20 września 2013

Myśli o wychowaniu



          Uczeń a problemy wychowawcze 
                          
                                                 
Więc wedle ciebie
pracę  z młodzieżą należy rozpocząć od usunięcia
trudnych, zamkniętych  w sobie, skomplikowanych ananasów.
A po dokonaniu selekcji
można się bawić  z grzecznymi  w kosi kosi łapci.
(Seweryna Szmaglewska)


Młodzież może przysparzać różnych problemów. Pewnie tak, ale nie my! Poza tym już zdążyliśmy wyrosnąć z brzydkich szkolnych pokus. Częściej zdarzają się one w podstawówce lub gimnazjum. Jakie postacie mogą przybierać problemy wychowawcze?

Awantury i bójki.Są tacy uczniowie, którzy zawsze są gotowi do kłótni, zaczepiania młodszych i słabszych.  Zabierają koledze książkę lub inną rzecz, aby go rozzłościć. Są zawsze tam, gdzie się ktoś bije albo kłóci, aby asystować lub podjudzać do bójki.
Wagary. Co bywa przyczyną wagarów? Najczęściej – niepowodzenia szkolne. One wynikają ze słabego rozwoju intelektualnego, z braków w wiadomościach z poprzednich lat, z niedostatecznej opieki domu  i szkoły. Czasem z dłuższej choroby i nieobecności w szkole albo po prostu – z lenistwa. Wagary jednak tylko pogarszają sytuację, ponieważ zaległości się powiększają.Do tego dochodzi niekończące się oszukiwanie rodziny, nauczycieli, a nawet kolegów. A to – z kolei – uczy sprytu i kłamstwa. Bywa, że wagary wynikają z chęci przeżycia przygody lub z tęsknoty za swobodą.
Kłamstwa. Wśród kłamiących są plotkarze, którzy opowiadają niestworzone historie, mniej lub bardziej nieprawdopodobne. Jest również kłamstwo kompensacyjne. Na przykład o wysokim stanowisku ojca, gdy on jest robotnikiem na budowie. Albo o wybitnych osiągnięciach sportowych brata, który dopiero zapisał się na treningi.Takie historie rodzą się z tęsknoty za posiadaniem rzeczy nieosiągalnych. Czasami też wynikają z chęci zaimponowania otoczeniu.
Zdarzają się też kłamstwa bohaterskie – w obronie bardziej zagrożonego kolegi, który uczy się słabo, a do tego, niewłaściwie zachowuje. Wtedy lepszy uczeń bierze na siebie winę, bo jest mniej zagrożony. Bohaterstwo? Chyba jednak zwykłe kłamstwo!
Kradzieże.To niepokojący sygnał, że się dzieje coś niedobrego. Uczeń kradnie, bo wzoruje się na patologicznym środowisku. Albo żyje na krawędzi ubóstwa. Albo dlatego, że rodzice są zajęci pracą  i nie mają czasu dla dzieci. Wtedy one kradną pieniądze rodzicom, aby zaimponować i przypodobać się kolegom, fundując im papierosy, kino itd.

Jaka jest rada na powyższe problemy? Odpowiednie wychowanie, czyli świadome oddziaływanie przez wychowawcę (rodzica i nauczyciela) w celu osiągnięcia zmiany w osobowości młodego człowieka. To nie jest łatwe zadanie w czasach dużej swobody danej młodzieży. Dziś są już niemodne (a nawet niedopuszczalne) stare metody wychowania czy karania. Nie wystarczy już podniesiony do góry palec rodzica i pogrożenie dziecku, aby ono zmieniło swoje postępowanie. Dlatego już „od małego” zaczynają się trudności.


Jednak – jak powiedziałam na wstępie – to nie dotyczy nas, licealistów.

Joanna

Grafika:
http://przedszkole275.weebly.com/uploads/5/3/8/8/5388055/2857096.jpeg?240                        
http://szuwarygoniadz.pl/wp-content/uploads/2014/03/wagary_od_zycia.jpg
http://polski-beztajemnic.blog.pl/files/2015/12/fc1bcb590013066349d9f7c0.jpg
http://hiper-market.blog.onet.pl/files/2013/01/zlodziej.jpg