4 maja 2019

Myśli o wychowaniu



                     Trudne „nie”

Dobrze sformułowany problem,
to problem w połowie rozwiązany.
(Charles Kettering)


Czy masz odwagę mówić innym to, co myślisz? A może częściej decydujesz się przemilczeć daną kwestię, żeby kogoś nie urazić? Myślę, że dobrze wiesz, jak czasem trudno jest nie ulec naciskowi otoczenia. Chciałabym przybliżyć pewien termin z psychologii, którego zrozumienie  może ci pomóc odważniej powiedzieć „nie”. Domyślasz  się o czym mówię?  Naturalnie, o  asertywności. Chcę podzielić się swoimi przemyśleniami na jej temat. Zazwyczaj asertywność definiujemy krótko jako: umiejętność mówienia „nie”. Słownik oczywiście wyjaśnia to pojęcie szerzej: to postawa charakteryzująca się wyrażaniem swoich poglądów w jasny i otwarty sposób oraz dbaniem o jak najlepsze zaspokojenie swoich potrzeb, ale z poszanowaniem zdania i potrzeb innych ludzi. Wiem, że ogólne znaczenie asertywności  jest znane, a mimo to jest  ona bardzo trudna. Dlaczego?
Myślę, że najczęstszym powodem jest nasza niechęć do odmawiania pomocy innym. Obecnie rośnie liczba  akcji charytatywnych  oraz działających w nich wolontariuszy. I to jest wspaniałe!  Niestety,  ludzi z dobrym sercem jest  łatwiej wykorzystać, ponieważ nie potrafią  odmawiać.  Gdyby to zrobili, mieliby wyrzuty sumienia. Myślą więc: Powinnam mu pomóc. Jak się sprężę, dam radę zrobić jeszcze to. Miałem mieć wieczór tylko dla siebie, ale trudno…  Takie oto refleksje mogą towarzyszyć odmawianiu komuś pomocy.  Zaryzykuję  porównaniem nękających myśli do pasożyta, który pożera od środka i nie daje spokoju. Tak to wygląda – uporczywe myśli oraz wyrzuty sumienia. Trudno być też asertywnym  z  powodu wyrzutów innych osób. Pewnie nieraz, po odmówieniu komuś wsparcia,  usłyszeliśmy: Myślałem, że mi pomożesz. Skoro to aż taki problem, to więcej nie będę cię o nic prosił.  Myślałam, że się przyjaźnimy... Takie wypowiedzi oddziałują na nas bardzo silnie i są one  przykładami szantażu emocjonalnego. Osoba formułująca pretensje (świadomie lub nie) wzbudza w nas poczucie winy  po to, aby wymusić na nas spełnienie jej prośby. Kolejnym  powodem braku asertywności  jest obawa  przed „utratą idealności”.  Chodzi tu  o lęk o to, że inni przestaną nas uważać za osoby pomocne i koleżeńskie.  Może to być również obawa przed pogorszeniem relacji ze znajomymi.  Boimy się, że odmowa może mieć zły skutek w postrzeganiu nas przez innych.
Jak sobie  poradzić z problemem? Na pewno musisz sobie uświadomić, że ty również masz swoje zdanie i potrzeby. Aby pozbyć się wyrzutów sumienia, możesz spróbować wyjaśnij  drugiej osobie swoją sytuację: Nie mogę ci dziś pomóc, bo obiecałam cioci, że zaopiekuję się jej synkiem.  Czuję się niekomfortowo, kiedy …. Mogę ci dać maksymalnie 30 minut, bo potem nie mam czasu. Taka postawa  uświadamia innym, jak jest  twoja sytuacja.  Jeśli mimo to usłyszysz: Myślałem, że się przyjaźnimy, spróbuj odpowiedzieć: Pomogłabym ci, gdybym mogła, a ty jako przyjaciel powinieneś to uszanować. I naprawdę – wierz mi - nic złego się nie stanie, jeśli odmówisz. Opinia innych się nie zmieni, a znajomości  zostaną. Zawsze masz prawo do własnego zdania! Mam nadzieję, że teraz „nie” stanie się dla ciebie łatwiejsze.

Może znacie jakieś inne trudności  w mówieniu „nie” lub sposoby  radzenia sobie z nimi?  Zdradźcie je w komentarzach.

Adriana

https://cdn.galleries.smcloud.net/t/galleries/gf-QWS5-gwC7-hqZM_naucz-sie-asertywnosci-rodzaje-zachowan-asertywnych-i-przyklady-ich-stosowania-664x442-nocrop.jpg

11 komentarzy:

  1. Ja jako osoba mająca często własne zdanie, sama mam trudności w byciu asertywnym w kwestiach pomocy innym i myślę, że poruszyłaś kluczowy problem. Post skłonił mnie do refleksji i dziękuję Ci za niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat w dzisiejszych czasach jak najbardziej aktualny ! Mam wrażenie, że dużo osób ma problemy z asertywnością i powinni oni nad nią pracować, ponieważ jest to bardzo ważna cecha.

    OdpowiedzUsuń
  3. (+)stokrotka7 maja 2019 03:53

    Mam problem z mówieniem,,nie". Nie potrafię odmówić komuś pomocy. Oczywiście czerpie z tego radość ale też cierpi na tym moje zdrowie. Czasami pomocne są mi słowa przyjaciół, którzy radzą mi odmówić i odpocząć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając tekst myślałem, że umknie ci najważniejsze czyli nie powiedzenie "nie" a przedstawienie komuś naszej sytuacji, bo ona sprawia, że nasze sumienie jest spokojne i druga osoba. Jak ktoś tego nie rozumie, że przykładowo nie masz czasu to znaczy, że niestety słaby z niego kumpel.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niektórym odmawianie kojarzy się z chęcią odrzucenia drugiej osoby. Innymi słowy, ludzie myślą sobie, że jeżeli powiemy "nie" to dla tego, że się nam nie chce. My mamy jednak swoje życie i nie musimy, a wręcz nie możemy być na każde zawołanie, bo nie taka jest nasza rola. Warto pomagać, ale warto czasem także tej pomocy odmawiać, gdyż samemu możemy się w ten sposób czegoś nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesujący post. Muszę powiedzieć,że nie jestem osobą asertywną,a naprawdę bardzo chciałabym być, bo czasem to naprawdę az się prosi zeby komuś czegos odmówić,ale jest to bardzo ciężkie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna robota Adrianno 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa, ale nazywam się "Adriana" przez jedno "n".

      Usuń
  8. (e)redaktorka12 maja 2019 10:40

    Myślę, że większość z nas ma problem z asertywnością. Warto nad tym pracować, aby nie być notorycznie wykorzystywanym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo wartościowy post. Nie chcę nikogo nakłaniać do tego, żeby zaprzestać pomocy innym ale moim zdaniem nie wolno pozwolić innym na wmawianie sobie poczucia winy czy wyrzutów sumienia. Jest to - według - mnie jeden z najbardziej okrutnych sposobów manipulacji. Stajesz się w jednej chwili ofiarą z dużym balastem psychicznym, a ten "pasożyt" żerujący na uczuciach zyskuje w obrzydliwy sposób korzyści. Proponuję przede wszystkim umiar, żeby w oczach ludzi być pomocną osobą, jednakże żeby nie stać się ofiarą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Asertywność jest trudna w zastosowaniu, przynajmniej w moim przypadku. Wydaje mi się, że ostatnio świadomie zaczynam ją wprowadzać w swoje życie, chociaż zawsze przejmowałam się zdaniem innych. Jest to ważna umiejętność aby w dzisiejszym świecie nie dać sobie "wejść na głowę".

    OdpowiedzUsuń