Życie na 64 polach
Szachy to walka z błędem.
(Johannes Zukertort)
Szachy to gra, w której nie ma szansy na szczęście ani przychylność losu. To gra, w której ten zwycięża, kto popełni mniej błędów. To gracz jest królem i dowodzi armią figur, której celem jest pokonanie przeciwnej strony.
Swoją przygodę z szachami zacząłem, gdy skończyłem 7 lat, kiedy to pod okiem dziadka odnosiłem pierwsze zwycięstwa, ale też zaznawałem goryczy porażki. Jeździłem na turnieje, gdzie mogłem się uczyć od innych, analizować rozgrywki szachistów i wyciągać wnioski. Jako dziecko nie rozumiałem, jakie możliwości skrywa gra królewska. Podejmowałem jednak próby zgłębiania jej na swój, choć wtedy jeszcze dość prymitywny sposób. Starałem się stworzyć własny styl gry, swoje warianty, które będą dawać mi przewagę.
Na jakiś czas odszedłem od szachów na rzecz nauki. Potem jednak, za sprawą jednego z członków rodziny, postanowiłem wrócić i ponownie skupić się na analizie gry w szachy. Zacząłem patrzeć na nią innym, bardziej dojrzałym okiem, lecz wciąż jest mi daleko do poznania jej wszystkich tajników. Zacząłem się uczyć popularnych otwarć pułapek, które wytrącały przeciwników z rytmu, co skutkowało moim triumfem. Były momenty, w których to ja przegrywałem partie za partią i wpadałem w szał. Musiałem wtedy na parę dni zrobić przerwę, tak jak trzeba się odciąć na jakiś czas od kogoś lub czegoś w życiu, aby się wzmocnić. W tamtym okresie gorsze momenty życiowe starałem się przełożyć na szachownicę i to mi pomagało.
Analizując swoją grę, sformułowałem myśl: „Błąd rodzi sukces”. Zrozumiałem bowiem, że człowiek najlepiej się uczy na własnych błędach. Dzięki szachom poznałem wiele osób, które wiele mnie nauczyły, za co jestem im wdzięczny. Dlatego lubię usiąść z kolegami i analizować tę samą partię, gdyż każdy zauważy co innego i w ten sposób uczymy się razem i szybciej, co poszerza naszą wyobraźnię. Każdy bowiem chce być coraz lepszy, ale nie wszystko przychodzi od razu. Dlatego swój postęp powinno się oceniać w dłuższej perspektywie czasu. Ważna jest rywalizacja z przeciwnikami, ale nie ma sensu porównywanie się z nimi, gdyż każdy jest inny. Nie można się załamywać po porażkach, tylko wyciągnąć wnioski, aby się rozwijać. Jestem z siebie dumny, pomimo że dalej popełniam jakieś błędy, które jednak traktuję jako lekcje na przyszłość.
Zachęcam do spróbowania swoich sił w szachach. Ta gra ma wiele zalet: poprawia pamięć, rozwija logiczne myślenie oraz kreatywność, uczy rozwiązywania problemów.
Piotr
Grafika:
https://img.freepik.com/premium-zdjecie/szachy-stojac-na-czarno-bialej-szachownicy_89681-115.jpg
https://us.123rf.com/450wm/dariai/dariai2312/dariai231200270/220745568-czarno-bia%C5%82e-pionki-szachowe-na-bia%C5%82ym-tle-ilustracji-wektorowych.jpg?ver=6



Znalezienie hobby jest czymś bardzo ważnym, ponieważ pozwala nam rozwijać swoje umiejętności oraz uczy cierpliwości i wytrwałości.
OdpowiedzUsuńSzachy wydają się być bardzo ciekawą pasją, która rozwija myślenie i daje dużo satysfakcji.
Bardzo podziwiam osoby, które grają w szachy. Ja w podstawówce również grałam w szachy ale szybko straciłam zajawkę. Warto rozwijać tak piękną pasje.
