28 marca 2015

Podróże kształcą



  Tatarzy na Zamojszczyźnie                                             i na Podlasiu


O to, co dzieje się w twojej wsi,
pytaj w innej  wsi;
o to, co dzieje się w twym domu,
pytaj sąsiada.
(przysłowie tatarskie)


Zamojszczyzna ma bardzo bogatą i interesującą historię, sięgającą niejednokrotnie w odległą przeszłość. Mimo to,  jest raczej mało znana. Są dość obszerne monografie  głównych miejscowości: Zamościa, Biłgoraja, Grabowca, Hrubieszowa, Józefowa, Szczebrzeszyna, Tarnogrodu, Tomaszowa  i Zwierzyńca.  Niewiele jednak wiemy o losach ludności innych  miejscowości. Próbę szkicowego zarysowania  wycinków historii mojej miejscowości stanowi niniejsza praca. Gdy napotka się kogoś ze starszych ludzi mieszkających w Bodaczowie i zapyta o Tatarów, odpowiedzą, iż dawniej nikt nie nazywał mieszkańców Bodaczowa inaczej niż właśnie „Tatary”. Ciekawe jest bardzo,  jak długo w świadomości mieszkańców wsi istnieje  pamięć  swojego wschodniego pochodzenia.

Jako harcerka na zbiórkach dowiedziałam się więcej o historii naszej miejscowości - Bodaczowa oraz miast z najbliższej okolicy. Harcerze poszczególnych zastępów przygotowali i zaprezentowali zdobyte na ich temat informacje. Na kolejne zbiórki zaprosiliśmy pana Bogusława Garbacika i pana Edwarda Szponara, którzy bardzo ciekawie przedstawili nam historię naszego regionu, szczególnie w czasie II wojny światowej. Dowiedzieliśmy się  na przykład, że Bodaczów został założony w 1389 roku.

Według legendy nazwa naszej wsi pochodzi od charakterystycznych bud, w których mieszkali Tatarzy przebywający na terenie naszej miejscowości. Zostali oni zatrudnieni przez Jana Zamoyskiego, aby pilnować jego posiadłości, znajdującej się w pobliskim parku.
Nie ma w Bodaczowie  - tak jak w innej ,,tatarskiej” miejscowości - Kocudzy – kapliczek ze znakiem półksiężyca lub koguta,  jednak mieszkańcy wioski od wieków wspominają o bohaterskich przodkach, którzy mieliby walczyć przy boku kanclerza Jana Zamoyskiego ze Szwedami. Waleczność przodków (jak mówią miejscowi) do tej pory można odczuć  na przykład na zabawach wiejskich, kiedy to chłopcy z Bodaczowa są zawsze górą, a ich  przeciwnicy muszą czmychać jak najdalej…  

Niedzieliska (miejscowość po drugiej stronie rzeczki Świnki) być może także niegdyś były zamieszkane przez ludność o rysach azjatyckich.  Do dziś na mieszkańców Niedzielisk zdarza się mówić: „Chińczyki”. Brakuje – niestety -  dokumentów historycznych, które poświadczałyby osadnictwo tatarskie w okolicach Zamościa, nie możemy tym samym potwierdzić, kiedy zamieszkali   i czy zostali sprowadzeni jako jeńcy, czy też jako  nasi sojusznicy, dlatego też przeszłość tatarska wielu miejscowości czeka jeszcze na odkrycie.

Na poniższej fotografii  widzimy kapliczkę z kogutem i półksiężycem,  tatarskim symbolem przemijania, znajdującą się w Kocudzy koło Biłgoraja.  
Charakterystyczną cechą okolic Kocudzy była architektura starych chałup w stylu tatarskim, która występuje już w niewielu miejscach w kraju. Na poniższym zdjęciu widzimy taką właśnie  zagrodę, ale – niestety – z Kruszynian…
Tatarzy przybyli na Zamojszczyznę  z wojskiem Chmielnickiego. Część  z nich  Zamoyski osiedlił w okolicach Zamościa: w Biłgoraju, Krasnobrodzie, Górecku Kościelnym, Kocudzy, a także w Bodaczowie.  Dziś na próżno by ich szukać na naszym terenie, spolonizowali się, wymieszali  z Polakami . Niektórzy mieszkańcy mojej  wsi mają wciąż rysy tatarskiej urody: nieco ciemniejszą cerę, czarne włosy, skośne oczy. Ot, taki powiew egzotyki na naszych ziemiach.

