20 grudnia 2015

Co w trawie piszczy?



             „Magia” świąt
   Najważniejsze jest, 
by gdzieś istniało to, czym się żyło: 
i zwyczaje, i święta rodzinne. 
I dom pełen wspomnień.
                                                                                (Antoine de Saint-Exupery)


Świąteczne zakupowe szaleństwo. Połowa listopada. Zwykłe szare popołudnie, ludzie starają się za wszelką cenę znaleźć miejsce jak najbliżej wejścia do ogromnego centrum handlowego. Wewnątrz galerii można dostrzec krzykliwe napisy zachęcające do zakupów. W tle leci "Last Christmas" z repertuaru zespołu Wham!, niekwestionowany hit świąteczny, przez jednych kochany, przez innych nienawidzony. Ale to nic, przecież wpada w ucho.
Panga po dziewięć złotych... Wezmę ze dwa kilo i zamrożę, będzie już na święta...
- Dla mamy perfumy od Calvina Kleina, siostra chciała ten ładny beżowy sweter i książkę... Gdzieś widziałam taki elegancki zegarek, może ojcu się spodoba?... Och nie, jeszcze dla tych beznadziejnych kuzynów. Nie wypada nie kupić, przecież co roku coś przynoszą...
- Co za zbieranina! W sumie co się dziwić, święta idą...

Świąteczne życzenia. Wigilia Bożego Narodzenia. Przy pięknie nakrytym stole zebrali  się domownicy i goście. Babcia cicho czyta fragment Ewangelii: ... owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla Nich miejsca w gospodzie.
Wszyscy patrzą, jak z niezwykłą delikatnością odkłada Biblię na półkę i po chwili zaczyna drżącym głosem:  Bóg się rodzi, moc truchleje...
Reszta niemrawo dołącza do śpiewania.  Kłopotliwe -  myśli wnuczek. Porusza ustami, z których wydobywają się tylko pomruki. Każde święta to dla niego męczarnia. Dobrze, że przynajmniej najeść się można.
- A  słowo ciałem się stało i mieszkało między nami.
- Uff, nareszcie.
Całość wychodzi nijako, mało energicznie. Ale cóż, odśpiewać coś trzeba. Taka tradycja. Nikt nie komentuje mało udanego występu, babcia bierze w dłoń opłatek i podchodzi do swojego najstarszego syna.
... i żebyś tyle nie pracował i więcej czasu spędzał z rodziną.
- Dziękuję, mamo, postaram się - całuje jej pomarszczone policzki.
Syn jest kierownikiem działu statystycznego w polskiej filii wielkiej zagranicznej korporacji, do domu przyjeżdża średnio trzy razy w miesiącu.
- Kochanie, wszystkiego najlepszego! - przytula swoją żonę. Uśmiechają się zdawkowo, lecz nikt tego nie zauważa. I dobrze, rodzina  jeszcze nie wie o planowanym rozwodzie. Po co psuć taką informacją  świąteczną atmosferę?
Co ja powiem tej zołzie? -  zastanawia się gorączkowo nastolatka, widząc zbliżającą się kuzynkę. - Zdrowia, szczęścia i słodyczy, dużo pieniędzy siostra ci życzy! - wypala bezmyślnie pierwszą lepszą formułkę, która przychodzi jej do głowy.  I żebyś w końcu znalazła chłopaka, bo masz zadatki na starą pannę.
Świąteczna kolacja, modne święta. Matka przez cały tydzień obmyśla, co przygotować na święta. Nikt oczywiście nie przyniesie jedzenia, wedle powiedzenia: Przyjechali na gotowe. I tak co roku zresztą.  Stół – zgodnie    ze zwyczajem - ugina się od wszelkiego rodzaju ryb, makowców, gołąbków  i barszczu z uszkami. A wśród tych wspaniałości można dostrzec nowoczesne smartfony niczym "trzynastą potrawę". Ojciec czeka na wiadomość od szefa, matka wysyła wszystkim sąsiadkom rymowane wierszyki o reniferach i aniołkach, a ich córka przegląda profil znanej blogerki modowej na Instagramie, na którym zamieściła fotografię swojej stylowo udekorowanej choinki. Młoda dziewczyna śladem swojej idolki zamierza udostępnić zdjęcie wszystkich prezentów otrzymanych od rodziny. No, może nie wszystkich. Dostała od małego siostrzeńca niezbyt ładną laurkę (w dodatku umazaną powidłami!), a od ciotki tandetne wełniane skarpetki. Takie nieudane podarki wyglądałyby wręcz śmiesznie przy ekskluzywnym naszyjniku i drogiej wodzie toaletowej. Bo przecież trzeba udokumentować swoje idealne święta i jakoś wypaść przed znajomymi.
Świąteczne wspomnienia, świąteczne rozmyślania. Choinka przy zgaszonej lampie wygląda wprost wspaniale. Goście przez krótką chwilę podziwiają niezwykłą grę świateł na gałęziach drzewka, po czym pogrążają się w cichej rozmowie. Najmłodsi bawią się swoimi prezentami w drugim pomieszczeniu.  Babcia siedzi w kącie i uśmiecha się.  Wspomina czasy, kiedy   w sklepach ciągle brakowało towaru, największym marzeniem dzieci była torba wypełniona pomarańczami, kolędy śpiewano wspólnie -  głośno i radośnie. Czasy, kiedy nie było tej sztucznej radosnej atmosfery, a ludzie wybaczali sobie błędy. Teraz niby wszystko jest tak, jak dawniej - też są prezenty, kolędy, dzielenie się opłatkiem. Tylko dlaczego wydaje jej się, że wszystko  jest jałowe   i puste?
- Babciu, dlacego płaces? - zagaił wnuczek, patrząc ciekawskim wzrokiem. Nawet nie zauważyła, że łzy kapią jej na stare, spracowane dłonie. Dziecko kontynuowało: Nie płac, psecies te święta są wesołe! Pats, jaką mamy choinkę, jakie mamy fajne zwycaje świątecne!
- Widzę, kochanie. Po prostu zwyczaje ulegają zmianie, bo ludzie idą z duchem czasu.
Malec wzruszył ramionami.

