2 maja 2020

Myśli o wychowaniu


           Pamiętajcie o ogrodach!



Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
(Jonasz Kofta)


Od pewnego czasu wciąż  dyskutuje się  o upragnionym „otwarciu”  lasów  i parków. Kontakt z przyrodą pozwoli bowiem ludziom odpocząć psychicznie i złagodzić stres. I to rozumiem.  Nie akceptuję natomiast  tego,  że wielu z nas uda  się do lasu, aby płoszyć zwierzęta,  zostawić górę śmieci, zaprószyć ogień.  Żeby wypełnić  swoim wrzaskiem  całą  przestrzeń natury. Tak jak w wierszu księdza Jana Twardowskiego Mrówko ważko biedronko: człapię po świecie jak ciężki słoń/ tak duży, że nic nie rozumiem/ myślę jak uklęknąć/ i nie zadrzeć nosa do góry?

Aroganckiemu  człowiekowi wydaje się, że jest panem na ziemi, a w istocie  często  staje się zwykłym barbarzyńcą. Zadufanemu  w sobie  nawet nie przyjdzie do głowy, że (…) życie nasze jednakowo/ niespokojne i malutkie. Nasze,  czyli człowieka, mrówki, ważki czy biedronki. Myślę  jednak, że trwająca epidemia bardzo boleśnie nam – ludziom już to uświadomiła. Poeta Twardowski przypomina, że naturę trzeba kontemplować, aby znaleźć w niej spokój oraz  trochę pokory. Tylko to bowiem pozwoli  zrozumieć, że natura i człowiek stanowią jedność. Dlaczego  wielu z nas nie potrafi lub nie chce zrozumieć tak oczywistej prawdy?  Co jest z człowiekiem nie tak, skoro wystarczyły dwa tygodnie zakazu wstępu do lasu, aby  przyroda odżyła i „odetchnęła”?   Zwierzęta pozbyły się strachu, wyszły z ostępów, pojawiły się na leśnych drogach oraz parkingach, a nawet zawędrowały  do ludzkich osiedli. Odrodziło się prawdziwe leśne życie. (...) Dopiero teraz, gdy obowiązywał zakaz wstępu do lasu, zobaczyliśmy, ile dotąd traciliśmy. (https://wiadomosci.radiozet.pl) Czy na pewno jednak wszyscy zrozumieli?
Dlatego wciąż   aktualne  są słowa Jonasza Kofty: Pamiętajcie o ogrodach/ Przecież  stamtąd przyszliście. Przyszliśmy z  Edenu, biblijnego ogrodu -  miejsca szczęśliwego, spokojnego i  bezpiecznego. Dzisiaj ogrody są synonimem natury oraz  uspokojeniem wśród  tylu spraw, pisze poeta. Ucieczką od żaru epoki – pośpiechu, stresu, wrogości, obojętności tudzież   innych cywilizacyjnych bolączek.  I autor piosenki dodaje, że  ogrody  są: Bluszczem ku oknom/Kwiatem w samotność/Poszumem traw/Drzewem co stoi. To natura  zapewnia człowiekowi chłód, czego nie da mu żaden schron, żaden beton. Jeśli człowiek chce znaleźć ład  wewnętrzny  i spokój, musi się zwrócić ku ogrodom. Tego samego  zdania jest Leopold Staff,  który opiewa piękno wysokich drzew, typowych dla raju. Kontemplacja  smukłych koron drzew powoduje, że w człowieku rośnie wyzwolona dusza. Poeta – klasyk  wyraża  prawdę, że natura pozytywnie wpływa  na człowieka – dostarcza mu nie tylko doznań estetycznych, lecz rozbudza  w nim również  przeżycia duchowe.
Co oznaczają słowa Jonasza Kofty: Pamiętajcie o ogrodach? Pamiętajcie, aby dbać  o nie  jak o własny dom? Pamiętajcie, że jesteście ich częścią?   Pamiętajcie, że  bez nich nie jesteście w  pełni szczęśliwi? Ostatnio niemal wszyscy, przebywając w domach, przeżywają traumę  z powodu silnej potrzeby kontaktu z naturą. Ten stan ma nazwę psychoterratica, którą wprowadził  australijski profesor Glenn Albracht,  śledzący  wpływ natury na zdrowie człowieka. Jego badania  i obserwacje  potwierdzają  fakt, że kontakt  z przyrodą  jest bardzo korzystny – dodaje sił, wzmacnia odporność, obniża ciśnienie, uspokaja, odrywa od trudnych spraw, łagodzi lęki, poprawia sen. Od niemal czterdziestu lat  stosuje się na przykład - jako  metodę terapii - leśne kąpiele. Każdy może je sobie  zaaplikować, pamiętając o kilku zasadach -  trzeba w skupieniu odbyć kilkudziesięciominutowy spacer, robić ćwiczenia oddechowe, wsłuchiwać się w odgłosy lasu, przyglądać się roślinom, wdychać olejki eteryczne. Jest to szczególnie ważne dla tych, którzy na co dzień mają wokół siebie jedynie asfaltowe łąki wielkich miast, jak głosiła piosenka napisana przez Janusza Kondratowicza.

Wiadomo, skąd przybyliśmy, ale czy na pewno rozumiemy, dokąd zmierzamy? Czy doceniamy fakt, że jesteśmy związani z naturą, która nas nie tylko żywi, ale również  wzmacnia psychicznie i niejednokrotnie ocala. Pamiętanie o ogrodach jest powinnością każdego z nas, natomiast  niedopuszczalna jest arogancja i agresja, ponieważ  ostatecznie zagraża przyszłości człowieka. Jeśli zniszczy się ogrody natury, pozostanie tylko betonowa pustynia, która nikomu  nie użyczy chłodu.

Illa

Grafika:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d4/W%C5%82adys%C5%82aw_Podkowi%C5%84ski_-_W_ogrodzie_1892.jpg
https://twoja-sztuka.pl/pol_pl_Gustav-Klimt-Ogrod-wiejski-ze-slonecznikami-26x31-cm-G94934-11148_1.jpg

6 komentarzy:

  1. Uzupełnienie. W poście wykorzystałam dwie reprodukcje znanych obrazów.

    Pierwsza: "W ogrodzie" Władysława Podkowińskiego.

    Druga: "Ogród wiejski" Gustava Klimta.

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, że ludzie nie doceniają piękna przyrody. Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak ma ona korzystny wpływ na psychikę. Natura pomaga mi odetchnąć i wypocząć. Powinniśmy robić wszystko, aby jej nie niszczyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry tekst przypominający nam, jak wiele zawdzięczamy przyrodzie, która dla nas jest niezastąpiona.

    OdpowiedzUsuń
  4. @g dpoziomka15 maja 2020 14:14

    Artykuł bardzo skłania do refleksji. Większość ludzi zapomina, jak piękna jest przyroda. Zawsze chodziłam do tego magicznego miejsca, jakim jest park i czytałam książki w jakimś zacisznym zakątku. Było to także moje ulubione miejsce do przemyśleń, rozważań. Przez jakiś czas utrudnione były takie wyjścia, ale na szczęście wszystko powoli wraca do normy. Szkoda, że znajdują się tacy, którzy próbują niszczyć takie miejsca, głównie poprzez zaśmiecanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. @g Wentylator20 maja 2020 01:09

    Artykuł jest świetny, pokazuje nam magię przyrody i to ,że nie doceniany tego. Ludzie często sobie nie zdjają sprawy jak niszczą to piękno przez śmiecenie i wycinanie drzew . Według mnie powinniśmy dbać o przyrodę i starać się zachować ją w jak najlepszym stanie, aby kolejne pokolenia mogły się nią cieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie nie myślą o konsekwencjach, gdy wyrzucają butelkę w lesie, czy mówią w nim zbyt głośno i nie zdają sobie sprawy z tego, że powoli niszczą dom zwierząt leśnych. Mam nadzieję, że gdy człowiek znów zawita w tym miejscu, to nie będzie zachowywać się tak destrukcyjnie dla środowiska.

    OdpowiedzUsuń