18 grudnia 2013

Myśli o wychowaniu

   
          Jakiego psa karmimy?


 
Są wśród nas wojownicy, zawsze gotowi do ataku.
Są też męczennicy, którzy dźwigają ciężary innych.
Zdarzają się dyplomaci,
zręcznie wykręcający się z trudnych sytuacji,
a także liderzy,  na których można liczyć.
(Ewa Joanna Morawska, Jacek Morawski)
 

Oto typowa sytuacja szkolna. Nauczyciel zwraca uwagę uczniowi. I co się dzieje? Uczeń A  protestuje  i zaprzecza, mówiąc: „Nieprawda, pan nie ma racji”. Albo oskarża: „Pan się na mnie uwziął”. Uczeń B przeprasza nauczyciela albo wybucha płaczem. Uczeń C na zarzuty reaguje pytaniem: „A kto panu o tym powiedział”? Albo zmienia temat rozmowy. Uczeń D postępuje różnie,  zależnie od słuszności zarzutu. Jeżeli zawinił, odpowiada: „Tak, popełniłem błąd. Co mogę zrobić, żeby to naprawić”? Jeżeli nie zawinił, otwarcie mówił: „Nie, nie zrobiłem tego”.

Ta sama sytuacja, cztery różne reakcje! Cztery różne pozycje życiowe! To w znacznej mierze  wyuczone sposoby zachowania. Uczymy się ich przez obserwację, naśladowanie, powtarzanie i bezpośrednie doświadczanie. Odbywa się to często nieświadomie, kiedy obserwujemy rodziców, nauczycieli, rówieśników. Umiejętność zachowania  uległych, agresywnych  i manipulacyjnych nabywamy wcześnie i najczęściej nieświadomie. Natomiast zachowania odważnego, będącego dobrą alternatywą agresji, możemy się nauczyć tylko w sposób świadomy. Ilustruje to następujący przykład.  Wódz indiańskiego plemienia opowiadał swój sen. W tym śnie w jego głowie walczyły ze sobą dwa psy. Czarny był psem nienawiści, agresji i zemsty. Biały był psem odwagi, honoru i prawości. Który z nich zwyciężył? – zapytał jeden ze słuchaczy.  „Ten, którego karmiłem” – odpowiedział wódz.
Uczeń A jest przekonany, że postępuje słusznie, ma rację, inni nie i nie są w porządku. Postawa  tego ucznia mówi: ja „na górze” – inni (nauczyciel) „na dole”. To postawa agresywna. Z pozycji agresywnej domagamy się przywilejów kosztem innych, zajmujemy więcej przestrzeni, „rozpychamy się łokciami”, żeby wywalczyć sobie lepsze miejsce. Forma takiego zachowania  może być różna. U osób dobrze wychowanych nie spotkamy się z obelgami, rękoczynami, słowami krytyki czy potępienia. Pogarda  lub lekceważenie innych ujawniają się w postawie ciała, odsunięciu się, niepatrzeniu w oczy lub ironicznym tonie głosu.

Uczeń B przyjmuje postawę uległą, zgodnie z którą  jest „na dole” – inni (nauczyciel) „na górze”. Należy do grupy „męczenników”, którzy godzą się na nadmiar obowiązków i ograniczeń, i ponoszą tego koszty. Hodują w sobie poczucie krzywdy, które z czasem może się przerodzić w złość do innych i do siebie.

Uczeń C to manipulant, który uważa, że wszyscy (on i inni) są  „na dole”,  nie zachowują się w porządku – są podstępni, niegodni zaufania, kłamią. Nie interesuje go prawda, tylko uniknięcie odpowiedzialności przez  zrzucenie winy na kogoś innego lub odłożenie sprawy  na później, bo może ulegnie zapomnieniu. Jego dewiza to zręcznie wykręcić się od trudnej sytuacji.

Uczeń D trzyma się faktów i umie się przyznać do popełnionego błędu. Przyjmuje postawę odważną , zgodnie z którą on oraz inni ludzie są równi i „na górze”.

A ty? Którym uczniem jesteś? Jakiego psa karmisz?  

