20 listopada 2016

Kącik młodego historyka




                Cudów nie ma?


 
Cudów nie ma.
 (Józef Stalin)


Wielu współczesnych ludzi ulega pokusie  i szuka szczęścia w okultyzmie  -   zasięga radyżnych  jasnowidzów, chiromantów, magów. Ulega zabobonom, wierzy horoskopom.  Moda  na okultyzm i magię wciąż powraca i nie jest  niczym nowym. W każdej epoce zarówno zwykli ludzie, jak również  przywódcy państw, korzystali z tego rodzaju praktyk. Jednym z nich był Józef Stalin.

O życiu Stalina krąży wiele mitów. On sam  przyczynił się do powstania części    z nich. Uczeni, analizując profil psychologiczny Stalina, uznali, że życie  w ciągłym napięciu doprowadziło u niego do paranoi oraz zaniku niektórych cech ludzkich. Liczbę ofiar jego rządów podaje się w milionach. Mimo to, wielu z mieszkańców upadłego przed ponad dwudziestu laty  Związku Radzieckiego uważa, że  Stalina był  odpowiednim politykiem na tamtym etapie historii. Jednak mało kto wie o jego okultystycznych zainteresowaniach.  Na Kremlu Stalin często gościł wybitnych jasnowidzów i hipnotyzerów, a także utrzymywał stałe kontakty z mistykami, ezoterykami i czarownicami. Niedługo po wojnie jeden z instytutów hipnoterapii ogłosił Stalina „hipnotyzerem mas” oraz posiadaczem „najbardziej hipnotyzerskich oczu świata”. Monotonny głos i otaczająca go aura zwycięzcy mogły silnie oddziaływać na ludzi. Stalin w okresie działalności rewolucyjnej interesował się hipnozą i wspierał badania nad jej wykorzystaniem w medycynie. Niedługo potem zaprzestał tej działalności, gdyż bał się, że sam może paść jej ofiarą. Stalin bardzo często spotykał się  z polskim jasnowidzem żydowskiego pochodzenia - Wolfgangiem Messingiem. Podczas spotkań z nim Stalina  interesowała głównie sytuacja w Polsce, a także postać Piłsudskiego. Według niektórych teorii, dyktator nieoficjalnie zasięgał porad jasnowidza, który przepowiedział koniec wojny oraz samobójstwo Hitlera. 

W okresie konfliktu hitlerowskich Niemiec ze Związkiem Radzieckim Józef Stalin korzystał z porad  mistyków i duchownych, a także zezwolił na procesje z ikoną Matki Boskiej Kazańskiej. Ponadto nakazał otworzyć klasztory i cerkwie, wypuścić  z więzień popów, aby tylko nie dopuścić do poddania Leningradu. Wielką tajemnicą otoczono spotkania Józefa Stalina ze świętą  Matroną Moskiewską - mistyczką, która posiadała dar jasnowidzenia i czytania w myślach.  Uważano, że uniknęła aresztowania dzięki swoim nadprzyrodzonym mocom. Rosyjscy autorzy wspominają również o „wiedźmie Stalina” – okultystce Natalii Lwownie. Jej rola na Kremlu nie jest do końca znana. Wzmianki   o praktykowaniu czarnej magii znajdują się  w zapiskach  słynnej radzieckiej poetki – Anny Achmatowej.  Nie tylko Stalin fascynował się zjawiskami nadprzyrodzonymi. Ulegali jej również funkcjonariusze partyjni,   w tym Gleb Bokij –  jeden z twórców Gułagu. Brał  on udział w sowieckiej ekspedycji  do Tybetu, aby odnaleźć podziemną krainę, w której - według okultystycznych wierzeń - miał mieszkać tajemniczy „król świata”. O Stalinie  krążyło wiele fantastycznych legend, na przykład, że  jest powiązany z sektą wschodnich mistyków. Teozofowie uważali go za reinkarnację starożytnego hinduskiego mędrca. Wielu osobom łatwiej było bowiem uwierzyć, że Stalin posługuje się magiczną mocą niż zmierzyć się z prawdą, że gruziński niedoszły pop podporządkował sobie  i zniewolił całą wielką Rosję. Chociaż to jemu przypisuje się stwierdzenie:  cudów nie ma”, to sam - jak można wywnioskować -  w nie wierzył.

Przy okazji przypominam post Pawła o "okultystycznych zapędach" Hitlera (7 marca 2013) i zachęcam do jego przeczytania, a także porównania  obu postaci. Czyżby najwięksi tyrani i mordercy XX wieku nie czuli się pewnie i  dlatego szukali  wsparcia u osób ze zdolnościami parapsychicznymi?

Bartek


Grafika:
http://all-that-is-interesting.com/wordpress/wp-content/uploads/2014/10/weird-stalin-at-desk.jpg