Obraz przerysowany czy prawdziwy? Jakie Wasze przemyślenia na ten temat? Warto się zastanowić, czy słowa „szczególny czas” straciły swój pierwotny sens, czy jednak wciąż potrafimy z całego serca czerpać radość ze wspólnego przeżywania świąt.

Z okazji świąt życzę Wam ciepła i miłości w rodzinnym gronie.

Magda

40 komentarzy:


  1. No tak... czasy się zmieniają, a wraz z nimi my sami. Ludzie są zabiegani, zapominają o wartości świąt, często chcąc mieć je już za sobą. A cóż znaczą święta w takim razie? W czasach smartfonów, ważniejszych od prawdziwego człowieka? Bo przecież każdy dodaje zdjęcia, ale czy wie po co? Czy to walka na lepsze prezenty, choinkę, a wreszcie rodzinę? Gdzie podziała się owa ciepła, prawdziwa atmosfera sprzed lat? Ucieka jak nasze lata... Na pewno istnieje gdzieś w równoległym wszechświecie ktoś rozsądny, mający świadomość bezsensu obecnego rozumienia świąt. A przecież mógłby być to ktoś z nas, tylko czy wiemy, że to, co robimy jest złe? Stało się to tak naturalne, że nie widzi się jak jest absurdalne. Mimo wszechobecnych narzekań, przygotowań, gonitw i przepychu życzę Wam wszystkim rozsądku, żebyście nie zagubili się w tym wyścigu szczurów i potrafili dostrzec prawdziwy cel każdych świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasy się zmieniły, jednak u mnie w rodzinie nadal panuje tradycja. Przeczytany fragment Pisma Świętego, kolędy, 12 dań i żadnych smartfonów. O północy idziemy wszyscy na pasterkę. Jest to szczególny czas dla mojej rodziny.

