3 października 2016

Przeczytane, przemyślane, skomentowane

                     
                     Królewska gra


Mówi się, że życie jest zbyt krótkie, by je poświęcić szachom.
Ale to już wina życia, a nie szachów.
                                                                                    (William Ewart Napier)


Szachy to jedna z najstarszych gier polegająca na przechytrzeniu przeciwnika i realizacji własnego planu. Szachy zawdzięczają swój przydomek ,,królewskiej gry”,  ponieważ uwielbiali  je:  królowa Bona, król Anglii Henryk VIII, a także caryca Katarzyna. Na pierwszym obrazie (duńskiego malarza Kristiana Zahrtmanna)  jest widoczny dwór Christiana VII. Z czasem stały się dostępne mniej zamożnej grupie społeczeństwa. W Polsce Kazimierz Wielki wydał specjalne zarządzenie  zabraniające  traktowanie  szachów  jako gry hazardowej. Pod wpływem mody na szachy panowie zaczęli nosić obcisłe spodnie o wzorze szachownicy. Zdarzało się, że rozgrywka decydowała o tym, który z kandydatów dostanie rękę panny. Obecnie szachy zyskują coraz więcej popularności, warto więc dowiedzieć się o nich czegoś więcej.

Krótka historia.  Szachy narodziły się na Wschodzie, prawdopodobnie  w Indiach w VI wieku naszej ery. Z ich powstaniem wiąże się wiele bajek, na przykład  o władcy, który stracił dla nich prawie całe królestwo.   Z czasem -  zmodernizowane - trafiły do Europy, jednak dopiero w epoce odrodzenia doczekały się swojej świetności. W tym czasie powstały pierwsze  zawody szachowe, podręczniki i rozgrywki mistrzów. Mimo to, dopiero w  1886 roku odbył się pierwszy oficjalny mecz o tytuł mistrza świata. Partię rozegrali Wilhelm Steinitz i nieoficjalny mistrz świata Johannes Zukertort pochodzący  z Polski. Niestety, nasz rodak nie zdobył mistrzowskiego  tytułu. W 1924 roku powstała pierwsza Międzynarodowa Federacja Szachowa, która funkcjonuje do dziś.  Jej zadaniem jest zrzeszenie narodowych związków szachowych z całego świata. Obecnym mistrzem świata jest 26 letni Magnus Carlsen.
Troszkę zasad.  Grę zawsze rozpoczynają białe, co daje im niewielką przewagę w początkowej fazie gry. Gracze przesuwają swoje bierki  na zmianę. Każda z nich ma określone zasady ruchu, a jej zbicie polega na wejściu własną figurą/pionem na pole, na którym stoi przeciwnik.  Gra najczęściej kończy się wygraną jednej ze stron przez zmatowanie, czyli zagrożeniem zbicia króla bez możliwości ucieczki ani ochrony bierki.  Szach to zagrożenie najważniejszej figury przeciwnika. Nie kończy gry, lecz zmusza zawodnika do ochrony bądź ruchu królem. Zdarza się jednak, że partia kończy się remisem. Dzieje się tak  w przypadku,  gdy następuje PAT (jedna ze stron nie może zrobić poprawnego ruchu żadną  z bierek znajdujących się na szachownicy,  a król nie jest zagrożony) lub powstała tzw. martwa pozycja, czyli żadna ze stron nie potrafi zmatować przeciwnika. Według mnie, najszybszym sposobem nauki jest gra z kimś, kto opanował już zasady gry.

Szachy  są znane w różnych krajach i gra  występuje w różnych odmianach. Podaję niektóre z nich. Żywe szachy. Rozgrywane na dużej szachownicy za pomocą osób przebranych za bierki. Najczęściej jest to duże widowisko znane jeszcze  w średniowieczu, szczególnie w Hiszpanii i Francji. Szachy korespondencyjne  są również jedną ze starszych odmian. Taka rozgrywka może trwać latami, bo każdy ruch szachowy jest wysyłany pocztą, co wydłuża czas gry nawet do kilku lat. W dzisiejszych czasach, taki rodzaj gry może być znacznie szybszy, kontaktując się pocztą elektroniczną lub telefonicznie. Gra „na ślepo”,  czyli bez patrzenia na szachownicę. Wymaga wielkiego wysiłku pamięciowego i myślowego. Szachy heksagonalne. rozgrywane na sześciokątnej szachownicy z sześciokątnymi polami. Zostały ulepszone w 1953 roku przez Władysława Glińskiego, dlatego nazywane są polskimi.

Szachy,  wbrew pozorom,  zawierają wiele elementów wychowawczych. Uczą odwagi i odpowiedzialności za własne decyzje. Badania wykazują, że umiejętności nabywane w czasie nauki,  jak i gry w szachy,  doskonali pamięć, uwagę, rozwija zdolność koncentracji i logicznego myślenia. Dlatego nauka gry w szachy prowadzona jest już dla dzieci w wieku przedszkolnym. W szachy grają już 4-latkowie. Na zakończenie przyznam, że bardzo lubię grać w szachy i   myślę, że to jedna z ciekawszych   form spędzania wolnego czasu zarówno dla małych,  jak i dużych. Warto się nad nią zastanowić, szczególnie, że ma bardzo pozytywny wpływ na nasz rozwój. Zachęcam do poznania tej gry i gwarantuję,  że zasady nie są skomplikowane,  a satysfakcja z wygranej  jest ogromna.

Mateusz

Grafika:

http://www.copenhagenet.dk/Images/Chr-7-Hof-1772.jpg

https://historia.org.pl/wp-content/uploads/2020/11/XVI-wieczni-szachisci-500x344.jpg

http://3.bp.blogspot.com/_e3gu0y5SmYI/TOAeNRFVs7I/AAAAAAAAFRU/fObA8HWC-fg/s1600/cornelisz.jp

30 komentarzy:

  1. Świetny post! Sama bardzo lubię grać w szachy ale nigdy nie interesowałam się historią tej gry. Nie pomyślałabym, że nasi Rodacy mieli tak duży wpływ na rozwój i aktualny wygląd szachów. Jestem pod wrażeniem. Gratuluję świetnego materiału i życzę jak najwięcej wygranych partii. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że udało Ci się zachęcić mnie do nauki gry w szachy. Nigdy nie podjęłam tego "wyzwania" i nie nauczyłam się w nie grać. Zawsze myślałam ( ale jak się teraz okazuje, niesłusznie), że są po prostu nudne, albo tylko dla tych, którzy są wybitne mądrzy. Teraz jednak mam większy zapał do nauki gry oraz widzę, że przyniesie to większe korzyści niż tylko satysfakcja z wygranej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś rozpoczęłam naukę gry w szachy, lecz zaprzestałam jej po pierwszej lekcji. Uznałam to za zbyt nudne i skomplikowane, jednak jak się dowiedziałam, chyba niesłusznie. Dzięki temu postowi może niedługo wrócę do tego zajęcia? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda nigdy nie potrafiłam grać w szachy i chyba nie dane będzie mi już poznać zasad gry na tyle, by rozegrać z kimś partię bez uczucia ogarniającej mnie beznadziei, ale podziwiam ludzi, którzy się tym pasjonują :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post, chociaż bardzo odbiegający od moich zainteresowań. Szachy to raczej gra dla ludzi spokojnych, opanowanych, którzy potrafią skupić się na grze i przewidywać kolejny ruch przeciwnika. Słyszałam, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski uznaje szachy za dyscyplinę sportu. Uważam, że sport powinien łączyć się z wysiłkiem fizycznym, ale stosowanie strategii i wysiłek psychiczny również wyzwalają adrenalinę i ducha zaciętej walki. Więc jeśli ktoś nie jest stworzony do biegania to myślę, że szachy są bardzo dobrą alternatywą. Widać, że się tym interesujesz i tak trzymaj! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się z tym, że szachy są dla ludzi spokojnych i opanowanych. Ja uwielbiam szachy, a jestem osobą energiczną, która musi cały czas coś robić! Wydaje mi się, że to stereotyp :)

