16 czerwca 2018

Kącik motywacji



          Wspomnienia z Freiburga


Jakość podróży mierzy się liczbą poznanych przyjaciół,
a nie przejechanych kilometrów.
(Tim Cahill)


W maju grupa siedemnastu uczniów z naszego liceum oraz  Szkoła Języków Obcych Bacalarus wzięła udział w wymianie młodzieżowej z Berthold-Gymnasium we Freiburgu w Niemczech.  Uczestniczyliśmy w bardzo atrakcyjnym programie turystyczno-rekreacyjnym - było zwiedzanie Freiburga, ale i wycieczki do Bazylei w Szwajcarii, Colmar we Francji oraz do Europaparku, najlepszego parku rozrywki. Mieszkaliśmy w domach rodzinnych niemieckich kolegów  i dzięki temu mieliśmy szansę lepiej się poznać i zaprzyjaźnić. Aby oddać atmosferę tamtych dni, przedstawię w poście opinie uczestników na temat wyjazdu.

Nowe znajomości i świetne rodziny goszczące, których  nigdy nie zapomnimy. Wspomnienia pozostaną na zawsze  - Kinga i Justyna

Decydując się na udział w wymianie, miałem nadzieję, że poznam bliżej Niemcy oraz okoliczne kraje i, co równie ważne, nawiążę nowe znajomości. Po zakończeniu naszego pobytu za granicą śmiało mogę powiedzieć, że udało mi się tego dokonać. Poza Polską świat jest równie piękny i zachęcam każdego do takiej formy podróży, które bez dwóch zdań kształtują człowieka – Kacper
Wspaniali ludzie, miła atmosfera i wspomnienia na całe życie - tak mogę streścić w jednym zdaniu cały pobyt  - Krzysiek

Niesamowite doświadczenie, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Przemiła atmosfera w rodzinie goszczącej, która sprawiła, że poczułam się jak ktoś stamtąd. Doskonały sposób na podszkolenie zarówno języka angielskiego, jak również zaczerpnięcia nowych słów w języku niemieckim. To był zdecydowanie dobrze wykorzystany czas – Agnieszka

Szansa na poznanie zwyczajów oraz kultury niemieckiej, kształtujące i pełne wrażeń podróże, wszelkiego rodzaju atrakcje. Dla nas, młodych, okazja do podszlifowania języka zarówno angielskiego, jak i niemieckiego. Wracamy z pełnym bagażem nowych doświadczeń i wiedzy - Kasia

Już jadąc do Freiburga, wiedziałam, że dogadam się z moim partnerem. Nie spodziewałam się jednak, że będzie on męską wersją mnie samej.  Nie tylko ludzie, ale również miejsca, które odwiedzaliśmy, wywoływały uśmiech na mojej twarzy  Stella

Udział w tej wymianie to jedna  z najlepszych rzeczy w moim życiu. Jestem bardzo nieśmiałą osobą, zarówno jeśli chodzi o nawiązywanie nowych znajomości, ale także o mówienie w języku obcym. Spędziłam dużo czasu z niesamowitymi ludźmi, którzy dali mi coś więcej niż tylko nocleg i jedzenie. Dali mi przyjaźń na całe życie. – Zuzia
Rodzina, u której byłem, starała się, abym czuł się u nich jak w domu. Tamtejsi ludzie są bardzo mili i potrafią zapewnić zarówno inspirującą rozrywkę, jaki czas wypoczynku. Bardzo polecam wzięcie udziału w takiej wymianie –Maciek

Przed wymianą bardzo się stresowałem, ponieważ mój angielski nie jest dobry. Gdy dojechałem na miejsce i zobaczyłem swoją partnerkę z wymiany oraz jej rodziców, poczułem się jak u siebie w domu. Bez wahania mogę powiedzieć, że był to najlepiej spędzony czas w moim życiu. Poznałem sporo nowych ludzi, zwiedziłem nowe miejsca oraz podszlifowałem swój język angielski. Serdecznie polecam udział w wymianie, jest to dobrze zagospodarowany czas  - Kuba 

Tydzień spędzony we Freiburgu był najlepszym tygodniem w moim życiu. Na pewno kiedyś tam  wrócę. Na dodatek poznałam lepiej ludzi, z którymi chodzę do szkoły, a nigdy ich nie widziałam :D – Magdalena

