15 sierpnia 2015

Co w trawie piszczy?


           

               Święto  żołnierzy



                               Żołnierską służbę trzeba pełnić twardo(...)
                               A  zmorom życia patrzeć w twarz  z odwagą.
                                                                                   (Artur Oppman)


W sobotę 15 sierpnia po raz kolejny będziemy obchodzić Święto Wojska Polskiego. Jest to szczególna data nie tylko dla polskich żołnierzy oraz  ich rodzin, ale dla całego narodu. Święto Wojska Polskiego, zwane inaczej świętem Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, wypada 15 sierpnia, w dniu kościelnego święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – w związku z tym jest to dzień wolny od pracy. Obchodzone od 1992 roku na pamiątkę bitwy warszawskiej  z 1920 roku, zwanej również „cudem nad Wisłą”, kiedy to wojska polskie rozgromiły bolszewików, zatrzymując  ich ekspansję na Zachód.

Siły Zbrojne to część państwa, bez której nie mogłoby ono funkcjonować. Zadaniem armii  jest przede wszystkim zapewnianie bezpieczeństwa państwu i jego obywatelom. Ponadto udział w stabilizacji  sytuacji międzynarodowej,  a także w operacjach humanitarnych.  Siły Zbrojne ponadto mogą brać udział w zwalczaniu klęsk żywiołowych i likwidacji  ich skutków, działaniach antyterrorystycznych. Uczestniczą w akcjach poszukiwawczych oraz  ratowania życia ludzkiego, a także  w oczyszczaniu terenów z materiałów wybuchowych  i niebezpiecznych pochodzenia wojskowego. Praca żołnierzy wymaga ciągłych szkoleń, ćwiczeń, odbywania służb, wyjazdów na poligony. W zakres jej obowiązków wchodzi też między innymi zabezpieczanie  i konserwacja sprzętu wojskowego,  w zależności od przydziału, specjalizacji  i wykształcenia: śmigłowców, samolotów, broni palnej, pojazdów lądowych, pojazdów wodnych itd.  Wojsko składa się z Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej  i Wojsk Specjalnych.
Warto wspomnieć o tym, iż  Wojsko Polskie posiada bogatą historię, w której zapisało się wielu godnych podziwu przywódców, żołnierzy, bohaterów, którym   w tym dniu także należy oddać hołd. Do przeszłości wojska należy na przykład mój pradziadek Ludwik Rogalski, który obchodzi swoje święto także między innymi 1 marca oraz mój dziadek Stefan Maszewski. Przeszłość kontynuują obecne pokolenia. Współcześni polscy żołnierze również odznaczają się męstwem, odwagą, bohaterstwem i zdolnością do wielkich poświęceń. W ostatnich latach udowadniali  to na przykład poprzez udział w misjach stabilizacyjnych  lub pokojowych: w Afganistanie, Iraku, Syrii, Libanie, Kongo, Kosowie, Bośni  i Hercegowinie oraz Czadzie. Jedną z takich osób jest mój tata, który uczestniczył  w trzech zmianach podczas takich właśnie misji. Służył on podczas pierwszej i czwartej zmiany w Iraku oraz czwartej w Afganistanie, podczas których pełnił funkcję starszego technika śmigłowców typu „Mi-8”, „Mi-17” oraz „Sokół”. Doskonale pamiętam emocje towarzyszące  mojej rodzinie podczas wszystkich wylotów taty. Każda ze zmian była trudna, jednak za najtrudniejszą  moja rodzina uważa  ostatnią z trzech. Pamiętam moje rozczarowanie i wielki żal do taty, gdy mówił mi, że znów musi wyjechać i gdy trzeci raz obiecywał mi, iż jest to ostatnia jego tura. Na jego decyzję miało wpływ wiele czynników, a  jednym z nich - nie lada wyzwanie dla wszystkich żołnierzy, jakim była misja Afganistan.  Szczególnie trudny był dla nas fakt, iż właśnie podczas pobytu mojego taty za granicą na świat miał przyjść mój obecnie sześcioletni brat. Mogę sobie tylko wyobrażać, jak mama musiała bać się o tatę przez osiem miesięcy oraz  to, co czuł mój tata, gdy Mateusz przyszedł na świat, a on znajdował się tysiące kilometrów od domu. Nigdy nie zapomnę tego najwspanialszego momentu, gdy wróciłam ze szkoły, a mój tata spał jak gdyby nigdy nic.  Albo gdy  przez telefon  powiadomił  mamę  i mnie, że wylądował  w Polsce.

Wielu Polaków doskonale zna uczucie towarzyszące udziałowi w takiej misji. Żyją tym nie tylko żołnierze, ale całe ich rodziny: żony/mężowie, dzieci, rodzice. Oni wszyscy w momencie wylotu najbliższej osoby nie wiedzą, czy nie widzą jej po raz ostatni. Dla wszystkich jest to  okres wewnętrznego rozbicia i  dłużącego się odliczania  czasu do przewidywanego terminu powrotu żołnierzy. Każda wojna pociąga za sobą ofiary. Należy jednak pamiętać, że nie są nimi jedynie osoby  poległe, ale także zaginione, czy te, które w jakimś stopniu utraciły sprawność fizyczną lub psychiczną. Wielu żołnierzy długo po misji dotyka problem stresu pourazowego.
Każdego dnia jestem dumna z mojej rodziny. Z pradziadka, dziadka i z mojego taty. Zwłaszcza mój tata jest dla mnie wielkim autorytetem i przykładem odwagi, patriotyzmu, poświęcenia oraz silnego charakteru. Misja żołnierza jest niebezpieczna, ale i piękna, ponieważ chodzi w niej o obronę najwyższych wartości. Uważam, że 15 sierpnia jest jednym z tych dni, kiedy każdy Polak powinien wziąć udział w uroczystej zbiórce oraz apelu poległych i z dumą odśpiewać „Mazurka Dąbrowskiego”.

Julka

Grafika:
http://pzdata.cdn.aikelo.com/pzdata2/Images/33260