2 maja 2026

Podróże kształcą

 

      Nie tylko Paryż

  

Podróżować – to rodzić się i umierać co chwila.

(Victor Hugo)


Zwiedzając Francję, najczęściej ludzie decydują się na Paryż, Marsylię, Niceę, Bordeaux, Lyon czy Dijon. Najpopularniejsza jest oczywiście stolica kraju – Paryż - najczęściej odwiedzane miasto w Europie. Zachwyca swoimi pięknymi uliczkami i budynkami, a ponieważ pojawia się w wielu filmach, to dodatkowo wpływa na jego popularność wśród podróżujących. Rzadziej wybierane  są regiony na północy kraju, dlatego chciałabym opowiedzieć o trzech pięknych miastach – Rennes, Amiens i Lille,  by zachęcić do ich odwiedzenia.

Rennes,  stolica Bretanii jest położona nad rzeką Vilaine. To jedno z najstarszych miast Francji, które łączy piękną średniowieczną architekturę z nowoczesnymi nurtami. Na Starym Mieście warto przejść się wąskimi uliczkami (szczególnie polecam ul. Saint-Michel) otoczonymi drewnianymi budynkami, z których każdy jest wyjątkowy dzięki zdobieniom i kolorom. Najważniejszym punktem Starówki jest jednak ratusz, który ma wieżę ze złoconą iglicą i fasadę zdobioną  rzeźbami przedstawiającymi różne sfery życia miasta. Zwiedzając Rennes, trzeba koniecznie zobaczyć  Archikatedrę św. Piotra, która zachwyca  z zewnątrz, ale jej prawdziwe piękno  zawiera się w bogato zdobionym sklepieniu wspartym na kolumnach  i neoklasycystycznych organach.  Warto również zobaczyć budynek parlamentu Bretanii, pałac św. Jerzego i należące do niego ogrody  oraz Kościół Notre-Dame en Saint-Melaine.

Amiens to miasto rodzinne prezydenta Francji - Emmanuela Macrona,  położone nad rzeką Sommą.  Jest znane z  gotyckiej katedry Notre-Dame d’Amiens, najwyższej we Francji.  Ta olbrzymia budowla mieści w sobie trzy nawy, transept i prezbiterium, za którym  znajduje się siedem kaplic. Warta polecenia jest najstarsza dzielnica, Saint-Leu, pełna kolorowych domków, mostków nad kanałami, restauracji i kawiarni. Mówi się o niej:  Wenecja Północy. W Amiens mieszkał i pisał Jules Verne,  jeden z prekursorów fantastyki naukowej, a  obecnie można odwiedzić jego dom, w którym zachowano dany wystrój. Pływające ogrody i muzeum Pikardii to kolejne atrakcje, które  trzeba koniecznie zobaczyć. Warto również spróbować lokalnej wersji makaroników i gâteau battu, puszystego ciasta z jajek, masła i mąki.

Lille, stolica regionu Hauts-de-France, słynie z pchlich targów i życia kulturalnego. Godny uwagi  jest Pałac Sztuk Pięknych w Lille, czwarte największe muzeum Francji założone w 1792 roku z inicjatywy malarza Louisa Josepha Watteau’a. W muzeum znajdują się dzieła:  Petera Paula Rubensa, Claude’a Moneta czy Barthela Bruyna. Sercem  najstarszej części miasta jest Plac Generała de Gaulle’a,  a na nim budynek starej i nowej giełdy, pomnik obrońców miasta z 1792 roku oraz fontanna.  Inne zabytki godne polecenia to: Katedra Notre Dame de la Treille, ratusz z 1932 roku, opera, XV- wieczny kościół św. Maurycego.  W Lille można odwiedzić dom, w którym urodził się Charles de Gaulle, przywódca francuskiego ruchu oporu i jeden z prezydentów Francji. Z lokalnej kuchni proponuję  nadziewane gofry w stylu Lille, francuską wersji tiramisu oraz  tartę z maroilles.

Północna część Francji skradła moje serce i cieszę się, że mogłam  spędzić tam wspaniały czas odkrywając kulturę, poznając język i wspaniałych ludzi. Moim ulubionym miastem jest zdecydowanie Lille, tętniące życiem i pełne ciekawych wydarzeń. Zachęcam do  zwiedzenia tych pięknych  francuskich miast.

Julia


Grafika:

https://static.vecteezy.com/system/resources/previews/044/244/608/non_2x/map-of-france-with-french-region-names-and-pictures-of-landmarks-colorful-travel-illustration-vector.jpg

https://www.randovelo.fr/wp-content/uploads/2023/01/Brittany-Rennes-1-LVT.jpg

https://img.20mn.fr/u3FwcQX7TkieQhSEDh9k6Ck/1444x920_la-ville-d-amiens-dans-la-somme-illustration

https://www.tripzone.cz/content_img_cs/005/panorama-mesta-lille-w-5358.jpg

25 kwietnia 2026

Przeczytane, przemyślane, skomentowane

 

Schyłek literatury młodzieżowej

 

Zdaje mi się, Arturku, że już nikomu nie jesteś potrzebny.

