1 grudnia 2018

Kącik motywacji



             Niezwykłe FLOW!

 
Ludzie,
którzy posiądą umiejętność
kontrolowania wewnętrznych doświadczeń,
będą w stanie sami decydować o jakości swojego życia
- a to jest stanem najbliższym szczęściu,
jaki możemy osiągnąć.
(Mihály Csíkszentmihályi)


Czy kiedykolwiek przydarzyło ci się, podczas wykonywania skomplikowanych czynności, całkowicie zatracić poczucie czasu? Skupić się na czymś tak mocno, by otaczająca cię rzeczywistość na chwilę zniknęła i przestała się liczyć? Jeżeli tak, to być może nieświadomie udało ci się doświadczyć stanu przepływu. Czym jest ten stan zwany z angielska flow i dlaczego powinien Was zainteresować?

Twórcą koncepcji flow (doznanie uniesienia, uskrzydlenie) jest Mihály Csíkszentmihályi, węgierski psycholog, według którego jest to stan między satysfakcją a euforią, wywołany całkowitym oddaniem się jakiejś czynności. Według autora przepływ można tłumaczyć jako słowo, którym ludzie opisują swój stan umysłu, kiedy są całkowicie skupieni podczas zadania, które wykonywane jest dla czystej przyjemności. Uskrzydlenie zaliczane jest do emocji pozytywnych, charakteryzujących się brakiem samoświadomości oraz całkowitą wolnością od strachu i lęku. Najczęściej doświadczają go osoby o wysokim poziomie umiejętności, które angażują się w trudne i wymagające aktywności. Są to przede wszystkim pasjonaci realizujący swoje hobby np.: sportowcy, naukowcy, artyści czy chociażby dobrzy uczniowie. Autor teorii przepływu badając odczucie uskrzydlenia, wyróżnił pewne cechy charakterystyczne stanu flow, o których istnieniu zapewniali ludzie angażujący się w pełni w wykonywanie czynności. Badani zawsze wiedzieli, co jest ich celem. Przejścia między etapami pracy były płynne i pewne, tak jakby czynność była z góry przez nich zaplanowana. Przy wykonywaniu aktywności często pojawiała się informacja zwrotna potwierdzająca prawidłowość działania. Wiadomość była przyjmowana bez zbytniego przetwarzania oraz interpretacji, dzięki czemu działający zawsze był pewien swojego kolejnego kroku. Poczucie pewności i panowania nad sytuacją budował też wysoki poziom trudności zadania połączony ze znacznymi umiejętnościami badanego. To właśnie w takich sytuacjach najczęściej pojawiał się stan przepływu, co dobrze obrazuje poniższy wykres.
Według badanych całkowite skupienie na działaniu pojawiało się naturalnie i bez najmniejszego wysiłku. Wszelkie elementy rzeczywistości, które nie dotyczyły aktywności, pozostawały poza obrębem uwagi doświadczającego stanu przepływu. Badany nie zastanawiał się nad ewentualnymi negatywnymi lub pozytywnymi konsekwencjami swojego działania, ponieważ był zbyt zajęty samą czynnością. Osoba doświadczająca stanu przepływu nie czuła obawy przed porażką. Ważną cechą tego zjawiska jest utrata poczucia samoświadomości u badanego. Nie jest on w stanie określić, jak dużo czasu poświęcił na swoją aktywność i ma poczucie stopienia się z wykonywaną czynnością. Działanie doświadczającego stanu przepływu jest celem samym w sobie, ponieważ jest przyjemne dla wykonującego i nie musi prowadzić do żadnego zewnętrznego celu.

Skoro już wiemy, czym jest stan przepływu, to pora skupić się na jego skutkach, które jesteśmy w stanie wykorzystać. Najważniejszym z nich jest ogromny wzrost umiejętności i wydajności w czynności, która pozwoliła ten stan wywołać. W ten sposób najlepsi sportowcy osiągają szczyt swoich możliwości fizycznych, a uczniowie są w stanie uczyć się o wiele szybciej i dokładniej niż zwykle. Jest to jeden z najskuteczniejszych sposobów na poprawę swojej wiedzy i umiejętności, ponieważ stan przepływu znacząco usprawnia zdolność do przyswajania wiedzy i zdobywania doświadczenia. Jeżeli obierzemy sobie konkretny cel, który chcemy zrealizować systematyczną pracą, to warto zadbać, by prowokowała w nas stan przepływu. Wtedy każda nasza aktywność stanie się zdecydowanie bardziej produktywna, co przyśpieszy osiągnięcie sukcesu i jednocześnie wiele nas nauczy.

W jaki sposób prowokować stan przepływu? Odpowiedź na to pytanie jest mocno indywidualną kwestią i każdy będzie musiał znaleźć ją sam. Konieczne aspekty to: jasno określony cel i jego realizacja, natychmiastowa odpowiedź świadcząca o poprawności naszego działania oraz odpowiednio dobrany poziom trudności do naszych umiejętności. Stan przepływu jest uniwersalny i każdy może z niego korzystać. By uczynić go swoim narzędziem, należy doszukiwać się w wykonywanych przez nas czynnościach, cech tego stanu, które opisałem powyżej. W ten sposób, Twoje działania staną się bardziej wydajne i szybciej poprowadzą Cię do spełnienia marzeń. 

Na koniec garść cytatów o stanie flow z ust specjalistów: Na początku mojej kariery, nigdy nie sądziłem, że będę w stanie wskoczyć i zeskoczyć z wysokości dziesięciopiętrowego budynku. Nie wiedziałem, jak wielkie siły będą wtedy działać na moje ciało, mimo to w stanie przepływu wydawało się to całkiem proste. Ostatecznie dzięki niemu  dochodzi się do punktu, w którym można zrobić coś, co wcześniej wydawało się niemożliwe. Czasami dla sportowca, bycie w stanie przepływu jest kwestią życia i śmierci. (Robbie Maddison – australijski kaskader-motocyklista, na zdjęciu poniżej jeden  jego skoków).
Zamiast myślenia: muszę zdobyć punkt, po prostu to zrób. Wytrenowałeś swój system nerwowy w tym celu, więc teraz twoje świadome myślenie powinno zamilknąć i pozwolić twemu ciału działać. Nic nie istnieje poza tym momentem i tym, co w tej chwili robisz (George Mumford – były psycholog sportowy Chicago Bulls, współpracował z takimi gwiazdami jak: Michael Jordan czy Kobe Bryant). Wszystko zwalnia, jesteś całkowicie skoncentrowany. Kiedy wejdziesz w stan przepływu, starasz się tam zostać. Nie myślisz o swoim otoczeniu, wszystko staje się niewidzialne, a sam jesteś jakby uwięziony (Kobe Bryant – amerykański koszykarz). W koszykówce, tak jak w życiu, prawdziwa radość płynie z brania czynnego udziału w każdym wydarzeniu, nie tylko gdy wszystko idzie po naszej myśli. Oczywiście, to nie przypadek, że bardziej prawdopodobne jest by wszystko poszło po twojej myśli, jeżeli przestaniesz martwić się wynikiem, a skupisz swoją pełną uwagę na tym, co dzieje się w tym momencie. (Phil Jackson – amerykański trener koszykarski – jedenastokrotny mistrz NBA z Chicago Bulls i Los Angeles Lakers).
Życzę Wam, abyście umieli w sobie obudzić stan uskrzydlenia, radości i skupienia na działaniu, poczucia wolności i kontroli nad sytuacją, jaki towarzyszy twórczej aktywności – FLOW! 

Alchemista

Grafika:
https://pixabay.com/pl/wodospad-tęcza-opryskiwania-wody-828948/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przepływ_(psychologia)#/media/File:Challenge_vs_skill_pl.png
https://image.redbull.com/rbcom/010/2012-06-13/1331574732765_1/0100/0/1/robbie-maddison-jumping-the-corinth-canal.jpg
https://postgift.ru/assets/13d-PrirodaiDeti14.jpg

28 listopada 2018

Literackie fascynacje



Zanim został wieszczem


 
Pora i bardzo pora
gromadzić cokolwiek można do ogólnej skarbnicy.
W pewnym  względzie nawet podania, wieści i baśnie,
są materiałem,
jeśli nie do prawdziwego żywotu poety,
to do pojęcia (…) o jego indywidualności.
(Józef Ignacy Kraszewski)


Przeglądam niewielką książkę Kronika potoczna i anegdotyczna z życia Adama Mickiewicza,  którą na podstawie wiarygodnych świadków zestawił Władysław Bełza.  Bardzo szybko przykuwa ona moją uwagę, czytam ją z przyjemnością i śledzę ciekawostki  jej o bohaterze, narodowym wieszczu okresu romantyzmu. Szukam też wiadomości o Władysławie Bełzie, który jest  autorem znanego każdemu wiersza Katechizm polskiego dziecka (Kto ty jesteś? Polak mały), poetą neoromantycznym  i  piewcą polskości. W jego książce znajduję  opowieści, które  rzadko pojawiają się w  szkolnych podręcznikach.
Adam Mickiewicz  urodził się 24 grudnia 1798 roku, a więc w Wigilię Bożego Narodzenia bieżącego roku minie 220 lat od tamtego dnia. Na  drugie imię dano mu Bernard. Przyszedł na świat i wychował  się w Zaosiu, o którym mówił,  że to zaścianek. Od dziecka miał  słabe zdrowie i gdy pewnego dnia po chorobie wyszedł z domu, spotkał go jeden z sąsiadów, przeląkł się, zrobił znak krzyża i uciekł, rozgłaszając po okolicy, że widział (…) nieboszczyka – wspominał  Karol Estreicher – starszy. Innym razem Adam wypadł  przez okno i już był,  jak się zdało, bez życia, ale matka ofiarowała go Najświętszej Pannie i od razu wrócił do zdrowia (poeta nawiązał do tego faktu w Inwokacji do Pana Tadeusza). Szczególną  rolę w życiu Adama  odegrali rodzice. Maria Gorecka, córka poety, wspominała: Będąc małym dzieckiem, lubił siadać na ogoniastej sukni swojej matki i ciągnąc się w ten sposób za nią po pokoju, wyobrażał sobie, że płynie, albo jedzie sankami. Zdaniem Lucjana Siemieńskiego,  matkę bardzo kochał i uważał ją za niepospolitą osobę, ojciec natomiast, oddając się lekturze Kochanowskiego  i rymy składając, wpływał na jego umysł i serce. W domu Mickiewiczów były służące, a jedna z nich posiadała ogromny zapas powiastek, podań i powieści; tyle się w młodych latach nasłuchał, że zna (…) wszystkie pieśni gminne (…) Nie dziwi zatem fakt, że jako dorosły poeta nawiązywał do nich w balladach, Dziadach czy Panu Tadeuszu. Na zdjęciu wyżej: dworek Mickiewiczów w Zaosiu.
W 1807 roku Adam zaczął naukę w  szkołach powiatowych nowogrodzkich, a w nich, nie wysilając się zbytnio, osiągał dobre wyniki, gdyż był zdolny – wystarczyło, że raz  coś usłyszał lub przeczytał. Krążą też  anegdoty o tym, jak Mickiewicz na lekcji podpowiadał koledze Steckiewiczowi: Niedaleko Damaszku,/ Siedział diabeł na daszku,/ W kapeluszu czerwonym,/ Kwiateczkami upstrzonym. Kolega bezmyślnie powtarzał rymowankę, a w klasie panowała ogólna radość. Ten wierszowany żart jest jedną z najwcześniejszym prób poetyckich późniejszego wieszcza. O tym wszystkim napisał  Antoni Odyniec. Kiedy nasz przyszły wieszcz był w trzeciej klasie, w Nowogródku wybuchł pożar obok jego domu. Ludzie pomagali gasić ogień albo ratowali swój dobytek, a Adam usiadł na szczycie dachu (…), by tam z wysokości tym lepiej wspaniałym pożaru napaść się widokiem – wspominał  Antoni Małecki. Zaraz po tych doznaniach napisał poemat Pożar. Karol Estreicher (starszy) opowiadał  o lekcjach literatury z profesorem Dzwonkowskim, który zadawał różne tematy do opracowania - prozą lub wierszem. Kiedy Adam przedstawił swoje wiersze, nauczyciel nie uwierzył w samodzielność jego pracy. Profesor odezwał się: Idź klęczeć Adasiu! Kiedym zadawał okupację (dziś: zajęcie), to nie dlatego, byś mi przynosił cudzą pracę, choćby nawet swego ojca. Adam, choć z płaczem, ale musiał klęczeć, dopóki sprawa się nie wyjaśniła. Gdy w 1812 roku Napoleon  wkroczył na Litwę (i do Nowogródka), Adam miał 14 lat. Z relacji Alojzego Niewiarowicza  wynika, że przyszły poeta: (…) dzień przyjścia Francuzów oznaczył, a cały dzień zapowiedziany na wieży kościelnej przesiedział, z wlepionym okiem ku stronie, skąd Francuzi mieli przyjść. Na zdjęciu wyżej: dworek Mickiewiczów w Nowogródku.
Adam Mickiewicz  ukończył nowogródzkie szkoły w 1815 roku, otrzymując patent z informacją: zdatność do nauk dobra; postępek dobry; obyczaje dobre.  O swej pierwszej podróży do Wilna na studia Adam opowiedział Antoniemu Odyńcowi.  Poeta miał w podróży jedenaście dukatów w złocie, a przy tym głowę nabitą bajkami o zbójach.  (…)  wydobył stary pistolet i położył go sobie na kolanach. Pewnie myślał, że woźnica - Żyd obrabuje go i zamorduje. Tymczasem Jankiel zaczął go uspokajać: Nu, widzisz panicz, że ja mam więcej. A gdybym ja panicza chciał zarżnąć, to by mnie to wszystko zabrano i ja bym sam poszedł na Sybir. Podobno Adam mocno się zawstydził. Również Antoni Odyniec pisał: Adam, z polecenia matki, przybywszy po raz pierwszy (…) do Wilna, zaszedł naprzód do Ostrej Bramy, wspominając o matce i modląc się z płaczem, w łzach tych właśnie znalazł pociechę(…) Na zdjęciu wyżej: Uniwersytet Wileński.
W okresie wileńskim, w 1818 roku,  Mickiewicz poznał Marylę Wereszczakównę i zakochał się w niej. Około 1820 roku ona jednak  wyszła za mąż, za Wawrzyńca Puttkamera. Fakt ten do głębi wstrząsnął duszę poety; różne dzikie myśli przesuwały mu się przez głowę  - pisał Jan Prusinowski. Lucjan Siemieński natomiast: Podobnie jak wielu poetów, tak i Adama, nieszczęśliwa miłość zrobiła poetą.  Antoni Odyniec uważał, że Maryla kwalifikowała się na przedmiot poetycznego kochania (…) Kibić kształtna (…) twarz pogodna i miła, oczy niebieskie, spojrzenie wyraziste i czułe, uśmiech naiwny i figlarny zarazem (…)Oczytana, egzaltowana, marząca więcej niż myśląca (…) nieziemskie, osjanowsko- obłoczne zjawisko. Jaki był Adam Mickiewicz w okresie studiów? Karol Kaczkowski tak go opisywał: dość przystojny, z czarnym okiem, z długimi, lekko zwijającymi się ciemnymi włosy, z rumieńcem na twarzy i łagodnym uśmiechem na ustach. Łatwy w koleżeńskich stosunkach, skromny w obejściu się, częściej zamyślony i rozmarzony niż wesoły, przyciągał do siebie wszystkich i wzbudzał ogólną sympatię. Na  zdjęciu wyżej: młody Mickiewicz.
W Kownie Mickiewicz mieszkał w latach 1819 -1823, pracując jako nauczyciel. Tam często chodził nocą na spacery  po dolinie. Pewnego razu, a było około północy, nagle usłyszał brzęk łańcucha i w świetle księżyca ujrzał ogromną postać w bieli. Widmo ruszyło ku niemu, a on w ogromnym zdenerwowaniu ruszył w jego stronę. I cóż zobaczył?  Białego konia młynarza, który spętany pętem żelaznym harcował sobie spokojnie. O spotkaniu  Adama  z widmem opowiedział  Antoni Odyniec. W Kownie przyszły wieszcz miał i inną przygodę, gdy kąpał się w Niemnie. (…) wówczas na największej głębinie napadł go skurcz i takie osłabienie,  że już czuł, że musi utonąć. Wtedy polecił się Matce Bożej i to go uratowało.  Przebywając w Kownie, zaprzyjaźnił się z rodziną państwa Kowalskich. Odyniec pisze: Wiadomo z „Dziadów” (cz. IV), w jakim usposobieniu serca i umysłu znajdował się Adam w Kownie, w pierwszych czasach po zerwaniu (…) z Marylą. Otóż, że zrozpaczony Gustaw na poetyckich marzeniach o samobójstwie poprzestał, winien jest właśnie temu zacnemu domowi (…) Na zdjęciu wyżej: Dolina Mickiewicza w Kownie.

I to koniec mojej opowieści, wybiórczej i niepełnej.  Zaczerpnęłam bowiem  z  kroniki potocznej i  anegdotycznej tylko kilka  historii dotyczących  dzieciństwa, lat szkolnych i studenckich Adama Mickiewicza. Władysław  Bełza  snuje historię wieszcza jeszcze dalej i dalej. Wypełnia ją  wspomnieniami przyjaciół oraz znajomych tego wybitnego poety. Bardzo ciekawymi, zresztą. Może więc na naszym blogu nastąpi dalszy ciąg rozważań o wieszczu?  Kto wie!

Ita

Grafika:
https://f.allegroimg.com/original/0cac57/0ad7769e45c7a6b555c4a4670baf
http://alemuzea.pl/wp-content/uploads/2015/01/zaosie-14.jpg
https://static.myvimu.com/photo/07/78790723.jpg
http://www.radzima.org/images/pamatniki/5736/5736_b1265791380.jpg
https://01a4b5.medialib.edu.glogster.com/7ArcmguIOHhekAb9I0Ti/media/29/298184c3c068fe659b4a6405ceafca97202d773c/maody-adam-mickiewicz.jpg
https://i.imged.pl/pocztowka-kowno-kresy-litwa-dolina-mickiewicza-4481512522.jpg