      Usuń
    2. Nie twierdzę, że tak nie jest, ale część społeczeństwa po prostu o tym zapomina. Dobrze, że jest JESZCZE wiele osób takich jak ty :) I oby zawsze było... Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Post bardzo ciekawy, opisujący to jak święta wyglądają u coraz większej ilości rodzin. Jest to smutne zjawisko i z tego powodu cieszę się, że pochodzę z rodziny, którą ludzie "nowocześni" nazwaliby zapewne "staroświecką" i nienormalną. Z okazji tych świąt, które już za kilka dni, życzę wszystkim szczęścia, zdrowia, spokoju, zwolnienia obrotów przynajmniej na te kilka dni oraz szczęścia rodzinnego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety informacje na temat świąt, które zostały zawarte w tekście są prawdziwe. Możemy mówić, że przyczyną tego zdarzenia są zmieniające się czasy, przecież żyjemy w dobie internetu, smartfonów, już prawie w każdym domu znajduje się telewizor z telewizją kablową, w której od początku listopada ukazują się reklamy i filmy świąteczne. Jednak problem tkwi nie tylko w tym. To jak spędzimy święta zależy wyłącznie od nas, dlatego zatrzymajmy się na chwilę i zastanówmy, czy pośpiech, jak najlepsze prezenty i dom przystrojony na wzór domów z katalogu ma sens? Dzięki takim osobom jak najstarsza bohaterka postu, spróbujmy odnaleźć się w zawirowaniu świątecznym, bo przecież święta to czas spokoju, refleksji i przede wszystkim pojednania z ludźmi. Życzę Wam wszystkim spokojnych, wesołych i spędzonych w rodzinnym gronie Świąt Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście, nie wszędzie święta tak wyglądają. Wiele osób wciąż rozumie co jest w nich najważniejsze, potrafi cieszyć, że z przyjścia Chrystusa i doceniać chwile spędzone w gronie najbliższych.
    Magdo, mam nadzieję, że Twoje święta będę wyglądały inaczej niż te, które opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam Cię, że święta u mnie na szczęście tak nie wyglądają ;).

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy post,choć smutny to jednak prawdziwy.Myślę,że w dawnych czasach święta-to czas rodzinnych spotkań,na które nikt nie może się doczekać, dzieci czekają na pierwszą gwiazdkę i drobne upominki,a nie na drogie prezenty,którymi będzie się można pochwalić na Facebooku.
    Mam jednak nadzieję,że w wielu rodzinach nadal praktykuje się stare,dobre,świąteczne zwyczaje.
    WESOŁYCH ŚWIĄT :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten post zapewne otworzył oczy niejednemu z nas. W dzisiejszych czasach ciągle się śpieszymy, ciągle jest coś ważnego do zrobienia. Odnoszę wrażenie, że niektóre osoby traktują obchodzenie Bożego Narodzenia jako nieprzyjemny obowiązek - po raz kolejny trzeba spędzić długie godziny w zatłoczonej galerii handlowej na poszukiwaniu prezentów dla bliskich, na dodatek nie ma pewności czy te prezenty przypadną do gustu osobom obdarowywanym, po raz kolejny trzeba wysprzątać dom od stóp do głów, przygotować potrawy, kupić i przystroić bożonarodzeniowe drzewko. Gdzie w tej całej bieganinie znaleźć czas na radość, życzliwość, zadumę? Czy pamiętamy jeszcze, co jest naprawdę istotą tych świąt czy może skupiamy się tylko na ich materialnej części? Jakie znaczenie mają najdroższe prezenty, gustownie przystrojona choinka i najpiękniej udekorowany stół, jeśli zapominamy o drugim człowieku? Starajmy się wykrzesać z siebie odrobinę życzliwości, miłości, empatii. Boże Narodzenie to wyjątkowy czas, nie pozwólmy, by natłok obowiązków i doczesnych spraw przysłonił nam jego piękno. Życzę Wam wszystkim spokojnych, spędzonych w gronie rodzinnym Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię tej świątecznej gorączki przed Bożym Narodzeniem. Ledwie co w sklepach znikną znicze, a już pojawiają się choinki i ozdoby świąteczne. Ludzie, szczególnie kobiety, starają się, aby stół wigilijny był jak najpiękniej nakryty. Często zapominając, że nie stół ani prezenty są w te święta najważniejsze. Nie zdajemy sobie sprawy, że rodzi się Jezus, że są to Jego urodziny, Jego czas. Powinniśmy w ten magiczny czas pojednać się z rodziną, zażegnać konflikty i spory oraz wspólnie usiąść przy stole. Post jak najbardziej trafiony, pokazuje jak w większości polskich domów ludzie traktują święta i przyjście Zbawiciela. –

