3 kwietnia 2016

Językowe potyczki

      
          Profesjolekt  lekarzy


    

                          
                        Są słowa, które trudno przeczytać 
i  jeszcze trudniej wypowiedzieć. 
Studenci medycyny uczą się ich niemal  jak obcego języka, 
powtarzając sylabami: (…)
fakoemulsyfikacja zaćmy
ze wszczepem z trabekulektomią
i irydektomią przeciwjaskrową.
                                                                     (Agata Pustułka)


                                                              II  NAGRODA
          W  VII SZKOLNYM KONKURSIE WIEDZY O JĘZYKU POLSKIM
 
Szanowna Komisjo, Drodzy Słuchacze!    
Chociaż może powinnam  raczej zacząć: Potencjalni Pacjenci. Każdy z nas miewa bowiem  problemy zdrowotne. W momencie, kiedy domowe sposoby przestają działać, udajemy się do lekarza. Czasami to zwykłe przeziębienie, czasem jednak sprawa jest poważna i trafiamy do szpitala. I wtedy najczęściej jesteśmy bombardowani niesłychaną ilością niezrozumiałych słów i mrożącymi krew w żyłach nazwami chorób. Język używany przez lekarzy jest dla nas niczym czeski film.

W swojej pracy,  razem z głównym bohaterem serialu medycznego Dr House i personelem szpitalnym    z  Chirurgów, chciałabym zgłębić ten temat. Wcielmy się na chwilę w postać słynnego diagnosty Gregorego House’a. Wczesny ranek. Dzień rozpoczynamy od przeraźliwego pisku szpitalnego pagera, który, niczym całodobowa sekretarka, na bieżąco dostarcza nam gorących informacji. Oho, to Ordynator, potocznie zwany Papą Smerfem. Zapowiada się ciekawy dzień. Szklane drzwi szpitala klinicznego Princeton - Placeboro, który stał się dla House’a domem, rozsuwają się. Od początku panuje tam gwar i zamieszanie.  W poczekalni widzimy oczekujące rodziny pacjentów, pomiędzy którymi krzątają się Panie Pigułki. Tę nazwę nadali im lekarze i choć brzmi ona sympatycznie, to jednak delikatnie umniejsza jakże znaczącą rolę pielęgniarek.  House jest najlepszy. Dostaje tylko nietuzinkowe przypadki. Jednak w żargonie medycznym lekarze tacy jak on są określani jako Krokodyle – okrutni, bezpośredni, zdystansowani, bez serca. W pewnym sensie taki jest. Każdy pacjent jest dla niego tylko sprawą. Określany w serialu jako przypadek stanowi jedynie zagadkę, którą trzeba rozwiązać. Diagnoza to układanka, a objawy, ich przyczyny i skutki są puzzlami.

Kolejny pacjent z  problemami na autostradzie. Cała dzielnica stoi w korku. Ciężarówki, karetki  i inne pojazdy nie  mogą dojechać. A to wszystko przez zatkane rury. Ale co to ma wspólnego z medycyną? Można by powiedzieć, że to arterioskleroza w błonie wewnętrznej i środkowej tętnic, paraliżująca pracę całego układu krwionośnego, która spowodowała niedotlenienie części obszaru mięśnia sercowego i jego martwicę. Ale po co jeszcze bardziej straszyć pacjenta. Język lekarski ma cechy stylu naukowego i jest przesiąknięty obcojęzycznymi zapożyczeniami, zwłaszcza z języka łacińskiego. W takiej wersji nawet najdrobniejszy uraz brzmi bardzo poważnie i może budzić przerażenie. Weźmy najprostszy przykład: dystorsja stawu skokowego. Myślę, że każdy z nas poczułby się spokojnie słysząc od razu, że chodzi tylko o skręconą kostkę.  Ogólnie dowiedzionym faktem jest to, że mniej boimy się rzeczy, które znamy. Wrócę jednak do poprzedniego przykładu drogowego… Z korkiem samochodowym chyba każdy miał do czynienia. Autostrada to naczynia krwionośne, w których poruszają się ciężarówki transportujące tlen, czyli erytrocyty, leukocyty, a więc straż pożarna przyjeżdżająca na miejsce wypadku i wiele innych pojazdów. Zatkane rury to tętnice zalepione przez blaszki miażdżycowe, natomiast dzielnica to układ narządów, w tym wypadku układ krwionośny.

