6 grudnia 2013

Kącik młodego historyka



Marzenia  Łemków  o  niepodległości





Każdy naród walczący o niepodległość ma szanse.
 Gdybyśmy patrzyli na to stosunkiem sił,
nie byłoby dziś wolnej Gruzji,
nie byłoby też zresztą wolnej Polski.
(Lech Kaczyński)

Florynka jest dużą wsią położoną w województwie małopolskim. Ta z pozoru niczym niewyróżniająca się od innych miejscowość ma bardzo bogatą historię, którą postanowiłem opisać. W 1918 roku Florynka stała się stolicą małego państewka - Rusińskiej Ludowej Republiki Łemków. Po wielu latach mieszania się  kultur oraz prześladowań ludzie zamieszkujący podbeskidzkie tereny zrozumieli, że chcą posiadać niepodległe i niezależne od nikogo państwo.
Cała historia ma swoje początki w XII wieku – wtedy właśnie górskimi łańcuchami na te tereny dotarli wołoscy pasterze. Żyli oni następnie w otoczeniu ruskiej ludności. Ich potomkowie w XIX wieku korzystali już z cyrylicy, jednak ich język nieco różnił się od mowy rodowitych Rosjan. W ich rozmowach można było bardzo często usłyszeć słowo „łem”, które w języku słowackim oznaczało  „tylko” lub „lecz”. Zaczęto więc ich nazywać Łemkami. Nie interesowali się oni zbytnio sprawami polityki - do momentu, w którym powstał ruch panslawistyczny, który proklamował zjednoczenie wszystkich Słowian. Było to bardzo korzystne rozwiązanie dla Rosjan, więc po pewnym czasie władze Austro-Węgier zaczęły obawiać się  jeszcze większych wpływów  i tak potężnego już państwa, umieściły więc tysiące Łemków  w obozach.
W 1918 roku prezydent Stanów Zjednoczonych wydał doktrynę o samostanowieniu się narodów. Łemkowie postanowili skorzystać z tego sprzyjającego im przywileju i stworzyć własne państwo, niezależne od Austro-Węgier. Zaczęli proklamować powstanie Republiki Komańczowskiej,  która miała być wcielona do Ukrainy. Polskie oddziały szybko jednak rozgromiły uzbrojonych mieszkańców podbeskidzkiej wioski, twierdząc, że to właśnie  Polakom należą się zajmowane przez Łemków tereny. Wtedy właśnie kolejna grupa Łemków postanowiła spróbować swoich sił i zbierając się we wsi Świątkowa Wielka, a później w Gładyszowie, stworzyła Radę Ruską. I właśnie to wydarzenie jest uznawane za początek istnienia nowego ruskiego państwa. Delegaci nowo powstałego państwa stwierdzili, że nie chcą przyłączenia ich państwa do Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, lecz do Rosji. Ich przedstawiciele mieli się udać na konferencję pokojową w Paryżu, aby przedstawić propozycje Łemków. Władze Polski utrudniały im jednak ten wyjazd i żadnemu z dyplomatów nie udało się dostać do stolicy Francji.
Mimo że ich plany się nie powiodły, mieszkańcy, którym bardzo spodobała się wizja własnego państwa, zebrali się 5 grudnia pod cerkwią we Florynce. Tam właśnie postanowili stworzyć własne i niezależne od nikogo państwo - Rusińską Ludową Republikę Łemków. Władzę w państwie przejęła Naczelna Rada Łemkowszczyzny. Stworzono sądy, administrację, zaczęto też formować oddziały policji. 26 grudnia działacze przyjęli dokument deklarujący odrębność nowego państwa. Od  początku o tereny Łemkowszczyzny  zabiegali Czesi, chcąc je włączyć do swojego państwa. Łemkowie natomiast  pragnęli  włączenia swojego państwa w  granice  Rosji.

W grudniu 1919 roku Galicję Zachodnią postanowiono jednak przyłączyć do Polski. Łemkom bardzo nie spodobała się ta decyzja. W marcu 1920 roku za sprawą Viktora Hładyka utworzony został łemkowski rząd, który  żądał  przeprowadzenia plebiscytu mającego zadecydować o losach Rusińskiej Ludowej Republiki Łemków. Łemkowie ciągle przeciwstawiali się polskiej władzy, odmawiali służby w polskim wojsku. Zirytowani Polacy spacyfikowali  ich  wsie oraz aresztowali sprzeciwiających się chłopów. W grudniu aresztowano najważniejszych działaczy Łemkowszczyzny, którzy wkrótce stanęli przed sądem. Zarzucono im podburzanie do odłączenia Łemkowszczyzny od II Rzeczpospolitej oraz nakłanianie do rozpoczęcia wojny domowej.  Mimo że Łemkowie uparcie sprzeciwiali się przyłączeniu ich terenów do Polski, jednak prawnicy stwierdzili, że są one od lat uważane za ziemie rdzennie polskie, więc mogą  należeć wyłącznie do Polski. Oskarżeni działacze Łemkowszczyzny zostali uniewinnieni, jednak musieli pożegnać się ze swoimi marzeniami o niepodległości. Prezydentem Rusińskiej Ludowej Republiki  Łemków w latach 1918 – 20 był Jarosław Kaczmarczyk. Później nikt inny nie próbował utworzyć niepodległego państwa. W 1945 roku komunistyczne władze nakazały opuścić Łemkom zamieszkane przez nich ziemie. Część osób przeniosła się na tereny ZSRR, inni w wyniku akcji „Wisła” zostali wywiezieni na tereny Ziem Odzyskanych. Dzisiaj we Florynce mieszka zaledwie kilka osób pochodzenia rusińskiego, a Łemkowie są jedną z najmniej licznych mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę. 

Paweł

Grafika:
http://altiok.blox.pl/resource/republika_lemkow.png
https://3.bp.blogspot.com/-2BCiFh_vTxg/V30YUJnzT3I/AAAAAAAAF2c/HHKwqz7VskkW21OkSeMvPxcy0IK6ZoJ1ACLcB/s640/2011.07.24%2B13.33.40%2BDMSzala.jpg
http://www.pokraju.com.pl/wp-content/uploads/2014/10/13-Leszczyny.jpg
http://2.bp.blogspot.com/-prkab-6Xe44/VdiFMvfKLJI/AAAAAAAACj8/Vvs0TYGml8U/s1600/DSCN0892.JPG

16 komentarzy:

  1. Paweł, bardzo dobrze piszesz, ciekawie. Jednak chyba nigdy nie przekonam się do historii, zupełnie mnie ona nie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis. Ten tekst Pawle zwraca uwagę na to, że nawet najmniejsze społeczności powinny mieć prawo do swojego języka, tradycji, kultury i przede wszystkim do samostanowienia o sobie.Polacy są dużym narodem, więc nigdy nie mieli problemów z zachowaniem swojej tożsamości narodowej, chociaż oczywiście mamy też swoje doświadczenia związane z zaborami. Dlatego powinniśmy być tolerancyjni wobec innych i cieszyć się, że kultura Łemków, jeżeli ją poznamy, może wzbogacić naszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bądźmy tolerancyjni, tylko że jeśli chodzi o Łemków, chyba jest już za późno. Już po nich, żadnej kultury nie wzbogacą.

      Usuń
  3. Posłuchajcie języka łemkowskiego. Jest ciekawy. Łatwo go zrozumieć.
    http://www.youtube.com/watch?v=EryM7fGgYMg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne.:) Dziękuję bardzo, gdyż nigdy wcześniej nie słyszałam tego języka.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Jak mogłem o tym wszystkim nie wiedzieć. Przejeżdżałem tamtędy tyle razy, a do głowy mi nie przyszło, że to właśnie Łemkowszczyzna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli kultura łemkowska już nie istnieje?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwa razy przeczytałam ten sam fragment (pewnie tak jak inni), ale przynajmniej zrozumiałam, że to jednak "wołoscy pasterze", a nie włoscy, dotarli na "te tereny"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jest coś o wołoskiej kolonizacji:)
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolonizacja_wo%C5%82oska

      Usuń
  7. Ale jest mi wstyd. Myślałem, że to siwe na mapie to morze.:c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie kolego. Ja przez chwilę również miałem takie wrażenie.;)

      Usuń
    2. Koledzy, ja byłem jeszcze lepszy myślałem, że te cieniutkie niebieskie linie to autostrady.;D Ale potem zorientowałem się, że przecież w Polsce nie ma autostrad.;P

      Usuń
    3. Zgadzam się z Tobą Sam. Słuszna uwaga.;)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy opis :) Dzięki Tobie wiem teraz zdecydowanie więcej o Łemkach niż dotychczas ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post Paweł,dzięki niemu poszukałem i znalazłem wiele ciekawostek na powyższy temat.Z jednej strony rozumiem separatystyczne "zapędy" Łemków,ale z drugiej strony zachowanie Polaków jest niejako usprawiedliwione troską o terytorium II RP-będące zagrożone podobnymi ruchami np: Ukraińców czy Litwinów.

    OdpowiedzUsuń