    OdpowiedzUsuń
  8. Smutna rzeczywistość swoją drogą. Nie wolno nam na tym poprzestawać - w końcu to my jesteśmy kreatorami rzeczywistości! Wystarczy wyłączyć Internet na czas świąt, pomóc w domu, schować dumę w kieszeń, dojrzeć w najbliższych to, co najlepsze. Bóg się rodzi nie tylko symbolicznie - powinien się jawić jako wyjątkowe światło i ciepło, które nas połączy. Stajenka może być symbolem każdego z nas - mimo biedy i nędzy naszego grzechu, On chce przyjść i sprawić nas kimś niezwykłym.
    Wesołych świąt wszystkim! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od zawsze Boże Narodzenie jest moim ulubionym świętem.Niestety w dzisiejszych czasach coraz więcej osób obchodzi je bardziej w sposób materialny niż duchowy.Gdy ludzie oglądając telewizję zobaczą reklamy świąteczne,gdzie są ukazane radosne osoby kupujące prezenty,to starają odzwierciedlać te sceny robiąc zakupy.W ten sposób gubi się duchowe obchodzenie świąt.

    OdpowiedzUsuń
  10. W pełni zgadzam się z autorem tekstu. W dzisiejszych czasach święta to nic innego niż wyścig na najpiękniej przystrojony dom, czy najlepsze prezenty. Przez ten magiczny czas świąt powinniśmy spotykać się z najbliższymi, rozmawiać z nimi i żyć przez chwilę jak rodzina. Uważam, że słowa "szczególny czas" straciły swój pierwotny sens, i jeśli nasze pokolenie nic z tym nie zrobi, to za kilkanaście lat święta będą tylko w internecie.

    Życzę wszystkim wesołych, radosnych i prawdziwych świąt Bożego Narodzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZielonyPS! Chyba zgadzasz się z autorką tekstu, bo Magda to dziewczyna:). Dziękujemy za życzenia.

      Usuń
  11. Słyszałam, że w wielu rodzinach już się nie obchodzi świąt jak dawniej. U mnie jednak staramy się co roku przeżywać święta jak kiedyś. Modlitwa, kolędy, barszczyk. Cała rodzina praktycznie się zjeżdża. Nawet wujkowie z zagranicy. Nie wyobrażam sobie inaczej świąt. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Święta często zaczynają się już w listopadzie. Wszyscy szukają okazji,aby kupić prezenty czy inne produkty jak najtaniej. Choinka,stół,prezenty muszą być idealne.Nie może być ani jednego błędu. Święta przestają być,w coraz częściej w polskich rodzinnych,radosnym czasem spędzonym z rodziną i radości z narodzenia Jezusa. Święta są teraz nudnym obowiązkiem. Mam nadzieje,że wróci tradycja dbania również o duchowe przeżywanie świat. Czas spędzony z rodzina będzie ważniejszy niż to jaki prezent dostaliśmy pod choinkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czarna_Róża&20 grudnia 2015 09:32

    Magdo, Twój tekst jest nico smutny jednak prawdziwy. Ludzie zatracają się w prezentach, w zakupach, w tym żeby wszystko wypadło jak najlepiej. Sfera materialna jest najważniejsza. Co z nadchodzącym Chrystusem, pasterką, modlitwą, wspólnym śpiewaniem kolęd? https://www.youtube.com/watch?v=EJ-CsyJhJoQ Tak mi się filmik skojarzył z tematem poruszonym wyżej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy post! Przedstawiłaś w nim Święta Bożego Narodzenia w inny sposób. Szkoda,że w niektórych domach nie ma tej magicznej atmosfery w czasie wigilijnej kolacji.

