16 maja 2026

Moje hobby, mój świat

 

Hobby i sposób na inwestycję

 


Dobrze jest znaleźć sobie hobby, które (…) sprawia,

że z radością czeka się na kolejny tydzień,

zamiast ponuro liczyć dni.

(Cecelia Ahern)

 

Znalazłem sobie hobby. Jest nim kolekcjonowanie monet i banknotów. Jestem więc numizmatykiem, zbieraczem numizmatów, czyli dawnych monet mających wartość zabytkową. Numizmatyka z kolei to nauka historyczna zajmująca się badaniem, opisem i klasyfikacją monet i banknotów pod względem historycznym, estetycznym, a także technicznym. To także hobby osób, które zajmują się kolekcjonowaniem rzadkich okazów, często wartych dużo więcej niż się wydaje. Szukają monet, banknotów i medali, które mają przede wszystkim wartość kolekcjonerską (piękne wykonanie, ciekawa tematyka, rzadkość, przynależność do serii…).

Początki numizmatyki sięgają XIV wieku, następnie rozwinęła się w okresie renesansu, a w   XVIII wieku była wykładana na niektórych uniwersytetach. W XIX wieku opracowała własne metody badawcze i warsztaty  naukowe. Współczesna numizmatyka jest wysoce usystematyzowana. Numizmatycy nie tylko zbierają monety, ale również je klasyfikują, opisują, badają ich pochodzenie i techniki produkcji. Dzięki temu monety stają się nie tylko eksponatami, lecz  także źródłem wiedzy o przeszłości. Na przykład analiza monet rzymskich może dostarczyć informacji o cesarzach, wydarzeniach politycznych czy granicach imperium. 

Obecnie numizmatyka korzysta również z nowoczesnych technologii. Istnieją specjalistyczne katalogi online, aplikacje do rozpoznawania monet, fora dyskusyjne oraz platformy aukcyjne, gdzie można nabywać i sprzedawać numizmaty. Cyfryzacja znacząco  ułatwia zdobywanie wiedzy i rozwijanie kolekcji, a jednocześnie pozwala na tworzenie społeczności kolekcjonerskich na całym świecie.

Numizmatyka dzieli się na kilka głównych dziedzin. Najbardziej popularne jest kolekcjonowanie monet obiegowych – zarówno współczesnych, jak i historycznych. Część kolekcjonerów specjalizuje się w monetach z określonego okresu lub regionu, np. polskich monetach z czasów II Rzeczypospolitej. Inni koncentrują się na banknotach, medalach, żetonach lub tzw. notgeldach, czyli pieniądzach zastępczych emitowanych w czasie kryzysów gospodarczych

Jedną z największych zalet numizmatyki jest jej dostępność. Można zacząć praktycznie od zera, przeszukując domowe szuflady czy wymieniając się z innymi kolekcjonerami. Z czasem kolekcja może nabrać wartości historycznej, sentymentalnej, a nawet materialnej. Niektóre rzadkie monety osiągają na rynku kolekcjonerskim zawrotne ceny, a  z czasem tylko zyskują na wartości, co czyni z numizmatyki atrakcyjną formę inwestycji. Cena kolekcjonowanych numizmatów w dużej mierze zależy od stanu technicznego monet czy banknotów. Wyróżnia się siedem stanów numizmatów. Stan 1. (menniczy)  to taki, gdy numizmat nie ma nawet najmniejszych defektów, uszkodzeń czy choćby śladów czyszczenia. Stan znalezisk (numizmatów) ma ogromny wpływ na ich wartość.

Może się wydawać, że numizmatyka jest skomplikowana, ale  wystarczy swoje hobby zacząć nawet od przeszukania domowych zakamarków. Przecież                                często  przechowuje się w domach  pieniądze z czasów PRL-u. Na przykład 10 groszy z roku 1973, bez znaku mennicy, w stanie średnim, z zarysowaniami i małymi niedoskonałościami sprzedano na aukcji za ponad 36 tysięcy złotych, a cena takich numizmatów z czasem rośnie. 

Mam  kolekcję wielu monet i banknotów z czasów PRL-u.  Ale prawdziwym rarytasem jest moneta - 1 krajcar   1762 roku pochodząca ze Świętego Cesarstwa Rzymskiego (Pierwszej Rzeszy Niemieckiej) z czasów panowania dynastii habsbursko-lotaryńskiej, z wizerunkiem Marii Teresy Habsburg oraz znakiem menniczym „P”. Została wybita w Pradze. Jest ona warta około 20 złotych,  więc z punktu widzenia inwestycyjnego nie jest atrakcyjna,  ale jest świadectwem niezwykle ciekawej historii Europy. Znak menniczy jest jednym z kolejnych czynników wpływających na cenę numizmatu, ponieważ taka sama moneta, lecz ze znakiem menniczym „C”, wskazującym na wybicie w Carlsbergu jest warta około 500 złotych.

Numizmatyka to hobby, które łączy naukę z pasją, estetykę z historią, a kolekcjonowanie z odkrywaniem. To zajęcie, które może dostarczyć nie tylko satysfakcji, ale również wiedzy i kontaktów z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Niezależnie od wieku czy doświadczenia, każdy może znaleźć w numizmatyce coś fascynującego.

Igor

 

Grafika:

https://pixabay.com/pl/

zdjęcia własne

9 maja 2026

Kącik motywacji

 

    Zmęczeni, ale uśmiechnięci

 

Największą siłą człowieka jest zdolność do odczuwania,

zrozumienia i przyjęcia swoich emocji.

(Maxime Lagacé)


W codziennym życiu łatwo zauważyć ludzi z uśmiechami na twarzach. Przechodzą korytarzami, rozmawiają, publikują zdjęcia w mediach społecznościowych. Wydaje się, że wszystko jest w porządku, a jednak za tym pozornym spokojem często ukrywa się zupełnie inny świat – pełen napięcia, zmęczenia i poczucia przytłoczenia. Wiele osób żyje   w ciągłym rozdźwięku między tym, co pokazuje na zewnątrz, a tym, co przeżywa w środku. Na ich twarzy pojawia się uśmiech, ale w sercu zostaje ciężar. Gra we „wszystko gra” staje się codziennością. Nauczeni jesteśmy przecież, że nie wypada narzekać. Trzeba dawać radę, być silnym, nie rozczulać się nad sobą. Świat często wymaga, byśmy byli niewzruszeni, zorganizowani, pewni siebie.

A przecież nie każdy dzień daje na to siłę. Czasem wewnętrznie coś w nas pęka, mimo że na zewnątrz wszystko wygląda normalnie. Człowiek może funkcjonować, rozmawiać, nawet śmiać się, a jednocześnie odczuwać pustkę lub bezsilność, której nie sposób pokazać światu. Tego rodzaju udawanie szczęścia pochłania mnóstwo energii. Maskowanie emocji, tłumienie ich i odgrywanie roli osoby, która świetnie sobie radzi, staje się dla wielu z nas dodatkowym ciężarem. Stwierdzenie „wszystko dobrze”, wypowiedziane wbrew prawdzie, oddala od samego siebie. W codziennym życiu spotykamy osoby, które wyglądają na spokojne i radosne, a wewnątrz mierzą się z ogromnym napięciem. Czasem nawet nasi najbliżsi nie  potrafią tego zauważyć, bo wszystko wygląda zbyt „normalnie”.                                                                                          

Chcę podkreślić, iż każdy człowiek ma prawo do słabości. Do tego, żeby nie mieć siły, żeby się zatrzymać, żeby przyznać, że jest trudno. W tym nie ma wstydu, to część bycia człowiekiem. Mówienie o smutku nie powinno być odbierane jako użalanie się nad sobą, a wręcz przeciwnie – to oznaka odwagi.

Współczesność daje złudzenie, że wszyscy są szczęśliwi. Skrolując Instagram, można uwierzyć, że świat to miejsce idealne, gdzie ludzie są wiecznie piękni i zadowoleni. Podziwiane i lajkowane przez wiele osób zdjęcia, to tylko wycinek rzeczywistości. Nie pokazują one dni, w których nie chce się wstać z łóżka. Nie oddają chwil, w których człowiek czuje, że wszystko wymyka się spod kontroli. Należy pamiętać, że każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. Nie każdy pokazuje swoje słabości i trudności, ale to nie znaczy, że ich nie ma. Prawdziwa troska o siebie i innych zaczyna się od szczerości. Od uznania tego, co się naprawdę czuje, od odłożenia na bok masek i pozwolenia sobie na słabość. Nie chodzi o to, by wszystkim opowiadać o swoich problemach, ale o to, by nie zamykać ich głęboko w sobie. Warto też nauczyć się patrzeć uważniej na innych. Czasem ktoś bliski wysyła cichy sygnał – spojrzeniem, milczeniem, gestem. Wystarczy obecność, zrozumienie, czasem jedno słowo czy zdanie bez oceny. Zmęczenie emocjonalne to nie jest coś, co mija samo. Gromadzi się, jeśli nie ma ujścia. A im dłużej trwa, tym trudniej się z niego podnieść. Dlatego warto dbać o siebie nie tylko wtedy, gdy jest źle, ale też wtedy, gdy wydaje się, że wszystko działa, jak trzeba. Nie trzeba zawsze być w formie, codziennie uśmiechać się szeroko. Życie składa się z różnych momentów – i te trudniejsze też mają w nim swoje miejsce i sens. 

Zmęczeni, ale uśmiechnięci – to obraz wielu osób, które każdego dnia wstają, ubierają się, wychodzą z domu, choć czują się wypalone. To codzienność, która pokazuje, jak bardzo potrzeba nam prawdziwych rozmów, obecności i akceptacji. Na końcu wszystko sprowadza się do prostego faktu – nie trzeba udawać.  

Prawdziwa siła nie polega na tym, by zawsze się uśmiechać. Prawdziwa siła to umieć przyznać, że czasem jest ciężko – i mimo to iść dalej.

Julia

 

Grafika:

https://previews.123rf.com/images/luisvv/luisvv2208/luisvv220800016/189914990-smile-sad-face-happy-and-sad-emoji-you-decide-happy-or-sad-your-mood-your-choice-vector-cartoon.jpg

https://us.123rf.com/450wm/luisvv/luisvv2301/luisvv230100024/196558639-smile-sad-face-happy-and-sad-emoji-you-decide-happy-or-sad-your-mood-your-choice-vector-cartoon.jpg?ver=6