22 stycznia 2013

Przeczytane, przemyślane, skomentowane

 
                Czy  jesteś  przesądny?

Przesądy są podporami cywilizacji.
 (Andre Gide) 


Pojęcie „przesąd/zabobon” oznacza  przekonanie o istnieniu związku przyczynowo -skutkowego między różnymi zdarzeniami. Większość ludzi wierzy w tego typu zabiegi magiczne. Mogą one stanowić sposób  zapobiegania nieszczęściu lub wręcz przeciwnie,  zdobycia  szczęścia. Przesądy powstały dość dawno, jeszcze w czasach pogańskich, aczkolwiek  na wiele z nich zwracamy uwagę do dziś. Zabobony dla wielu z nas stały się czymś zupełnie nieszkodliwym  i normalnym, gdyż  przyjęły się w naszej kulturze i tradycji. Obecna cywilizacja często traktuje je jako podporę w osiągnięciu zamierzonego celu lub  jako ostrzeżenie przepowiadające złe wydarzenie.
Odniosę się do  najbardziej popularnych przesądów.


Pechowa trzynastka. Liczba trzynaście zawiera złe przeczucie już od czasów starożytnej Babilonii. System liczbowy, którym się tam posługiwano, był oparty na numerze dwanaście (dwanaście miesięcy w roku, dwanaście godzin dnia i nocy, dwanaście znaków zodiaku). Dwunastka jest symbolem ładu, harmonii, szczęścia. Dodanie jedynki oznaczało wprowadzenie zamętu, chaosu. Trzynastka wzbudza w nas niepokój do dziś. Trzynastego dnia w kalendarzu staramy się unikać, zwłaszcza w piątek. W piątym dniu tygodnia, zgodnie z wierzeniami chrześcijańskimi, ukrzyżowano Jezusa, co było największym nieszczęściem dla chrześcijan. Niestety w 2013 roku, każdy piątek jest piątkiem trzynastego.

Czarny kot. Już w średniowieczu chrześcijanie uznawali kota za wcielenie zła z diabelskimi mocami i pomocnika czarownic. Szczególną niechęć wzbudzały czarne koty, które tępiono i uśmiercano. W dzisiejszych czasach ludzie także mają uprzedzenie do tych stworzeń. Wiele osób wierzy w przesąd, że gdy czarny kot przebiegnie im drogę, to spotka ich nieszczęście. Aby uniknąć pecha, należy ominąć niefortunne miejsce i zmienić  zaplanowaną trasę.

Stłuczone lustro. Kiedyś wierzono, że w lustrze zamieszkuje ludzka dusza, dlatego jego stłuczenie oznaczało, że została ona w nim uwięziona i nie może wrócić do ciała. Rzekomo  przeglądanie się w jego odłamkach zwiastowało chorobę i śmierć. Obecnie rozbicie tego przedmiotu wróży siedem lat nieszczęścia. Niektórzy twierdzą, iż czas trwania fatum zależy od ilości odłamków, na które zostało stłuczone. 


Spotkanie kominiarza. Dawno, dawno temu kominiarza uważano za opiekuna rodziny i zapraszano go na ślub młodej pary. Miał on być ubrudzony i stać przed kościołem. Współczesne społeczeństwo żyje w przekonaniu, że dostrzeżenie kominiarza wiąże się ze spełnianiem życzeń. Kto napotka tego pana, powinien pomyśleć o swym marzeniu i złapać się za guzik. Spełnienie owego pragnienia w dużej mierze zależy od osób napotkanych zaraz po kominiarzu. Najlepiej wypatrywać brodacza, gdyż wtedy życzenie się spełni. Natknięcie się na kobietę w okularach bądź zakonnicę skutkuje niespełnieniem się marzenia. 

Ludzie wierzą  w przesądy, ponieważ wprowadzają one odrobinę magii w zwykłą rzeczywistość. Dzięki temu szare życie staje się kolorowe, co sprawia, że nie jest nudne i monotonne.  Myślę, że na ludzkie życie nie mają wpływu przesądy, lecz my sami. Owszem, pewne rzeczy nie zależą od nas. Są nimi czas i miejsce, w którym żyjemy. Los człowieka podlega w zasadzie jemu samemu i jeśli tylko chce, może go zmienić… bo chcieć to móc!

Jak myślicie, czy warto w życiu sugerować się przesądami? Czy wierzycie w jakieś przesądy, o których nie napisałam? Zapraszam do komentowania.

Natalia

Grafika:  
http://topmejt.co.uk/wp-content/uploads/2015/03/6660463_s.jpg
http://www.lupal.pl/wp-content/uploads/2014/11/135687-bf49c7b785c81a229a5f54974dbfdd82.jpg
https://www.pkt.pl/wiz/LUB/4485683/1/background_file/1_LUB_4485683_1_.jpg