26 maja 2018

Oglądamy filmy



                         Być dumnym? 



Ale wiem jedno:
największą klątwą tej doliny jest duma.
(Maria Merryweather)


Z psychologicznego punktu widzenia duma jest jednym  z czterech stanów emocjonalnych. Są nimi również wstyd, poczucie winy i pycha. Duma jest definiowana jako uczucie wywołane korzystną oceną określonych działań. Wzbudza w człowieku radość dzięki działaniom, myślom czy uczuciom. Patrząc pod tym kątem, duma nie jest niczym złym. Chwilowe poczucie dumy jest bardzo pozytywne: powinniśmy odczuwać satysfakcję z wykonanej pracy, z osiągnięć sportowych lub naukowych, z awansu itp. Jednak nadmierna duma może przerodzić się w pychę, której synonimem jest zarozumiałość. Jest to postawa próżności i często prowadzi do negatywnych konsekwencji. Pycha powstaje, kiedy człowiek po osiągnięciu sukcesu koncentruje się w całości na sobie. Należy jej unikać, gdyż zakłóca ona  relacje międzyludzkie. Jest to wywołane pogardliwym i bezczelnym stosunkiem do innych. Co ciekawe, pycha jest pierwszym z grzechów głównych. Innym pojęciem związanym z nadmiernym poczuciem wartości jest narcyzm. Ten stan określa się najczęściej zakochaniem w sobie. Psychologia tłumaczy narcyzm jako skoncentrowanie się na swojej wielkości i wspaniałości. Taka osoba potwierdza swój status i dominację przez manipulacje. Często jednak za maską zakochania w sobie skrywa się niskie poczucie własnej wartości. Tacy ludzie są niebywale wrażliwi na krytykę. Łatwo  ich zirytować czy urazić, wywołując tzw. narcystyczny gniew. Narcyz, broniąc obrazu samego siebie, może mieć skłonności do agresji czy przemocy. Jak widzicie, stan pewności siebie może być zarówno czymś dobrym, jak i złym. Jeśli jesteśmy dumni z naszych faktycznych zdolności i osiągnięć, nie musimy się tym przejmować. Problem zaczyna się wtedy, kiedy wywyższamy się ponad innych. Może się to przerodzić w pychę czy nawet narcyzm. Nie ma konkretnej granicy oddzielającej te pojęcia. Może warto się zastanowić, na jakim poziomie jest nasza duma. Zachęcam do rozważań w komentarzach.
Proponuję, by refleksję nad własnym poziomem dumy, pychy czy  narcyzmu rozpocząć od obejrzenia filmu Tajemnica Rajskiego Wzgórza z  2008 roku  w reżyserii Gabora Csupa. Jest to adaptacja książki Elizabeth Goudge z 1946 roku.
Jest to co prawda film familijny, ale w tej prostej historii ukryta jest głębsza myśl. Główną bohaterką jest trzynastoletnia Maria Merryweather (w tej roli Dakota Blue Richards), która po śmierci ojca wprowadza się do wuja Benjamina (Ioan Gruffudd) mieszkającego w Księżycowym Dworze. Wkrótce jednak okazuje się, że czekają ją nieprawdopodobne przygody.
Maria odkrywa, że jest ostatnią Księżycową Księżniczką, a na jej rodzinie ciąży mroczna klątwa. Dziewczynka ma czas do najbliższej pełni księżyca, by odczynić czary i ocalić dolinę, która wkrótce ma zniknąć pod powierzchnią morza. Będzie musiała przełamać również swoją dumę. Los postawi na jej drodze osoby, które spróbują jej pomóc. Jednak nie będę wszystkiego zdradzać, żeby nie zepsuć oglądania filmu tym, którzy go jeszcze nie widzieli. Mimo baśniowego klimatu film porusza problem, jakim jest duma. To ona sprawia, że rody nie mogą się pogodzić, że zakochani nie są razem, że prośba o pomoc członka innego rodu jest nie do przyjęcia.

Adriana

Grafika:
http://i1.wp.com/psicologosenmadrid.eu/wp-content/uploads/2012/03/narcisismo-tratamiento1.jpg?resize=259%2C300
https://www.babskiswiat.com.pl/zdjecia/narcyzm.jpg
https://esensja.pl/obrazki/plakaty/65243_tajemnica-rajskiego-wzgorza-400.jpg