27 maja 2014

Co w trawie piszczy?


                      
         Bieganie po stolicy
                       


                                                                                     
 
Jeżeli nauka może być zabawą,
to bardzo dobrze.
(Ian McEwan)
                                    
Będąc na wycieczce w Warszawie, mieliśmy okazję wziąć udział w grze miejskiej. To był jeden z punktów naszej wyprawy do stolicy. Czym jest gra miejska? Jest to nowa forma rozrywki, rozgrywana w wielu miastach na świecie. Esencją gier miejskich jest wykorzystywanie przestrzeni miejskiej jako istotnego elementu rozgrywki. Tematyka może być różnorodna: wydarzenia historyczne,  fabuła powieści, fragmenty wierszy lub historie wymyślone przez autorów gry.                        
                                                        
My uczestniczyliśmy  w grze „Powstanie Warszawskie”. Na początku mało kto zdawał sobie sprawę, na czym będzie polegało nasze zadanie. Wiedziałyśmy tylko tyle, że musimy podzielić się na 8 grup. Pani przewodnik Edyta Tomczyszyn opowiedziała nam, na czym ma polegać nasza praca. Dostałyśmy kartę   z zadaniami do wykonania oraz mapę, która ułatwiała nam orientację w mieście. I dwie godziny.  Na początku trudno było odnaleźć się nam w obcym mieście, lecz  po pewnym czasie śmiało wędrowałyśmy po ulicach Warszawy, podziwiając mnóstwo zabytków, pomników  i słynnych budowli. Pomimo zamieszania na ulicy, mnóstwa kartek  i map, starałyśmy się zachować koncentrację, by się nie zgubić. Nie było to łatwe, bo co kilka minut musiałyśmy zmienić kierunek wędrówki,   a na dodatek pogoda nie sprzyjała. Wbrew pozorom, trudne było odnalezienie małych tabliczek, które poukrywane były  w różnych zaułkach miasta. Najważniejsze było zgranie, bo  w naszej grupie były osoby  z różnych klas, więc musiałyśmy się dodatkowo wysilić. Pomocni okazali mieszkańcy Warszawy, którzy chętnie wskazywali nam kierunek drogi. Nawet nie spostrzegłyśmy, że minął czas wykonywania zadań. Po dwóch godzinach biegania po Warszawie byłyśmy bardzo zmęczone, ale usatysfakcjonowanie z tego, że mimo wielu przeciwności, udało się wykonać wszystkie zadania i bezpiecznie dotrzeć w umówione miejsce. Zadaniem uczestników gry  było zlokalizowanie w terenie punktów zaznaczonych na mapie, a następnie -  za pomocą informacji zawartych w ich okolicy (tabliczki, rzeźby, itp.) - udzielenie odpowiedzi na pytania z  karty gry.

Oto niektóre problemy do rozwiązania: 1/ Podaj imię i nazwisko kustosza, który poświęcił swe życie dla ratowania dóbr kultury, które znajdowały się na Zamku Królewskim. Kazimierz Brokl (była tablica przy Zamku). 2/Zamek Królewski, wizytówka Warszawy. Napisz proszę, kiedy owa budowla została zniszczona, a kiedy odbudowana. Masz jakiś pomysł, dlaczego proces odbudowy trwał tak długo? Zamek zniszczony w 1944, a odbudowa 1971-1984. Proces odbudowy trwał długo, ponieważ nie było zgody władz komunistycznych na  odbudowę, a jak już uzyskano zgodę – w kasie państwa nie było na to funduszy. 3/Ten budynek ma bardzo ciekawą przeszłość. Napisz, co mieściło się  w nim za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego, co podczas drugiej wojny światowej, a co znajduje się dzisiaj. Za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego – Malarnia Królewska prowadzona przez Marcella Bacciarellego. W czasach II wojny światowej – wytwórnia karabinów maszynowych AK. Dziś – Pałac ślubów. 4/Z tego miejsca możemy gołym okiem dostrzec pozostałości po działaniach wojennych z okresu Powstania Warszawskiego.  Rozejrzyj się dobrze i napisz,     o czym mowa. Chodziło o zachowane na fasadzie budynku ślady po kulach z czasów Powstania Warszawskiego.
5/Pomnik Małego Powstańca. Bardzo smutna, ale i potrzebna rzeźba. Przepisz  z cokołu nazwisko autora tego dzieła. Zastanów się i napisz,  jaką rolę tak młodzi ludzie mogli pełnić w Powstaniu.  Autor pomnika – Jerzy Jarnuszkiewicz . Mali Powstańcy nie brali udziału w walce bieżącej. Natomiast przygotowywali się do pełnienia służby pomocniczej, a nauką na tajnych kompletach – do odbudowy Polski po wojnie. W czasie Powstania roznosili pocztę polową. Ul. Krakowskie Przedmieście 55. 6/Do Powstania przygotowywano się  w różny sposób. Należało zdobyć zarówno środki finansowe, jak i materialne – broń, żywność, materiały opatrunkowe. Napisz, co wydarzyło się w tym miejscu na kilka tygodni przed wybuchem Powstania. Napad na niemiecką aptekę w celu zdobycia materiałów opatrunkowych do szpitali polowych.
Kto wygrał zmagania? Wyniki prezentują się następująco: I miejsce - grupa Kornelii - 29 pkt. ; II miejsce - grupa Sylwii - 28 pkt.;  III miejsce - grupy Elizy i Mateusza  po 27 pkt.; IV miejsce - grupa Kasi - 18 pkt. ; V miejsce - grupa Oli - 17 pkt.

