6 grudnia 2017

Kącik młodego historyka




                 Jan Karski

 
Sam nie znaczyłem nic. Najważniejsza była moja misja.
(Jan Karski w wywiadzie udzielonym Claude'owi Lanzmannowi w 1978 roku)


Spektakl. 30 listopada 2017 roku w Zamojskim Domu Kultury  odbyło się przedstawienie poświęcone  Janowi Karskiemu  pod tytułem Blizny pamięci w reżyserii Jerzego Zelnika. Jako jeden z nielicznych uczniów naszej szkoły byłem na tym spektaklu, by poznać historię jednego z bohaterów II wojny światowej. W rolę Karskiego wcielili się Jerzy Zelnik i Sebastian Ryś. Spektakl zrobił na mnie piorunujące wrażenie, zobaczyłem bowiem, przez jakie męki przeszedł w tamtym okresie patriota, bohater, którego jedynym celem, była chęć służenia narodowi.
Niezwykłe życie. Jan Kozielewski, (bo tak naprawdę nazywał się Karski) urodził się w 1914 roku w Łodzi. Wychował się w katolickiej rodzinie jako najmłodszy z ośmiorga rodzeństwa. Ukończył prawo i dyplomację na Uniwersytecie Lwowskim oraz Wołyńską Szkołę Podchorążych Rezerwy. Tuż przed wybuchem II wojny światowej rozpoczął karierę dyplomatyczną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Po 1939 roku znalazł się w sowieckiej niewoli, z której zdołał się wydostać i uniknąć śmierci. Po dotarciu do Warszawy Karski zaangażował się w działalność ruchu oporu i został kurierem Polskiego Państwa Podziemnego. Dzięki umiejętności władania kilkoma językami jednocześnie i wspanialej pamięci wyruszył z misją do Polskiego Rządu na Uchodźstwie we Francji i Wielkiej Brytanii, przewożąc tajne instrukcje i rozkazy. Przyczynił się do budowy struktur Polskiego Państwa Podziemnego i funkcjonowania tej największej w okupowanej Europie organizacji polityczno-wojskowej. Nieszczęśliwie dostał się w niewolę Gestapo, w której próbował popełnić samobójstwo. Został uratowany przez żołnierzy AK. Widział na własne oczy warszawskie getto, w przebraniu ukraińskiego żołnierza był w obozie przejściowym w Izbicy, z którego Żydów transportowano do obozów zagłady w Sobiborze, na Majdanku i w Bełżcu. Pół wieku po wojnie opowiadał Maciejowi Kozłowskiemu, autorowi biografii: Spędziłem w obozie około godziny. Wyszedłem chory. Miałem napady torsji. Wymiotowałem krwią. Widziałem tam przerażające rzeczy. Nie wierzycie? Sam bym nie uwierzył, gdybym tego nie zobaczył. Karski usiłował przekazać informacje o tym, co widział w Polsce zachodnim sojusznikom, rządom Wielkiej Brytanii i USA. Jego próby zakończyły się jednak niepowodzeniem, gdyż Zachód nie rozumiał sytuacji, jaka miała miejsce na polskich ziemiach. Po wojnie Karski został w USA, gdyż nie mógł wrócić do komunistycznej Polski. Wykładał stosunki międzynarodowe na uniwersytecie w Waszyngtonie. Ożenił się z polską Żydówką Polą Nireńską, która straciła część swojej rodziny podczas Holocaustu i która niestety w 1992 roku popełniła samobójstwo. Jan Karski zmarł 13 lipca 2000 roku w Waszyngtonie.
Misja. Jan Karski był emisariuszem Polskiego Państwa Podziemnego, człowiekiem, który na podstawie obserwacji i rozmów z przedstawicielami społeczności żydowskiej przekazał Rządowi RP na Uchodźstwie pierwszy wiarygodny raport na temat zagłady Żydów i skali tej tragedii. Karski dotarł do najwyższych przedstawicieli władz alianckich, z  prezydentem USA Franklinem D. Rooseveltem na czele,  i próbował skłonić ich do przeciwdziałania akcji niemieckiej. Karski prowadził również działalność na rzecz uświadomienia zagranicznej opinii publicznej prawdy o okupowanej Polsce i działalności Polskiego Państwa Podziemnego. Karski z goryczą mówił o swoim zadaniu: Wkrótce zdałem sobie sprawę, że świat nie rozumie dwóch najważniejszych zasad polskiego oporu. […] Po pierwsze, nie mógł i nie potrafił docenić poświęcenia i bohaterstwa, jakie niosła powszechna odmowa kolaboracji z okupantem. […] Po drugie nie mógł sobie wyobrazić życia i pracy w Podziemiu. [..] A to, że w Podziemiu funkcjonuje normalne państwo z parlamentem, rządem, sądownictwem i armią, było czymś z pogranicza fantazji. W żadnym z innych okupowanych państw Podziemie nie osiągnęło takich rozmiarów jak nad Wisłą. […]. Podczas wizyty w Waszyngtonie Karski spotkał się Prezydentem USA, jak również z sędzią Sądu Najwyższego Feliksem Frankfurterem, bliskim przyjacielem Prezydenta Roosevelta. Jego celem było przekazanie prawdy o tym , co dzieje się z Żydami w okupowanej przez Niemców Europie. Jednak jego apele o ratunek dla narodu żydowskiego nie przyniosły rezultatów – większość rozmówców nie dowierzała jego doniesieniom lub je ignorowała. Karski tak zapamiętał tę rozmowę: Panie Karski - miał powiedzieć Frankfurter - Człowiek taki jak ja, który rozmawia z człowiekiem takim jak pan, musi być całkowicie szczery. Muszę więc powiedzieć, że nie jestem w stanie uwierzyć w to, co właśnie usłyszałem – w te wszystkie rzeczy, o których mi pan właśnie opowiedział.
Pamięć. O swoich doświadczeniach Jan Karski napisał książkę Story of a Secret State wydaną w 1944 roku w Stanach Zjednoczonych. Powstała też biografia Jana Karskiego napisana przez Macieja Kozłowskiego pod tytułem Emisariusz. Historia Jana Karskiego. Zdaniem Kozłowskiego: Trudno byłoby znaleźć drugiego człowieka, który odczuwał tak głęboko, boleśnie i gorzko porzucenie Polski przez aliantów w czasie drugiej wojny światowej. Jan Karski był typem człowieka, który tragicznie musiał odczuć fakt, że jego ogromne starania czynione w imieniu europejskich Żydów i jego własnej ojczyzny,(...), zakończyły się totalnym fiaskiem. Karski uważany jest za bohatera zarówno w Polsce, jak i w Izraelu. Jego heroizm nie polega jednak na zwyciężaniu, lecz na nadzwyczajnej prawości i odwadze.

