23 listopada 2014

Oglądamy filmy


                       

                Polska kronika komuny
              




Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej,
nie czyni nikogo szaleńcem.
Istnieje prawda  i istnieje fałsz,
lecz dopóki ktoś upiera się przy prawdzie,
nawet wbrew całemu światu,
pozostaje normalny
(George Orwell)


Film Andrzeja Wajdy  Człowiek z marmuru z 1976 roku jest próbą rozliczenia z komunizmem i jednocześnie jego kroniką. Twórcą jest doświadczony   reżyser,    autor  takich wybitnych  filmów, jak: Kanał, Popiół i diament, Lotna, Wesele, Ziemia obiecana. Tym razem opowiada o specyfice Ludowej Ojczyzny, a robi  to mistrzowsko, bowiem dalszy ciąg jego opowieści Człowiek z żelaza został nagrodzony Złotą Palmą na Festiwalu w Cannes. Człowiek z marmuru również otrzymał liczne nagrody: Nagrodę Dziennikarzy dla Andrzeja Wajdy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku (1977).  Nagrodę FIPRESCI na  Międzynarodowym Festiwalu Filmowym  w Cannes (1978). Nagrodę aktorską "Kryształowa Gwiazda" dla Jerzego Radziwiłowicza na  Międzynarodowym Festiwalu Filmowym  w Brukseli (1979) oraz w Belgradzie (1979).  Na festiwalu w Belgradzie – Nagrodę główną,  a w Kartagenie (1980) – Nagrodę specjalną jury. Człowiek z marmuru został też zaliczony do najciekawszych filmów XX wieku (9 miejsce).

Przy powstawaniu filmu pracował zespół wybitnych fachowców. Autorem scenariusza jest Aleksander Ścibor-Rylski. Zdjęcia są dziełem Edwarda Kłosińskiego. Scenografię opracował Allan Starski, a muzykę skomponował  Andrzej Korzyński. Scenariusz Aleksandra Ścibora-Rylskiego jest oparty na jego noweli filmowej z 1963 roku i odznacza się  spójnością oraz pomysłowością. Tytułowym "człowiekiem z marmuru" jest - grany przez Jerzego Radziwiłowicza - Mateusz Birkut, który ze zwykłego człowieka staje się przodownikiem pracy, a  tym samym bohaterem narodowym. 25 lat później jego losem interesuje się studentka reżyserii, w którą wciela się debiutująca Krystyna Janda.  Życie niesprawiedliwie potraktowanego przez los Birkuta stanowi temat jej pracy magisterskiej. Człowiek z marmuru to pierwsza część trylogii, a wspomniany już Człowiek z żelaza oraz Wałęsa. Człowiek z nadziei to kolejne obrazy ukazujące poprzez  sylwetki  ludzi pracy socjalistyczną rzeczywistość.                
Film ma złożoną strukturę, ponieważ Wajda zastosował w nim technikę „filmu w filmie”. Przeplatają się więc w filmie dwie płaszczyzny czasowe. Reżyser wykorzystał materiały z autentycznych kronik filmowych z lat pięćdziesiątych    oraz  umiejętnie je „podrabiając”, odtworzył  i sparodiował styl   socjalistycznej propagandy. Tak więc głównego bohatera - Mateusza Birkuta obserwujemy   w często odtwarzanej  w filmie Polskiej kronice filmowej,  która była narzędziem propagandy, a więc ukazywania    społeczeństwu nowej rzeczywistości w jak najlepszym świetle. Kronika przedstawiała rozwój państwa: pracę przy odbudowie kraju oraz ludzi zasłużonych dla państwa. Użycie jej w filmie pozwala wczuć się  w nastroje panujące w Polsce w czasach stalinowskich. Innym środkiem przybliżenia socjalistycznej rzeczywistości jest ścieżka dźwiękowa, którą stanowią  powszechnie śpiewane we wczesnym komunizmie pieśni propagandowe, sakralizujące pracę. Jedną z nich jest Piosenka o Nowej Hucie. O tym, że nad Wisłą szeroką murarzy  rozgwarzył się śpiew oraz (…) sto domów wyrosło nad Wisłą i tysiąc dróg do nich na wprost. Kronika filmowa z upodobaniem podkreśla również wrogość  państw zachodnich. Widzowie mogą posłuchać lektora wykazującego wyższość sztuki socrealistycznej, której motorem i treścią jest człowiek, nad zachodnim postmodernizmem zniekształcającym formę człowieka.

Zderzając  krajobraz lat pięćdziesiątych i siedemdziesiątych, reżyser  pokazał zarówno różnice, jak  i podobieństwa między tymi dwoma okresami.  Najbardziej widoczną różnicą  jest infrastruktura miejska, która w latach siedemdziesiątych wygląda zupełnie inaczej niż tuż po wojnie. Niestety jednak jest mnóstwo  podobieństw, ponieważ system się nie zmienił. Głosowanie  bez wyboru, na które poszedł Birkut 25 lat później, wygląda podobnie,  a problem   z opublikowaniem materiału o Birkucie świadczy o  działającej wciąż cenzurze.

Film urzekł mnie swoją autentycznością. Panorama komunistycznego państwa stylizowana na film dokumentalny, porywa widza wyrazistym klimatem oraz dbałością o szczegóły. Przesłanie, jakie niesie ze sobą fabuła,  pozwala w pełni zrozumieć specyfikę ówczesnego czasu. Na pewno obejrzę pozostałe dwie części.

Daria S.

Grafika:
https://i1.fdbimg.pl/z95gvk/1500x1053_miyfr0.jpg
http://www.iluzjon.fn.org.pl/public/cache/10334-1-F-155-14-1500x-700x700.jpg
http://www.akademiapolskiegofilmu.pl/cache/images/resize_1000x1000/files/PL/Historia_Polskiego_Filmu/FILMY/Czlowiek_z_marmuru/1-F-155-13-800x800.jpg