Uważamy, że gra miejska jest doskonałą formą rozrywki, a także źródłem wiedzy. Jest to dużo ciekawsze niż chodzenie z przewodnikiem, bo same mogłyśmy poznawać ulice Warszawy, czerpiąc  z tego przyjemność. Polecamy wszystkim grę miejską.

Patrycje                         

Grafika:
http://pca.pl/wp-content/uploads/2012/07/gramiejska.jpg
http://i.iplsc.com/pomnik-malego-powstanca/0003CVBOY5REPFYJ-C116-F4.jpg
własne zdjęcie                                                             

24 maja 2014

Spotkanie ze sztuką

   
 Magiczny wieczór w Anatewce


 
 
 
 
  
Bez naszych tradycji,
nasze życie byłoby tak chwiejne,
jak… skrzypek na dachu.
(Szolem  Alejchem)


Po raz kolejny gościmy w stolicy. Ostatnim punktem dwudniowej wycieczki jest Teatr Żydowski, a tam czeka na nas  Skrzypek na dachu - sławny na całym świecie musical. Zadawałem sobie pytania: jaki jest ten spektakl? Co czyni go sławnym? Co nas czeka?

Stajemy przed budynkiem teatru. Wewnątrz znajomy hall, znajoma szatnia. Przypominam sobie moment, gdy będąc tutaj ponad pół roku temu,  po  wspaniałym spektaklu Dla mnie bomba, spotkaliśmy wychodzącego dyrektora teatru, Szymona Szurmieja. Pamiętam, że padło pytanie o Skrzypka na dachu. Pan Szurmiej odpowiedział, że grany jest rzadko i trudno jest zdobyć na niego bilety. Nam się udało  i jesteśmy. Bileterzy są już przed wejściem do sali, czas ustawić się w kolejce. Ruszamy na widownię i zajmujemy miejsca. Ponad drewnianą sceną wisi kurtyna, cała pokryta hebrajskim pismem - od sufitu, po deski sceny. Oczekujemy w napięciu, sala zapełnia się. Przyciemnione światło, nagłe uciszenie się widowni. Kurtyna podnosi się. Na scenie zaskakujący obraz: dwie drewniane konstrukcje (domy) i trzecia (wieża),  wywierające ogromne wrażenie. Na jednym z domów stoi skrzypek. Wrażenia dopełnia wchodzący na scenę mężczyzna, ciągnący  za sobą wóz. Jest to Tewje - Żyd, mleczarz, ubogi człowiek, mieszkający we wsi Anatewka z żoną Gołdą i pięcioma córkami. W tle budującego atmosferę, cichego i klarownego dźwięku skrzypiec, Tewje wypowiada słowa: Skrzypek na dachu. Brzmi dziwnie, co? Można jednak powiedzieć, że w naszej małej wiosce, Anatewka, każdy z nas jest skrzypkiem na dachu. [...] Anatewka to nasz dom. A jak zachowujemy równowagę? Powiem tylko tyle… Tradycja! Ku mojemu zdumieniu scena rozświetla się i ożywa. Pojawiają się ludzie, mnóstwo ludzi,   w ciągłym ruchu. Przekrzykują się, handlują, pracują. Tewje opowiada nam,  jak wygląda życie w Anatewce. Żyją tu różni ludzie: od biednego włóczęgi,  przez swatkę, aż po najważniejszego - rabina. Są też ludzie  spoza kręgu Żydów – Ukraińcy. Jedni i drudzy są zgodnymi sąsiadami. 

Ludzie znikają, a skrzypek  gra niesamowitą i przejmującą melodię. Dźwięki instrumentu są przejmujące. Na oczach widzów zmienia się dekoracja.   Oznacza to zmianę sceny i otoczenia. W domu Tewjego  pojawia się swatka Jente, która znalazła męża dla najstarszej córki – Cejtel. Kandydat na męża - rzeźnik Lejzer Wolf - jest bogatym człowiekiem, więc rodzicom wydaje się świetną partią. Cejtel jednak kocha krawca Motla i - wbrew ojcu - nie chce wyjść za niekochanego człowieka. W myśl tradycji to niedorzeczne, aby dzieci same decydowały o swoim losie. Tewje staje zatem przed trudnym wyborem między miłością do córki i poszanowaniem tradycji. Czy Cejtel wyjdzie za Lejzera? Jaką rolę w odchodzeniu od tradycji odegrał Perczyk – student z Kijowa? Jaką rolę odegrał duch babki Gołdy, przerażająca i wysoka postać, która wraz z korowodem umarłych, przypominającym motyw danse macabre, przechadzała się po scenie – cmentarzu, wśród  chóralnego śpiewu umarłych? 

Jak potoczyły się losy Tewjego, jego rodziny i całej Anatewki? Tego zdradzać  już nie powinienem. Pozostawiam jedynie przedsmak tego, co działo się  w Anatewce. Przedstawienie Skrzypek na dachu w reżyserii Jana Szurmieja ukazało nie tylko perypetie Tewjego z dorastającymi córkami, ale również kulturę żydowską. Widzieliśmy ślub pod chupą oraz wesele, na którym mężczyźni wykonali taniec z butelkami wetkniętymi w kapelusze. Zobaczyliśmy Żydów modlących się w czasie Szabatu, ale też pracujący i żyjących  obok Ukraińców,  a potem  wypędzonych  z ich domów na mocy ukazu carskiego. Okazało się,    że znałem  utwory Anatewka i  Gdybym był bogaczem , lecz nie wiedziałem  o ich pochodzeniu. Nie wiedziałem też, że żydowska muzyka może tak zdumiewać  i inspirować.

Z teatru wyszedłem zachwycony, wzruszony zakończeniem, a przede wszystkim nie byłem zawiedziony. Na postawione przeze mnie pytania otrzymałem odpowiedź. Czym był ten spektakl? Był wędrówką  do  świata fikcyjnej, nieistniejącej w rzeczywistości Anatewki, która na kilka godzin ożyła, by zachwycać  widzów. Aktorzy stworzyli żydowski świat. Z żydowską tradycją, z kulturą, przedstawioną z humorem i ze smutkiem. Ze skrzypkiem na dachu jako symbolem. Pozostał tylko jeden, jedyny niedosyt. Nie było nam dane zobaczyć Szymona Szurmieja. Mam jednak nadzieję, że stanę wkrótce przed teatrem, wejdę na salę i jeszcze ujrzę go w swoim żywiole, być może  w towarzystwie jego zdolnego syna, Jana. Teatr Żydowski sprawia,  że chce się tu wracać, a nie chce się stąd odchodzić. Jednak trzeba znów powrócić do rzeczywistości, do świata, w którym nie ma Tewjego, Gołdy  i innych mieszkańców miasteczka. Pozostaje jedynie wspomnienie i grająca  w duszy muzyka skrzypka z Anatewki.

Rafał      
                

Grafika:

https://www.ebilet.pl/media/cms/media/12120/skrzyoek-_l.webp

https://kicket.com/api/images/83b0bb40-06c2-431d-8c53-98ccaca2cf8b?width=1068&height=645

https://teatry.waw.pl/wp-content/uploads/2013/09/Skrzypek-na-dachu-3.jpg