Życie w szpitalu budzi się tak naprawdę dopiero, gdy pacjent przestanie być stabilny, czyli gdy jego życiu zacznie zagrażać niebezpieczeństwo. Zwiastują to alarmujące dźwięki maszyn monitorujących stan zdrowia chorego. Serce przestaje bić. Zaczyna się gimnastyka. Tak lekarze określają reanimację. Kiedy jednak nic nie pomoże, będą strzelać. Ładują łyżki i strzelają prosto w serce chorego, czyli rozpoczyna się defibrylacja. Pacjent stabilizuje się, jednak bardzo często okazuje się, że niezbędna będzie operacja. Graliście kiedyś główną rolę  w sztuce? Mieliście własny recital? Tak właśnie przebiega operacja, nazywana często przedstawieniem teatralnym. Wszystkie oczy asystentów, pielęgniarek skierowane są na was. Musicie zrobić to, co chcą zobaczyć. Sala operacyjna przez chirurgów jest często określana jako scena teatralna, a on sam jest niczym aktor czy dyrygent. Znajdują się tam odpowiednie dekoracje i nakrycia stołu operacyjnego, kostiumy i maski w postaci lekarskich kitlów, skalpele  i inne narzędzia jako rekwizyty dopełniające całości. Trzeba jeszcze stworzyć choreografię, czyli z ogromną precyzją zaplanować każde cięcie. Jedyna różnica polega na tym, że w chirurgii nie ma próby generalnej.
Jednak praca lekarza, a zwłaszcza chirurga, najbardziej komplikuje się  w momencie konfrontacji z pacjentem lub jego rodziną, szczególnie jeśli trzeba przekazać złe wieści. Wymaga to wiele cierpliwości, siły psychicznej, ale przede wszystkim empatii. W związku z tym lekarze dopuszczają się drobnych oszustw i niedopowiedzeń, nierzadko wykorzystując  w tym celu eufemizmy. Często nie wspominają o bólu pooperacyjnym, mówiąc jedynie o  pewnym dyskomforcie. Najczęściej jednak używają eufemizmów, kiedy trzeba poinformować o śmierci pacjenta. Mówią wtedy, że zasnął, odszedł, już się więcej nie obudzi lub chyba najczęściej:  zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy…

Podsumowując swoje wystąpienie, dochodzę do wniosku, że  nie da się jednoznacznie określić cech profesjolektu lekarskiego. Jest on bardzo zróżnicowany w zależności od specjalizacji lekarskiej  i osoby, z którą rozmawia doktor. Jedno jest pewne. Musi być on bardzo wyważony, gdyż źle dobrane słowa mogą wzbudzić panikę u pacjenta i pociągnąć za sobą poważne skutki. Wiele nieporozumień na linii lekarz -  pacjent wynika z różnic w wykształceniu, ale, jak pokazują badania, przede wszystkim ze strachu pacjenta i hipochondrii. I właśnie dlatego lekarze stosują eufemizmy czy obrazowe porównania, żeby zmniejszać odczucie strachu i dotrzeć do pacjenta. Pamiętajmy, że do komunikacji potrzebne są jednak dwie strony i w dużej mierze porozumienie zależy także od nas, potencjalnych pacjentów.