Kolina

Grafika:
http://www.blogozwierzetach.pl/wp-content/uploads/2015/01/kot-z-psem-1.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/6/7471/z7471446Q,Rottweiler.jpg

15 grudnia 2013

Spotkanie ze sztuką

             
      Szekspir w Zamościu

Cały świat to scena,
A ludzie na nim to tylko aktorzy.
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika,
A kiedy na niej jest, gra różne role.
(William Szekspir)


Spektakl w Zamojskim Domu Kultury, który uczniowie klas pierwszych i drugich  obejrzeli 10 grudnia, to kolejny przystanek w naszej teatralnej edukacji. Dziś jesteśmy na spektaklu, o którym wiemy tylko tyle, że ma być związany z twórczością Williama Szekspira. Stoimy w holu, cierpliwie czekamy. Z  piętnastominutowym opóźnieniem w końcu wchodzimy, siadamy wygodnie w fotelach, powoli milkną odgłosy rozmów i szelestu papierków, gasną ekrany telefonów  - spektakl się rozpoczyna. Na początku na scenie pojawia się dwóch aktorów, którzy prowadzą dyskusję o Szekspirze, który w swoich utworach odchodzi od głównych założeń dramatu antycznego. Z „wyrzutami” mówią, że dramaturg łamie zasadę trzech jedności, gdyż autor przeniósł akcję z zamku do lasu, z lasu na cmentarz, a z cmentarza na balkon. Podobnie dzieje się z jednością czasu, bo sztuka trwa więcej niż jeden dzień, brakuje też jedności akcji; zasada decorum zostaje zbezczeszczona; komizm pomieszany jest z tragizmem; nie ma miejsca dla katharsis. Po chwili pojawia się kolejny aktor i wszyscy zaczynają dyskusję o tym, by umożliwić kobiecie grę w teatrze. Jednym słowem wprowadzili nas w istotę teatru elżbietańskiego. 

Aktorzy bardzo się starają, mówią głośno i wyraźnie. Podczas trwania spektaklu wcielają się w różne postacie. Prezentują fragmenty najsłynniejszych dzieła angielskiego pisarza takich jak: „Sen nocy letniej”, „Hamlet” „Romeo i Julia” oraz „Makbet”.  Oglądamy,  zaczerpnięty ze „Snu nocy letniej”, typowy dla Szekspira zabieg teatru w teatrze. Rzemieślnicy – aktorzy w amatorski sposób próbują odegrać przedstawienie o Piramie i Tyzbe. Artyści bardzo mocno wczuwają się w swoje role, widać ich ogromne zaangażowanie. Aktor  - mały, chudy i z brodą - w role kobiece angażuje się aż do przesady, chcąc idealnie je odegrać, czym wywołuje śmiech na widowni. Wysłuchaliśmy też słynnych monologów: Hamleta - „Być, albo nie być…” i  Lady Makbet, która nie może spłukać plam krwi ze swoich rąk. Oczywiście nie ma spektaklu Szekspirowskiego bez sceny balkonowej z „Romea i Julii”, tym razem była odegrana na wesoło. 

Podczas trwania przedstawienia dowiedzieliśmy się wiele o historii teatru The Globe w Londynie, którego Szekspir był współudziałowcem. Przedstawiona zostaje jego budowa, charakterystyczne elementy i okoliczności, w jakich powstawał. Teatr ma budowę okręgu, na tyłach sceny znajdują się ukryte drzwi dla aktorów, nad sceną znajduje się dach z szerokim otworem, na którym umieszczone są liny wykorzystywane przy spektaklach. Aktorzy w dowcipny sposób przedstawiają historię pomyłki  z umieszczeniem na dachu posągu Herkulesa. 

Na koniec przy pomocy trzech uczniów z naszego liceum został odegrany fragment  „Snu nocy letniej”. Musieli oni zagrać ścianę, księżyc i lwa. Jak się okazało, ich role były bardzo istotne dla tej sceny i dostali od nas gromkie brawa za świetne wczucie się w sytuację. 

Po skończonym seansie aktorzy otrzymali od nas zasłużone owacje na stojąco. Ich gra wszystkim bardzo się spodobała. Przedstawili  twórczość Williama Szekspira, która okazała się naprawdę interesująca. Dzięki poczuciu humoru, sprawili, że spektakl nie był nudny i chyba spełnił swoje zadanie i teraz łatwiej nam będzie rozmawiać o utworach Szekspira na lekcji języka polskiego. A Wy, co o tym myślicie? 

Arczi 

Grafika:
http://res.cloudinary.com/dk-find-out/image/upload/q_80,w_1440/THE_GLOBE_FINAL_rt_uczloq.jpg 

12 grudnia 2013

Spotkanie ze sztuką


    Świąteczne życzenia


War is over,  if  you want it…
                                                                                               (John Lennon)

 
8 grudnia 2013 roku minęła 33 rocznica śmierci Johna Lennona, charyzmatycznego wokalisty, kompozytora i autora tekstów. W związku z tą rocznicą warto przypomnieć najważniejsze fakty z jego życia oraz, w kontekście zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, sięgnąć do jego twórczości.  

