6 października 2018

Przeczytane, przemyślane, skomentowane



         Czas w życiu człowieka

 
Nie bądź pewny, że masz czas, bo pewność niepewna…
(ks. Jan Twardowski)


 
Czym jest czas? Istota czasu — będącego podstawowym atrybutem rzeczywistości i ludzkiego poznania — jest niezwykle skomplikowanym problemem.  Czas to zjawisko trudne do jednoznacznego zdefiniowania i opisania. O czasie można mówić jako o zjawisku fizycznym, biologicznym, społecznym oraz psychologicznym. To chwile, następujące po sobie wydarzenia, a tak właściwie trwanie, nieuniknione zbliżanie się do czegoś, a następnie przemijanie. Jesteśmy tak przyzwyczajeni do naszego sposobu odbierania czasu, że widać to wyraźnie na poziomie języka potocznego. Ile razy w ciągu dnia mówimy, że czas płynie albo biegnie, albo że nie mamy czasu.  Odczuwanie czasu jest bardzo subiektywne i właśnie dlatego  w tym zjawisku jest  jakaś fascynująca tajemnica. Żyjemy w świecie, w którym ludzie marnują sporo czasu, a potem chcą go więcej - chcą więcej godzin w ciągu dnia, więcej dni w roku, więcej lat w życiu. Złudnie wydaje się im, że jeżeli mieliby  dodatkowy czas, mogliby naprawić każdy popełniony błąd, a co za tym idzie, mogliby osiągać swoje cele bez żadnych trudności. Czasami chcemy, aby dana chwila trwała jak najdłużej, co niestety jest niemożliwe, bo czas płynie i zmusza nas do dalszych czynności. Dlatego, że czas upływa, bardzo łatwo go tracić i marnotrawić. Innym razem czas dłuży się i wtedy szukamy sposobu na zabicie czasu, co przeważnie kończy się na wykonywaniu bezsensownych czynności, które nie wnoszą nic nowego w nasze życie. Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić  - twierdził Albert Einstein. Właśnie w tym jest wielki problem, że czas ucieka nam nieubłaganie i przybliża nas do śmierci. Nie da się tego odwrócić. Słusznie więc sądził Piotr I Wielki, że: Strata czasu jest, podobnie do śmierci, nieodwracalna. Warto zastanowić się nad rolą czasu w życiu współczesnych ludzi i ich kondycją w sytuacji ciągłego pośpiechu. Ludzi zmuszanych do  nieustannej adaptacji wciąż  nowych wyzwań technologicznych, które niekiedy przekraczają  ich  możliwości.  A może warto wrócić do starej maksymy: wszystko w swoim czasie  i wyzwolić się spod presji czasu zegarowego i wiecznego pędu współczesnych  oraz kultu młodości?
Chwytaj dzień! Zjawisko upływania czasu stało się zatem punktem wyjścia do refleksji na temat sensu życia w literaturze i filozofii. Wydaje mi się, że w temat tego artykułu idealnie wpisuje się stara, chyba wszystkim dobrze znana, dewiza Horacego : Carpe diem (chwytaj dzień), która mówi o tym, aby korzystać z każdego dnia, nie odkładać niczego na potem, bo potem może nigdy nie nadejść. Trzeba cieszyć się chwilą i tym, co się ma. Innym przykładem tego, że już w starożytności myślano nad istotą czasu oraz sposobami wykorzystywania go, są słowa Heraklita: Panta rhei (wszystko płynie). Filozof mówi nie tylko o czasie, który płynie nieubłaganie, ale również o zmienności natury oraz wszystkiego, co nas otacza. Według tej sentencji, powinniśmy cieszyć się każdą daną przez los chwilą, ponieważ ona i tak za sekundę minie. Nie tylko w starożytności życie chwilą wiodło prym wśród sposobu postrzegania czasu. Również w epoce oświecenia było chwalone  słuszne wykorzystywanie, czego dowodem mogą być słowa Jana Jakuba Rousseau: Każda chwila, która mogłaby być wykorzystana lepiej, jest stracona. Mnie przekonują również  słowa współczesnego piosenkarza Zbigniewa Wodeckiego, który daje  nam lekcję życia. Co robić? Uświadomić sobie, że jutra może już nie będzie. Nauczyć się żyć chwilą, która jest. To znaczy przyjąć, że wszystko to, co było, to było, ale już tego nie ma, a to co będzie, tak naprawdę nie musi się zdarzyć. A więc bawić się tak, jakby to był ostatni dzień naszego życia. Taka postawa dotyczy zresztą nie tylko zabawy. To ideał życia w ogóle.

Uważam, że czas jest z jednej strony naszym wrogiem, ponieważ nieustannie ucieka i nie da się go cofnąć, aby naprawić błędy z przeszłości. Jednak sądzę również, że zmusza człowieka do wykorzystywania w pełni  danych   mu   przez los cennych chwil. Życie bowiem jest kruche i  może się skończyć każdemu z nas w najmniej oczekiwanym momencie. Mam nadzieję, że moja wypowiedź  skłoni czytelników blogu do refleksji nad czasem jako ważnym aspektem funkcjonowania człowieka oraz będzie stanowić inspirację do własnej filozofii czasu.

Krzysztof

Grafika:
https://ignaciodelvallecladera.files.wordpress.com/2015/08/tiempo.jpg
https://opolczykpl.files.wordpress.com/2017/09/przemijanie.jpeg?w=660

3 października 2018

Kącik motywacji



         Uczymy się dla siebie


 
Ucz się tak, jakbyś niczego jeszcze nie osiągnął,
i lękaj się, byś nie stracił tego, co już osiągnąłeś.
(Konfucjusz)


Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu – zwłaszcza wśród młodzieży - panuje niepojęta przeze mnie moda na niewiedzę. Nikt się nawet nie wstydzi, że nie zna najbardziej  podstawowych  wiadomości  z różnych dziedzin. Do dobrego (czytaj: młodzieżowego!) tonu należy nie wiedzieć, kiedy się zaczęła i skończyła II wojna światowa, a kiedy był początek  i koniec zaborów.  Nie odróżniać powstania warszawskiego od powstania w warszawskim getcie.  Co to jest Solidarność i  kiedy był stan wojenny  - pustka w głowie na ten temat też z jakiegoś powodu nie przynosi ujmy.  Normą  jest nie mieć pojęcia, kim byli Herbert, Beksiński, Kilar, Dejmek, Kawalerowicz. To  jedynie kilka przykładów. Dorośli też nie są lepsi – jeden prezydent mówił: nie chcem, ale muszem; drugi łączył się: z narodem Joponi w bulu i w nadzieji, a trzeci powtarzał: za sobom, wziełem, gościami. Pewien polityk i prawnik wciąż raczy nas błędnymi formami: pokazujom, dajom, ja nie umie, ja nie rozumie. Wspominam jedynie o elementarnej wiedzy, bo  w bardziej zawiłe  kwestie lepiej nie wchodzić! Nie rozumiem takiej niechęci do nauki, bo przecież ma same zalety, a człowiek zawsze dzięki niej zyskuje.

Wiem, że nauka wymaga wysiłku i determinacji, ale –jeśli się zrozumie, czemu ona służy – nie wydaje się tak wielkim ciężarem. Ba! Może z czasem sprawiać przyjemność i dawać niemałą satysfakcję.  Bez trudu znajdzie się wiele wypowiedzi na jej temat. Mahomet, prorok islamu,  przekonywał: Zdobywaj wiedzę. Umożliwia ona temu, kto ją posiada, odróżnienie dobrego od zła, oświeca drogę do niebios. Jest naszym przyjacielem na pustyni, naszym towarzyszem w pustce, naszym przyjacielem w samotności. Wiedzie nas do szczęścia, podtrzymuje w biedzie, jest ozdobą wśród przyjaciół  i zbroją pośród wrogów. W  Księdze Przysłów (Biblia) czytamy: Jedna kropla wiedzy potężniejsza jest niźli morze siły. W Talmudzie natomiast:  Biedny jest tylko ten, kto nie ma wiedzy. To – oczywiście –trafne i piękne słowa, ja jednak zechcę bardziej prozaicznie uzasadnić, po co się uczymy.
Uczenie się jest rodzajem  gimnastyki  mózgu, dzięki której poprawia się pamięć.  W  trakcie zapamiętywania powstają nowe neurony, które odmładzają mózg  człowieka. Uczenie się pozwala więc  zachować sprawność umysłu oraz  właściwie  funkcjonować. Dzięki zdobytej wiedzy (teoretycznej i praktycznej) człowiek jest pewniejszy siebie i wierzy we własne możliwości.

Zdobywanie wiedzy,  rozwijanie umiejętności, a także  odkrywanie zdolności daje satysfakcję. Może też przynieść  korzyści, prowadząc do sukcesu. Oczywiście, wymagania i postawione cele trzeba dostosować do własnych możliwości. Kto zna biblijną przypowieść o talentach?  Jeśli zaprzepaści się swoje „talenty”, to skaże się na byle jakie życie i byle jaką pracę, które  będą jedynie udręką. Jeśli natomiast  nauka jest pasją, wtedy człowiek  z przyjemnością rozwija zdolności wbrew trudowi, jakiego ona wymaga. Takie doświadczenie dotyczy nie tylko  naukowców czy wybitnych artystów. Może być dostępne dla każdego. Warto też pamiętać, że nauka jest lekarstwem na nudę oraz  daje poczucie spełnienia i sensu życia.

Każdy człowiek powinien mieć ciekawość świata  oraz potrzebę poznawania czegoś nowego, a poznawanie jest właśnie nauką. Czerpie się   ją z książek, wykładów (lekcji),  ale również  doświadcza wszystkimi zmysłami. Dzięki takiemu poznaniu pogłębia się rozumienie świata, siebie oraz ludzi. Wykształcony człowiek  potrafi spojrzeć  szerzej  i mądrzej na otaczającą go rzeczywistość, która wydaje się bogatsza, ciekawsza oraz warta dalszego poznawania. Jest odważniejszy w kontaktach z ludźmi, ponieważ lepiej ich poznał i pozbywa się uprzedzeń.

Warto  pamiętać, że wiedza, która wydaje się niepotrzebna, często  się przydaje. Człowiek z rozległą wiedzą i dociekliwym umysłem ma dużo większe  możliwości  i łatwiej radzi sobie w życiu. Nie wystarczy być specjalistą w jakiejś dziedzinie – trzeba dobrze znać obcy(e) język (i), prowadzić samochód, obsługiwać komputer, być zorientowanym w różnych dziedzinach życia,  łatwo nawiązywać kontakty z ludźmi i rozmawiać z nimi na każdy temat.  

Solidna i rozległa wiedza daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, a następnie sukcesy zawodowe oraz szacunek  oraz przynależność do grupy ludzi na podobnym poziomie intelektualnym. Żeby jednak posiąść wiedzę, należy mieć wątpliwości i wciąż poszukiwać. Wisława Szymborska w przemówieniu noblowskim stwierdziła: (…) wysoko sobie cenię dwa małe słowa: „nie wiem”. (…) Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia.(…) moja rodaczka Maria Skłodowska-Curie powtarzała sobie „nie wiem” i te właśnie słowa przywiodły ją, i to dwukrotnie, do Sztokholmu, gdzie ludzi o duchu niespokojnym i wiecznie poszukującym nagradza się Nagrodą Nobla.

Myślę, że – niezależnie od wszystkiego – miło jest być mądrym człowiekiem. Dlatego nie należy uczyć się dla rodziców lub dla obiecanej przez nich nagrody. Taka motywacja jest niedojrzała i na dłuższą metę prowadzi donikąd. Trzeba raz na zawsze uświadomić sobie, że  każdy uczy się dla siebie. Niech więc powtarza słowa: nie wiem, ale takie, które motywują do rozwoju, a nie takie, które pogrążają w stagnacji i samozadowoleniu.

Scientia

Grafika:
https://educatio.edu.pl/wp-content/uploads/2017/01/blog-czy-warto-sie-uczyc-384x400.jpg
https://cdn.pixabay.com/photo/2016/03/31/19/34/brain-1295128_960_720.png