OdpowiedzUsuńSzczerze podziwiam osoby, które odnoszą sukcesy w szachach i traktują je jako swoje hobby. Kiedyś kolega zapytał mnie, czy umiem grać w szachy. Po rozegranej partii powiedział: „Pytałem, czy umiesz grać, a nie czy umiesz ruszać się pionkami” :p
OdpowiedzUsuńLogiczne myślenie muszę więc rozwijać raczej w inny sposób.
Jako osoba, która grała w szachy i brała udział w wielu turniejach, mogę śmiało stwierdzić, mimo że będzie to zapewne dla wielu osób oburzające, szachy nie są sportem choć są do tej kategorii zaliczane. Uważam ponadto, że są one grą rozwijającą inteligencję w człowieku oraz wpływającą pozytywnie na polepszenie samopoczucia.
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że zupełnie nie znam zasad gry w szachy. Tym większy podziw budzą we mnie osoby, które potrafią nie tylko w nie grać, lecz także odnosić w tej grze zwycięstwa.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się myśl, że „błąd rodzi sukces”, ponieważ to właśnie na błędach uczymy się najwięcej. Jako pasjonat chemii i matematyki często popełniam pomyłki podczas rozwiązywania zadań, jednak gdy uda mi się je odnaleźć i przeanalizować, odczuwam dużą satysfakcję z samodzielnego dojścia do poprawnego wyniku. Widać, że autor traktuje szachy bardzo poważnie i potrafi wyciągać z nich ważne życiowe wnioski. Uważam, że taka pasja może naprawdę wiele nauczyć i pozytywnie kształtować charakter.
OdpowiedzUsuńTen artykuł bardzo do mnie trafia, ponieważ jako maturzystka też często czuję, że moje życie to taka partia szachów, bo każdy błąd może mnie kosztować sporo, ale jednocześnie najwięcej się na nich uczę. Słowa Johannes Zukertort o „walce z błędem” dobrze oddają to, że sukces nie zależy od szczęścia, tylko od pracy, cierpliwości i wyciągania wniosków.
OdpowiedzUsuńTwój tekst to świetna zachęta dla każdego, kto boi się porażki. Pokazujesz, że nie trzeba być arcymistrzem, by czerpać z szachów to, co najcenniejsze: pokorę, logiczne myślenie i dumę z własnej drogi, niezależnie od tempa postępu
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się twój wpis, pokazujesz że szachy uczą cierpliwości i wyciągania wniosków z błędów.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się ten tekst, bo pokazuje, że szachy uczą cierpliwości, wyciągania wniosków z błędów i logicznego myślenia. Fajnie, że autor opowiada też o emocjach – zwycięstwach i porażkach – bo widać, że gra to nie tylko strategia, ale też nauka życia. Zachęca do spróbowania i myślę, że warto.
OdpowiedzUsuńZawsze podziwiałam osoby grające w szachy.Wydają się one być ciekawą pasją, gdzie trzeba używać dużo myślenia. Takie pasje warto rozwijać.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, że nie ma sensu porównywać się do innych – najważniejszy jest ten progres, który widzimy u siebie na przestrzeni czasu.
OdpowiedzUsuńBardzo inspirujące jest też stwierdzenie o przełożeniu gorszych momentów na szachownicę – to pokazuje, jak pasja może pomagać w trudniejszych chwilach.
Twój tekst pokazuje, że szachy są nie tylko grą, ale też ważnym elementem rozwoju i poznawania samego siebie. Podkreślasz, że błędy są naturalną częścią nauki i prowadzą do sukcesu. Całość ma motywujący charakter i zachęca innych do spróbowania gry w szachy.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy i inspirujący tekst. Pokazuje, że szachy to nie tylko gra, ale też sposób na rozwijanie myślenia, cierpliwości i radzenie sobie z porażkami.
OdpowiedzUsuń„Błąd rodzi sukces”, to bez wątpienia trafna obserwacja. To na błędach uczymy się najwięcej! Bardzo ciekawy i dobrze napisany artykuł.
OdpowiedzUsuńTekst jest spójny, szczery i wciągający, widać w nim osobiste zaangażowanie oraz autentyczne doświadczenia autora.
Bardzo inspirujący wpis pokazujący, że w szachach jak i w życiu to właśnie wyciąganie wniosków z błędów prowadzi do prawdziwego rozwoju.
OdpowiedzUsuń