John Winston Lennon (tak nazywał się naprawdę) urodził się 9 października 1940 roku w Liverpoolu. Drugie imię otrzymał na pamiątkę ówczesnego bohatera narodowego Winstona Churchilla. Dzieciństwo Johna nie należało do najłatwiejszych. Ojcem jego był marynarz irlandzkiego pochodzenia. Ciągła nieobecność ojca i męża w życiu rodziny doprowadziła do rozpadu małżeństwa. Po rozwodzie rodziców John wychowywał się w domu ciotki. W 1958 roku zginęła, potrącona przez samochód, jego matka Julia, co było dla Johna traumatycznym przeżyciem. Swój żal w stosunku do rodziców Lennon wyraził w piosence „Mother”. Trzeba jednak wspomnieć, że to właśnie matka zaszczepiła w synu zamiłowanie do sztuk plastycznych i muzyki, uczyła go gry na banjo i fortepianie. 

John rozpoczął naukę w Dovedale Primary School, a następnie uczęszczał do liceum dla chłopców Quarry Bank School w Allerton. W szkole wykazywał duże zdolności plastyczne, więc w 1957 roku został przyjęty do liverpoolskiego Art. College. Porzucił jednak marzenia o karierze plastyka i kontynuował naukę w Quarry Bank High School. 

W 1957 roku Lennon z kolegami założył zespół The Querrymen. Nazwę wzięto od szkoły, do której uczęszczali członkowie zespołu. W 1960 roku zespół przemianowano na The Silver Beatles, następnie The Beatles. Skład zespołu ulegał zmianie i ostatecznie członkami zostali John Lennon, Paul McCartney, George Harrisom i Ringo Starr. „Wielka Czwórka” wylansowała wiele przebojów. The Beatles grali razem tylko 10 lat. Zespół rozpadł się w 1970 roku.

John Lennon rozpoczął solową karierę, będąc zarazem twórcą i wykonawcą piosenek. Wraz ze swoją partnerką Yoko Ono przeniósł się do USA, gdzie angażował się w protesty antywojenne, udzielał się politycznie. Najbardziej znanym protest songiem jest „Give peace a chance”. Dużą popularność zyskał album „Imagine”, wydany w 1971 roku. Ostatnią płytę artysta nagrał w 1980 roku, na krótko przed śmiercią. John Lennon został śmiertelnie postrzelony przez szalonego fana przed swoim domem 8 grudnia 1980 roku. W dniu śmierci powiedział - „wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie…”. 

Pomimo wielu kontrowersyjnych tekstów, twórczość Lennona zawiera uniwersalne wartości. Cytat, którym rozpoczęłam ten tekst, pochodzi z piosenki Happy Xmas (War is over). Pełen ironii utwór powstał jako wyraz niezadowolenia z wojny w Wietnamie, lecz dzisiaj jest nadal aktualny.  

„War is over if you want it”- wojna skończona, jeśli tego chcesz. Każdy z nas prowadzi codziennie wojny, mniejsze lub większe. Od nas zależy, czy chcemy podtrzymywać waśnie, czy chcemy prawdziwego pokoju. Może czas Bożego Narodzenia to dobry okres na przebaczenie. Zgodnie z tekstem- „Let’s stop all the fight”. 

„And so this is Christmas. I hope you have fun”. A więc są Święta Bożego Narodzenia, mam nadzieję, że się dobrze bawicie - ironicznie życzy nam Lennon. Powinniśmy oczywiście cieszyć się ze Świąt, lecz nie możemy zamykać się na innych. Pamiętajmy, że Boże Narodzenie jest „for weak and for strong, for rich and for the poor ones”.  

“So this is Christmas. And what have you done? Another year over and a new one just began”. Więc idą Święta. Kończy się stary rok a za progiem następny. Dobry czas na podsumowania i plany. Co ty zrobiłeś/zrobiłaś dobrego w tym roku, który się kończy? Może w przyszłym pomożesz potrzebującym, zrobisz coś bezinteresownego? 

Zostawiam Was z tymi pytaniami a na koniec życzę Wam: „A very merry Christmas and a happy New Year. Let’s hope it’s a good one”!

Madlen

Grafika:
https://www.eyeglasseswarehouse.com/images/johnlennon-7.jpg