3 października 2018

Kącik motywacji




              Uczymy się dla siebie


Ucz się tak, jakbyś niczego jeszcze nie osiągnął,
i lękaj się, byś nie stracił tego, co już osiągnąłeś.
(Konfucjusz)


Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu – zwłaszcza wśród młodzieży - panuje niepojęta przeze mnie moda na niewiedzę. Nikt się nawet nie wstydzi, że nie zna najbardziej  podstawowych  wiadomości  z różnych dziedzin. Do dobrego (czytaj: młodzieżowego!) tonu należy nie wiedzieć, kiedy się zaczęła i skończyła II wojna światowa, a kiedy był początek  i koniec zaborów.  Nie odróżniać powstania warszawskiego od powstania w warszawskim getcie.  Co to jest Solidarność i  kiedy był stan wojenny  - pustka w głowie na ten temat też z jakiegoś powodu nie przynosi ujmy.  Normą  jest nie mieć pojęcia, kim byli Herbert, Beksiński, Kilar, Dejmek, Kawalerowicz. To  jedynie kilka przykładów. Dorośli też nie są lepsi – jeden prezydent mówił: nie chcem, ale muszem; drugi łączył się: z narodem Joponi w bulu i w nadzieji, a trzeci powtarzał: za sobom, wziełem, gościami. Pewien polityk i prawnik wciąż raczy nas błędnymi formami: pokazujom, dajom, ja nie umie, ja nie rozumie. Wspominam jedynie o elementarnej wiedzy, bo  w bardziej zawiłe  kwestie lepiej nie wchodzić! Nie rozumiem takiej niechęci do nauki, bo przecież ma same zalety, a człowiek zawsze dzięki niej zyskuje.

Wiem, że nauka wymaga wysiłku i determinacji, ale –jeśli się zrozumie, czemu ona służy – nie wydaje się tak wielkim ciężarem. Ba! Może z czasem sprawiać przyjemność i dawać niemałą satysfakcję.  Bez trudu znajdzie się wiele wypowiedzi na jej temat. Mahomet, prorok islamu,  przekonywał: Zdobywaj wiedzę. Umożliwia ona temu, kto ją posiada, odróżnienie dobrego od zła, oświeca drogę do niebios. Jest naszym przyjacielem na pustyni, naszym towarzyszem w pustce, naszym przyjacielem w samotności. Wiedzie nas do szczęścia, podtrzymuje w biedzie, jest ozdobą wśród przyjaciół  i zbroją pośród wrogów. W  Księdze Przysłów (Biblia) czytamy: Jedna kropla wiedzy potężniejsza jest niźli morze siły. W Talmudzie natomiast:  Biedny jest tylko ten, kto nie ma wiedzy. To – oczywiście –trafne i piękne słowa, ja jednak zechcę bardziej prozaicznie uzasadnić, po co się uczymy.
Uczenie się jest rodzajem  gimnastyki  mózgu, dzięki której poprawia się pamięć.  W  trakcie zapamiętywania powstają nowe neurony, które odmładzają mózg  człowieka. Uczenie się pozwala więc  zachować sprawność umysłu oraz  właściwie  funkcjonować. Dzięki zdobytej wiedzy (teoretycznej i praktycznej) człowiek jest pewniejszy siebie i wierzy we własne możliwości.

Zdobywanie wiedzy,  rozwijanie umiejętności, a także  odkrywanie zdolności daje satysfakcję. Może też przynieść  korzyści, prowadząc do sukcesu. Oczywiście, wymagania i postawione cele trzeba dostosować do własnych możliwości. Kto zna biblijną przypowieść o talentach?  Jeśli zaprzepaści się swoje „talenty”, to skaże się na byle jakie życie i byle jaką pracę, które  będą jedynie udręką. Jeśli natomiast  nauka jest pasją, wtedy człowiek  z przyjemnością rozwija zdolności wbrew trudowi, jakiego ona wymaga. Takie doświadczenie dotyczy nie tylko  naukowców czy wybitnych artystów. Może być dostępne dla każdego. Warto też pamiętać, że nauka jest lekarstwem na nudę oraz  daje poczucie spełnienia i sensu życia.

Każdy człowiek powinien mieć ciekawość świata  oraz potrzebę poznawania czegoś nowego, a poznawanie jest właśnie nauką. Czerpie się   ją z książek, wykładów (lekcji),  ale również  doświadcza wszystkimi zmysłami. Dzięki takiemu poznaniu pogłębia się rozumienie świata, siebie oraz ludzi. Wykształcony człowiek  potrafi spojrzeć  szerzej  i mądrzej na otaczającą go rzeczywistość, która wydaje się bogatsza, ciekawsza oraz warta dalszego poznawania. Jest odważniejszy w kontaktach z ludźmi, ponieważ lepiej ich poznał i pozbywa się uprzedzeń.

Warto  pamiętać, że wiedza, która wydaje się niepotrzebna, często  się przydaje. Człowiek z rozległą wiedzą i dociekliwym umysłem ma dużo większe  możliwości  i łatwiej radzi sobie w życiu. Nie wystarczy być specjalistą w jakiejś dziedzinie – trzeba dobrze znać obcy(e) język (i), prowadzić samochód, obsługiwać komputer, być zorientowanym w różnych dziedzinach życia,  łatwo nawiązywać kontakty z ludźmi i rozmawiać z nimi na każdy temat.  

Solidna i rozległa wiedza daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, a następnie sukcesy zawodowe oraz szacunek  oraz przynależność do grupy ludzi na podobnym poziomie intelektualnym. Żeby jednak posiąść wiedzę, należy mieć wątpliwości i wciąż poszukiwać. Wisława Szymborska w przemówieniu noblowskim stwierdziła: (…) wysoko sobie cenię dwa małe słowa: „nie wiem”. (…) Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia.(…) moja rodaczka Maria Skłodowska-Curie powtarzała sobie „nie wiem” i te właśnie słowa przywiodły ją, i to dwukrotnie, do Sztokholmu, gdzie ludzi o duchu niespokojnym i wiecznie poszukującym nagradza się Nagrodą Nobla.

Myślę, że – niezależnie od wszystkiego – miło jest być mądrym człowiekiem. Dlatego nie należy uczyć się dla rodziców lub dla obiecanej przez nich nagrody. Taka motywacja jest niedojrzała i na dłuższą metę prowadzi donikąd. Trzeba raz na zawsze uświadomić sobie, że  każdy uczy się dla siebie. Niech więc powtarza słowa: nie wiem, ale takie, które motywują do rozwoju, a nie takie, które pogrążają w stagnacji i samozadowoleniu.

Scientia

Grafika:
https://educatio.edu.pl/wp-content/uploads/2017/01/blog-czy-warto-sie-uczyc-384x400.jpg
https://cdn.pixabay.com/photo/2016/03/31/19/34/brain-1295128_960_720.png