5 lutego 2017

Moje hobby, mój świat



        Militarna pasja                            




Jeśli chcesz pokoju, szykuj się na wojnę.
(Platon)


Mam dość nietypowe - jak na dziewczynę -  hobby. W wolnych chwilach, zamiast chodzić do galerii na zakupy, jak większość moich rówieśniczek, wolę biegać po lasach i kamieniołomach, uczyć się obsługi broni i maskowania. Interesuję się airsoftem, czyli  grą zespołową, polegającą na strzelaniu z replik broni palnej. Jest trochę podobna jest do paintballu,  jednak jest większym odwzorowaniem wojennej rzeczywistości, a kulki airsotowe nie zawierają farby. Dryżyny toczą ze sobą symulowane walki, które mogą być oparte na scenariuszach, używają przy tym broni ASG, czyli replik broni i  amunicji ASG, czyli kulek o średnicy 6 mm. Celem rozgrywki jest wyeliminowanie wszystkich członków przeciwnej drużyny. Scenariuszy jest bardzo dużo. Może to być: obrona wzgórza lub innego miejsca, transport VIP-a, zasadzka. Wygrywa drużyna, która wyeliminuje przeciwników przez trafienie kulką.

Obecnie działam w Regularnym Oddziale Piechoty Zamojskiej Grom. Moja grupa spotyka się zazwyczaj raz w miesiącu. Miejsca,  gdzie często jeździmy to: piaskownia  w Mokrem, lasy w Ruszowie, Barchaczowie, Bończy i Tyszowcach. Raz w roku (na spotkanie rocznicowe) wybieramy się do Józefowskiego kamieniołomu. Współpracujemy także z Zamojskim Klubem Batalionowym, dzięki czemu przedstawiciele naszej grupy (najbardziej zasłużeni, wybrani przez sztab) wyjeżdżają na różnego rodzaju imprezy wojskowe, gdzie prezentują i promują grupę. Ubiór, który obowiązuje nas podczas zbiórek, to amerykański MultiCam  dla korpusu oficerów i podoficerów oraz brytyjski MultiCam  dla korpusu szeregowych.  Dla niewtajemniczonych:  wzór MultiCam to połączenie siedmiu różnych odcieni zieleni, brązu i beżu. Kształt i kolory ubrania mają oszukiwać mózg i pomóc wtopić osobę w otoczenie.
Jak trafiłam do Gromu? Najpierw swoją przygodę z ASG zaczął mój młodszy brat. Co miesiąc przyjeżdżał ze spotkań i opowiadał wiele ciekawych historii. W pewnej chwili poczułam, że ja też chcę spróbować. Niestety,  nie miałam potrzebnego wyposażenia, a ASG wymaga własnego sprzętu, który nie jest tani. Na szczęście dla mnie  pewnego razu mój brat nie mógł pojechać na strzelankę i  to była dla mnie jedyna okazja. Pożyczyłam od niego cały sprzęt i pojechałam. Nie znałam prawie nikogo z grupy, a jedyne co umiałam, to włożyć magazynek do kałasznikowa. Byłam zachwycona strzelaniem. Spodobała mi się też postawa członków grupy. Zostałam przez nich naprawdę dobrze przyjęta.
Bezpieczeństwo? ASG to bezpieczny sport pod warunkiem, że przestrzega się zasad i używa odpowiedniego sprzętu. Dla ochrony oczu konieczne jest noszenie wcześniej sprawdzonych okularów ochronnych lub gogli. Należy też zakładać specjalną maskę na twarz oraz kask na głowę. Niektórzy  wkładają również kamizelki i nakolanniki. Dużą rolę odgrywają repliki, z jakich strzelamy. Każdy rodzaj dostosowany jest do innej odległości. Do strzelania z bardzo daleka przeznaczone są karabiny snajperskie z napędem sprężynowym. Nie są one jednak dobre do biegania, ponieważ są duże i ciężkie,  dlatego trudno jest je nosić. Najczęściej są  używane repliki szturmowe o napędzie elektrycznym. Do strzelania z bliska są przystosowane pistolety krótkie, na przykład  glock zasilany gazem. Po wstąpieniu do naszej grupy rekruci mają trzy miesiące na zakup własnego sprzętu. Niestety jest to kosztowne, ale na początek można kupić tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a później systematycznie się dozbrajać. Aby dołączyć do grupy, trzeba mieć ukończone piętnaście lat. Kandydat musi też przejść pomyślnie rozmowę rekrutacyjną z dowódcą, zapoznać się z regulaminem i go zaakceptować. Po trzech spotkaniach dowódca przyznaje stopień szeregowego i daje logo grupy. Od tego momentu jest się pełnoprawnym jej członkiem.
Co roku wyjeżdżamy całą naszą grupą  na wakacyjny obóz do Tyszowiec lub Bończy, gdzie szkolimy się  i strzelamy.  Dwa lub trzy razy do roku mamy poligon przeprawowy, czyli spotkanie, na którym pokonujemy 15-25 km w pełnym oporządzeniu, odtwarzając działania bojowe. Na spotkaniach są nie tylko klasyczne strzelanki, ale również  podstawy musztry, taktyki pola walki oraz szkolenia o zabarwieniu wojskowym. W naszej grupie obowiązują także stopnie wojskowe oraz podległość względem nich.

Co mi daje Regularny Oddział  Piechoty Zamojskiej Grom?  Przede wszystkim dobrą zabawę. Mogę spędzić czas w gronie przyjaciół, porozmawiać, a także wiele się nauczyć. Mogę wypracować kondycję, refleks, taktykę i systematyczność. Zyskuję też pewność siebie. Czasami wracając ze spotkań wiem, że to właśnie dzięki mnie moja drużyna wygrała. Jak na razie,  jestem jedyną dziewczyną w szeregach Gromu. Gdyby kogoś zainteresował mój post i chciałby dołączyć  do grupy, serdecznie zapraszamy -  zarówno chłopców, jak i dziewczyny. Można się z nami skontaktować poprzez naszą stronę na Facebooku -  ROPZ Grom ASG Zamość.

Martyna

Grafika: własna