17 lutego 2015

Kącik młodego historyka




   Holocaust na Zamojszczyźnie
 




Kiedy zwierzę zadaje ból, 
robi to   nieświadomie,  
bez złych intencji, bez poczucia,  że wyrządza zło, 
gdyż zło dla niego nie istnieje. 
Nie zadaje też bólu dla przyjemności - tylko człowiek.
                                                                                               (Mark Twain)
                           

Tuż przed feriami uczestniczyliśmy (klasa I f )   w  warsztatach pt. „Zagłada Żydów  na Zamojszczyźnie w relacjach świadków”, prowadzonych w zamojskiej Synagodze. W czasie godzinnych warsztatów  pani Ewa Koper – asystent muzealny z Muzeum – Miejsca Pamięci w Bełżcu - przybliżyła nam  tragiczny los Żydów podczas okupacji. Przede wszystkim zostaliśmy zachęceni do tego, aby poznawać historię naszego regionu.    I słusznie, bo  naród, który nie zna swojej historii, traci tożsamość. 
 
W obozie zagłady w Bełżcu od marca do grudnia 1942 roku naziści wymordowali około  500 tysięcy  Żydów, przede wszystkim z Polski, ale także z Niemiec, Austrii, Czech, Słowacji. Na zdjęciu wyżej widać niemiecką załogę obozu zagłady w Bełżcu. Poniżej natomiast  widać Samuela Kunza, numer 3 na liście Wiesenthala (tropiciela hitlerowskich zbrodniarzy wojennych). Gdy  mordował Żydów  w obozie zagłady w Bełżcu, miał 20 lat. Niemiecka prokuratura postawiła mu zarzut współudziału w zabójstwie 430 tysięcy  Żydów.
Zacznę jednak od początku, czyli od tego, kiedy i w jaki sposób ludność żydowska znalazła się na terenach Zamojszczyzny. Osadnictwo ludności wyznania mojżeszowego w naszym regionie było znacznie późniejsze niż na innych obszarach Polski. Tylko w pojedynczych miastach Żydzi zamieszkiwali tu przed wiekiem XVI: w Hrubieszowie, Krasnymstawie, Szczebrzeszynie czy Chełmie. Od połowy tegoż wieku powstawały liczne, nowe miasta prywatne zakładane przez szlachtę. Ich właściciele, chcąc zapewnić im szybki rozwój, wydawali korzystne przywileje osiedleńcze i oferowali pomoc materialną dla ludności różnych narodowości i wyznań. Żydzi osiedlali się nie tylko w prywatnych miastach,  ale również w starszych, będących własnością królewską. Społeczność żydowska  charakteryzowała się dużym przyrostem naturalnym, dlatego  przez kilka wieków  bardzo się rozrosła. W przededniu II wojny światowej ich liczba w wybranych miejscowościach wyglądała następująco: w Zamościu – 12 tysięcy, w Tomaszowie Lubelskim – 6-7 tysięcy, w Hrubieszowie – 20 tysięcy, w Szczebrzeszynie – ponad 3 tysiące, w Izbicy – około 6 tysięcy, w Biłgoraju – 5 tysięcy,   w Żółkiewce 1,5 tysiąca, w Komarowie – prawie 2 tysiące  (dane z 1921 roku). A żyli przecież i w innych miejscowościach Zamojszczyzny.

Już na początku wojny władze niemieckie wyznaczyły Lubelszczyznę na tzw. „rezerwat” dla Żydów z całej Europy. Zostali oni zamknięci w wydzielonych dzielnicach - gettach,  w których było  ogromne zagęszczenie mieszkańców, a ponadto złe warunki higieniczne  i głód, co było przyczyną epidemii. Żydzi, aby dostać cokolwiek do jedzenia, żebrali lub sprzedawali zupełnie bezużyteczne w getcie  rzeczy. Ludzie tak głodowali, że zrywali rosnące koło domu chwasty i z nich przyrządzali potrawy.
W kwietniu 1941 roku naziści wydali rozporządzenie, nakazujące żydowskim mieszkańcom Zamościa przesiedlenie się do położonej na przedmieściach Nowej Osady. Żydzi zostali zmuszeni do przestrzegania rozlicznych nakazów. Brak na ramieniu opaski z Gwiazdą Dawida, zajmowanie się handlem czy przekraczanie granic getta, narażały  ich na rozstrzelanie. Na ludność żydowską nałożono też obowiązek robót na rzecz okupanta, między innymi w obozach pracy przymusowej, utworzonych na terenie miasta i jego okolicach – Karolówce, Janowicach, Łabuniach. Prace te przekraczały fizyczne możliwości pojmanych, na porządku dziennym było bicie i poniżanie przez strażników. W 1940 roku  Niemcy zmusili młodych i silnych Żydów do pracy przy melioracji  Łabuńki. Prace wykonywano na łąkach w pobliżu Pniówka.  
Wraz z eksterminacją ludności okupanci niszczyli wszelkie obiekty kultury materialnej Żydów. Rabowali wszystko -  począwszy od biżuterii, mebli, aż po naczynia i bieliznę. Nie było miesiąca, żeby Niemcy nie nakładali na Żydów kontrybucji. Jednego miesiąca żądali, by Żydzi złożyli srebrne i złote naczynia stołowe. Innym razem chcieli cennych mebli i  futer. Wszystkie te rzeczy musiał rekwirować Judenrat (Żydowska Rada Starszych) przy pomocy policji.  Niemcy utworzyli przy Judenracie  Urząd Zaopatrywania (Besorgungsamt), który  miał organizować  wywłaszczanie Żydów. Pieniężna kontrybucja nigdy się  nie kończyła. W ten sposób Niemcy zrabowali nieszczęśliwym, zamkniętym w gettach Żydom wszystkie ich oszczędności i zasoby.  Oprócz tego Niemcy palili i wyburzali zabudowania kultowe i mieszkalne. Mężczyźni byli zabierani  do ciężkiej pracy  w fabrykach, natomiast bardzo dużo kobiet i dzieci przywożono do obozu zagłady  w Bełżcu. Ludność polska starała się pomagać Żydom, ukrywając ich w swoich domach   i  ofiarowując jedzenie, choć  za to groziła śmierć. 

Jan Karski- kurier i emisariusz Polskiego Państwa Podziemnego przebrany za strażnika dostał się do obozu tranzytowego (przejściowego) w Izbicy. Było to miejsce, gdzie przetrzymywano tysiące  Żydów przed wysłaniem ich do komór gazowych w Bełżcu   i Sobiboru.  
Oto fragmenty  jego relacji z pobytu w Izbicy:[…] Obóz jak się zorientowałem obejmował teren około półtora kilometra kwadratowego płaskiego terenu. Otoczony był solidnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, rozpiętego kilkoma rzędami pomiędzy drewnianymi słupami. […]  Mijaliśmy akurat jakiegoś starca. Siedział na ziemi nagi i rytmicznie kiwał się   do przodu i tyłu. Jego oczy błyszczały i nieustannie mrugał powiekami. Nikt nie zwracał na niego uwagi. Obok leżało dziecko w łachmanach. Miało drgawki. Z przerażeniem spoglądało dookoła. Tłum pulsował jakimś obłędnym rytmem. Wrzeszczeli, machali rękami, kłócili się i przeklinali. Zapewne wiedzieli, że niedługo odjadą w nieznane, a strach, głód i pragnienie potęgowały poczucie niepewności. Ludzie ci zostali wcześniej ograbieni z całego skromnego dobytku, jaki im pozwolono zabrać w tę podróż. Było to pięć kilogramów bagażu.

[...] Oficer SS, odpowiadający zapewne za załadunek, stanął przed tłumem Żydów.   Nogi rozstawił szeroko. „Ruhe! Ruhe! Spokój!” — wrzasnął. — „Wszyscy Żydzi mają wejść do wagonów. Pojedziecie tam, gdzie jest dla was praca. Ma być porządek. Nie wolno się pchać  ani opóźniać załadunku. Kto będzie wywoływał panikę albo stawiał opór, zostanie zastrzelony.” […] Tłum zamarł. Z tyłu rozległy się strzały. Ludzie ławą ruszyli do przodu, krzycząc przeraźliwie. Zbliżali się do drewnianego pomostu. Ludzki strumień był jednak zbyt szeroki, aby się w nim pomieścić. Esesmani otworzyli ogień. Pędzący zaczęli padać. Rozległ się głuchy tupot nóg po deskach rampy. Teraz zaczęli strzelać strażnicy stojący przy wagonach. Tłum przyhamował.

„Ordnung! Ordnung!” — wrzeszczał esesman. Pierwsi Żydzi wpadli do wagonu. Niemcy przy drzwiach odliczali ich. Po liczbie „sto czterdzieści" esesman zawył „Halt!" i dwukrotnie strzelił. Przystanęli. Pociąg powoli szarpnął i nowy wagon wtoczył się  na wysokość pomostu. Zaczęli go wypełniać nowi więźniowie. Wedle wojskowych regulaminów wagon towarowy przeznaczony był na osiem koni lub czterdziestu żołnierzy w transporcie. Upychając ludzi na siłę i bez jakiegokolwiek bagażu, można było pomieścić w wagonie sto osób. Niemcy wydali rozkaz pakowania po stu trzydziestu, ale jeszcze dopychali dodatkową dziesiątkę. Gdy drzwi nie dały się zamknąć, tłukli na oślep kolbami, strzelali do środka wagonu, wrzeszczeli na nieszczęsnych Żydów. […]


Większość Żydów przyjęła swój los biernie, bez oporu idąc na śmierć. Postawa ta wynikała częściowo z zastraszania, ale także wpłynęła na to religia i tradycja żydowska, które nakazywały przyjęcie swojego losu jako wyrok od Boga. O innych przyczynach takiej postawy  mówi Marek Edelman w książce Zdążyć przed Panem Bogiem. W czasie II wojny światowej  na ziemiach polskich zginęło łącznie 4 mln Żydów z całej Europy. Obecnie  w Polsce żyje około 15 tysięcy osób narodowości żydowskiej.  Uwaga: trzy ostatnie zdjęcia pochodzą z Izbicy.

Ania H.

Grafika:
Zdjęcie własne
http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/image/edition/18997
http://www.tygodnikzamojski.pl/dat/artykuly/2010/17671_b.jpg
http://shtetlroutes.eu/cache/dlibra/image/18764/1920x1280/
http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/image/edition/18769
http://www.holocaustresearchproject.org/survivor/images/1942%20Deportation%20of%20Jews%20to%20Izbica.jpg