    OdpowiedzUsuń
  15. W pełni zgadzam się z autorką tekstu. Święta coraz bardziej tracą na wartości,a rodzinne spotkania opierają się na "smartfonach". Trochę smutne, bo przecież kiedyś wszyscy zebrani przy wigilijnym stole śpiewali kolędy , rozmawiali..a teraz ? Po pierwszym zjedzonym posiłku,a nawet podczas niego , większość "siedzi w telefonach" ...

    OdpowiedzUsuń
  16. W 100% zgadzam się z przekonaniem, że "magia świąt" zatraciła się z upływem czasu. Święta nie są tak przeżywane jak dawniej. Dużą rolę w tym odegrały reklamy i chwyty marketingowe, które sprawiły, że w miejsce tradycyjnego przeżywania świąt w gronie rodziny, w czasie wybaczania sobie wszelkich błędów, nieporozumień, łagodzenia konfliktów, stały się pogonią za coraz lepszymi prezentami, droższymi, bogatszym wystrojem domu, co uważam za pozytywne, bo każdy z nas chciałby mieć pięknie przystrojony dom, ale należy pamiętać, że najważniejsza jest rodzina. Rzeczy materialne są potrzebne w codziennym życiu, ale nie są one najważniejsze. Święta Bożego Narodzenia są świętami najbardziej rodzinnymi, na które z utęsknieniem czekamy cały rok, są to święta pełne radości, miłości i pojednania. Jednakże z upływem lat, duży procent ludzi zapomina o tych najważniejszych wartościach. Jest to bardzo smutny fakt, na który mamy mały wpływ. Uważam, że w każdym domu powinny być pielęgnowane te tradycje,aby zachować je od zapomnienia dla następnych pokoleń.
    Życzę zdrowych, rodzinnych, pełnych miłości świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  17. To jakie będą święta zależy od nas... Mogą być wyjątkowe, jeśli sami o to zadbamy, może ktoś wtedy pójdzie w nasze ślady. Myślę, że tam, gdzie w dalszym ciągu świętuje się przyjście Chrystusa, święta nie zatraciły swojego charakteru bez względu na dekoracje, prezenty, jedzenie itp. Ale jeśli ktoś obchodzi święta choinki czy Mikołaja, to trudno, żeby miały one głębszy sens.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję ciekawego pomysłu na post.
    Rzeczywiście już wiele tygodni przed świętami widzimy w sklepach ozdoby świąteczne, świętych Mikołajów oraz słyszymy o świątecznych promocjach.Wszystko jest takie piękne, radosne i pełne przepychu. Dla wielu czas przedświąteczny nie wydaje się łatwy. Trzeba przecież wszystko kupić, dokładnie posprzątać, upiec i nagotować smacznych dań. Dla najmłodszych, ale pewnie nie tylko, najważniejszym elementem wieczerzy wigilijnej będą prezenty. Niewiarygodne! Jeszcze nie tak dawno rodziców nie było stać na najdrobniejszy upominek dla dzieci, a Boże Narodzenie również obchodzili pięknie, bo razem. Dziś wielu z nas liczy na szczególny dar, pewnie droższy niż przed rokiem.
    Wydaje mi się, że powoli ludzie zapominają czyje to tak na prawdę święto i z jakiej okazji je obchodzą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawy artykuł, Magda! Święta zawsze kojarzyły mi się z chwilami spędzonymi w gronie najbliższych, sądziłam, że jest to czas kiedy można naprawić zepsute relacje, pojednać się z drugą osobą w tym radosnym oczekiwaniu na przyjście Chrystusa. Jednak rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, ludzie jak zapominali tak i zapominaja o sobie nawet w tych wyjątkowych dniach, najważniejsze stają się prezenty i świąteczne zakupy.. Eh, dlaczego wszystko się tak diametralnie z pokolenia na pokolenie zaczyna zmieniać. Smutne jest to, że rzeczy materialne przybierają w życiu człowieka tak ogromną wartość..

    OdpowiedzUsuń
  20. Każdy łatwo może dostrzec, że święta współczesne są troszkę inne niż te zapisane w tradycji. Ciągły wyścig, kto będzie miał ładniej wystrojony dom czy większą choinkę psują ten piękny czas. Zastanawiam się, co z tym można zrobić, ale chyba jedyna odpowiedź to nic... Pozostaje Mi tylko życzyć wesołych, miło spędzonych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzisiejszy post uświadamia nam, że w święta zapominamy o tym co jest najważniejsze. Z pewnością nie możemy zapominać o tym, że w czasie świątecznym powinniśmy cieszyć się z rodzinnej atmosfery nie zaprzątając sobie głowy żadnymi codziennymi problemami.

    OdpowiedzUsuń
  22. Święta to czas, na który wszyscy czekają, chcą się jak najlepiej przygotować na spotkanie rodziny. Niestety często się w tym zatracają i zapominają o tym, co najważniejsze-radości i wzajemnej życzliwości, przebaczaniu. Pokazanie swojej wyższości i zawartości portfela staje się wartością nadrzędną i przejawia się w drogich prezentach. Cieszę się, że moja rodzina nie popada w wir zakupów świątecznych i kontynuuje tradycję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety w niektórych domach tak wyglądają święta. Dla większości osób święta to tylko prezenty jedzenie i niechciane spotkanie, które trzeba przesiedzieć. Pozostaje tylko życzyć wszystkim wesołych świąt i aby składane oraz otrzymywane życzenia nie były oklepanymi formułkami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Post idealnie oddaje moje odczucia na temat świąt Bożego narodzenia. Już dawno przestały być dla mnie czymś szczególnym. Po prostu kolejna wizyta u rodziny, którą trzeba "odbębnić". Momentami dopada mnie nostalgia i brakuje mi tej dziecięcej naiwności, dzięki której święta te rosły do rangi niezwykłego wydarzenia. Autorce postu należą się brawa za ciekawą i zachęcającą do lektury formę przedstawienia zagadnienia zmian w tradycji.

    OdpowiedzUsuń
  25. Święta to czas, który powinniśmy spędzić w gronie rodziny. Nie ma tu miejsca na internet i smartfony. Rodzina w ten czas powinna być dla nas najważniejsza, a wszystkie inne sprawy zejść na drugi plan. Gdy moja rodzina gromadzi się przy wigilijnym stole nigdy nie używa smartfonów itp. Każdy cieszy się spotkaniem, świętami. To dlatego mają one taką magię w sobie. Uwielbiam te święta!

    OdpowiedzUsuń
  26. Smutne jest to, że zaraz po Wszystkich Świętych rozstawiane są już ozdoby na Boże Narodzenie, wtedy nie czujemy tej magii świąt. Niestety święta nie są aż tak wspaniałe jak opowiadali nasi rodzice lub dziadkowie, wszystko kręci się wokół tego aby pochwalić się wszystkim jakie ktoś dostał prezenty i jak pięknie ustrojona choinka stoi w domu, a zostało zapomniane najważniejsze, dlaczego te święta są aż tak ważne, z pewnością nie dlatego, że każdy dostaje prezent i można się najeść.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dodatkowo zachęcam aby posłuchać kolędy "Kiedyś to były święta", bardzo pasuje do tematyki postu i odzwierciedla jego sens.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę_Smutna22 grudnia 2015 14:25

      Znalazłam! Śpiewa Gang Marcela.

      Kiedyś to były święta
      Któż to dzisiaj pamięta
      Jak zbierała się cała rodzina
      Krewni bliżsi i dalsi
      Dzieci, młodzież i starsi
      Żeby Bożego powitać Syna

      Zawsze dom pełen gości
      Zawsze wiele radości
      Do wieczerzy stół biało nakryty
      I choć czasem wypadło
      Więcej gości niż jadła
      Każdy przecież od stołu wstał syty

      Dziś na stole tak wiele
      Prawie małe wesele
      Lecz radości i gości brakuje
      Zapomnieliśmy chyba, że nie barszczem, nie rybą
      Ale sercem się Boga przyjmuje