      Usuń
  6. Post bardzo ciekawy, ponieważ widać, że napisał go człowiek z pasją. :) Kiedyś grałam w szachy, jednak uważam, że to nie dla mnie, przy tej grze trzeba być niezwykle spokojnym i opanowanym, a ja niestety tych cech nie posiadam i szybko sie zniechęcam. Szacun dla wszystkich, którzy interesują się tą grą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Tobą, że szachy doskonalą pamięć i odwagę, a także rozwijają zdolność koncentracji i logicznego myślenia. Sama coś o tym wiem. Gdy byłam w gimnazjum miałam problem z matematyką. Mój najlepszy kolega był "mistrzem gry w szachy" w moim gimnazjum, dlatego też postanowił nauczyć mnie grać w tą grę. Na początku nie znałam zasad i gra ta zdawała mi się bardzo nudna. Jednak po pewnym czasie, gdy zaczęłam ogrywać moich przeciwników, bardzo mi się spodobała. Przy okazji moje logiczne myślenie poprawiło się, tj. moje oceny z matematyki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szachy to bardzo ciekawa gra, zawsze chciałam się nauczyć, ale nie jest to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już jako mała dziewczynka siadałam przy kominku z moim dziadkiem i uczył mnie on zasad gry w szachy. Nidgy nie dawał mi wygrywać więc jak się można spodziewać wielokrotnie przegrywałam i obrażałam się uciekając z płaczem. Wtedy to dziadek przychodził do mnie, gładził po głowie i powtarzał, że w grze w szachy jest jak w życiu liczy się taktyka i zdolność do przewidzenia różnych sytuacji. Zawsze mówił, że mam działać rozważnie, ale nie bać się wykonać ruchu. Teraz po kilku latach to ja wygrywam w szachy, a dzięki koncentracji wyuczonej poprzez grę lepiej radzę sobie w życiu.
    Twój post bardzo mi się podoba i mam nadzieję, że i dla ciebie Mateuszu tak jak i dla mnie szachy są bardzo przyjemną rozrywką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Od lat gram w szachy, ale nigdy nie słyszałam i grze na ślepo. Chyba muszę kiedyś wypróbować, to musi być świetna zabawa. Twój post bardzo mnie zainteresował, a historia gry w szachy jest naprawdę ciekawa. Masz bardzo ciekawe hobby, osobiście nigdy nie traktowałam tego na poważnie tylko dla rozrywki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gry w szachy nauczył mnie mój dziadek. Miałam wtedy 4 lata. Od tamtej pory często z nim grywałam. Z moim ojcem też. Przez prawie 3 lata chodziłam na zajęcia w MDK. Wtedy brałam udział w licznych zawodach. Nasz nauczyciel kolekcjonował szachy. Miał ich naprawdę bardzo dużo! Między innymi posiadał szachy heksagonalne. Gra się w nie troszkę inaczej, ponieważ ruch skoczka jest lekko zmieniony (przez budowę szachownicy) i posiada się 3 gońce. Obecnie nie gram w szachy, gdyż mam problem ze znalezieniem przeciwnika o poziomie zaawansowania podobnym do mojego ;/ W wygrywaniu z nowicjuszami nie ma nic ciekawego. Jakoś nie zauważyłam, by szachy wracały do mody. Pamiętam, jak ojciec opowiadał mi o tych wszystkich starszych ludziach grających w parkach i nad Łabuńką. Siedzieli całymi dniami i przesuwali figury na stołach-szachownicach przytwierdzonych na stałe do ziemi. Słyszałam w radiu, że rada miasta przegłosowała projekt wybudowania kilku takich stołów w naszym parku. Ciekawe kiedy to zrobią, może na wiosnę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tym projekcie, ale zapowiada się interesująco. Szachy to wspaniała gra. Sama kiedys bralam udzial w konkursie, ale zapewne nie dalabym rady Cię pokonac,bo dawno grałam. Ciekawy post :) polecam tym, którzy jeszcze nie mieli okazji pograć do spróbowania swoich sił !

      Usuń
  12. Nie wiedziałam,że szachy mają tak ciekawą historię.Byłam kiedyś na obozie szachowym,lecz nie nauczyłam się niestety grać gdyż w trakcie nauki uznałam,że chyba jednak nie nadaję się do gry :) aczkolwiek zazdroszczę osobom które odnoszą sukcesy w tej grze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post. Myślę, że warto go przeczytać i dowiedzieć się, ile korzyści płynie z gry w szachy. Sama chciałam nauczyć się w nie grać, ale zawsze wydawało mi się to zbyt trudne. Często obserwowałam znajomych jak grają i nie wiedziałam, o co chodzi. Dzięki przeczytaniu tego wpisu zastanowię się jeszcze raz nad nauką gry w szachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba nieświadomie czekałam na post o szachach, chciałam dowiedzieć się, jakie są zasady gry w szachy. Zawsze dziwiłam się jak osoby grające w tę grę umieją zapamiętać gdzie mogą się ruszyć swoim "pionkiem". Zadziwiające było dla mnie-i dalej jest, chociaż teraz już mniej po przeczytaniu Twojego postu- jak można wygrać w szachy. Dla mnie to wielka niewiadoma. Chciałabym nauczyć się grać w szachy, chociażby ze względów -być może- lepszych wyników w nauce, jednak tak jak napisałeś " Według mnie, najszybszym sposobem nauki jest gra z kimś, kto opanował już zasady gry.", nie znam osoby, która mogłaby mi pomóc. Masz ciekawe hobby,nawet zazdroszczę Ci umiejętności gry w szachy :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając ten post zaczęłam wspominać moje dzieciństwo. Pamiętam jak wraz z moją młodszą siostrą uczyłam się grać z kartką w ręce. Pamiętam również, jak z koleżanką grałyśmy w szachy, czekając w bibliotece na autobus. Może wydawać się to dziwne, ale dzięki temu wpisowi wróciły moje wspomnienia z podstawówki i gimnazjum. Zdecydowanie zgadzam się z tym, że szachy "uczą odwagi i odpowiedzialności za własne decyzje". Myślę też, że uczą cierpliwości, opanowania i kreatywnego myślenia.
    Szczerze mówiąc, zapomniałam o tej grze, ale teraz przez te wszystkie miłe wspomnienia, przy chwili wolnego czasu zagram wraz z siostrą, która uwielbia grać w gry planszowe. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mateuszu, gratuluję udanego artykułu! :)
    Od dawna znałam twoją pasję, dlatego bardzo się cieszę, że przybliżyłeś nam wszystkim historię gry w szachy.
    Mam nadzieję, że niedługo rozegramy "partyjkę" i porównamy nasze umiejętności.
    Życzę sukcesów.
    D.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na samym dnie mojej szuflady zalega komplet starych szachów.Nie pamiętam czy kiedykolwiek miałam okazję osobiście z niego skorzystać.Pamiętam jednak zimowe wieczory,kiedy do mojego rodzinnego domu przychodził wujek na "mały meczyk" z moim tatą.Nigdy nie miałam odwagi przerywać im gry i poprosić o wyjaśnienie zasad,lecz był to błąd.Artykuł nadrobił moje zaległości!Może teraz jesienne popołudnia nie będą kojarzyć się z szarą rzeczywistością...Zamiast przed ekranem komputera czy telefonu,będę je spędzać w gronie najbliższych przy wspólnych rozgrywkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdarzyło mi się grać w te "żywe...warcaby?" (nie mieliśmy przebrań więc zmiana gry wyszła na dobre). Często grywałem z siostrą czy bratem. Zabawa jest przednia jednak szybko męczy. Hmmm... Nasuwa się stwierdzenie, że myślenie boli :D ale jest to taki sam wysiłek czy może większy niż podczas nauki. Wymagają one silnego skupienia i umiejętności przewidywania ruchu przeciwnika który będziemy mogli wykorzystać przeciwko niemu... Ale w rzeczywistości jest tak "Tym mogę tu... O nie! Nie zauważyłem..."

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo interesujący post. W dzieciństwie mama uczyła mnie i moją siostrę grać w szachy. To szalenie zacny pomysł na spędzenie wolnego czasu. Można się dobrze bawić, a zarazem doskonalić pamięć i logiczne myślenie, które jest tak ważne w dzisiejszych czasach. Kiedyś lubiłam grać w szachy, lecz przez inne obowiązki zapomniałam o tym sposobie rozrywki. Muszę przyznać,że zawsze miałam problem z zapamiętaniem reguł i ruchów pionków. Było to dla mnie swego rodzaju ''konikiem''. Chociaż przez upór w dążeniu do celu z gry na grę wyglądało to coraz lepiej.
    Dzięki temu wpisowi przypomniałam sobie o niedzielnych wieczorach spędzanych z rodzicami, bądź z siostrą na wspólnych rozgrywkach. Dlaczego,by nie wrócić do tych chwil? Zmotywowałeś mnie do działania Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szachy kojarzą mi się głównie z królewskością. Kiedyś słyszałam, że są nazywane królewską grą. Nigdy nie pomyślałabym, że szachy mogą nam dać tak wiele korzyści. Kiedyś umiałam grać, ale teraz nie pamiętam już reguł. Ten post zachęcił mnie do przypomnienia sobie zasad i kupna szachownicy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szachy to świetna gra, która pozytywnie wpływa na rozwój logicznego myślenia. Gdy byłem młodszy często grywałem w szach z moim tatem, ale nieliczne partie kończyły się moją wygraną. Sachy miały także wpływ na rozwój sztucznej inteligencji. Powstały komputery zaprogramowane do gry w szachy takie jak skonstruowany przez IBM Deep Thought oraz ulepszony następca - Deep Blue. Ten drugi jako pierwszy w historii wygrał partię oraz później mecz z ówczesnym szachowym mistrzem świata i chyba najbardziej znanym szachistą w dziejach - Garri Kasparowem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Szachy.. Nigdy w nie nie grałam. Kiedyś chciałam się nauczyć, jeszcze jak byłam dzieckiem i grywałam w prostsze warcaby. Teraz nie mam zbytnio czasu na to, a i zainteresowania się zmieniły. Mimo wszystko warto było przeczytać post i dowiedzieć się kilku na prawdę ciekawych informacji. Może kiedyś ktoś mnie jeszcze nauczy w nie grać..

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś grałam w szachy, a nawet odnosiłam duże sukcesy w tej grze (a jak się okazuje również sporcie). Jeździłam na konkursy do różnych miast i wracałam zawsze z jakimś medalem czy dyplomem. Jest to dość trudna gra, choć nie wydaje się na pierwszy rzut oka. Trzeba mieć zdolność logicznego myślenia i przewidywania ruchów przeciwnika. Zaprzestałam jednak grać, a z czasem się zapomina, teraz gdybym miała wrócić do tej gry musiałabym dużo ćwiczyć, aby znów być na takim poziomie jak dawniej. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie zawsze szachy były zbyt skomplikowane, więc wybierałam warcaby, ale myślę, że teraz jest dobry czas na naukę :) Świetny post! Widać, że to prawdziwa pasja autora :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama dobrze pamiętam jak w dzieciństwie lubiłam grać w szachy z moim wujkiem.Niby taka nie pozorna gra ale pobudzała myślenie.Poczatki bywały trudne:te częste porażki. Jednak nigdy mnie nie zniechęciły do dalszej gry. Najbardziej nie lubiłam tych białych pionków gdyż to one zaczynały grę,dlatego starałam się wylosowywać te czarne.:D Niestety nie zawsze było to możliwe. Są to miłe wspomnienia do których lubię powracać. Tym bardziej,że już nie gram w szachy od dłuższego czasu. Chociaż jest to dobry pomysł na chłodne dni,gdy dopada nas nuda.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo interesujący post, myślę że każdy z nas powinien nauczyć się grać w szachy.Ta królewska gra bardzo rozwija - kształtuje pamięć, wyobraźnię zdolności strategiczne, taktyczne, planowanie oraz widzenie przestrzenne. Zwiększa aktywność umysłu, pobudza umiejętność logicznego myślenia. Przede wszystkim jest to świetna rozrywka i ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Szachy to niezwykle ciekawa gra! Dzięki niej możemy rozwijać się, pobudzać nasz mózg do myślenia, co skutkuje umiejętnością logicznego myślenia, a nawet szybszą analizą poszczególnych spraw. Fakt, że szachy powstały w Indiach był mi znany, ale nie wiedziałem, że powstawały bajki w związku z ich powstaniem. Pamiętam, jak postanowiłem wziąć udział w turnieju szachowym. Byłem wtedy uczniem trzeciej klasy szkoły podstawowe. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że nie miałem żadnej wiedzy na temat tej gry. Nie znałem żadnych zasad; te poznałem dopiero w pierwszej rozgrywce, kiedy to mój przeciwnik wytłumaczył mi w skrócie na czym to polega i jakie ruchy mogę wykonywać poszczególnymi pionkami. Zająłem wtedy czwarte miejsce, co było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Bardzo spodobała mi się ta gra. Mój dziadek był w nią bardzo dobry. Nasz wspólny wieczór nie mógł obyć się bez partii szachów. W ten sposób dziadek rozbudził we mnie iskierkę pasji.

    OdpowiedzUsuń
  28. Warto zagłębiać się w rozrywkę, która rozwija nasze możliwości intelektualne i dobrze (produktywnie) zapełnia nam czas. Sam często gram w szachy i przyznam, że jest to o wiele bardziej zaawansowana gra strategiczna niż chociażby "Monopoly" czy "Scrabble" :P

    OdpowiedzUsuń