6 czerwca 2026

Co w trawie piszczy

 

Od stulecia do studziesięciolecia

 

 

 

Verba volant, scripts manent.

(Słowa ulatują, pismo pozostaje.)


Słowa sentencji starożytnych Rzymian stały się inspiracją do napisania dzisiejszego postu. W czasie Gali Jubileuszowej, która miała miejsce 29 maja 2026 roku została przedstawiona prezentacja dotycząca historii szkoły, a szczególnie ostatniego dziesięciolecia I Liceum, którą usłyszeli zgromadzeni na uroczystości goście. To było jednak wydarzenie pełne wzruszeń, wspomnień, chwil radości i zadumy, dlatego przedstawiamy Wam treść tej prezentacji, która dotyczy ważnego etapu w życiu naszej szkoły, bo słowa ulatują, a to, co zapisane, pozostaje.

Jak opowiedzieć o 110 latach pracy liceum! Z bezradnością przyznajemy się do tego, że nie da się w ramach krótkiego spotkania przedstawić wszystkich aspektów funkcjonowania szkoły. Może liczby oddadzą skalę trudności.  Oliwka to skrupulatnie policzyła. 110 lat to 40 tysięcy 150 dni (nawet jeśli odliczyć święta i dni wolne od pracy), nawet jeśli uwzględnić uwarunkowania historyczne, to niemalże 40 tysięcy dni wypełnionych lekcjami, organizacją nauki, dbałością o budynek i mienie szkolne, codziennymi spotkaniami, konkursami, przedstawieniami, akcjami charytatywnymi, śmiechem, płaczem, nerwami i poczuciem satysfakcji… Wiedzą Państwo, jak to jest, gdy się chodzi do szkoły!

Przez 110 lat w liceum uczyło się 15691 uczniów i uczennic. Przyznają Państwo, że liczby robią wrażenie! Jesteśmy częścią tego miasta i regionu. Są takie rodziny – właśnie znam taki przypadek: ojciec Czesław, lekarz matura 1953, dzieci: Renata, nauczycielka matematyki matura 1987 i  Andrzej, lekarz matura 1986, wnuki  Ania, ekonomistka matura 2010 i Tomek inżynier matura 2014.  Ojciec Ani i Tomka, mąż Ani? Też! Trzy pokolenia, a przecież takich rodzin jest naprawdę wiele! Uczniowie, absolwenci i nauczyciele i rodzice od lat tworzą wspólnie społeczność szkolną. Pomyślcie Państwo, ile takich rodzin znacie osobiście! Dlatego, wybaczcie Państwo, że chociaż opowiemy krótko o historii szkoły, to skupimy się dziś na ostatnim dziesięcioleciu, bo w jego czasie miały miejsce bezprecedensowe wydarzenia. Zapraszamy na prezentację od stulecia do studziesięciolecia.

Na początek kilka słów na temat historii szkoły. Gimnazjum Realne Męskie powstało w październiku 1916 roku, a w 1918 otrzymało nazwę Państwowe Gimnazjum Męskie im. Jana Zamoyskiego. Organizatorem i pierwszym dyrektorem został Kazimierz Lewicki. W roku szkolnym 1932/33 gimnazjum przekształcono na 4-letnie gimnazjum i 2-letnie liceum o profilach: humanistycznym, matematyczno-fizycznym i przyrodniczym. Struktura ta utrzymała się do 1939 r. Już w lipcu 1944 roku gimnazjum jako pierwsza szkoła w woj. lubelskim zaczęła prowadzić lekcje.  W roku szkolnym 1949/1950 szkołę przekształcono w jednolitą, czteroklasową szkołę średnią. Od tego momentu funkcjonowała już tylko jako liceum. A od roku 1965 liceum Jana Zamoyskiego swoje podwoje otworzyło dla uczennic i do dziś jest szkołą koedukacyjną.

 

Proszę spojrzeć na portret na ekranie! To on, nasz kolega! Pierwszy uczeń gimnazjum. Co o nim wiemy? Nazywał się Mieczysław Porębski, został zapisany do szkoły 4 października 1916 r. Jego ojciec Kazimierz był lekarzem, a dodatkowo opiekował się naszą młodzieżą, nie otrzymując wynagrodzenia. Po studiach Mieczysław został oficerem marynarki wojennej. Portret Miecia, na który Państwo patrzycie, namalował Edward Kopciński. Obraz ten przez kilkadziesiąt lat wisiał w gabinecie dyrektora szkoły i nadal można go tam zobaczyć, odwiedzając Panią Dyrektor.

 

Zapraszamy na krótki sentymentalny powrót do wydarzeń sprzed 10 lat. Jubileusz 100-lecia istnienia I Liceum obchodziliśmy 3 i 4 czerwca 2016 roku. Było to ogromne przedsięwzięcie, które spoczęło na barkach ówczesnego dyrektora, Zygmunta Kamińskiego. Cały rok szkolny 2015/2016 był podporządkowany obchodom stulecia. Od września odbywały się imprezy związane z jubileuszem, takie jak odsłonięcie tablic pamiątkowych poświęconych pamięci Marka Grechuty (artysty-absolwenta I Liceum), Michała Bojarczuka (wieloletniego dyrektora szkoły) i Stanisława Młodożeńca (poety –polonisty w ILO). Obchody 100-lecia zaangażowały całą społeczność szkolną. Proszę spojrzeć na zdjęcia!

 

 

 

No i przyszedł czas wielkiego wyzwania, któremu musiała sprostać ówczesna dyrektor, Bożena Krupa! Od września 2019 roku do lutego 2024 roku liceum funkcjonowało w budynku Pałacu Zamoyskich. Ciężarówki wypełnione szkolnym sprzętem kursowały przez całe wakacje. Było to potężne wyzwanie logistyczne i projektowe. Pałac, który przez ostatnie lata był siedzibą sądu, musiał przejść remont i zostać przystosowany do potrzeb szkoły. Jak widać na slajdach życie szkoły wcale nie wyhamowało, szybko odnaleźliśmy się w progach pałacu naszego patrona. Czasami się tynk trochę posypał na głowę… ale przetrwaliśmy w żaden sposób nie obniżając ani poziomu nauki, ani tym bardziej zaangażowania i nie tracąc ducha szkoły.  Pierwszy rok w pałacu rozpoczęło 967 uczniów i wszyscy się pomieścili!

 

Szczególny czas wraz z całą Polską i światem przeżyliśmy w latach 2020–2022 – lockdown związany z pandemią Covid-19 i zdalne nauczanie. I znowu daliśmy radę! Przeszliśmy na platformę internetową i nawet obrzędowość szkolną próbowaliśmy podtrzymywać. Spójrzcie Państwo na slajdy! Lekcje, klasówki online, koncerty, spotkania na czacie! Wszyscy jesteśmy zgodni, że to był koszmarny czas, ale internetowa platforma szkolna pozostała i korzystamy z niej do dziś  - zarówno nauczyciele, jak i uczniowie znacznie poprawili swoje umiejętności obsługi komputerów i oprogramowania na miarę XXI wieku.

 

A w tym czasie w budynku Akademii! Demolka, plac budowy, rośnie dodatkowe piętro, odkrywane są niezwykłe skarby: piękne malowidła naścienne i dawna toaleta… zachęcamy do odwiedzenia sali numer 18!

 

5 lat szybko zleciało i znowu się pakujemy! Zbiorowym wysiłkiem uczniów, nauczycieli, pracowników szkoły, rodziców i wolontariuszy najpierw się przenieśliśmy, a później wróciliśmy. I chociaż odległość ta sama, to droga powrotna jednak wydawała się krótsza! Serce ciągnęło do domu! I oto jesteśmy! Pierwsze wrażenia? Biało! Jasno! Szerokie korytarze! Jeszcze jedno piętro! Można by rzec: Marian tu jest  jakby luksusowo! Akademia zadziwiła nas swoją przestronnością, wysokimi sufitami, cudnymi freskami i pięknym dziedzińcem. Przyjemnie było powrócić do tak ważnego dla nas miejsca, z którym wiele osób bardzo się  zżyło, wszak nasz szkolny rekordzista, pan profesor Jerzy Kusz, spędził w murach I LO niemal 50 lat! Aż trudno uwierzyć, że od przeprowadzki, która miała miejsce w lutym 2024 roku, minęły już dwa lata. Oswoiliśmy budynek, dobrze nam się współpracuje z Zamojską Akademią Kultury i z Muzeum. Remontowa rewolucja za nami!

 

No i teraz, za co Państwa przepraszamy,  w naszej prezentacji będzie trochę nudno. Jak to? No bo tak! Co roku Srebrna Tarcza w rankingu wydawnictwa Pespektyw. Nuda! Co roku świetne wyniki na maturze podstawowej i rozszerzonej. Nuda!  Tytuły: Złotej Europejskiej Szkoły Praworządności RP, Szkoły Sukcesu, Szkoły Innowacji, Szkoły Stacji Kultury. Moglibyśmy wymieniać nasze sukcesy, ale… nie chcemy Państwa zanudzić i dziś nie sposób powiedzieć o wszystkim. Olimpijczycy i laureaci konkursów naukowych, zawodów sportowych, przedsięwzięć społecznych. O oczywistościach nawet nie ma co mówić.  Po szczegóły odsyłamy Państwa na naszą stronę internetową i do mediów społecznościowych, gdzie publikujemy na bieżąco informacje o życiu szkolnym.

 

 

 

Tak, ale jednak trzeba powiedzieć, że za każdym z tych sukcesów stoi człowiek – zdolny i pracowity uczeń, zaangażowany nauczyciel gotowy do pracy ponad etat, wyrozumiały dyrektor i wspierający rodzic. Dlatego nie umniejszamy temu wysiłkowi, lecz czujemy dumę i satysfakcję, że tak liczne sukcesy tworzą naszą historię.

Już wiem o czym powiemy! O wymianach międzynarodowych – ze szkołami w Niemczech i w Stanach Zjednoczonych, o wyjazdach w ramach projektu Erasmus Plus, o wycieczkach: Paryż, Bruksela, Praga, Budapeszt… Otwieramy się na świat! O kołach zainteresowań, projektach badawczych…

 

 

 

 

Pani Profesor, ale Pani to już chyba zapomniała, po co tak naprawdę uczniowie chodzą do szkoły. Żeby się pouczyć? Żeby miło spędzić czas mimo nauki, pobyć ze sobą, zaprzyjaźnić się. W szkole równie ważne jest to, co się robi na przerwach, po lekcjach, w auli, w sali kinowej. Popatrzcie Państwo na zdjęcia…

 

 

Uczeń Pierwszego uczy się, czyta, mówi, pisze po polsku i w innych językach, przeprowadza doświadczenia, poznaje prawo, recytuje, występuje na scenie, śpiewa, ćwiczy, trenuje, ogląda i przeżywa, działa w samorządzie i w wolontariacie, pomaga, debatuje, jeździ na wycieczki szkolne, szanuje tradycje, a także, zawsze gdy potrzebuje, otrzymuje wsparcie. Co najważniejsze nawiązuje relacje – przyjaźni, pierwszych miłości, autorytetu. Więc na zakończenie zwrócę się do naszych przyszłych uczniów i ich rodziców i przytoczę hasło, które wymyśliła w jedna z naszych koleżanek: Myślę, więc…   jestem w Pierwszym!

Blogerka

 

Grafika:

zdjęcia własne

1 komentarz:

  1. Absolwent Radosław6 czerwca 2026 05:58

    Niezwykle miło było móc znowu przekroczyć mury Akademii, ożywić wspomnienia. Chociaż remont sprawił, że budynek przeszedł metamorfozę, stając się czymś zupełnie nowym, tak spotkanie dawnych nauczycieli sprawiło, że to miejsce znowu stało się czym znajomym, bliskim. Pamiętajmy, Akademia to przede wszystkim ludzie ją tworzący, nie mury, które kazał wznieść Jan Zamoyski. Już nie mogę się doczekać, kolejnej rocznicy.

    OdpowiedzUsuń