31 stycznia 2026

Językowe potyczki

 

        Nie trwaj w błędzie!


Rzeczą ludzką jest błądzić,

 a rzeczą głupca jest trwać w błędzie.

(Cyceron)

  

Wprawdzie   można  czasem stracić orientację  w  zawiłościach  polszczyzny,  ale  przecież  dla chcącego  nie ma zbyt  trudnych wyzwań.  Solidne podstawy  wiedzy językowej daje szkoła, a poza tym  liczne poradniki  śpieszą  z  pomocą – w  postaci książek, stron internetowych, rubryk  prasowych,  audycji radiowych  i telewizyjnych. Niemal  na wyciągnięcie  ręki  jest wiedza  profesorów – Jana Miodka, Jerzego Bralczyka, Andrzeja Markowskiego  oraz  innych znakomitości. Tymczasem  - jak na złość – wielu z nas nie chce skorzystać z dobrych wzorów  i  bezmyślnie powiela błędne konstrukcje językowe. Jest to  przygnębiające, zwłaszcza  że  i my na blogu już nieraz wyjaśnialiśmy problemy gramatyczne w stałej rubryce „Potyczki językowe”.  Dziś wracam do podejmowanych wcześniej  zagadnień, gdyż – moim zdaniem - prawdę mówi łacińska sentencja, że: Powtarzanie jest matką wiedzy.

Gdzie najłatwiej  zaobserwować  zarówno braki  w  wiedzy językowej naszych rodaków, jak również  ich lekceważący  stosunek do polszczyzny? Naturalnie, w sieci. Zgadzam się ze zdaniem pewnej polonistki, która zauważa, że: w wirtualnym świecie język coraz bardziej ulega deformacji.  Przyzwyczailiśmy się […] do swobody wypowiedzi. Ale czy w obrębie tej wolności mieścić się może łamanie podstawowych reguł języka?  Zdecydowanie nie! To niepokojące zjawisko. A na dodatek  zdumiewające, gdyż  internauci  za nic mają oczywistą prawdę, że język, którego używają,  świadczy o ich poziomie. Wypowiadając się niepoprawnie, człowiek naraża się na śmieszność i kompromitację oraz  jest postrzegany jako niekulturalny. Dlaczego? Dlatego, że język jest obrazem wnętrza człowieka – jego intelektu i duchowości.  

Jakie  zatem błędy popełniamy?  Przeróżne, a ich zbiór jest całkiem pokaźny i nie sposób odnieść się do wszystkich w jednym poście. Niekiedy    tak  podstawowe,  że  rażą  i denerwują użytkowników języka, choć trochę  wyczulonych na jego poprawność. W dzisiejszej wypowiedzi  skupię się na wybranych błędach słownikowych

Do tej grupy zalicza się pleonazmy (pleonazm oznacza „nadmiar”, gdyż  wyraz określający  niepotrzebnie  powtarza treść  wyrazu określanego). Oto ilustracja zagadnienia: kontynuować dalej; powtarzać  jeszcze raz; okres czasu; dzień dzisiejszy; trwać  nadal; ściśle sprecyzować; zabić na śmierć; przychylna aprobata; kartka papieru; spadać w dół;  najbardziej optymalny; przydeptać nogą; odradzać się na nowo; efekt końcowy; sam osobiście; przewidywać z góry. Powinno być: kontynuować; powtarzać; okres (albo: czas); dzisiaj; trwać; sprecyzować; zabić; aprobata;  kartka; spadać; optymalny; przydeptać; odradzać się; efekt; osobiście; przewidywać. To tylko kilka przykładów, a przecież  użytkownicy języka są niezwykle kreatywni  w tworzeniu przeróżnych błędów oraz  uparci  w  ich utrwalaniu.

Jak wiadomo, wyrazy (wyrażenia, zwroty) bywają nacechowane  emocjonalnie, pozwalają  więc  na  wartościowanie  rzeczywistości. Chodzi jednak o to, żeby używać ich w odpowiedni  sposób, czyli rozumieć ich znaczenie. Dlatego  oponuję przeciw rozprzestrzeniającemu   się  sformułowaniu:  cieszyć się  złą opinią (sławą). Przecież nie ma w tym logiki! Powinno być: mieć złą opinię;  okryć się złą sławą. Inne błędne konstrukcje z tej grupy: mieć szansę na jedynkę  z geografii; wykazać się brakiem wiedzy; zasłynąć  z  brutalności;  nie zdać egzaminu dzięki lenistwu. Powinno być: istnieje ryzyko jedynki z geografii (szansę można mieć na piątkę);  można wykazać się wiedzą (a nie brakiem wiedzy); być znanym z brutalności (można zasłynąć kulturą,  talentem); nie zdać egzaminu z powodu lenistwa (a  zdać dzięki pracowitości). 

Są również w języku polskim wyrazy o podobnym brzmieniu, lecz różnym znaczeniu. Określa się  je mianem paronimów. Bardzo  często jest mylona para  wyrazów: przynajmniej  (chociaż, co najmniej, minimum)  i  bynajmniej (wcale, zupełnie, ani trochę). Podobnie jest ze słowami: efektowny (zwracający na siebie uwagę)  i efektywny (skuteczny), a także adoptować (przysposobić, zaopiekować się) i adaptować (przystosować coś do czegoś). Niektórzy nie odróżniają słowa  sławny (bardzo znany) od  słowa osławiony (mający  złą sławę) oraz  meloman (pasjonat muzyki) od wyrazu  megaloman (osoba mająca przesadne wyobrażenie o własnej wartości). Są i inne pary wyrazów,  mylone z powodu nieznajomości ich znaczenia: cezura i cenzura; emanować i epatować; enuncjacja i denuncjacja; formować i formułować; monitować i monitorować; prezencja i prezentacja itd. Znasz i odróżniasz te słowa? Sprawdź!

Na koniec przytaczam te błędy (niekoniecznie słownikowe), które wyjątkowo mnie  irytują, a ciągle – niestety – mają się dobrze w przestrzeni publicznej.  Oto one: ja umię;  ja rozumię; ubrać buty (sukienkę); na tę chwilę; czy państwo wiecie?; ciężko powiedzieć;  mi się wydaje; przynoszę tobie wiadomość; dlatego, bo…; dwutysięczny dwudziesty rok; pisać o pośle Sachajko (o ministrze Ziobro). Czy wiesz, jak  je poprawić? Powszechne są również podstawowe błędy ortograficzne.  Jak widać, nie wszyscy rozumieją,  że język jest bardzo ważnym narzędziem komunikacji międzyludzkiej, należy więc dbać o jego bogactwo i poprawność.  A tak naprawdę każdy może mówić  i pisać bezbłędnie pod warunkiem,  że opanuje reguły,  które są częścią naszego języka. Dla tych, którzy chcą poprawnie się wysławiać, lecz nie lubią się zagłębiać  w zawiłości gramatyczne, powstał  Słownik błędów językowych i został wydany w 2020 roku w serii  ZnamPolski.pl. Nie ma więc już chyba dobrych wymówek, żeby upierać się przy błędach.

Illa

 

Grafika:

https://img.freepik.com/premium-wektory/przestraszona-twarz-zakryta-rekami-duzy-rozmiar-zoltego-emoji-usmiech-z-wlosami_599062-11023.jpg

https://znampolski.pl/wp-content/uploads/2021/04/ZnamPolski.pl_KsiazkaTablet-1.png