31 października 2026

Przeczytane, przemyślane, skomentowane

 

         

           Bogactwa pokoleń



Biblioteka gromadzi bogactwa wieków i pokoleń,

mogą z nich czerpać bez miary nieprzeliczone tłumy,

a nigdy nam nie poskąpi ani mądrości, ani światła.

(Jan Wiktor)


Tworzenie bibliotek (już od czasów starożytnych) było podyktowane ludzkim pragnieniem dostępu do wiedzy i kultury. W kolejnych wiekach powstawały biblioteki prywatne, klasztorne, uniwersyteckie, a  z czasem – publiczne. Najpierw miały charakter elitarny, a potem stopniowo otwierały się na szersze kręgi czytelników.  Od XIX wieku do dziś jest realizowana idea powszechnego dostępu do bibliotek, które stały się instytucjami  kultury i oświaty.

Starożytność. Najstarsze biblioteki powstały w starożytnym Egipcie i starożytnej Mezopotamii - świątynne i przyświątynne – a opiekowali się nimi kapłani, początkowo jedyni czytelnicy ksiąg. Na Wschodzie  (na przykład w Asyrii)  władcy zakładali biblioteki pałacowe, zwane „domami ksiąg”. W starożytnej Grecji tworzono zarówno biblioteki prywatne, jak i  przy świątyniach, szkołach i gimnazjonach. Regulamin  zastrzegał:  „żadna książka nie będzie zabrana na zewnątrz, ponieważ tak  przysięgliśmy.” Najwspanialsza biblioteka znajdowała się w Aleksandrii (70 tysięcy zwojów) skupiająca uczonych  oraz połączona z obserwatorium astronomicznym, ogrodem botanicznym i zoologicznym (zdjęcie wyżej: Biblioteka Aleksandryjska). W Rzymie założono pierwszą publiczną bibliotekę, w której ze zbiorów mogli korzystać wszyscy wolni obywatele, ale tylko na miejscu (wypożyczenia prezencyjne).

Średniowiecze. W tym czasie powstawały biblioteki tam, gdzie byli wykształceni  czytelnicy ksiąg, czyli przy klasztorach i uniwersytetach. Regulaminy  bibliotek klasztornych ograniczały dostęp do zbiorów – mogli z nich korzystać głównie zakonnicy. Czasem wypożyczano księgi komuś spoza klasztoru (po wypełnieniu rewersu, złożeniu przysięgi i pobraniu zastawu). W średniowieczu istniały też biblioteki katedralne, kolegiackie i parafialne. Nieocenioną rolę pełniły biblioteki uniwersyteckie, takie jak przy Akademii Krakowskiej (zdjęcie: wyżej). Pracowali w niej  znani na świecie  duchowni, politycy, prawnicy i teologowie (na przykład:  biskup Zbigniew Oleśnicki, a także Paweł Włodkowic, Jan z Ludziska, Jan Kanty, Jan Długosz).  Księgozbiory  były przeznaczone dla pracowników naukowych uczelni oraz  z czasem dla studentów (początkowo mieli oni swoje biblioteki w bursach). Były to jednak udostępnienia prezencyjne, czyli w czytelni. Średniowiecze to czas powstawania bibliotek dworskich, które były tworzone „sobie i przyjaciołom”, a prym w nich wiodły kroniki i roczniki. Niemniej  jednak były bardzo ważne, ponieważ świadczyły o zamiłowaniach  bibliofilskich  ich właścicieli , ale też o  coraz większej roli książek.

Odrodzenie – barok - oświecenie. Wynalazek druku wpłynął  na wzrost zainteresowania książkami (głównie w najbogatszych kręgach społecznych), zwłaszcza  że były tańsze i szybciej powstawały.  Czytano przede wszystkim w środowiskach akademickich  i kościelnych, ale zapotrzebowanie na  książki  było też wśród  prawników, lekarzy, nauczycieli, urzędników, kupców,  bankierów. Wzrost popularności książek odnotowano, gdy do Polski dotarły  z Europy prądy umysłowe odrodzenia. W tym czasie edukacja stała się bardzo ważna, co potwierdzają słowa króla Stefana Batorego  skierowane  ponoć do ucznia zamojskiej szkoły: „Ucz się chłopcze łaciny, a zrobię  cię mości panem”. Barokowy filozof Gottfried Wilhelm Leibniz postulował, aby biblioteka była miejscem  kształcenia się znawców  różnych dziedzin wiedzy. Ten pogląd podzielał pisarz Andrzej Maksymilian Fredro, widząc w  nauce  szansę rozwoju gospodarczego kraju. Władcy  zakładali biblioteki nadworne, które później stały się bibliotekami narodowymi. W  Polsce  charakter publiczny, ale jednocześnie elitarny, miała  Biblioteka Załuskich, ponieważ  była przeznaczona głównie dla uczonych i literatów. Na rozwój  bibliotek w XVI wieku ( przede wszystkim w kręgach protestanckich)  wpłynęła reformacja, a  w XVIII wieku – Komisja Edukacji Narodowej, która przyznała bibliotekom  dotacje  na  ich funkcjonowanie.

