5 czerwca 2019

Podróże kształcą


Najdziwniejsze muzea świata 

 

   Dzisiaj muzeum  to już nie jest zbiór przedmiotów,
ale wielka opowieść.
To potężne medium,
które kształtuje wyobraźnię o przeszłości.
(Rafał Wnuk)


Muzea w dzisiejszym świecie kojarzą nam się z zabytkami, drogocennymi zbiorami, które są schowane  najczęściej w gablotach, by  ich nie uszkodzić i by mogły służyć następnym pokoleniom. Jednak na świecie powstaje wiele nietypowych, wręcz dziwnych muzeów, które przyciągają uwagę wielu osób swoimi niespodziewanymi wystawami. Niektóre z nich wywołują śmiech, a niektóre zaskakują swoją absurdalnością. Dlatego dzisiaj zabiorę Was w ciekawą i zarazem niecodzienną podróż po niektórych z nich.

Pierwszym przystankiem naszej wycieczki będzie jedno z najbardziej ekstrawaganckich muzeów, jakie dotychczas udało mi się odnaleźć - Muzeum Asfaltu. Znajduje się ono w  Sacramento w Kalifornii. To muzeum gromadzi kawałki asfaltu z wielu stron świata, na przykład  takich znanych dróg,  jak: Highway 1, Via Appia Attica czy też Route 66. Co ciekawsze, istnieje możliwość poznania przepisu i własnoręcznego stworzenia fragmentu  takiego  asfaltu. Jestem ciekawa,  jaki był cel twórcy tego muzeum. Może macie jakieś pomysły?
Udajmy się teraz do Pekinu, gdzie mieści się Muzeum Skarpetek. Przedstawia ono historię powstania skarpetek, a także  literaturę związaną ze skarpetami oraz maszyny i urządzenia do ich produkcji. Można tam również poznać najnowsze trendy i schematy dobierania kolorów do stylizacji. W tym miejscu można też zobaczyć wiele rzeczy, które powstały ze skarpetek, np.; kolorowa konstrukcja z setek par skarpet, lalki lub maskotki. Wystawa przedstawia zarówno 1000 par skarpet z Chin,  jak również  z innych krajów świata.
Kolejne nietypowe muzeum to Muzeum Lodów we Włoszech. Znajduje się w małym miasteczku - Anzola dell'Emilia w fabryce produkującej niegdyś maszyny do lodów. Dla zwiedzających przygotowano liczne atrakcje, w tym degustację lodów. Można tam spróbować na przykład  lody o smaku czerwonego wina  lub bazylii. Odwiedzający mogą zobaczyć kolekcję starych maszyn do produkcji lodów oraz dawne przepisy, między innymi na arabski syrop cukrowy. Można też poznać historię Francesco Procopio Cuto, który słynie z tego, że rozdał lody ludowi, wcześniej dostępne tylko dla najbogatszych. Myślę, że to muzeum zaciekawi każdego, kto się tam zjawi, bo…  któż w dzisiejszym świecie nie lubi lodów?
Następnym miejscem jest Muzeum Zupek Chińskich  w Yokohamie w Japonii. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do muzeum, a na ścianach wiszą setki przeróżnych  opakowań,  na monitorach można obejrzeć reklamy zupek oraz filmy z procesu ich produkcji. Znajduje się tu także replika pierwszej chińskiej zupki zjedzonej podobno przez samuraja Mito Komon w XVII wieku. Największą atrakcją muzeum jest wierna replika szopy, w której Momofuku po raz pierwszy stworzył zupkę. Czyż to nie dziwaczne?
Nietypowe  jest również Muzeum  Solniczek i Pieprzniczek. Znajduje się ono w miasteczku Gatlinburg w Tennessee. Zwiedzający mogą zobaczyć około 20 000 zestawów z całego świata. To muzeum  zostało założone przez małżeństwo, które przez kilkanaście lat kolekcjonowało naczynia na sól i pieprz. Ponieważ zbiór  okazał się ogromny, nie mieścił się w mieszkaniu, dlatego ci ludzie  zdecydowali się otworzyć muzeum.
Zapraszam  również  do Turcji, gdzie znajduje się najdziwniejsze z muzeów, czyli Muzeum Włosów.  W 1979 roku niejaki Galip Körükçü wpadł na niecodzienny pomysł kolekcjonowania włosów.  Ta pasja spodobała się zarówno mieszkańcom, jak i turystom. Aktualnie na ścianach w jaskini w Avanas wisi ich ponad szesnaście tysięcy, a  muzeum wpisano nawet do Księgi Rekordów Guinnessa. Swoje włosy zostawiają tu również turyści, przy czym są to wyłącznie kobiety. To miejsce naprawdę zaskakuje mnie swoją absurdalnością.  A co  Wy o nim myślicie?
Nasza wspólna podróż zbliża się już powoli ku końcowi. Naszym ostatnim przystankiem będzie Muzeum Zerwanych Związków, które znajduje się w Zagrzebiu w  Chorwacji. Muzeum ma pomóc uporać się z ciężkim okresem po zakończeniu związku, pozwala pożegnać się z przedmiotami, które przypominają byłą ukochaną/ byłego ukochanego. Najciekawszymi eksponatami są: suknie ślubne z odwołanych ślubów, zdjęcia, karty z telefonów i misie. Najdziwniejsza jest jednak proteza stopy - symbol miłości, która narodziła się w szpitalu między pacjentem a pielęgniarką. Podpis głosi: proteza przetrwała dłużej niż nasza miłość. Jak myślicie, czy takie muzeum jest przydatne? Czy naprawdę pomaga skrzywdzonym osobom przetrwać  trudne chwile?
To już koniec naszej podróży. Jestem ciekawa, czy słyszeliście o tych muzeach albo odwiedziliście któreś z nich. A   może znacie inne dziwne muzea? Zapraszam do podzielenia się opinią na ten temat.