(Sławomir Mrożek)

 

Inspiracją do poruszenia tego tematu stało się „Tango" Sławomira Mrożka. Dlaczego? Ponieważ w dramacie wyraźnie widzę wyparcie tradycyjnej, wartościowej kultury (którą reprezentuje tu Artur) przez masową, bezkształtną popkulturę. Uosobieniem kultury masowej, która obecnie zalewa nas z każdej strony, może być Edek, człowiek  prymitywny, bez intelektualnych aspiracji. Ten sam schemat można odnaleźć na rynku dzisiejszej książki. Lektury wartościowe, niosące jakiś przekaz, zostały wyparte przez masowy napływ  banalnych motywów i płytkich historii.

Literatura młodzieżowa zazwyczaj jest kierowana do osób w wieku 12 - 18 lat, lecz ostatnio zaliczamy do niej również książki 18+. Ukazuje ona problemy nastolatków i ich historie, w które często jest wpleciony wątek romantyczny. Gdy byłam w okresie wchodzenia w świat powieści young adult (YA), na topie były takie książki, jak: Igrzyska śmierci, Więzień labiryntu, czy Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Czytałam powieści o Harrym Potterze, tymczasem teraz  dzieci czytają romanse mafijne, lubują się w opowieściach o kontaktach fizycznych, imprezach i używkach. Niestety, obecne książki młodzieżowe są pozbawione głębszych wartości, a internetowy dostęp do nich jest nieograniczony. Tymczasem rodzice na ogół nie kontrolują tego typu zainteresowań.  

W czasie epidemii COVID-u i lockdownu bardzo popularne stały się internetowe książki ukazujące się na platformie Wattpad. Były to zwykle krótkie historie pisane przez amatorów,  często nastolatków wchodzących  w okres dorosłości. Po sukcesie w sieci takie książki (na przykład: „Rodzina Monet czy trylogia „Hell”)   były wydawane w formie papierowej. I  właśnie tu rozpoczął się  schyłek literatury młodzieżowej. Za upadek  poziomu tej  literatury odpowiada przede wszystkim wydawnictwo NieZwykłe. Jest to kontrowersyjne i najbardziej niemoralne wydawnictwo na obecnym rynku, jednak  rozwija się w zastraszającym tempie i ma wielu fanów. Nakłania ono w Internecie dzieci do kupowania bez wiedzy rodziców  książek 18+  (na Legimi). Promuje książki 18+ (na przykład „Birthday Girl”)  jako książki z „bezpieczną okładką”. Wydało książkę  18+ napisaną przez 15-latkę,   rozpowszechnia  motyw groomingu.

W ostatnim czasie jest coraz mniej wartościowych książek, a coraz więcej schematycznych, płytkich romansów, które mają się sprzedać i przynieść popularność autorom. Te kiepskie książki deformują obraz związków międzyludzkich, sprowadzając je do powierzchownej relacji emocjonalnej opartej na kontaktach fizycznych i pociągu seksualnym. W ostatnim czasie powstało ich wiele. Są to między innymi: trylogia „Hell” Herytiery (Pizgacz); „Hellish Heat” Weroniki Ploty;  „Bad Friends” Aleksandry Negrońskiej;   „Zawsze chodziło o ciebie” Agaty Polte; „Flaw(less)” Marty Łabęckiej;   „For sure not you” Weroniki Ancerowicz. Tego typu książki bezkrytycznie przedstawiają przemoc, toksyczne relacje, czego  przykładem jest choćby „Rodzina Monet” Weroniki Anny Marczak. Jestem zdania, że młodzi czytelnicy nie zawsze potrafią odpowiednio ocenić postępowanie bohaterów. Niepokój powinien wzbudzać również język książek – prymitywny, wulgarny, pełen błędów gramatycznych.

Uważam, że niezwykle ważne jest, by podejmować świadome decyzje czytelnicze, z pełnym zrozumieniem wpływu książek na kształtowanie człowieka. Powinny więc one kojarzyć się z przekazem wartościowych treści oraz przyjemnością czytania. Wydaje mi się, że ostatnio widzę światełko   w tunelu - coraz więcej młodych czytelników odchodzi od  young adults, zauważając kryzys tej literatury.  I to mnie cieszy.

Marianka

 

Grafika:

https://cdn-rb.spidersweb.pl/2025/05/young-adult-duzy-tekst.webp

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/13/Wattpad-logo-vector.svg/2560px-Wattpad-logo-vector.svg.png

https://zazyjkultury.pl/wp-content/uploads/2018/07/niezw.png