XIX wiek.  W tym czasie  stopniowo wprowadzano powszechną edukację, ale niestety zaborcy nie byli zainteresowani rozwojem polskiej oświaty i kultury. Ponieważ nie było wsparcia państwa,  obowiązek (i przywilej)  gromadzenia  oraz  ochrony  księgozbiorów, a także pamiątek narodowych,  spadł  na obywateli. Ogromną rolę odegrały więc prywatne biblioteki, a w II połowie XIX wieku – biblioteki powszechne (z inicjatywy towarzystw charytatywnych i  oświatowych). Cel ich działania: walka z analfabetyzmem oraz  szerzenie oświaty wśród niższych warstw społecznych (praca u podstaw). Do największych bibliotek rodowych i fundacyjnych należały: Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, Biblioteka Ordynacji Zamojskiej w Warszawie (zdjęcie: wyżej), Biblioteka Ordynacji Krasińskich w Warszawie, Biblioteka Kórnicka, Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu, Biblioteka  Czartoryskich w Krakowie. Należy podkreślić również  zasługi Towarzystwa Oświaty Ludowej, które działało  społecznie, czuwając  nad  tworzeniem i działaniem bibliotek na wsiach. Jego  pracę kontynuowało Towarzystwo  Czytelni Ludowych (polska organizacja oświatowa).

XX wiek. Wzrosło  zapotrzebowanie na książki wśród wszystkich warstw społecznych w związku ze zmniejszaniem się poziomu analfabetyzmu, co szczególnie wyraźnie się uwidoczniło  po I wojnie światowej. Wówczas biblioteki miały  do odegrania ważną rolę - ukierunkowanie mniej wykształconych i nieradzących sobie z wyborem odpowiednich lektur. W wieku XX   nastąpił znaczący  rozwój bibliotek publicznych, które włączyły się  w rozwój oświaty oraz czytelnictwa. Nie tylko szkolnictwu, ale również bibliotekom po II wojnie światowej przypadł udział w likwidacji analfabetyzmu wśród dorosłych oraz wspieranie kształcenia dzieci i młodzieży. I tak na przykład w latach 1948 – 1950 powstało 20 tysięcy bibliotek, głównie na wsi, gdzie zaniedbania były największe. Wspierane przez państwo biblioteki były instytucjami kultury, oświaty i nauki. Zdjęcie wyżej: Biblioteka Uniwersytecka w  Warszawie.

XXI wiek. Jaka będzie przyszłość bibliotek? Profesor Jadwiga Kołodziejska w książce „Szerokie okno biblioteki” napisała:  „Myślenie i pisanie o bibliotekach cechują dwie skrajności […]. Według pierwszej, biblioteki są instytucjami anachronicznymi, nieprzydatnymi w życiu współczesnym, niemającymi przyszłości. […] Drugą  skrajnością są marzenia o tym, że bibliotekę zastąpi Internet […]”  Rzeczywiście Internet wpływa na zmniejszenie liczby czytelników w bibliotekach, ponieważ  dzięki niemu  mają  oni szybki i łatwy  dostęp do informacji. Szkoda tylko, że bezkrytycznie podchodzą do tych powierzchownych, niesprawdzonych i niekiedy nieprawdziwych wiadomości. Jednak z jakichś względów to im wystarcza i dlatego jedynie kilkanaście procent społeczeństwa dobrowolnie korzysta z bibliotek. Inni z kolei powiadają, że nie muszą chodzić do biblioteki, żeby i tak skorzystać z jej zbiorów. Aby jednak czytelnik mógł pracować zdalnie,  ktoś w bibliotece księgozbiór  opracowuje, klasyfikuje, opatruje sygnaturą, włącza do bibliografii  czy katalogu, dygitalizuje. Tak więc biblioteki są potrzebne, a działają zarówno w przestrzeni fizycznej, jak i elektronicznej.

Czyżby historia bibliotek zatoczyła koło? Czy  niedługo biblioteki staną się miejscem elitarnym? Przeznaczonym dla ludzi naprawdę poszukujących wiedzy.  Dla uczniów naprawdę  uczących się  i studentów naprawdę studiujących, a nie tylko kopiujących cudze myśli.

Lectio


Grafika:

https://www.national-geographic.pl/media/cache/big/uploads/media/default/0014/77/biblioteka-aleksandryjska-fot-leemage-corbis-via-getty-images.jpg

https://www.mabpz.org/images/_INSTYTUCJE-GALERIE-kb/BJ-Krakow/Biblioteka-Jagiellonska-05b.jpg

http://muzeumpamieci.umk.pl/wp-content/uploads/2019/08/biblioteka.png

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/dd/Biblioteka_Ordynacji_Zamojskiej.jpg

https://www.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2023/09/biblioteka-uniwersytecka-w-warszawie-.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz