21 września 2018

Moje hobby, mój świat


 
               Stalowy sport




Żelazna kula na uwięzi z drutu
martwa u stopy, palce na uchwycie;
jak Dawid z procą – gotowy do rzutu
szukasz Goliata – w turnieju o życie.
(Bohdan Drozdowski, Miotacz)


Dzisiejszy artykuł chciałabym poświęcić dyscyplinie lekkoatletycznej, która stała się moją pasją. Od około dwóch lat trenuję rzut młotem. Ten sport nie jest dyscypliną popularną, chociaż utrzymuje się w Polsce na bardzo wysokim poziomie. Możliwe, że część z Was nigdy nie słyszała o rzucie młotem, dlatego postaram się przybliżyć, na czym on polega i jakie obowiązują w nim zasady.

Kilka słów o historii. Pierwsze wzmianki dotyczące rzutu młotem pojawiły się w mitologii irlandzkiej. Według zapisów Cúchulainn, jeden z najbardziej znanych irlandzkich bohaterów mitologicznych, chwycił koło wozu za oś, obrócił dookoła głowy i rzucił dalej niż kiedykolwiek to się komuś udało. Dziać się to miało podczas Tailteann Games – irlandzkich zawodów sportowych. W średniowieczu jedynym wymogiem do rzutów było użycie żeliwa z uchwytem. Dopiero w 1875 roku ustanowiono wagę młota na 16 funtów (7,26 kg) i pole do wykonania rzutu, jako okrąg o średnicy 2,135 metra. Jako konkurencja olimpijska rzut młotem pojawił się po raz pierwszy w 1900 roku w Paryżu.

Co tak właściwie nazywamy młotem? Młot lekkoatletyczny składa się z trzech części: głowicy w kształcie kuli, metalowej linki i uchwytu. Obecnie jego waga jest dostosowana do płci i wieku miotacza. Młot męski waży między 5 a 7,26 kg w zależności od kategorii wiekowej, natomiast damski od 3 do 4 kg.Do sprzętu potrzebnego do uprawiania tego sportu musimy doliczyć także specjalną rękawicę, która chroni rękę przed otarciami i ranami podczas rzutów, a także specjalne buty przystosowane do wykonywania obrotów w kole. Technika rzutu polega na stanięciu w kole tyłem do kierunku rzutu, rozpędzeniu młota poprzez zamachy nad głową, wykonaniu od trzech do czterech obrotów i wyrzuceniu młota w odmierzone pole. Podczas wykonywania rzutu zawodnikowi nie wolno nadepnąć na metalową obręcz koła. Wykonanie rzutu może wydawać się proste, jednak nic bardziej mylnego. Ten sport bazuje na mocy i technice. W skład treningów wchodzą ćwiczenia rzutowe oraz udoskonalające technikę, siłownia, ćwiczenia poprawiające dynamiczność i szybkość. Poniżej na zdjęciu: Szymon Ziółkowski podczas rzutu.
Wybitni Polacy i ich osiągnięcia. Rzut młotem jest dyscypliną mało znaną i rozpoznawaną, choć niesłusznie. To właśnie w tej dyscyplinie lekkoatletycznej Polacy dominują. Wielu komentatorów zawodów lekkoatletycznych powtarza, że polska lekkoatletyka młotem stoi. Oto kilku wybitnych sportowców rzutu młotem. Anita Włodarczyk – trzykrotna mistrzyni świata, trzykrotna mistrzyni Europy, zdobyła także dwa złote medale olimpijskie. Jej rekord życiowy to 82,98 metra. Jest to oficjalny rekord Polski, Europy i świata. Warto dodać, że pierwszy raz rekord świata pobiła w Berlinie w 2009 roku, a potem sześciokrotnie poprawiła własny wynik! To właśnie między innymi jej sukcesy przyczyniły się do wzrostu zainteresowania tym sportem. W 2016 roku wygrała Plebiscyt Przeglądu Sportowego. Malwina Kopron – wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski, zdobyła brąz na Mistrzostwach Świata w Londynie i złoto Uniwersjady. Jej rekord życiowy to 76,85 metra. Paweł Fajdek – zawodnik reprezentujący Agros Zamość, trzykrotny mistrz świata, mistrz Europy, cztery razy zdobył złoto na Uniwersjadzie. Jego rekord wynosi 83,93 metra.Sukcesy Polaków w rzucie młotem można by długo wymieniać. Na uznanie zasługują także między innymi Szymon Ziółkowski, Wojciech Nowicki i Joanna Fiodorow. Poniżej na zdjęciu medalistki Mistrzostw Świata w Londynie: Anita Włodarczyk i Malwina Kopron.
Co dały mi treningi? Na koniec chciałabym podzielić się refleksją, czym dla mnie jest ten sport. Rzut młotem wymaga cierpliwości, ciągłego doskonalenia techniki rzutów i regularnych treningów. Sama wciąż się uczę, gdyż opanowanie techniki jest dość trudne i trwa bardzo długo. Trenuję jednak, ponieważ uważam, że to wartościowy sport. Daje mi możliwość pozytywnego zmęczenia się, odstresowania i ciekawego spędzania czasu wolnego. Jest to także trening wytrzymałości psychicznej, który  uczy opanowania stresu i pogodzenia się z niepowodzeniami. Jest odskocznią od szkoły i codziennych obowiązków, kiedy mogę skupić się wyłącznie na sobie i swojej pasji. Każdy sukces na zawodach, czy chociażby pobicie rekordu życiowego o 10 centymetrów jest dla mnie powodem do radości i poczucia dumy ze swoich osiągnięć. Wiem, że przede mną jeszcze długa droga i wiele wysiłku włożonego w doskonalenie techniki, ale lubię ten sport i cieszę się, że zaczęłam uczęszczać na treningi.

A Wy, drodzy Czytelnicy, trenujecie coś lub interesujecie się jakimś sportem? Zachęcam do opowiedzenia o tym w komentarzach.

Weronika

Grafika:
https://respuestas.tips/wp-content/uploads/2011/10/martillo-de-atletismo.jpg
http://i.iplsc.com/mlociarz-szymon-ziolkowski-podczas-finalowego-konkursu/0001Q712WBS336KC-C116-F4.jpg
http://bi.gazeta.pl/im/34/2d/15/z22204724V,Anita-Wlodarczyk-i-Malwina-Kopron--Aktualna-zlota-.jpg

24 komentarze:

  1. Świetny post! Uważam, że sport którym się interesujesz jest bardzo ciekawy. Według mnie każdy powinien znaleźć coś w czym jest dobry i to trenować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, sport jest miłą odskocznią od obowiązków i daje dużo satysfakcji :)

      Usuń
  2. Podoba mi się ,że masz fajna i tak rzadko spotykana pasję. Moja pasja jest piłka nożna jak i fitness .Uwielbiam ten czas gdy mogę oderwać sie od codziennej rutyny i mogę zająć sie swoją pasja .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stokrotko, dbaj o polskie znaki w komentarzach. Nasz język jest ĄĘ :)

      Usuń
  3. Mimo,iż sport nie jest moją pasją, post przeczytałam z zainteresowaniem. Życzę Ci coraz lepszych wyników i...miejsca na podium. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Weroniko, podziwiam Cię odkąd się znamy! Zawsze zastanawiałam się skąd bierzesz czas i energię na treningi a teraz już wiem. Fajnie, że możesz w taki sposób spędzać swój wolny czas i nie traktujesz tego jako obowiązek tylko przyjemność. Trzymam kciuki za Twój dalszy rozwój w tej dyscyplinie oraz życzę aby Twój rekord nieustannie się zmieniał. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, że odnalazłaś pasję, która jest dla Ciebie niezwykle wartościowa. Nie trenuje żadnego sportu, ale kiedy znajdę wolną chwilę (jest to trudne w maturalnej klasie) jeżdżę na rolkach. Zmęczenie w moim przypadku zwalcza stres. Serdecznie polecam aktywne spędzanie wolnego czasu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Weroniko! Super, że masz pasję. Rzut młotem jest bardzo ciekawą dyscypliną, może też kiedyś spróbuję. :) Przed Tobą długa droga, ale mam nadzieję, że znajdziesz w sobie dużo motywacji i wytrwałości na kolejne lata treningów!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny post. Szczególnie trafił do mnie fragment o pozytywnym wpływie sportu i wysiłku na nasze codzienne życie. Mam dokładnie takie same odczucia jak Ty Weroniko. Bez wizyt na siłowni czy biegania, obowiązki szkolne z łatwością przytłoczyły by mnie. Przekonałem się o tym na własnej skórze. W zdrowym ciele, zdrowy duch.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów Weroniko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy post, podziwiam Cię za to, że uprawiasz tak trudny i mało popularny sport. Wiem jak to jest mieć pasję i myślę, że bez tej chwili przyjemności, ale i zmęczenia nie dałoby się żyć. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy i życzę wytrwałości w tym co robisz. Możesz być z siebie naprawde dumna. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy post. Twoje hobby jest naprawdę interesujące i oryginalne. Mam nadzieję, że odniesiesz wiele sukcesów w tej dyscyplinie i będziesz dalej czerpała radość ze swoich osiągnięć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo, że ja i sport to zupełnie dwa różne pojęcia, przeczytałem ten post z wielkim zaciekawieniem. Twoje hobby jest nietuzinkowe, i myślę, że właśnie to czyni je tak bardzo satysfakcjonującym. Mam nadzieję, że ten sport stanie się bardziej rozpoznawalny wśród Polaków, a Twój rekord - jeszcze bardziej imponujący.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój post bardzo mnie zaciekawił. Uprawiasz nietypowe hobby, które jest bardzo wymagające. Życzę dalszych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Twój post bardzo mnie zainteresował. Mam nadzieje, że dzięki ciężkiej pracy i pasji zostaniesz drugą Anią Włodarczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post o nietypowej ale pięknej pasji. Mam nadzieję, że twoje zainteresowanie tą dyscypliną nie osłabnie i życzę wielu sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz bardzo ciekawą pasję! Wielu sukcesów życzę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerze mówiąc, nie przepadam za tą dyscypliną, ale cieszy mnie, że Polacy zdobywają bardzo wysokie wyniki w tej dyscyplinie.Zdaję sobie sprawę z trudu jaki musisz włożyć w uprawianie tego sportu. Gratuluję postu i życzę Ci samych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za tą dyscypliną, aczkolwiek twój post przeczytałem z zaciekawieniem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy post! Życzę Ci dalszej radości z pasji i wielu sukcesów 😄

    OdpowiedzUsuń
  18. Wydaje mi się, że obecnie rzut młotem jest dosyć popularną dyscypliną, chociażby dzięki takim osobom jak, np. Anita Włodarczyk czy Paweł Fajdek. Sama dyscyplina wymaga na pewno wielu treningów i ciągłego doskonalenia się. Pomimo, że sam nie uprawiam żadnego sportu, to z poważaniem patrzę na osoby, które potrafią dla niego poświęcić tak naprawdę całe swoje życie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawy post! Życzę Ci wielu sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie osobiście bardziej interesują sztuki walki, mimo wszystko życzę Ci powodzenia i samych sukcesów :)

    OdpowiedzUsuń