Jagoda

Grafika:
http://tapeta.filmweb.pl/130177/dr_house_wallpaper6_1024.jpeg
https://i1.wp.com/seriale.news/wp-content/uploads/2016/04/Greys-Anatomy-Chirurdzy.jpg?resize=777%2C437

59 komentarzy:

  1. Z przyjemnością obejrzałam wystąpienie Jagody podczas konkursu i muszę przyznać, że jej praca wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Świetnym pomysłem było wplecenie elementów z serialu "Dr House", który jest znany i lubiany przez szerokie grono odbiorców.
    Jeszcze raz serdeczne gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post, który wyjaśnia jak źle dobrane słowa mogą wpłynąć na człowieka w trudnej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdarzyło mi się grać główne role w kilku przedstawieniach. Jednak nigdy nie chciałabym, aby to na mnie były zwrócone oczy wszystkich chirurgów podczas operacji :)
    Jestem zachwycona pomysłowością autorki. W pełni zasłużona nagroda. Gratulacje Jagoda!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo spodobał mi się ten post. Czytałam go z zaciekawieniem. Tekst nie nudzi, lecz pobudza naszą wyobraźnię. Dzięki tym porównaniom można wyobrazić sobie, co się dzieje w ludzkim organizmie. Naprawdę bogate słownictwo i duża wiedza na temat medycyny i chirurgii. Świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesująca praca, wszystko jasno i dokładnie wytłumaczone.
    Masz rację, że lekarze nie zawsze mówią wprost, ale może jest to lepsze, ludzie lepiej przyjmują złe wiadomości powiedziane w trochę nie dosłowny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje gratulacje Jagoda! Podziwiam ludzi którzy mają tak rozległą wiedzę na temat medycyny.Post jest ciekawie opracowany i naprawde można sie z niego dużo dowiedzieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobrze i ciekawie napisana praca! Jako przyszli lekarze będziemy musieli się nauczyć języka lekarzy. W telewizji jest dużo seriali o tematyce medycznej i możemy się z nich wiele rzeczy dowiedzieć. Praca Jagody świetnie oddaje realia pracy doktora. Jest to bardzo ciężki i odpowiedzialny zawód,dlatego słowa grają w nim kluczową rolę. Gratulują Jagoda II miejsca i świetnej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki temu postowi dowiedziałem się nieco o fachu, jakim jest służba choremu dzięki ciekawym i trafnym porównaniom. Aby móc zostać lekarzem, trzeba być empatyczny wobec cierpiących ludzi, ale także mieć silną psychikę, aby umieć znieść ich ból.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy post. Dzięki niemu dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o branży medycznej. Post jest napisany w taki sposób, że chce się go czytać. Medycyna to moim zdaniem jedna z ciekawszych dziedzin nauki. Interesuje mnie ona i mimo tego, że jestem w klasie matematyczno-fizycznej rozwijam się trochę w tej dziedzinie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie da się ukryć, że lekarze muszą znać swój ,,fachowy" język. Mówią o bardzo ważnych rzeczach- naszym zdrowiu. A wszystko co lekarz powie pacjent na pewno zapamięta i będzie przeżywał. Brak precyzji w ich relacjach może wpłynąć na stan psychiczny pacjenta. Po za tym zazdroszczę autorowi postu tak barwnego języka wypowiedzi...bardzo przyjemnie się czytało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś rozmyślałem nad tym, czy nie pójść w stronę medycyny, jednak nie jestem osobą, która by się nadaje do takiej pracy. Szacunek i podziw, dla ludzi - lekarzy, którzy na co dzień ratują nam życie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekaw.a praca, która pokazuje jak ważny jest dobór języka, nawet tam gdzie mogłoby się wydawać, iż jest on nieważny, czyli w medycynie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Post dobrze ukazuje zaawansowanie języków naukowych, a następuje to, ponieważ nauka cały czas ewoluuje i wymagane są coraz to bardziej szczegółowe określenia danych działań lub rzeczy. Postępuje to w każdej branży.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy post, który przyjemnie się czyta, ze względu na dobrze dobrane i bogate słownictwo. Interesujące jest to,że lekarze muszą dobierać odpowiednio słowa w różnych sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Praca Jagody świetnie oddaje realia pracy lekarza. Bardzo ciekawy post. Gratuluję drugiego miejsca. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. #olamazurek3213 kwietnia 2016 11:58

    Brawo Jagoda, świetny post. Jestem na profilu medycznym i bardzo zaciekawiło mnie w jaki sposób porozumiewają się lekarze i jak dobierają słowa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Post jest bardzo pouczający! Dzięki niemu możemy się dowiedzieć wielu rzeczy o pracy lekarzy oraz o medycznych nazwach chorób. Petydyna potocznie nazywana "Głupim Jasiem" jest narkozą, którą podaje się przed operacją. Odurza ona człowieka, aby nie był do końca świadomy, że odczuwa ból.
    Dzięki programom takim jak: "Dr. House", "Szpital", "Chirurdzy","Na sygnale" możemy dostrzec w jaki sposób pracują lekarze oraz zapoznać się z różnymi przypadkami chorób jakie spotykają ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy post.Porównanie układu krwionośnego do autostrady jest bardzo niespotykane i pomysłowe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ulega wątpliwości, że zawód lekarza to jeden z najtrudniejszych zawodów świata. Przecież chodzi tu o ludzkie życie, dlatego potrzebna jest wiedza i doświadczenie. Bardzo interesujaca praca Jagodo. Szczegolnie zaciekawiło mnie porównanie operacji do przedstawienia teatralnego. Post pokazuje, że lekarz to nie tylko człowiek posługujący się wyszukanym słownictwem z dziedziny medycyny, ale osoba, dla której najważniejsze jest przekazanie informacji pacjentowi w taki sposób, by mógł je zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaniemówiłam jak przeczytałam pracę Jagody. Jestem pod wielkim wrażeniem twojego pomysłu na przedstawienie socjolektu lekarzy. Oglądając seriale przytoczone w pracy i wspominając wizyty u lekarza, mogę w pełni potwierdzić twoje słowa. Nikt nie mówi o chorobach w języku naukowym. Większość lekarzy stara się to zobrazować, tak by pacjent zrozumiał problem, a jednocześnie by nie przeraził się. Gratuluję tak dobrej pracy. Żałuję,że nie mogłam posłuchać jej na konkursie ale jak widać wywarła ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedy siedzę w gabinecie lekarskim i doktor próbuje wytłumaczyć co mi dolega właśnie wtedy czuję się jakbym oglądała czeski film. Wielkie gratulacje dla Jagody za naprawdę świetnie napisany post.

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluję drugiej nagrody :) a pomysł- by wyjaśnić problem niezrozumiałego słownictwa lekarzy dla pacjentów-z Dr House'm bardzo fajny. Całą Twoją pracę bardzo przyjemnie się czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Post jest naprawdę dobry i bardzo mi się podoba. Fajnie porównane są niektóre sprawy, jest pouczający i ciekawy. Pokazuje jak ważny jest obór języka w pracy lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję drugiej nagrody. ^^
    Post bardzo przyjemnie i szybko się czyta. Porównanie organizmu do drogi i korków na niej to dość oryginalny i przemawiający do wyobraźni pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  25. Praca jest bardzo interesująca. Aż poczułam całe napięcie, które opisałaś w tekście. Miło jest poznać porównania lekarzy, być może będziemy się z nimi spotykać w życiu. Apropo tego, że lekarze są zimni;jest to poważna praca, więc muszą zachować powagę i spokój, nawet jeśli tak naprawdę czują całkowicie co innego. Myślę, że to bardzo silni ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten post przykuł moją uwagę. Nigdy bym nie pomyślała, że porównanie układu krwionośnego do autostrady może być tak ciekawe... Świetna praca Jagodo!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawód lekarza jest jednym z najtrudniejszych zawodów ponieważ chodzi tu o ludzkie życie. Porównanie układu krwionośnego do autostrady jest dość niespotykane ale zarazem bardzo realne. Bardzo interesujący post i miło jest poznać porównania lekarzy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratulacje Jagoda! Widać, że bardzo lubisz medycynę i chcesz poszerzać o niej wiedzę. Porównanie operacji do przedstawienia teatralnego to coś niesamowitego! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo interesujący post.Z treści zdałam sobie sprawę,jak ryzykowna jest praca lekarza,osoby zajmującej się medycyną.Bardzo dobry pomysł na post. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratulacje za zajęcie drugiego miejsca. Miałaś świetny pomysł na napisanie tego posta, zwłaszcza że jest on powiązany z profilem klasy i kierunkiem jaki chcesz wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  31. Post pokazuje, że lekarzem musi być osoba odpowiedzialna, umiejąca komunikować się z ludźmi niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdują. Dlatego właśnie oni zasługują na podziw i uznanie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo fajnie opisana praca lekarza .Jeszcze nie spotkałam się z takimi porównaniami np. pracy organizmu do sytuacji na autostradzie. Dzięki licznym porównaniom można łatwo sobie uświadomić jak wielką rolę odgrywają nawet najmnniejsze komórki naszego ciała, o których istnieniu często nie mamy pojęcia. Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ciekawy post i świetne porównania.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze lepiej rozumiem, dlaczego seriale takie jak Dr House (którego jestem fanem) odniosły wielki sukces. Dzięki wzięciu pod lupę pracy właśnie lekarzy, napięć na linii doktor-pacjent/rodzina, ciekawych przypadków chorób, filmy o tej tematyce są oglądane przez rzesze ludzi, każdemu mogą przypaść do gustu w jednym chociaż elemencie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo dziękuję wszystkim za tak ciepłe słowa. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się tak entuzjastycznego odbioru mojej pracy. Jeszcze raz dziękuję za przemiłe słowa, gdyż każdy komentarz stanowi dla mnie motywację do dalszej pracy. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak to dobrze, że rzadko choruję i nigdy jeszcze nie byłam w szpitalu (jako pacjent oczywiście). Żaden lekarz jeszcze mnie nie "straszył".

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetnie użyta wyobraźnia i wiedza. Ten duet zapewnia, że zapewne każdy z czytelników na długo zapamięta tekst, który dzięki obrazowym porównaniom ani przez chwilę nie jest męczący. Szpital, tak jak każde środowisko, jest rzeczywiście pełne powagi, ale spójrzmy na to inaczej - tak duży ładunek nerwowy i odpowiedzialność prędzej czy później wykończyłby nie tylko pacjentów, ale i personel. Dystans do otaczającego nas świata i nutka dowcipności jaką reprezetuje słynny Dr. House doskonale pokazuje, że w ten sposób wszystko jest łatwiejsze do przyjęcia. Zresztą: "nie traktujmy życia zbyt poważnie, bo i tak nie wyjdziemy z niego żywi" :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo ciekawy post! Składam wyrazy uznania dla wszystkich lekarzy, którzy na co dzień troszczą się o nasze zdrowie i zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Doktor House to najlepszy serial jaki oglądałem.(Pobił nawet Świat wesług Kiepakich a to już jest nielada wyczyn.) Pomimo, że House był nieczuły, to dało się w niektórych scenach wyczuć cząstkę empatii. Albo udawał :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo fajny post, ciekawe porównania ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Swietnym pomyslem było posłużenie się tak interesującymi przykładami, które wzbogaciły nasza wiedzę na temat języka, którym posługują się lekarze. Cudowna praca, a porównania w niej zawarte są orginalne i pobudzają naszą wyobraźnie.

    OdpowiedzUsuń
  42. (i)Janusz Kołyn-Majk5 kwietnia 2016 11:40

    Bardzo ciekawy post, zwraca uwagę na realia i życie w szpitalach.

    OdpowiedzUsuń
  43. Gratuluję talentu autorce pracy, jak i wszystkim finalistom tego konkursu. Będąc dzisiaj w szpitalu dowiedziałem się, że kardiochirurdzy dzielą się na "hydraulików" i "elektryków"; po tej żartobliwej uwadze przypomniałem sobie o tym poście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daleko_od_szpitala5 kwietnia 2016 14:08

      Czy mógłbyś wyjaśnić, co oznaczają te terminy? Czym się różni hydraulik od elektryka?

      Usuń
    2. Elektrycy zajmuja sie wstawianiem stymulatorow (rozrusznikow serca) a hydraulicy to kardiolodzy którzy wykonuja np. cewnikowanie.

      Usuń
  44. Post jest bardzo ciekawy, a zarazem pouczający. Ciekawe zestawienie z serialem! :]

    OdpowiedzUsuń
  45. Post niezwykle ciekawy, rozwija temat o strachu przed skomplikowanym językiem lekarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo podoba mi się post, jest ciekawy i inny niż wszystkie. Chętnie przeczytałabym kolejne tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ciekawy post. Zawarte są tu informacje, które już wczesniej wiedziałem, ale są tak niesamowicie sformułowane i napisane, zachwycił mnie ten post, ja nigdy nie napisałbym tak dobrze. Gratulacje Jagoda!!!

    OdpowiedzUsuń
  48. Temat pracy trafia do każdego, bo każdego dotyczy, a więc bardzo trafny. W każdej grupie istnieje język specjalny, czyli tak zwany slang i nic dziwnego, że ci spoza jego obrębu nie rozumieją większości słów. Pomysłowo użyte przykłady z seriali ubarwiają całą pracę, zatem nagroda zasłużona. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  49. Gratulacje Jagoda! Świetnie napisany post. Naprawdę bardzo przyjemnie się go czyta. A wszystko zawdzięczamy jego tematyce i oczywiście Twojemu talentowi. Praca lekarza jest wspaniała, ponieważ jest związana z ludźmi. Często bywa też stresująca, jednak każda pomoc drugiemu człowiekowi wiąże się uczuciem satysfakcji.

    OdpowiedzUsuń
  50. Od zawsze fascynował mnie zawód lekarza, a także medycyna, z którą wiążę swoją przyszłość. Już jako dziewczynka pamiętam, jak czekałam na serial Dr House, który był dla mnie serialem dla tych "starszych". Główny bohater przez cały odcinek rozwiązywał zagadki niespotykanych często chorób i z humorystycznymi epizodami podbijał serca kolejnych oglądających. Jego dystans, spokój i zaskakująca mądrość, były czymś, czego nie spotyka się na co dzień u lekarzy. Jestem ciekawa, czy gdzieś na świecie jest lekarz, który tak jak DR House potrafi znaleźć rozwiązanie każdej choroby :)
    Gratuluję również autorce. Nagroda w pełni zasłużona.

    OdpowiedzUsuń
  51. Gratuluję zdobycia drugiego miejsca.Bardzo oryginalny i świetnie napisany post.Zawód lekarza to bardzo ciężka,wymagająca wielu poświęceń i wytrwałości praca,dająca dużą satysfakcje z pomocy drugiemu człowiekowi.

    OdpowiedzUsuń
  52. Po raz kolejny gratuluję sukcesu!
    Twoja praca jest bardzo interesująca. W ciekawy sposób przedstawiłaś pracę lekarzy, chirurgów, która jest bardzo trudna. Najbardziej spodobało mi się określenie "Panie Pigułki", o którym nie miałam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  53. Interesujący post. Nie tylko lekarze muszą zwracać uwagę na to co mówią, aby nie wywołać zbędnej paniki u pacjenta, ale również i my w codziennym życiu powinniśmy to robić, gdyż słowa można różnie odebrać.

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo ciekawy, pouczający post. Gratuluję sukcesu. :)

    OdpowiedzUsuń
  55. @kamil.skwaryło28 kwietnia 2016 13:22

    O kurczę należą się wielkie gratulację za to drugie miejsce!Ten post pokazuję pracę ciężką w szpitalu chirurgów i lekarzy.

    OdpowiedzUsuń
  56. [i]Nie_Napisałem_Komentarza11 maja 2016 03:27

    Kolejny sukces! Gratuluję za drugie miejscevi doceniam wysiłek lekarzy w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo fajny wpis. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń