebnik, tymczasem to rzeczownik. Oznacza: cyfrę, stopień w szkole, kajak, w języku potocznym - numer autobusu albo pokoju w hotelu(szpitalu). W odniesieniu do dzieci należy używać liczebnika zbiorowego dwoje. Poza tym stosujemy go, gdy chcemy określić osoby różnej płci, młode zwierzęta oraz przedmioty występujące tylko w liczbie mnogiej, np. dwoje ludzi, kurcząt, drzwi.
Opcja – wyraz pożyczony z łaciny. Przez wieki miał dwa znaczenia. Jedno to: prawo podjęcia decyzji lub dokonania wyboru obywatelstwa. Drugie to: możliwość wyboru. Jeśli już musimy używać opcji, to stosujmy ją w znaczeniu: „jedna z możliwości do wyboru, przedkładana nad inne, preferencja”. W jakim znaczeniu zostało użyte to słowo w powyższym tekście? Trudno zgadnąć.
Włanczam - niepoprawna forma! Nie będę zanudzać drobiazgowymi wywodami gramatycznymi, skąd się wzięła taka postać. Wystarczy, że raz na zawsze zapamiętacie poprawne: włączam, dołączam, przyłączam, załączam.
Generalnie - słowo oznacza: „ogólnie, powszechnie, gruntownie, całkowicie”. Warto może najpierw poznać znaczenie słowa, zanim się go zacznie używać. Zamiast stać się modnym, można się ośmieszyć. Spotkają się w sobotę: gruntownie, całkowicie czy ogólnie?
Miłośnik poprawnej polszczyzny
Grafika:
https://patronite.pl/upload/user/235118/avatar_min.jpg?1572808620
Jestem humanistką i nie lubię (irytuję, denerwuję) mnie to gdy ktoś mówi włanczam albo wziąść. I prawie zawsze taką osobę poprawiam. Chyba czas nauczyć się języka polskiego... :)
OdpowiedzUsuńPopieram Cię, ale czasem wydaje mi się, że próba nauczenia innych poprawnych form jest syzyfową pracą. Zapanowała bylejakość. Nie wiem, czy to pośpiech, czy relatywizm, który się wkradł już we wszystkie sfery życia. A może zawsze tak było?
UsuńBardzo przydatny artykuł. Dziękuję za jego opublikowanie:)
OdpowiedzUsuńWiem, że trudno jest zlikwidować stosowanie błędów językowych. Dzięki takim artykułom łatwiej jest uczyć się poprawnej wymowy.
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem największym obecnie problemem jest używanie nierozumianych słów, tj.: wspomniane w tekście "generalnie", ponieważ nikt się nie przyzna, że nie wie co oznacza ten czy inny zwrot, a wprowadza go do swojego codziennego słownika.
OdpowiedzUsuńWłanczam i wyłanczam pojawia się w języku bardzo często podobnie jak poszłem zamiast poszedłem. Należy poprawiać wszystkich którzy tak mówią, bo brzmi to bardzo źle. Wracając do słowa "generalnie", którego używamy przecież bardzo często, zapamiętajmy jak ważne jest zrozumienie danego słowa.. Nie używajmy wyrazów, których znaczenia nie znamy, bo w ten sposób możemy się tylko ośmieszyć.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy i przydatny post. Skłania do refleksji na temat błędów językowych, których niestety duża część ludzi używa na co dzień.
OdpowiedzUsuńŚwietny post! W podstawówce często miałam wątpliwości czy powinno się mówić "włanczać" czy "włączać" . Na szczęście koleżanka uświadomiła mi ,że pierwsza forma jest błędna. Od tamtej pory zawsze wypowiadam to słowo poprawnie.
OdpowiedzUsuń"Generalnie" jest obecnie jednym z najmodniejszych słów. Często jest używane w wielu znaczeniach i kontekstach, ale mało kto wie, co właściwie ono oznacza.
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny post. Uświadamia ważne błędy językowe w mowie potocznej czy także w pisaniu. Często mówimy "na dworzu", a poprawna forma to "na dworze" oraz "coś pisze" zamiast "coś jest napisane". Zwrot grzecznościowy "proszę panią" jest niepoprawnie stosowany, właściwą formą jest- "proszę pani".
OdpowiedzUsuńCzęsto spotykam się z błędnym wymawianiem wyrazu "trzeci", niektórzy ludzie używają formy "czeci".
OdpowiedzUsuńPopularnym błędem popełnianym przez ludzi jest także pytanie : " Co tam pisze?" zamiast "Co tam jest napisane ?". A także : jakiś zamiast jakichś.
OdpowiedzUsuńZgadzam się. Nie potrafię przejść obojętnie obok osoby mówiącej "co tam pisze". Za każdym razem takową osobę poprawiam i muszę przyznać, że wielu spośród moich znajomych sama zauważa już ten błąd i po chwili używa słów "co tam jest napisane?". Zastanawiam się jednak czy używają poprawnej formy tylko w moim towarzystwie czy za każdym razem :)
UsuńNa co dzień mamy styczność z wieloma błędami językowymi. Podczas rozmowy z rówieśnikami, szukając informacji w internecie, a nawet oglądając telewizję. Uważam, że trudno jest nauczyć się poprawnego używania naszego pięknego, choć nie da się ukryć trudnego języka ojczystego. Sądzę jednak, że jest on wart tego drobnego poświęcenia. Jako Polacy powinniśmy pielęgnować język polski, gdyż jest on częścią nas, naszej historii i naszego narodu.
OdpowiedzUsuńJako ciekawostka dodam, że 7 października 1999 roku została uchwalona "Ustawa o języku polskim", dbająca o jego poprawność i rozwój.
OdpowiedzUsuńCodziennie można zaobserwować, że ludzie popełniają błędy. Wymienione w poście błędy są powszechnie używane. Bardzo często słyszy się "dwójka dzieci", sama tak mówiłam,jednak dzięki przeczytaniu tego artykułu dowiedziałam się, ze to błąd i więcej go nie popełnię.
OdpowiedzUsuńInteresujący post, dowiedziałam się, że zwroty,których często używałam są błędami. Bardzo dziękuję za ten artykuł, który pozwolił mi wyeliminować moje błędy.
OdpowiedzUsuńRozumiem, że w mowie potocznej trudno jest zwracać uwagę na poprawność językową naszej wypowiedzi. Zazwyczaj mówimy bez zastanowienia. Nie mogę jednak zrozumieć tego jak można popełniać takie błędy jak na przykład mówienie "te danie" mając na myśli potrawę. To, że bardziej przywiązujemy uwagę do celu naszej wypowiedzi niż jej poprawności, nie powinno być wymówką na kaleczenie naszego języka.
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny post, z którego miałam okazję dowiedzieć się jakie popełniam błędy. Pisanie rzeczowników z liczebnikami nigdy nie było dla mnie łatwe. Teraz wiem już jak zrobić to poprawnie.
OdpowiedzUsuńZauważyłam też, że niektórzy zamiast używać zaimka osobowego "jego" używają błędnej, skróconej formy "go" lub zamiast "Mnie"- "Mi", "Jemu"- "Mu".
OdpowiedzUsuń"Zasada jest jednak w miarę prosta: Dłuższe formy zaimka występują w trzech i tylko trzech wypadkach, a mianowicie:
1. Gdy zaimki są na początku zdania, np.: Mnie się to bardzo podoba.
2. Kiedy akcent logiczny pada na zaimek, np.: Jego nie lubię, ciebie bardzo.
3. Pełne formy łączymy zawsze z przyimkami, np.: przy mnie, do ciebie."
Źródło: http://pokulture.pl/index.php?itemid=427&catid=5
Bardzo ciekawy i przydatny post. Dzięki niemu postaram się wyeliminować błędy, jakie popełniam na co dzień .
OdpowiedzUsuńTen post uświadomił mi jakie błędy popełniam na co dzień. Będę starała się wyeliminować je całkowicie z życia codziennego.
OdpowiedzUsuń