W 1995 roku Jan Karski otrzymał z rąk Prezydenta Lecha Wałęsy Order Orła Białego, a 29 maja 2012 roku Prezydent Barack Obama odznaczył go pośmiertnie Prezydenckim Medalem Wolności, najwyższym amerykańskim odznaczeniem cywilnym. Żeby dowiedzieć się więcej na temat tego niezwykłego człowieka, można też obejrzeć film Karski i władcy ludzkości w reżyserii Sławomira Grünberga lub zajrzeć na stronę internetową Fundacji Edukacyjnej im. Jana Karskiego: http://www.jankarski.net/pl,  ewentualnie  na stronę http://www.jankarski.org/program/news/, która  została założona w związku z uznaniem roku 2014 Rokiem Karskiego. Uważam, że warto!

Życie  Jana Karskiego robi ogromne wrażenie, a ja podziwiam go za ogromny upór, zaangażowanie  w walkę o ludzi, których spotkał tragiczny los. Przedstawienie, które odbyło się w ZDK , przypomniało mi o tym, jak ludzie potrafili  godnie się zachowywać  w okresie wojny i jak się poświęcać dla innych. To postawa godna najwyższego uznania.

Sebastian M.

Grafika:
http://www.jankarski.org/uploads/RTEmagicC_A_Jan_Karski__od_carol_harrison.jpg.jpg
http://zdk.zamosc.pl/wp-content/uploads/2017/11/blizny_pamieci2017_www-300x192.jpg
http://cdn.jankarski.net/pictures/2013/07/db7f9963e9.jpg
http://www.jankarski.net/pl/o-janie-karskim/historia-jana-karskiego.html