Budzą niechęć
Frazy „na ten moment”, (…) „na tę chwilę”
budzą we mnie odruch zdecydowanej niechęci.
(Jan Miodek)
Zdecydowanej niechęci, czyli nieprzyjaznych uczuć względem takiego sposobu mówienia/pisania. Jest jeszcze jedna fraza z powyższej rodziny: „na dzień dzisiejszy”. Profesor Miodek mówi: „Kiedy to słyszę, to jakby mi ktoś śrubokręt wbijał w głowę”. Ja mam podobne odczucia, gdy słyszę na przykład: „mi się wydaje”, „ciężko powiedzieć” , „ubierz buty”.
Językoznawca Mirosław Bańko również uważa, że fraza „na dzień dzisiejszy” jest niewłaściwa. Ci, którzy jej używają, błędnie sądzą, że słowo „dzisiaj” jest zwyczajne, a może nawet pospolite, tymczasem „na dzień dzisiejszy” – mądre i dostojne. I tak ocenia ich sposób wyrażania się: Przedstawiciele lokalnych władz, pracownicy urzędów lub firm mówią (…) językiem, który wydaje im się bardziej staranny, „namaszczony”. Zachowania te można uznać za przejaw aspirowania do wyższego stylu, całkowicie nieudany jednak, świadczący o braku kompetencji stylistycznej i braku swobody w kształtowaniu wypowiedzi.
„Mi się wydaje (podoba…)”. Profesor Mirosław Bańko wyjaśnia: Zaimek ja ma dwie formy celownika: akcentowaną mnie i nieakcentowaną mi. Na początku zdania używa się tylko tej pierwszej, np.: „Mnie to daj” (ale „Daj mi to”). Formy mi można też użyć na początku zdania składowego, po spójniku, jeśli pada na niego akcent: „Robię tak, jak mi się podoba”. To samo dotyczy innych par zaimków: jego/go; tobie/ci. „Jego lubię” (ale „Lubię go”). „Tobie ufam” (ale „Ufam ci”). Form krótszych używa się w pozycji nieakcentowanej, form dłuższych – tylko wtedy, gdy są pod akcentem.
Ciężko/trudno. Moją zdecydowaną niechęć wzbudza nadużywanie przysłówka „ciężko” oraz przymiotnika „ciężki”. Wciąż słyszy się: ciężko powiedzieć (stwierdzić), ciężko zrozumieć (pojąć), ciężka sprawa (sytuacja)… Powinno być: trudno (y), niełatwo (y). Słowo „ciężko” zamiast „trudno” należy do języka potocznego, natomiast nie jest do zaakceptowania w wypowiedziach oficjalnych. A może takie obrazowe wytłumaczenie rozwieje wszelkie wątpliwości? Ciężka jest torba z zakupami. Ciężka może być osoba, która cierpi na nadwagę (ale jeśli niełatwo się z nią porozumieć, jest po prostu trudna). Czy widzicie już różnicę między trudnością a ciężkością?
Wprawdzie nie czuję śrubokrętu w głowie, gdy słyszę, że ktoś „ubiera buty” (sukienkę, sweter…), ale na pewno mnie to irytuje. Tego typu sformułowania to południowopolski regionalizm. Poprawna polszczyzna wymaga „włożenia butów” (sukienki, swetra…). Ubierać się – to znaczy wkładać na siebie ubranie, obuwie, nakrycie głowy. Poprawna językowo konstrukcja brzmi: ktoś, coś ubiera się – (w coś); nie: ubiera coś! Na przykład: „Ubrał się w garnitur (w dres, w kurtkę)”. Wkładać - oznacza umieścić (umieszczać) coś na kimś, na sobie; ubrać się w coś lub ubrać kogoś w coś. Zgodnie z zasadami poprawnej polszczyzny powinniśmy więc powiedzieć: ktoś wkłada coś – (komuś, czemuś) – (na coś). Na przykład: „Włożyła na siebie płaszcz. Włożyła na głowę czapkę”.
Jakie są przyczyny popełniania błędów? Przede wszystkim, niedostateczna znajomość języka polskiego. Poza tym - zamierzone (lub niezamierzone) lekceważenie zasad językowych. To powoduje, że nie tylko popełniamy błędy, ale je również powtarzamy i utrwalamy. Co robić, żeby unikać błędów językowych? Uczyć się!Dużo czytać, korzystać ze słowników (języka polskiego, poprawnej polszczyzny, ortograficznego, wyrazów bliskoznacznych, itp.) oraz być otwartym na rzeczową krytykę. Jeśli już popełnimy błąd, koniecznie go skorygujmy i wyeliminujmy!
Corrigo
Grafika:
https://i.pinimg.com/736x/c0/96/34/c09634765abbbaf28f6d23c4ca958047.jpg
https://e7.pngegg.com/pngimages/311/161/png-clipart-emoji-emoticon-smiley-thought-question-mark-smiley-smiley-thumb-signal-thumbnail.png


