21 marca 2026

Przeczytane, przemyślane, skomentowane

 

             Zakochaj się w Suścu!

 

Susiec…

Możemy wypocząć tu wśród malowniczych pagórków

i urzekających dolin rzek z kaskadami mini-wodospadów, 

nakarmić zmysły żywicznym zapachem  lasów […]

(Magiczne Roztocze.pl)


Susiec jest moją rodzinną miejscowością, z którą jestem związana emocjonalnie. Tu jest mój dom, tu jest moja mała ojczyzna. Zapraszam do Suśca, ponieważ  to  bardzo piękne miejsce, w którym można się zakochać.

Susiec to wieś położona w województwie lubelskim, niedaleko Tomaszowa Lubelskiego -  na pograniczu Roztocza Środkowego, Roztocza Wschodniego, Równiny Biłgorajskiej i Płaskowyżu Tarnogrodzkiego. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z II połowy XVI wieku, a kolejne – z I połowy XVII wieku - mówią o założeniu tu huty przez Jana „Sobiepana” Zamoyskiego. W roku 1800 natomiast, powstał w Suścu kościół. Takie to były początki tej uroczej wsi.

Najpierw został wybudowany  drewniany Kościół,  do którego wzniesienia użyto materiałów ze  starej cerkwi unickiej znajdującej  się na wzgórzu Zamczysko. Ponad pół wieku później zbudowano  murowany Kościół - barokowo-klasycystyczny -  pod wezwaniem św. Jana Nepomucena.  Warto zwrócić uwagę, że  w  świątyni  znajdują się: zabytkowy obraz św. Mikołaja z XVIII wieku, a także urny z ziemią pochodzącą z miejsc bitewnych okresu II wojny światowej oraz  relikwie: św. Jana Pawła II i św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Źrąbek  to zbiornik wodny, który został  utworzony przez wiele źródeł. Obecnie jest miejscem historycznym przypominającym  o tradycji i kulturze Roztocza. Źrąbek najpewniej został wywiedziony od słowa „zrąbek”, czyli brzeg, skraj. Pierwotnie tutaj znajdowała się woda pitna, z czasem ludność wykorzystywała  ją do prania. Informacja turystyczna głosi, że zgodnie z legendą „obmycie twarzy przy źródłach gładzi pannom lica, przynosi miłość i szczęście”.

Wśród pól uprawnych, na wzniesieniu zwanym Górą Grabowicką, znajduje się wieża widokowa. Ma około 10 metrów wysokości i 3 piętra wysokości.  Obok znajdują się wiata oraz  ławki dla turystów. Z wieży roztacza się widok na Susiec, doliny Tanwi i Sopotu oraz lasy Janowskie.

Idąc ulicą Tomaszowską w stronę Rybnicy, natrafiamy na pomnik Kargula i Pawlaka- bohaterów filmowej trylogii Sylwestra Chęcińskiego, który urodził się właśnie w Suścu. Był on reżyserem m.in. takich filmów jak: „Sami swoi”, „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć”. 

Zaraz  obok znajduje się Ścieżka Edukacyjno-Przyrodniczo -Spacerowa im. Jana Miklaszewskiego.  Idąc nią dowiadujemy się o leśnikach, którzy przyczynili się do odzyskania i utrwalenia niepodległości przez Polskę. Tą drogą trafiamy do parku im. Sylwestra Chęcińskiego,  w którym stoi pomnik upamiętniający  reżysera.

Najpiękniejszą trasą  jest szlak szumów (17 km) prowadzący od  stacji kolejowej w Suścu, przez Kościółek, Rebizanty i Rybnice.  Mijając kemping w Suścu, warto udać się do stawu Morskie Oko (zwanego również Pardusowym Stawem), przy którym znajduje się stary, drewniany młyn. Tu jest początek rzeki Jeleń, która w  najgłębszych miejscach ma głębokość 6 metrów. Jej brzegi porasta sosnowy bór, który tworzy niesamowity klimat tego miejsca. 

W środkowym odcinku rzeki znajduje się Wodospad na Jeleniu- największy na Roztoczu.  Ma ponad 1,5 metra wysokości oraz ponad 9 metrów szerokości. Jako pomnik przyrody nieożywionej jest pod ochroną.  

Podążając dalej niebieskim szlakiem, dotrzemy  do  Wzgórza Kościółek (Zamczysko) - grodziska położonego  na wysokości 246 m n.p.m. Jak głosi legenda, tutaj swój zamek wzniósł rycerz Gołdap. Kiedy wyruszył na wojnę, jego córka Tanewa, uciekając przed Tatarami, rzuciła się w nurt płynącej rzeki. I właśnie od imienia dziewczyny wywiedziono nazwę rzeki – Tanew. Na tym wzgórzu w XVII wieku stała cerkiew unicka, był też klasztor bazylianów. Dziś  znajdują  się tu krzyż oraz pomnik, upamiętniające powstańców styczniowych oraz partyzantów z  czasów II wojny.

Czym są szumy nad Tanwią?  To  małe, malownicze wodospady,  zwane szumami, sopotami, szypotami lub porohami.  Znajduje się tam  ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna (ma ona 14 przystanków). Tam jest również Źródełko Miłości – podobno wypicie jego wody gwarantuje spełnienie  wszystkich marzeń, a także trwałą miłość.

Susiec to nie tylko miejsce dla  miłośników przyrody, ale też dla osób, których interesuje muzyka, wyroby lokalnych rękodzielników oraz potrawy Roztocza.  Tego wszystkiego można doświadczyć podczas Transgranicznego  Festiwalu Pieśni o Roztoczu. 

Zapraszam do Suśca! Warto się tu zatrzymać,  posłuchać szumu Tanwi, napić się wody z któregoś źródełka i zapewnić sobie szczęście, zarówno w miłości, jak i na klasówkach.

Agnes

 

Grafika

własne zdjęcia

https://przewodnikroztoczanski.pl/wp-content/uploads/2025/04/IMG_3669.jpg

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Jana_Nepomucena_w_Su%C5%9Bcu#/media/Plik:Susiec_-_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_-_wn%C4%99trze.jpg

https://i0.wp.com/fotoroztocze.wordpress.com/wp-content/uploads/2019/09/img_9063.jpg?w=2000&h=&ssl=1

https://susiec.com.pl/wp-content/uploads/2018/08/sus04.jpg

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_przyrody_Nad_Tanwi%C4%85#/media/Plik:Szumy_na_Tanwi_RPN1.jpg https://pl.wikipedia.org/wiki/Wodospad_na_Jeleniu#/media/Plik:Wodospad_na_Jeleniu_RPN1.jpg

14 marca 2026

Językowe potyczki

 

           Budzą niechęć

Frazy „na ten moment”, (…) „na tę chwilę”

budzą we mnie odruch zdecydowanej  niechęci.

(Jan Miodek)


Zdecydowanej niechęci, czyli nieprzyjaznych uczuć względem takiego sposobu mówienia/pisania. Jest jeszcze jedna fraza  z  powyższej rodziny: „na dzień dzisiejszy”. Profesor Miodek mówi: „Kiedy to słyszę, to jakby mi  ktoś śrubokręt wbijał w głowę”. Ja mam podobne odczucia, gdy słyszę na przykład: „mi się wydaje”, „ciężko powiedzieć” , „ubierz buty”.

Językoznawca Mirosław Bańko  również uważa, że fraza „na dzień dzisiejszy” jest niewłaściwa. Ci, którzy jej używają, błędnie sądzą, że słowo „dzisiaj” jest zwyczajne, a może nawet pospolite, tymczasem „na dzień dzisiejszy” – mądre  i dostojne. I tak ocenia ich sposób wyrażania się: Przedstawiciele lokalnych władz, pracownicy urzędów lub firm mówią (…) językiem, który wydaje im się bardziej staranny, „namaszczony”. Zachowania te można uznać za przejaw aspirowania do wyższego stylu, całkowicie nieudany jednak, świadczący o braku kompetencji stylistycznej i braku swobody w kształtowaniu wypowiedzi.

„Mi się wydaje (podoba…)”. Profesor Mirosław Bańko wyjaśnia:  Zaimek ja ma dwie formy celownika: akcentowaną mnie i nieakcentowaną mi. Na początku zdania używa się tylko tej pierwszej, np.: „Mnie to daj” (ale „Daj mi to”). Formy mi można też użyć na początku zdania składowego, po spójniku, jeśli pada na niego akcent: „Robię tak, jak mi się podoba”.  To samo dotyczy innych par zaimków: jego/go; tobie/ci. „Jego lubię” (ale „Lubię go”). „Tobie ufam” (ale „Ufam ci”). Form krótszych używa się w pozycji nieakcentowanej, form dłuższych – tylko wtedy, gdy są pod akcentem.

Ciężko/trudno. Moją zdecydowaną niechęć wzbudza  nadużywanie przysłówka „ciężko”  oraz  przymiotnika „ciężki”.  Wciąż  słyszy się: ciężko powiedzieć (stwierdzić), ciężko zrozumieć (pojąć), ciężka sprawa (sytuacja)…  Powinno być: trudno (y), niełatwo (y). Słowo „ciężko” zamiast  „trudno” należy do języka potocznego, natomiast nie jest do zaakceptowania w wypowiedziach oficjalnych. A może takie obrazowe wytłumaczenie rozwieje wszelkie wątpliwości? Ciężka jest torba z zakupami. Ciężka może być osoba, która cierpi na nadwagę  (ale jeśli niełatwo się z nią porozumieć, jest po prostu trudna).  Czy widzicie już różnicę między trudnością a ciężkością?

Wprawdzie nie czuję śrubokrętu w głowie, gdy słyszę, że ktoś „ubiera buty” (sukienkę, sweter…),  ale na pewno mnie to irytuje. Tego typu sformułowania to południowopolski regionalizm. Poprawna polszczyzna wymaga „włożenia butów” (sukienki, swetra…). Ubierać się – to znaczy wkładać na siebie ubranie, obuwie, nakrycie głowy. Poprawna językowo konstrukcja brzmi: ktoś, coś ubiera się – (w coś); nie: ubiera coś! Na przykład: „Ubrał się w garnitur (w dres, w kurtkę)”. Wkładać -  oznacza umieścić (umieszczać) coś na kimś, na sobie; ubrać się w coś lub ubrać kogoś w coś. Zgodnie z zasadami poprawnej polszczyzny powinniśmy więc powiedzieć: ktoś wkłada coś – (komuś, czemuś) – (na coś). Na przykład: „Włożyła na siebie płaszcz. Włożyła na głowę czapkę”.

Jakie są przyczyny popełniania błędów? Przede wszystkim, niedostateczna znajomość języka polskiego. Poza tym -  zamierzone (lub niezamierzone) lekceważenie zasad językowych. To powoduje, że nie tylko popełniamy błędy, ale je również powtarzamy i utrwalamy.  Co robić, żeby unikać błędów językowych? Uczyć się!Dużo czytać, korzystać ze słowników (języka polskiego, poprawnej polszczyzny, ortograficznego, wyrazów bliskoznacznych, itp.) oraz  być otwartym na rzeczową krytykę. Jeśli już popełnimy błąd, koniecznie go skorygujmy i wyeliminujmy! 

Corrigo

 

Grafika:

https://i.pinimg.com/736x/c0/96/34/c09634765abbbaf28f6d23c4ca958047.jpg

https://e7.pngegg.com/pngimages/311/161/png-clipart-emoji-emoticon-smiley-thought-question-mark-smiley-smiley-thumb-signal-thumbnail.png