Tę wymianę będziemy polecać każdemu. Był to świetny czas, w którym nawiązałyśmy wiele nowych znajomości, podszkoliłyśmy język angielski. Z pewnością wspomnienia z tej podróży będą towarzyszyły nam do końca życia. We Freiburgu zostawiłyśmy cząstkę siebie, po którą kiedyś na pewno wrócimy  Kamila i Martyna
Do tej pory pamiętam stres, jaki towarzyszył mi przed pierwszym wyjściem z busa i przed zapoznaniem się z partnerką. Teraz wiem, że ta obawa była niepotrzebna. Trafiłam do wspaniałej rodziny. Zostałam przyjęta z otwartymi rękoma i czułam się tam jak w domu. Myślę, że był to świetnie spędzony czas i z chęcią powtórzyłabym całą wymianę – Ada

Mamy nadzieję, że przytoczone opinie uczestników wymiany przekonują, że taka forma podróżowania i nawiązywania nowych znajomości jest naprawdę wartościowa. Przede wszystkim warto pozbyć się uprzedzeń czy wątpliwości co do sensu takiego wyjazdu. Zapewne wszyscy teraz dostrzegamy sens nauki języków obcych, które otwierają okno na świat i ludzi innych narodowości. To spotkanie dało nam możliwość bliższego poznania swoich niemieckich rówieśników i  sposobu, w jaki  uczą się oraz spędzają czas wolny. Dzięki tej wymianie staliśmy się bardziej otwarci, co przyczyniło się do przełamania barier nie tylko językowych, ale i mentalnych oraz kulturowych. Życzliwa atmosfera, dobra zabawa i humor nie opuszczały nas podczas wymiany. Mamy nadzieję, że nasi niemieccy koledzy, goszcząc w Zamościu, będą się czuć tak dobrze jak my.

Martyna i Agata

Grafika:
zdjęcia własne

13 czerwca 2018

Podróże kształcą



             Moja podróż do Chin



千里知行, 始於足下
Podróż na tysiąc mil
zaczyna się od pierwszego kroku.
(przysłowie chińskie)


Zespół Pieśni i Tańca Zamojszczyzna, do którego należę, uczestniczył w Changzhou International Folk Art Week w Chinach. Odwiedziliśmy między innymi takie miasta jak: Changzhou, Hangzhou oraz Szanghaj. To niesamowita podróż, podczas której miałam możliwość zobaczenia wielu zabytków, ale też poznania innej kultury, kuchni, ludzi, krajobrazów. Ten wyjazd  był okazją do zobaczenia, jak potężnym krajem są Chiny.
Miejsca. Po trwającej ponad 10 godzin podróży dotarliśmy do Changzhou. Jest to miasto położone we wschodnich Chinach nad Wielkim Kanałem Jangcy. Organizatorzy festiwalu przygotowali nam nocleg w 4- gwiazdkowym hotelu - Olympic Mingdu Hotel. Restauracja hotelowa oferowała typowe dla chińskiej kultury dania: pierożki na parze, różne rodzaje mięs, ryby, owoce morza oraz wiele innych, więc próbowaliśmy chińskich specjałów, chociaż mniej odważni mogli zjeść frytki i pieczonego kurczaka. Gdy mieliśmy okazję jeść poza hotelem, zobaczyliśmy, w jaki sposób jedzą Chińczycy. Siedzą przy okrągłych stołach, na których znajduje się obrotowa płyta. Na płycie leżą liczne dania, których każdy może spróbować za pomocą pałeczek. Mieliśmy okazję zobaczyć też ogromne pola herbaty oraz skosztować jej licznych gatunków. Zaskakujące jest to, jak różni się ona smakiem oraz kolorem od znanej nam herbaty, którą przygotowujemy w domu.  Nie dodaje się do niej ani cukru, ani cytryny czy mleka. Podczas pobytu w Changzhou (czteromilionowym!!! mieście) odwiedziliśmy Changzhou Chinese Museum – zapoznaliśmy się z historią miasta oraz zobaczyliśmy liczne eksponaty. Zwiedzaliśmy też Wodne Miasto z pięknymi budowlami  otoczonymi wodą oraz różnoraką roślinnością. Kolejnym miastem w naszej podróży było Hangzhou. Zwiedziliśmy tam wybrzeże jeziora West Lake oraz piękny park na jego obrzeżach.
W programie naszego wyjazdu były targi Word Leisure EXPO, a także  mogliśmy zobaczyć miejsce, gdzie odbył się szczyt G20. Następnego dnia był wyjazd do FuYang District, gdzie mogliśmy zrobić zakupy w pobliskim centrum handlowym. Pewnego dnia  wybraliśmy się na Hefang - miejsce z pięknym punktem widokowym na górze Yunju Mountain. Pozostałymi atrakcjami były: pokaz tai chi oraz rejs po kanale łączącym Hangzhou z Pekinem oraz  oglądanie pola herbaty.
Podczas pobytu w Szanghaju wybraliśmy się na punkt widokowy - Bund nad rzeką Huang Pu, skąd można było podziwiać panoramę miasta. Szanghaj, największe miasto w Chinach, pokazuje, jak rozwinięty i nowoczesny jest ten kraj.
Ludzie i kultura. Mieliśmy okazję zobaczyć chińską paradę. Stroje, taniec, muzyka, a nawet instrumenty Chińczyków różnią się od naszych. Zresztą, różnice kulturowe widać było na każdym kroku. Chociażby w edukacji. Już w szkole podstawowej dzieci mieszkają w akademikach/bursach szkolnych pod opieką nauczycieli, a nie w domu rodziców. Są zdane na samych siebie i uczone samodzielności od małego. Odwiedziliśmy też szkołę artystyczną, gdzie młodzież doskonali swoje talenty podczas wyczerpujących i rygorystycznych treningów. Zaskoczyło nas, że Chińczycy nie znają języka angielskiego - podczas naszego dwutygodniowego pobytu spotkaliśmy może kilka osób znających ten język. Poznałam nauczycielkę języka angielskiego, ale  nawet ona miała pewne trudności w wypowiedzeniu niektórych słów. W Chinach    ważne  perfekcyjna organizacja oraz punktualność. Gdy ktoś nie zjawił się na czas, organizatorzy nie czekali na niego i odjeżdżali. Punktualności  musieli dopilnować nasi opiekunowie, gdyż  za najmniejsze spóźnienie byli karceni. Podczas pobytu w hotelu zorganizowaliśmy dyskotekę, na którą  zaprosiliśmy naszych opiekunów, osoby w wieku od 18 do 20 lat. Gdy włączyliśmy  muzykę, okazało się, że Chińczycy nie tańczą do muzyki  disco polo.  Dopiero później się do niej przekonali. Podczas podróży wstępowaliśmy zarówno  do ogromnych centrów handlowych, jak  i  do przydrożnych sklepików. Sprzedawcy, często natarczywi, potrafili zejść z cenny nawet o 100 juanów,  aby tylko sprzedać produkt. W niektórych domach handlowych można znaleźć liczne podróbki butów, torebek czy  ubrań, co jest zresztą powszechne w Chinach.  Zaskakująca,  a czasami uciążliwa  była reakcja ludzi na naszą inność. Kiedy przechodziliśmy przez ulicę, obserwowali nas, oglądali  się za nami, a nawet wskazywali palcami. Chińczycy często podchodzili do nas i prosili o wspólne zdjęcie. Tak było w szkole artystycznej, w której grupa uczniów poprosiła nas  o wspólne zdjęcie. Pozowaliśmy więc do zdjęć, niekiedy nawet przytuleni do siebie. Duże zainteresowanie wzbudził kolega z jasnymi włosami. Każda dziewczyna chciała mieć z nim zdjęcie, jedna nawet rozpłakała się ze szczęścia. Oprócz sympatycznych reakcji Chińczyków, zdarzały się też niemiłe sytuacje. Niektórzy ludzie stawali  nagle przed nami, wyciągali  telefon i zrobili zdjęcie, a następnie odchodzili  bez słowa. Najczęstszym środkiem transportu spotykanym w Chinach są skutery. Ulice są nimi przepełnione, powstają nawet specjalne pasy dla tych pojazdów. Chodniki pełnią rolę parkingu, a Chińczycy często zostawiają swoje pojazdy bez żadnych zapięć.

Podróżowanie to świetny sposób poznawania świata. Wyjazd do Chin był moją pierwszą azjatycką podróżą. Przeżyłam wiele. Zetknęłam się z nową kulturą, zobaczyłam niezwykłe miejsca, poznałam nowych ludzi oraz ich środowisko. Przekonałam się, jak różni są ludzie i ich zachowania. Pozostały mi wspaniałe wspomnienia, którymi postarałam się z Wami podzielić.  Uważam, że każdy, o ile ma taką możliwość, powinien odwiedzić  Chiny. Ja na pewno nabrałam ochoty, by wybrać się tam jeszcze raz.

Olga

Grafika:
zdjęcia własne