Tatarzy mieszkają natomiast na Podlasiu od XVII wieku. Są potomkami wojowników, sprowadzonych na te tereny przez Jana III Sobieskiego, który za zasługi w walce obdarzał  ich ziemią i  przywilejami szlacheckimi. Najwięcej Tatarów mieszkało we wsiach: Bohoniki, Kruszyniany, Drahle, Malawicze. Obecnie na Podlasiu mieszka około  3 tysięcy  Tatarów, większość z nich w Białymstoku i Sokółce. Niektórzy przenieśli się do większych miast – Warszawy, Gdańska, Bydgoszczy, ale na święta Kurban Bajram (Święto Ofiarowania) wracają do Kruszynian i Bohonik. Nie uważają się  za odrębny naród, ale za Polaków pochodzenia tatarskiego. Swój język zatracili już pod koniec XVII wieku i używają go tylko do modlitwy. Na tych ziemiach Tatarzy od zawsze czuli się Polakami  i mówili   po polsku, ze swej mowy zachowując nieliczne słowa. 


W Kruszynianach znajduje się zarówno meczet, jak i  cmentarz  tatarski (Mizar), a na nim najstarsze nagrobki z końca XVIII wieku. Zgodnie z tradycją muzułmańską zmarli są chowani głową w kierunku Mekki. Na tatarskich nagrobkach początkowo nie było napisów. Zaczęły się pojawiać wraz  z polonizacją Tatarów. 
W Białymstoku w Szkole Podstawowej nr 28 w każdą niedzielę młodzi Tatarzy poznają tajniki islamu i alfabetu arabskiego. W południe lekcje są przerywane na czas modlitwy. Tak jak w meczecie, w trakcie modlitwy, dziewczynki zajmują miejsce za chłopcami.  
W wielkim skrócie przedstawiłam  ciekawy – moim zdaniem – problem współistnienia obok siebie ludzi o różnych korzeniach. Przez wieki łączyli się, „mieszali” ze sobą, tworząc interesujący konglomerat. Śmieszy mnie więc postawa zacietrzewienia tak zwanych prawdziwych Polaków. Powinni raczej pogrzebać w swojej przeszłości, a nuż znaleźliby coś ciekawego na swój temat.  

Lipka

Grafika:
http://www.fantour.pl/userfiles/images/Suprasl/01_DSCN1323_0.jpg
grafika własna
http://2.bp.blogspot.com/-nAEboK46J0I/VRanf8mwt7I/AAAAAAAADu8/CendQ12_W2g/s1600/tatarzy%2B3.png
http://4.bp.blogspot.com/-gbPqjNmUBr0/VRan0GxLVyI/AAAAAAAADvE/Yz1--XOxMjE/s1600/tatarzy%2B5.png
http://s3.flog.pl/media/foto/5743796_meczet-i-mizar-w-kruszynianach.jpg
http://blogi.dziennikzachodni.pl/dziwnytenswiat/wp-content/uploads/sites/13/2014/05/Kruszyniany-10.jpg
http://www.polskaniezwykla.pl/pictures/original/275115.jpg

49 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post, który w interesujący sposób przedstawił historie Zamojszczyzny. Mieszkam prawie sześćdziesiąt kilometrów od Zamościa, więc nie znałam za dobrze historii tego wspaniałego miasta i jego okolic. Znalazłam ciekawą informacje na temat Bodaczowa. W latach 1744-45 na mocy zawartych układów franciszkanie odstąpili część gruntów należących do Bodaczowa Tomaszowi Zamoyskiemu, który wzniósł na nich rezydencję nazwaną Klemensowem. W zamian franciszkanie otrzymali "inne, obszerniejsze grunta". Pod koniec XVIII wieku, za panowania ordynata Aleksandra, Zamoyscy wszczęli proces o rewindykację wsi, jaki przerwano pod rządami ordynata Stanisława. Ostatecznie jednak wieś odebrano franciszkanom i włączono w skład Ordynacji Zamojskiej, co nastąpiło w roku 1812.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tatarskie pochodzenie miał Henryk Sienkiewicz. Urodził się we wsi Wola Okrzejska w powiecie łukowskim w zubożałej rodzinie szlacheckiej, pieczętującej się herbem Oszyk, po mieczu wywodzącej się z Tatarów osiadłych na Litwie. Jego rodzicami byli Józef Sienkiewicz i Stefania Sienkiewicz z domu Cieciszowska.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od tej pory Bodaczów będzie mi się kojarzyć nie tylko z nieprzyjemnym zapachem wytwarzanego tłuszczu, ale także z wkładem Tatarów w tworzeniu historii Zamojszczyzny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post ! Warto czasem podpytać starszych ludzi i pogrzebać w historii swojej miejscowości czasem można natknąć się na bardzo interesujące fakty. Szukając więcej wiadomości na temat Tatarów w Polsce natknęłam się na taką informację: "Tatarzy osiedlali się w Wielkim Księstwie Litewskim od końca XIV wieku, głównie w okolicach Wilna, Trok, Grodna i Kowna, a od XVII wieku także w Koronie, gł. na Wołyniu i Podolu, a u schyłku wieku na Suwalszczyźnie. Nazywano ich Lipkami lub Muślimami. Nazwa Lipki pochodziła od tureckiej nazwy Litwy." (stąd prawdopodobnie podpis autorki wpisu , który na początku troche mnie zaskoczył ;) ) .