      Święta, święta
      Któż to pamięta
      Ten nowoczesny świat
      Tak wiele zabrał nam
      Święta, święta
      Śpiew i kolęda
      Czy kiedyś zabrzmi znów
      Jak za dawnych lat

      Kiedyś to były święta
      Jak zabrzmiała kolęda
      To ją słychać już było z oddali
      Nie z kasety lub płyty
      Lecz z prawdziwej ochoty
      Wszyscy razem kolędy śpiewali

      Kiedyś to były święta
      Skromne nieco w prezentach
      Lecz bogate tak w radość i wiarę
      Para zwykłych trzewików, garść babcinych pierników
      Tak cieszyły jak drogi podarek

      Dziś choinki z plastiku
      Dziś prezentów bez liku
      O Jezusie już nikt nie pamięta
      W tym ogólnym pośpiechu
      W tej gonitwie wśród sklepów
      Zapomnieliśmy czyje to święta

      Jakże prawdziwe są słowa piosenki/kolędy(?)! Niestety!

      Usuń
  28. Moje święta z pozoru wyglądały tak jak te opisane w poście. W tle telewizor, każdy ze smartfonem w ręku. Jednak potrafiliśmy zrobić z nich świąteczny użytek i w telewizorze leciał koncert z kolędami, dzieci spędziły czas z kochaną babcią ucząc ją jak wysyłać sms z emotikonkami, zrobiliśmy sobie kilka pamiątkowych zdjęć. Oczywiście nie spedziliśmy tak całych świąt. Większosć czasu wykorzystaliśmy na wspólne kolędowanie czy rozmowy. Postęp techniki nie jest zły i nie można go odrzucać, należy dostosować go do sytacji i w żadnym wypadku nie nadużywac, a przyniesie nam dużo korzyści :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bo zawsze warto pamiętać...

    OdpowiedzUsuń
  30. Dawniej na kolację wigilijną przychodzili moi dziadkowie. Niestety po śmierci babci wszystko się zmieniło. Dziadek wybiera pracę w każde święta, zamiast spotkanie z rodziną. Więc zostaje tylko nasza czwórka: ja, moi rodzice i siostra. Święta nie wyglądają już tak, jak kiedyś. Czegoś im brakuje...

    OdpowiedzUsuń
  31. W dzisiejszych czasach magia świąt traci na wartości po przez chwyty marketingowe przedsiębiorców.Czar magii świąt długo przed świętami znika po przez licznie wystawiane miesiącami wcześniej reklamy, wystawy.Po przez to czas świąt staje się bardziej zwyczajny niż świąteczny.

    OdpowiedzUsuń
  32. Widać , że w teraźniejszych świętach czegoś brakuje ..tej nutki świąt gdzie prezenty były drobnym podarkiem a nie przedmiotem do chwalenia się przed innymi albo tych świąt gdzie telefon leżał spokojnie w drugim pokoju a brany był tylko żeby złożyć życzenia dalekiej rodzinie czy przyjaciołom .

    OdpowiedzUsuń
  33. Jest to bardzo smutny post, który niestety trafnie obrazuje dzisiejsze czasy. W wielu domach nie ma świątecznej atmosfery - jest ona tłumiona przez wszelkiego rodzaju konflikty w rodzinie. Dla niektórych udane święta to ładny, drogi prezent, dobre jedzenie i "Kevin sam w domu". Cieszę się, że mam zgodną i kochającą rodzinę, dzięki której mogłam spędzić święta w miłej atmosferze, a dobra materialne były tylko dodakiem

    OdpowiedzUsuń
  34. Boże Narodzenie to cudowne święta! Ta atmosfera sprawia, że czekam na te święta z niecierpliwością przez cały rok. Jest to czas, który spędzamy głównie z rodziną. Już nie mogę doczekać się grudnia 2016! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Interesujący post. Bardzo realistycznie odzwierciedliłaś jak wygląda przedświąteczny czas. Z czasem niestety Święta Bożego Narodzenia tracą swoją magię, a ludzie przestają czekać na nie z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń