Kim chcę być?
Znacie to uczucie, kiedy trzeba podjąć życiową decyzję,
ale nie ma żadnej pewności, że postępuje się słusznie?
Kiedy człowiek wybiera jedną z dróg,
ale wciąż patrzy za siebie na tę drugą,
przekonany, że wybrał źle?’’
(Jodi Picoult)
Pytanie „Kim chcesz zostać, kiedy dorośniesz?” towarzyszy nam od najmłodszych lat. Rodzice, nauczyciele czy znajomi zadają je często, oczekując konkretnej odpowiedzi. To pytanie pada również wielokrotnie podczas wyboru szkoły średniej czy później kierunku studiów. Niektórzy jasno i bez wahania odpowiadają, że chcą zostać lekarzem, architektem, prawnikiem albo informatykiem. Jednak nie każdy potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Są osoby, które nie potrafią wyraźnie określić swojej przyszłości, nie wiedzą, w jakim zawodzie chciałyby się realizować, ani jaką drogą podążać. Często czują presję otoczenia i próbują dopasować się do oczekiwań innych: rówieśników, rodziny czy społeczeństwa.
Na co dzień jesteśmy otoczeni różnorodnymi wzorcami sukcesu, które widzimy w mediach społecznościowych, wśród członków rodziny czy w grupie znajomych. Obserwujemy ludzi, którzy od najmłodszych lat mają określony cel i realizują swoje plany, odnosząc sukcesy. W takim otoczeniu łatwo jest się poczuć zagubionym, jeśli jeszcze nie wiemy, jaką drogą chcemy podążać. Zadajemy sobie wtedy wiele pytań – czy lepszym wyborem będzie droga naukowa, rozwijanie własnego biznesu, a może ścieżka artystyczna? W dodatku towarzyszy nam często wewnętrzny kryzys – niepewność i lęk przed podjęciem złej decyzji. W głowie pojawiają się pytania: czy to, co wybiorę, będzie rzeczywiście tym, co chcę robić przez dłuższy czas? Czy moje zainteresowania nie okażą się jedynie chwilowe, prowadząc z czasem do znużenia? Czy zamiast satysfakcji i spełnienia nie pojawi się rozczarowanie, nieprzyjemność i poczucie straconego czasu.
Tu warto jest się zatrzymać. Prawda jest taka, że osoby, które od samego początku wiedzą, jak będzie wyglądała ich przyszłość, zapominają o tym, że jeszcze wszystko może się zmienić. Bywa, że po jakimś czasie zmieniają się pasje, marzenia. To co dziś wydaje się życiowym celem, za chwilę może być już nieważne. Dorastając zmieniamy się, a to jest potrzebne, aby odkrywać siebie i zdobywać nowe doświadczenia.
Już w młodym wieku odczuwamy silną presję ze strony rodziny. Bliskim zależy na naszym dobru, dlatego kierują nas do najlepszych szkół, zachęcają do intensywnej nauki i marzą, byśmy w przyszłości zajmowali wysokie stanowiska i dobrze zarabiali, aby godnie żyć. Nie zdają sobie jednak sprawy, jak ogromny nacisk na nas wywierają. Żyjemy w ciągłym stresie: dążymy do jak najlepszych ocen i staramy się sprostać oczekiwaniom, a jednocześnie chcemy pogodzić to z życiem rodzinnym, spotkaniami z przyjaciółmi czy własnymi pasjami. Z jednej strony staramy się być jak najlepsi a z drugiej - jesteśmy już wykończeni codziennym dążeniem do doskonałości.
Każdy ma prawo do podjęcia decyzji w swoim czasie. Nie musimy więc znać wszystkich odpowiedzi od razu. Nawet jeśli się zagubimy, to możemy zacząć od nowa i to nie jest nic złego. Jeśli ciągle nam nie wychodzi, to nie warto się poddawać, bo czasem to właśnie te najdłuższe i najbardziej kręte ścieżki zaprowadzą nas do miejsca, którego szukaliśmy. Warto skorzystać również z pomocy osoby doświadczonej – doradcy zawodowego czy psychologa. Są oni właśnie po to, aby pomóc nam odnaleźć własną drogę, spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Oczywiste jest to, że nie podadzą nam gotowego scenariusza życia, bo tylko my znamy swoje emocje i marzenia, ale mogą pomóc zrozumieć siebie. Nie należy poddawać się presji, że wszystko trzeba wiedzieć od razu, bo często najlepsze decyzje podejmuje się dopiero po czasie. To, że nie od razu ktoś wie, kim chce być, nie oznacza, że jest gorszy tylko, że trochę wolniej odkrywa, kim jest.
M.P
Grafika:
https://img.freepik.com/premium-wektory/zdezorientowani-pracownicy-niepewni-decyzji-biznesowej_160308-6899.jpg
https://img.freepik.com/vetores-premium/um-jovem-esta-pensando-em-escolher-um-caminho-e-uma-placa-de-sinalizacao-conceito-de-ideia-vetor_484720-4380.jpg



Moim zdaniem to normalne, że w wieku 16 lat nie każdy wie, jaki zawód chce wykonywać w przyszłości. Ja sama nie jestem pewna, którą ścieżkę wybrać, ponieważ nie wiem, czy nadaję się do danego zawodu i czy będzie on dawał mi satysfakcję. Dlatego denerwują mnie ciągłe pytania: „Dlaczego nie idziesz w ślady rodziców?”. Przecież wybierając zawód, powinniśmy kierować się własnymi preferencjami, zainteresowaniami i predyspozycjami, a nie oczekiwaniami innych ludzi. Dlatego też jestem wdzięczna moim rodzicom, że w przeciwieństwie do wielu innych nie wybrali za mnie profilu w liceum i nigdy nie wymagali osiągania najlepszych wyników w szkole.
OdpowiedzUsuń