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post, fajnie jest poczytać w małym skrócie historię danej miejscowości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tym, że w Biłgoraju kiedyś byli Tatarzy, ale nie wiedziałam, że byli w Bodaczowie, chociaż przejeżdżam przez tą miejscowość każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie byłam w Bodaczowie ani w innych okolicznych miejscowościach, więc niezbyt mogę się wypowiadać o ich historii i specyfice. Sprawdziłam jednak, czy ja sama przypadkiem nie jestem "Tatarką". Ale nie. Moje nazwisko ma swoje korzenie w Niemczech. Stamtąd przywędrowało prawdopodobnie na Podkarpacie, a następnie - pewnie - w okolice Komarowa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nigdy nie byłam w Bodaczowie , ale ten post bardzo mnie zaciekawił i w najbliższym wolnym czasie napewno odwiedze ten ciekawe tereny. ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesujący post. Dowiedziałam się wiele nowych wiadomości o Zamojszczyźnie i o Tatarach na tych terenach. Poszukałam trochę informacji o przywilejach Tatarów na ziemiach Rzeczypospolitej. Tatarzy mimo posiadania praw szlacheckich nie byli dopuszczani do życia politycznego. W każdym powiecie czy województwie mieli swojego reprezentanta, który miał zwoływać ich na pospolite ruszenie; był ich przywódcą. Represje ze strony szlachty jak i wyniszczające marsze oddziałów i zaraza, zmusiły Tatarów do emigracji do państw tureckich, jednak nie spowodowało to wyludnienia wsi. Na ich miejsce często wprowadzali się inni Tatarzy, lecz część ziem weszła w posiadanie chrześcijan. Aby zatrzymać postęp emigracji królowie stopniowo przywracali przywileje Tatarom, zrównując ich prawnie ze szlachtą polską. Nie dało to jednak oczekiwanych rezultatów. Tatarzy w ślad za swoimi rycerskimi przodkami zaciągali się do wojsk, walcząc już nie tylko w Rzeczypospolitej, ale również u boku różnych armii cudzoziemskich.

    OdpowiedzUsuń
  10. Post uczy nie tylko historii, ale także tolerancji w stosunku do innych ludzi, o nieco różniącej się kulturze i obyczajach. Tatarzy wywodzą się z terenów północno-zachodniej Mongolii i rejonu Bajkału. Dlatego też bardzo interesujący jest fakt, że aż tak duża liczba tej grupy znalazła się w Polsce. Rozsiani są oni po ogromnych obszarach, głównie byłego ZSRR. Dzielą się na kilka grup będących często osobnymi narodami. Najliczniejsi są Tatarzy Kazańscy, zamieszkujący Tatarstan.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele razy byłam w Bodaczowie i Niedzieliskach, ale nigdy nie zagłębiałam się w historię tych miejscowości. Okazała się ona bardzo ciekawa. Każde miejsce ma swoją historię, którą należy pielęgnować, aby nie "umarła". Bardzo lubię posty o okolicznych miejscowościach - można się dowiedzieć naprawdę wielu ciekawych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uważam, że najważniejsza jest historia naszej "małej ojczyzny". Pochwalam chęć zdobywania wiedzy o przeszłości swoich terenów. Ciekawy post Lipka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy bym nie pomyślała, że te miejscowości mają taką historię. Dzisiaj Bodaczów kojarzy się raczej jedynie z zakładami tłuszczowymi, a tutaj proszę taka historia! Każda miejscowość skrywa jakąś tajemnicę. Historia mojej miejscowości (Krasnobrodu) jest również ciekawa i kto wie... może po maturze napiszę post na ten temat, a przy okazji sama odkryję coś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie pomyślałabym, że Bodaczów ma związek z Tatarami. Bardzo ciekawy post, który po przeczytaniu zachęca do zagłębienia się w historię swojej miejscowości.

    OdpowiedzUsuń
  15. W roku 1648 armia Bohdana Chmielnickiego obległa, przy udziale Tatarów, Zamość- zarówno bombardowaniem murów ze 60 dział jak i wynikłym z oblężenia głodem i morem nękając ludność.
    W latach 1498,1500 i 1502 Tatarzy doszczętnie zrujnowali Hrubieszów, w latach 1490-1499-1501 został splądrowany przez nich Krasnystaw, okoliczne wsie spalone, a zamek w poważnym stopniu zrujnowany. W roku 1672 spustoszyli Szczebrzeszyn, pod koniec 1673 roku spalili w Krasnobrodzie drewnianą kapliczkę - część pochodzącego z niej sprzętu sprzętu ukryto w kościółku ormiańskim w Zamościu; w 1672 roku przeszli tędy Tatarzy przez Grabowiec i okolice.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post. Nigdy nie przypuszczałem że Bodaczów ma związek z Tatarami. Bardzo zainteresował mnie fakt że zostali oni tu sprowadzeni by bronić posiadłości Jana Zamoyskiego. Oby więcej tak ciekawych i związanych z naszymi terenami artykułów. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy post. Warto poznawać historię swojego regionu. Najważniejsze jest własnie, by wiedzieć chociaż trochę o historii naszej "małej ojczyzny". Dobrze, że interesujesz się swoją miejscowością i znasz jej przeszłość. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedziałam, że Bodaczów ma tak ciekawą historię, bardzo często tam bywam, a zwłaszcza w parku. To cudowne miejsce, bardzo klimatyczne, piękne, jest dobrym miejscem do przemyśleń. Więc gdy będziesz gdzieś w pobliżu to bardzo polecam spacer po parku. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Każde miejsce ma swoją historię i tradycję. Trzeba ją pielęgnować, żeby nie umarła. Nie miałem pojęcia, że na terenach Zamojszczyzny osiedlili się niegdyś Tatarzy, którzy wpisali się w historię naszych rodzinnych terenów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki takim osobom jak Ty, Lipko dowiadujemy się o przeszłości naszego regionu. Warto wiedzieć co się działo na ziemiach, na których stąpamy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi się przytoczone powiedzenie, znałam je wcześniej, ale teraz wiem, że pochodzi od Tatarów. W Bodaczowie bywam jedynie przejazdem, ale moja babcia mieszka w Niedzielskich. Teraz przy najbliższej okazji muszę ją spytać o historię tej miejscowości, jestem ciekawa, czy zna jej historię. A może powie mi coś nowego, co nie zostało tu napisane. Jak tylko się dowiem, to na pewno napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Znalezione informacje.
    Istnienie większych skupisk ludności pochodzenia tatarskiego w granicach administracyjnych Ordynacji Zamojskiej to zagadkowa sprawa. Jak na razie brakuje na ten temat szczegółowych opracowań. Wprawdzie miejscowi mówią, że na pograniczu Bodaczowa i Michalowa, w kierunku na Nielisz, zamieszkiwała spora liczba Tatarów, którzy służyli Janowi Zamoyskiemu jako oddział zaciężny, a mieszkańcy tych okolic do dziś używają nazwy „Tatary” na określenie położenia tych domostw, ale to wszystko wiadomości niepewne i niepotwierdzone żadnymi dokumentami.

    Tatarzy trafiali na tereny dawnej Rzeczpospolitej głównie jako jeńcy. Do niewoli dostawali się zazwyczaj w czasie dość częstych potyczek z ordą krymską. Po ich pobycie w tych okolicach zachowały się nazwiska, takie jak Bielak (w Czarnymstoku), Osman (w rejonie Gorajec–Podborcze) czy Nieczaja (w Tereszpolu, to spolszczenie rdzennie tatarskiego Niczuj).

    OdpowiedzUsuń
  23. Zajmująca jest historia Tatarów na terenach Polski. Ciekawe jest to że Tatarzy rozsiani są po ogromnych obszarach, głównie byłego ZSRR. Dzielą się na kilka grup będących często osobnymi narodami. Najliczniejsi są Tatarzy Kazańscy, zamieszkujący Tatarstan i nazywani po prostu Tatarami. Drugą dużą grupą są Tatarzy krymscy. Stanowili oni ludność Chanatu Krymskiego; to z tymi właśnie Tatarami walczyli Polacy w XVI–XVII wieku.
    Od 28 grudnia 1925 roku działa Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej (z siedzibą w Białymstoku), a od 1992 Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej (z autonomicznymi oddziałami w Białymstoku i Gdańsku).

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy post ;) Ile można się dowiedzieć o swoich stronach ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny post. Warto jest znać historię najbliższych miejscowości. Znalazłam ciekawą informację. Na dworze Jana Zamoyskiego przebywali pojedynczy Tatarzy głównie w charakterze służby, a sam ordynat u schyłku swego życia zaczął uczyć się języka tureckiego

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiedziałam, że w mojej okolicy mieszkali kiedyś Tatarzy. Bardzo interesujący artykuł. Dziękuję za uświadomienie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oto – rozgromiwszy Tatarów, w którymś z napadów na Polskę, wielu ich zgarnął do niewoli. I zachciało się panu przetworzyć ich na element Polsce przyjazny. Więc każdemu z nich dał działkę ziemi i kawałek łąki na terenie nowego miasta, drzewa budulcowego, ile trzeba i pozwolił budować się, a nawet Polkę pojąć za żonę.

    I stała się rzecz niezwykła. „Tatarowie”, czyli „ludzie z piekła”, bestialscy napastnicy, pobudowawszy sobie domki bez okien od ulicy, z księżycowym łukiem nad drzwiami, uderzyli w konkury do dziewcząt z Białej. Strachały się matki i ojcowie, ale młoda płeć nadobna, zawsze liczebnie przewyższająca chłopaków, życzliwiej spoglądała na skośnookich mołojców, którzy domek mieli i pole i katolikami zostali. Zaryzykowała jedna... potem – druga... Wreszcie pożenili się wszyscy Tatarzy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Należy poznawać historię okolic, w których się mieszka, z których się pochodzi. Post ten przekazuje wiele ciekawych i zaskakujących informacji, z którymi warto się zapoznać (zapewne nigdy nie usłyszałbym o tym, że w Białymstoku jest szkoła, w której młodzi Tatarzy poznają islam i alfabet arabski).

    OdpowiedzUsuń
  29. thievesdreams29 marca 2015 13:35

    Nie miałam okazji bywać w miejscowościach o których wspominałaś, ale po przeczytaniu twojej pracy wiem, że mają ciekawe historie. Nigdy bym nie powiedziała, że w okolicach Zamościa mogli mieszkać Tatarzy. Bardzo ciekawy post!

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post i piękne zdjęcia. Przyznam, że niewiele wiem o historii regionu, w którym się urodziłam i mieszkam. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni.
    Na pewno kiedyś odwiedzę miejsca opisane w poście, oczywiście z rowerem ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie spodziewałem się tego, że mieszkańcy z niemalże sąsiedniej miejscowości mogą mieć tak wiele wspólnego z Tatarami, tak jak na przykład więzy krwi. Ciężko znaleźć informacje w Internecie o tematyce tego postu, więc podkreśla to wartość tego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  32. To bardzo ciekawy wpis. Można dowiedzieć się interesujących wiadomości o miejscu, w którym żyjemy 📖🌎

    OdpowiedzUsuń
  33. Zanim przeczytałem post, wiedziałem, że w Bodaczowie mieszkali Tatarzy. Dowiedziałem się tego od babci. Bardzo często przejeżdżałem przez tę miejscowość jadąc do niej w odwiedziny. Nie znałem historii Bodaczowa, ani jego pierwszych mieszkańców. Informacje zawarte w tym poście odpowiedziały na moje liczne pytania, które w dzieciństwie bardzo często mnie nurtowały. Cieszę się, że przeczytałem post. Ostatnio rzadziej wchodzę na blog, więc mógłbym przegapić tak wartościowy wpis....

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo wartościowy post! Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że w mojej okolicy mieszkali Tatarzy. Lubię takie historyczne ciekawostki dlatego ten wpis mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Do tej pory nie wiedziałem o tym, że w naszym regionie zamieszkiwali Tatarzy. Bardzo ciekawy post, który pokazuje jak wiele jeszcze historii może kryć nasza mała ojczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo ciekawe jest odkrywanie przeszlosci swojego regionu. Może ja sam popytam rodziców, dziadków i poszperam na temat mojego miejsca zamieszkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy pośród moich znajomych są jacyś pochodzenia tatarskiego ;3 niestety jeśli są, to raczej nie wiedzą za wiele o swoich przodkach ;/

      Usuń
    2. Do Raven. Nie czytałaś komentarzy? Spójrz niżej! Gospodarz pisze, że ma tatarskie korzenie.

      Usuń
  37. O tym, że tatarzy zamieszkiwali te okolice dowiedziałem się od mamy, mówiła również że, moi przodkowie z jej strony mieli korzenie Tatarskie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie wiedziałam, że Bodaczów był kiedyś zamieszkiwany przez Tatarów. Przepiękna jest stara chałupa w stylu tatarskim pokazana na zdjęciu w poście. Fotografia jak z bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo ciekawy post. Uważam, że zawsze dobrze jest dowiedzieć się czegoś nowego o swym rodzinnym regionie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Mieszkam w Bodaczowie i lubię poznawać jego przeszłość.Wiele można się dowiedzieć z opowiadań dziadków.Bardzo ciekawe jest pochodzenie jego nazwy.

    OdpowiedzUsuń
  41. Szczerze powiedziawszy nie sądziłem,iż Tatarzy w naszym regionie mają tak piękną i bogatą historię. http://scebreshinum.republika.pl/pub11.html -oto stronka z kilkoma ciekawostkami historycznymi łączącymi Tatarów z naszym regionem.

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie na stronie podanej przez Matiego przeczytałam, co następuje:
    "Tatarzy dostawali się na tereny dawnej Rzeczpospolitej głównie jako jeńcy brani do niewoli podczas staczanych często z ordą krymską potyczek; zapewne pozostałością po ich pobycie na naszych terenach są funkcjonujące do dziś nazwiska: w Czarnymstoku - Bielak, w rejonie Gorajec - Podborcze Osman, czy w Tereszpolu - Nieczaja, spolszczone od rdzennie tatarskiego Niczuj.":

    OdpowiedzUsuń
  43. Na pograniczu Bodaczowa i Michalowa w kierunku na Nielisz zamieszkiwała spora ilość Tatarów pozostających jako oddział zaciężny Jana Zamoyskiego. Mieszkańcy tych okolic do dziś używają zwrotu "Tatary" na określenie lokalizacji ich domostw. Tatarzy dostawali się na tereny dawnej Rzeczpospolitej głównie jako jeńcy brani do niewoli podczas staczanych często z ordą krymską potyczek. Zapewne pozostałością po ich pobycie na naszych terenach są funkcjonujące do dziś nazwiska: w Czarnymstoku – Bielak, w rejonie Gorajec – Podborcze - Osman , czy w Terszpolu - Nieczaja , spolszczone od rdzennie tatarskiego Niczuj.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie spodziewałem się, że tak blisko Zamościa mieszkali Tatarzy. To bardzo interesujące. Na pewno mieszały się również nasze kultury. W internecie mało jest takich informacji, więc z chęcią słucham takich opowieści od moich dziadków. :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzięki tym postom zwiększam zasób swojej wiedzy. Dzisiaj kolejny raz coś ciekawego wpadło mi do głowy. Bardzo chętnie czyta się takie informacje.

    OdpowiedzUsuń
  46. 5 lat temu byłam na wycieczce. Jechaliśmy na Łotwę a przejazdem zwiedziliśmy okolice Białegostoku. Jest tam dużo ludności tatarskiej i wiele meczetów. Miałam okazje poznać trochę historii i zwiedzić nawet jeden meczet. Szkoda tylko, że niezbyt dużo pamiętam na ten temat. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że ma to powiązania też z moim regionem.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten post uświadomił mi jak społeczeństwo w którym żyjemy może być zróżnicowane oraz, że warto szukać informacji o swoich miejscowościach, pogłębia to naszą wiedzę i daje nam dużo dobrego. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń