Nie trwaj w błędzie!
Rzeczą ludzką jest błądzić,
a rzeczą głupca jest trwać w błędzie.
(Cyceron)
Wprawdzie można czasem stracić orientację w zawiłościach polszczyzny, ale przecież dla chcącego nie ma zbyt trudnych wyzwań. Solidne podstawy wiedzy językowej daje szkoła, a poza tym liczne poradniki śpieszą z pomocą – w postaci książek, stron internetowych, rubryk prasowych, audycji radiowych i telewizyjnych. Niemal na wyciągnięcie ręki jest wiedza profesorów – Jana Miodka, Jerzego Bralczyka, Andrzeja Markowskiego oraz innych znakomitości. Tymczasem - jak na złość – wielu z nas nie chce skorzystać z dobrych wzorów i bezmyślnie powiela błędne konstrukcje językowe. Jest to przygnębiające, zwłaszcza że i my na blogu już nieraz wyjaśnialiśmy problemy gramatyczne w stałej rubryce „Potyczki językowe”. Dziś wracam do podejmowanych wcześniej zagadnień, gdyż – moim zdaniem - prawdę mówi łacińska sentencja, że: Powtarzanie jest matką wiedzy.
Gdzie najłatwiej zaobserwować zarówno braki w wiedzy językowej naszych rodaków, jak również ich lekceważący stosunek do polszczyzny? Naturalnie, w sieci. Zgadzam się ze zdaniem pewnej polonistki, która zauważa, że: w wirtualnym świecie język coraz bardziej ulega deformacji. Przyzwyczailiśmy się […] do swobody wypowiedzi. Ale czy w obrębie tej wolności mieścić się może łamanie podstawowych reguł języka? Zdecydowanie nie! To niepokojące zjawisko. A na dodatek zdumiewające, gdyż internauci za nic mają oczywistą prawdę, że język, którego używają, świadczy o ich poziomie. Wypowiadając się niepoprawnie, człowiek naraża się na śmieszność i kompromitację oraz jest postrzegany jako niekulturalny. Dlaczego? Dlatego, że język jest obrazem wnętrza człowieka – jego intelektu i duchowości.
Jakie zatem błędy popełniamy? Przeróżne, a ich zbiór jest całkiem pokaźny i nie sposób odnieść się do wszystkich w jednym poście. Niekiedy są tak podstawowe, że rażą i denerwują użytkowników języka, choć trochę wyczulonych na jego poprawność. W dzisiejszej wypowiedzi skupię się na wybranych błędach słownikowych.
Do tej grupy zalicza się pleonazmy (pleonazm oznacza „nadmiar”, gdyż wyraz określający niepotrzebnie powtarza treść wyrazu określanego). Oto ilustracja zagadnienia: kontynuować dalej; powtarzać jeszcze raz; okres czasu; dzień dzisiejszy; trwać nadal; ściśle sprecyzować; zabić na śmierć; przychylna aprobata; kartka papieru; spadać w dół; najbardziej optymalny; przydeptać nogą; odradzać się na nowo; efekt końcowy; sam osobiście; przewidywać z góry. Powinno być: kontynuować; powtarzać; okres (albo: czas); dzisiaj; trwać; sprecyzować; zabić; aprobata; kartka; spadać; optymalny; przydeptać; odradzać się; efekt; osobiście; przewidywać. To tylko kilka przykładów, a przecież użytkownicy języka są niezwykle kreatywni w tworzeniu przeróżnych błędów oraz uparci w ich utrwalaniu.
Jak wiadomo, wyrazy (wyrażenia, zwroty) bywają nacechowane emocjonalnie, pozwalają więc na wartościowanie rzeczywistości. Chodzi jednak o to, żeby używać ich w odpowiedni sposób, czyli rozumieć ich znaczenie. Dlatego oponuję przeciw rozprzestrzeniającemu się sformułowaniu: cieszyć się złą opinią (sławą). Przecież nie ma w tym logiki! Powinno być: mieć złą opinię; okryć się złą sławą. Inne błędne konstrukcje z tej grupy: mieć szansę na jedynkę z geografii; wykazać się brakiem wiedzy; zasłynąć z brutalności; nie zdać egzaminu dzięki lenistwu. Powinno być: istnieje ryzyko jedynki z geografii (szansę można mieć na piątkę); można wykazać się wiedzą (a nie brakiem wiedzy); być znanym z brutalności (można zasłynąć kulturą, talentem); nie zdać egzaminu z powodu lenistwa (a zdać dzięki pracowitości).
Są również w języku polskim wyrazy o podobnym brzmieniu, lecz różnym znaczeniu. Określa się je mianem paronimów. Bardzo często jest mylona para wyrazów: przynajmniej (chociaż, co najmniej, minimum) i bynajmniej (wcale, zupełnie, ani trochę). Podobnie jest ze słowami: efektowny (zwracający na siebie uwagę) i efektywny (skuteczny), a także adoptować (przysposobić, zaopiekować się) i adaptować (przystosować coś do czegoś). Niektórzy nie odróżniają słowa sławny (bardzo znany) od słowa osławiony (mający złą sławę) oraz meloman (pasjonat muzyki) od wyrazu megaloman (osoba mająca przesadne wyobrażenie o własnej wartości). Są i inne pary wyrazów, mylone z powodu nieznajomości ich znaczenia: cezura i cenzura; emanować i epatować; enuncjacja i denuncjacja; formować i formułować; monitować i monitorować; prezencja i prezentacja itd. Znasz i odróżniasz te słowa? Sprawdź!
Na koniec przytaczam te błędy (niekoniecznie słownikowe), które wyjątkowo mnie irytują, a ciągle – niestety – mają się dobrze w przestrzeni publicznej. Oto one: ja umię; ja rozumię; ubrać buty (sukienkę); na tę chwilę; czy państwo wiecie?; ciężko powiedzieć; mi się wydaje; przynoszę tobie wiadomość; dlatego, bo…; dwutysięczny dwudziesty rok; pisać o pośle Sachajko (o ministrze Ziobro). Czy wiesz, jak je poprawić? Powszechne są również podstawowe błędy ortograficzne. Jak widać, nie wszyscy rozumieją, że język jest bardzo ważnym narzędziem komunikacji międzyludzkiej, należy więc dbać o jego bogactwo i poprawność. A tak naprawdę każdy może mówić i pisać bezbłędnie pod warunkiem, że opanuje reguły, które są częścią naszego języka. Dla tych, którzy chcą poprawnie się wysławiać, lecz nie lubią się zagłębiać w zawiłości gramatyczne, powstał Słownik błędów językowych i został wydany w 2020 roku w serii ZnamPolski.pl. Nie ma więc już chyba dobrych wymówek, żeby upierać się przy błędach.
Illa
Grafika:
https://img.freepik.com/premium-wektory/przestraszona-twarz-zakryta-rekami-duzy-rozmiar-zoltego-emoji-usmiech-z-wlosami_599062-11023.jpg
https://znampolski.pl/wp-content/uploads/2021/04/ZnamPolski.pl_KsiazkaTablet-1.png




Bardzo potrzebny tekst. Język to nasza wizytówka, a takie „drobne” błędy realnie obniżają jakość komunikacji. Dobrze, że ktoś o tym przypomina.
OdpowiedzUsuńArtykuł ukazuje, że sposób, w jaki posługujemy się językiem, wiele mówi o naszym poziomie kultury i stosunku do polszczyzny.
OdpowiedzUsuńArtykuł porusza ważny problem - błędy językowe. Myślę, że warto się nad nimi zastanowić i dbać o poprawność naszego języka, bo jest on ważnym narzędziem komunikacji.
OdpowiedzUsuńMnie się wydaje. Ale: wydaje mi się.
OdpowiedzUsuń„W języku polskim nazwiska należy odmieniać” – poucza profesor Jan Miodek.
OdpowiedzUsuńTak więc: o pośle Sachajce (o ministrze Ziobrze).
Naprawdę rażące są niektóre błędy, które słyszymy na co dzień na ulicy, bo zdradzają, jak bardzo język potrzebuje naszej troski i uwagi, nawet w codziennym pośpiechu.
OdpowiedzUsuńSformułowanie „ciężko powiedzieć” to błąd językowy lub potocyzm (kolokwializm).To kalka z języka angielskiego (hard to say) lub germanizm (hart).
OdpowiedzUsuńPoprawną formą w języku polskim jest „trudno powiedzieć”, ponieważ „ciężko” odnosi się do fizycznego wysiłku, wagi lub przytłoczenia.
Sama często nieświadomie popełniam błędy językowe, jednak bardzo irytuje mnie, kiedy ktoś próbuje być elokwentny i zamiast "przynajmniej" mówi "bynajmniej". Uważam, że powinniśmy sobie nawzajem uświadamiać które formy są poprawne, a które nie
OdpowiedzUsuńTOBIE przynoszę wiadomość. Przynoszę CI wiadomość.
OdpowiedzUsuńForma TOBIE – dłuższa – jest przeznaczona do stosowania w pozycji akcentowanej, a więc na początku lub na końcu zdania, a także wtedy (i tylko wtedy!) gdy pada na nią akcent logiczny, np. w przeciwstawieniach.
Razi mnie, gdy ktoś mówi na przykład: ,,na tablicy pisze zdanie" , zamiast „jest napisane”.
OdpowiedzUsuńCzasownik UBIERAĆ oznacza: wkładać na kogoś lub na coś ubranie. Mówimy więc, że ktoś ubiera (kogoś, coś) – (w coś), na przykład:
OdpowiedzUsuńDziewczynki lubią ubierać lalki. Dzieci ubrały choinkę.
Natomiast konstrukcje typu ubierać buty, ubierać sweter w znaczeniu włożyć na siebie to zwroty regionalne powstałe pod wpływem języka niemieckiego.
Autor słusznie zwraca uwagę, że wiele osób lekceważy poprawność językową mimo łatwego dostępu do wiedzy. Przykłady błędów pokazują jak często mówimy i piszemy bez zastanowienia.
OdpowiedzUsuńTekst trafnie porusza problem braku dbałości o poprawność językową, szczególnie w Internecie. Autorka słusznie zauważa, że mimo łatwego dostępu do wiedzy o polszczyźnie wiele błędów jest wciąż powielanych. Ciekawe i pouczające było omówienie pleonazmów oraz mylonych wyrazów, ponieważ są to błędy bardzo częste. Tekst skłania do refleksji, że sposób wypowiadania się świadczy o naszej kulturze i poziomie wiedzy, dlatego warto dbać o poprawność językową.
OdpowiedzUsuńCelny i bardzo potrzebny tekst, który w przystępny sposób uświadamia, jak często i bezrefleksyjnie popełniamy błędy językowe. To dobra zachęta do większej dbałości o polszczyznę i do korzystania z dostępnych, rzetelnych źródeł wiedzy o języku.
OdpowiedzUsuńPoprawność językowa ma znaczenie, ponieważ sposób, w jaki piszemy, wpływa na to, jak jesteśmy odbierani, dlatego warto świadomie unikać błędów i dbać o kulturę słowa.
OdpowiedzUsuńDziś dostęp do wiedzy językowej jest bardzo łatwy, dlatego powinniśmy z niego korzystać. Szybkie tempo życia nie zwalnia nas z dbałości o poprawność językową. Używanie języka poprawnie daje nam możliwość lepszego porozumiewania się w społeczeństwie.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wpis. Mam nadzieję, że wpisy o takiej tematyce będą pojawiać sie częściej.
OdpowiedzUsuńUważam, że warto zwracać uwagę na takie błędy, bo często używamy ich nawet nieświadomie. Dzięki takim przykładom łatwiej zrozumieć, jak poprawnie mówić i pisać. Myślę, że dbanie o język jest ważne, bo świadczy o naszej kulturze i szacunku do innych.
OdpowiedzUsuńTekst świetnie pokazuje, jak łatwo wpaść w pułapkę błędów językowych, zwłaszcza w internecie, i jak ważne jest dbanie o poprawność, bo język wiele o nas mówi.
OdpowiedzUsuń