Magda

Grafika
http://www.arthurtaussig.com/wp-content/uploads/2013/08/Asphalt-Museum-Sacramento-CA-July-2007-05.jpg
https://bi.im-g.pl/im/1c/0f/12/z18935836Q,Muzeum-Zerwanych-Zwiazkow--Zagrzeb--Chorwacja.jpg

1 czerwca 2019

Moje hobby, mój świat



Z sukcesami, w cieniu sławy




 
Czekam na taki czas,
gdy zwykli ludzie staną się sławni właśnie dlatego,
że są zwykli!
(Al Pacino)


Uwaga! Kraków 2020! Mistrzostwa Europy w piłce nożnej! Czy ktoś z Was słyszał o tej prestiżowej imprezie sportowej. Pewnie nie, bo dotyczy ona piłkarzy po amputacji nogi lub ręki. Mowa o zawodach w amp futbolu.

Czym tak naprawdę  jest amp futbol? Jest to rodzaj piłki nożnej rozgrywanej przez zawodników po jednostronnej amputacji kończyny dolnej lub jej wady - w przypadku graczy z pola - lub kończyny górnej u bramkarzy. Obecnie  jest uprawiana  w ponad 60 krajach, do których stale dołączają nowe. Ta dyscyplina została uznana przez FIFA  oraz  UEFA   i prawdopodobnie niedługo dołączy do dyscyplin paraolimpijskich. Polacy mają duży udział w promocji tego sportu na skalę międzynarodową. Podczas trwającego w Warszawie kongresu Prezesem Europejskiej Federacji Amp Futbolu został Mateusz Widłak, a  gospodarzem Mistrzostw Europy  w 2020 roku będzie Kraków. Jest to doskonała okazja do kibicowania naszej reprezentacji w tak ważnym turnieju.  Mam nadzieję, że również będę mógł znaleźć się wtedy na trybunach, a relację z tego wydarzenia opisać na szkolnym blogu.

Jednak wróćmy do początków tego sportu, które sięgają 1980 roku. Wtedy to w USA grupa niepełnosprawnych narciarzy, z Donem Bennettem na czele, szukała możliwości utrzymania aktywności fizycznej także w sezonie letnim. Pomysł narodził się, gdy pewnego dnia syn Bennetta grał w koszykówkę. W pewnym momencie piłka potoczyła się do stojącego kilka metrów dalej Dona, a ten przy pomocy kul odkopnął ją do syna. W tym samym roku zorganizowano pierwsze spotkania i treningi nowo powstałej dyscypliny.Pierwsze treningi w Polsce odbyły się pod koniec 2011 roku, natomiast w marcu 2012 została powołana Polska Reprezentacja w tej dyscyplinie.
Zawodnicy. Oni z pewnością nie są zwykli, a mimo to wciąż niewiele osób o nich słyszało. Mowa oczywiście o polskiej reprezentacji Amp Futbolu. Wydawać by się mogło, że posiadanie w drużynie zawodnika, którego sami Argentyńczycy nazwali Polskim Messim,   oraz  regularna gra w największych turniejach, nierzadko zakończona sukcesami, stanie się gwarancją  promocji tego sportu w kraju,  w którym piłka nożna i skoki narciarskie  są  sportem narodowym. Niestety, na razie  zarówno zainteresowanie, jak i sytuacja zawodników pozostawiają wiele do życzenia.  A przecież, pomimo krótkiego okresu działania naszej kadry,  możemy pochwalić się znaczącymi sukcesami. Już po niespełna miesiącu nasza reprezentacja wzięła udział w Turnieju Czterech Narodów w Manchesterze, gdzie zajęła drugie miejsce. Na uwagę zasługuje również występ polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Świata w Meksyku w 2014 roku, które zakończyliśmy tuż za podium, na czwartym miejscu. Jednak kibice niewątpliwie najbardziej zapamiętali  mecz ćwierćfinałowy z Argentyną. Wówczas 17-letni Bartosz Łastowski, zdobywając dwa gole, zapewnił reprezentacji dalszą grę w turnieju. Zwycięski gol sprawił, że nawet argentyńscy komentatorzy oniemieli. Bartosz, rozpoczynając swój rajd z własnego pola karnego, minął wszystkich przeciwników, po czym umieścił piłkę w siatce. Nasz zawodnik trafił na nagłówki argentyńskiej prasy. Jeden dziennik na okładce umieścił tytuł El „Messi” Polaco elimina Argentina. Nie była to jednak jednorazowa sytuacja, Bartek swój talent potwierdzał w kolejnych spotkaniach. Z Haiti wyrównał kapitalnym strzałem z 20 metrów z rzutu wolnego w samo okienko, natomiast w meczu o 7. miejsce z Hiszpanią trafił do siatki bezpośrednio z rzutu różnego. Bartosz Łastowski jest również królem strzelców Mistrzostw Europy z 2017 roku, w których nasza reprezentacja zajęła trzecie miejsce. Jednak Polska Reprezentacja nie spoczęła na laurach, czego potwierdzeniem są wygrane mecze z Reprezentacją Włoch na początku tego sezonu: kolejno 4:1 i 6:1, będące jednocześnie przygotowaniem do nadchodzących Mistrzostw Europy 2020. Swój historyczny sukces odniosła również Legia Warszawa, która powstała na bazie Glorii Varsovia - drużyny aktualnego mistrza Polski. W pierwszej edycji Ligi Mistrzów EAFF,  która odbyła się w dniach 25-26 maja w stolicy Gruzji, Tbilisi legioniści zajęli trzecie miejsce,  pokonując mistrza Anglii - Everton 2:1 oraz mistrza Irlandii - Cork City 3:2.
Zacznij kibicować! Pomimo tak wielu sukcesów,  amp futbol wciąż nie jest popularny w naszym kraju. Zarówno  dyscyplina, jak i historia jej powstania, jest ciekawa, ale to dzięki grze z prawdziwą pasją i ogromnemu  zaangażowaniu zawodników, trafia do serc kibiców. W ogóle nie oglądam meczów reprezentacji  w tradycyjnej piłce nożnej, i choć, jak każdego Polaka cieszą mnie dobre wyniki naszych zawodników, to uważam, że amp futbol jest czymś więcej niż tylko sportem. Z pewnością to pasja, która odmieniła życie niejednej osoby. Otwarte treningi, czy początki tej dyscypliny na szczeblu juniorskim, to świetny przykład promocji tego sportu. Długo można by wymieniać pozytywne strony tego sportu, choć moim zdaniem kluczowa jest nadzieja na spełnianie marzeń i łamanie wszelkich wewnętrznych barier. Niestety,  sami zawodnicy, pomimo ciągłych poświęceń i ciężkiej pracy, wciąż mogą tylko marzyć, żeby ich pasja była również źródłem utrzymania. W większości przypadków zasiłek dla osób niepełnosprawnych (chociaż z pewnością  nie można tak nazwać osoby, która  uprawia  tę dyscyplinę łamiąc wszelkie stereotypy) jest większy od pensji piłkarza, na jaką mogą liczyć.  O dystansie do sytuacji, w jakiej znaleźni się zawodnicy i ich poczuciu  humoru najlepiej  świadczy nazwa jednego z pierwszych klubów polskiej ekstraklasy – Kuloodporni Bielsko-Biała. Bądźmy dumni z naszych piłkarzy i kibicujmy im w nadchodzących Mistrzostwach Europy!

Przemek

Grafika:
Zdjęcia oraz informacje pochodzą z social mediów Amp Futbol Polska za uzyskaną zgodą.