28 lutego 2026

Kącik motywacji

 

  Sport pomaga mi oswoić stres

 


Stres jest przyprawą życia.

Ma zarówno smak, jak i truciznę.

( Maxwell Maltz)


Każde wyjście na stadion to dla mnie chwila wytchnienia. Kiedy staję na linii startu, zamykam oczy i przypominam sobie, jak bardzo kocham lekkoatletykę. Bieg na 100 metrów przez płotki, sprint na 100 metrów, trójskok i skok w dal – to moje cztery ulubione konkurencje. Każdy trening sprawia mi ogromną radość, bo mogę oderwać się od szkoły i innych  zmartwień. Jednak przed samym startem czeka mnie prawdziwa fala emocji i stresu.

Na co dzień podczas treningów mam w głowie tylko jedno: krok, płotek, krok, płotek  albo: odbicie, przejście, wyrzut w trójskoku. Wszystkie myśli o zadaniach domowych lub sprawdzianach znikają. Po treningu wracam do nauki ze spokojem. Dzięki  bieganiu i skokom uczę się, jak organizować swój dzień, aby znaleźć czas na przyjemności i obowiązki.  W każdym dniu uwzględniam miejsce nie tylko na naukę, ale i na treningi, wiem bowiem, że dzięki nim lepiej radzę sobie z codziennym stresem.

Ale gdy zbliża się dzień zawodów, wszystko się zmienia. W nocy przed startem źle się czuję i nie mogę spać. Rozmyślam,  co mogę zrobić źle podczas startu. Boję się, że za szybko wystartuję  i spalę skok bądź przewrócę się na płotku. Rano ledwo jem śniadanie, bo mam mdłości na samą myśl o rywalizacji. Na stadionie jestem spanikowana, ręce mam wilgotne, a także towarzyszy mi silny ból brzucha. W takich chwilach zastanawiam się, czy na pewno powinnam startować.

Zrozumiałam jednak, że stres nie zawsze jest czymś złym. Po pierwsze, jest to adrenalina,  która może pomóc mi szybciej biec i dalej skakać. Po drugie, już wypracowałam technikę biegu czy skoku i wiem, że mogę  pobiec tak samo na zawodach jak na treningu. Wiem też, że nie muszę  się przy tym stresować,  bo robię to nie po raz pierwszy.  Na początek  -  wdycham powietrze nosem, licząc do trzech i powoli wypuszczam je ustami. To pomaga mi uspokoić bijące serce. Drugim krokiem jest przypomnienie sobie wszytkach rad trenera. Następnym jest wyobrażenie sobie startu: zamykam oczy i widzę, jak dobiegam do mety albo dobrze ląduję w piaskownicy. To pomaga mi znów poczuć się spokojnie, jak na treningu.

Gdy stoję już w blokach startowych – niezależnie od tego, czy biorę udział w sprincie, czy w skokach – staram się skupić na jednym: na pracy nóg i rąk. Wtedy  nie myślę o sprawdzianach  ani o koleżankach. Liczy się tylko to, co wyćwiczyłam i jak oczyściłam głowę z wszelkich wątpliwości.

Biegi i skoki nauczyły mnie też innej ważnej rzeczy: nie chodzi tylko o wynik wpisany w tabelach, ale o to, jak radzę sobie z własnymi słabościami. Zdarza się, że pomimo treningów nie udaje mi się pobić rekordu życiowego albo potknę się o płotek, spalę skok lub wybiję się dużo przed belką. Wtedy zamiast się załamywać,  przypominam sobie, że każde potknięcie to lekcja – wiem, co poprawić następnym razem. Każdy skok, nawet ten nieudany, uczy mnie, aby  ufać sobie i pracować spokojnie nad techniką.

Dziś, gdy myślę o tym wszystkim, widzę, że lekkoatletyka to dla mnie coś więcej niż tylko sport. Dzięki niej mogę się wyciszyć i znaleźć spokój między szkolnym stresem a radością z treningów . Chociaż przed zawodami dalej bardzo się stresuję, wiem, że kilka głębokich oddechów, dobre myśli i wyobrażenie sobie udanego biegu pomagają mi zamienić nerwy w siłę.

Z każdym kolejnym startem uczę się lepiej panować nad emocjami. I mimo że stres raczej nigdy nie zniknie, to  teraz wiem, jak lepiej sobie z nim radzić. Rozumiem, że gdy bardzo się stresuję,  mogę tylko utrudnić  samej sobie dążenie do zaplanowanego celu. Każdy bieg na 100 metrów przez płotki, każdy sprint, trójskok czy skok w dal to dla mnie nie tylko wyzwanie sportowe, ale także szansa, by pokonać własne lęki. Dzięki temu kocham lekkoatletykę jeszcze bardziej – bo pomaga mi się rozwijać, a także walczyć z własnymi słabościami

Natasza

 

Grafika:

https://treningbiegacza.pl/wp-content/uploads/media-library/stres-oksydacyjny-0120150428-0003.jpg

https://cdn.pixabay.com/photo/2019/07/14/22/14/running-4338238_960_720.jpg

15 komentarzy:

  1. Piękny i szczery tekst. Czuć w nim prawdziwą pasję do lekkoatletyki oraz ogromną dojrzałość emocjonalną. Najbardziej porusza to, jak pokazujesz drogę od stresu i wątpliwości do spokoju, wiary w siebie i siły, którą daje sport. To nie tylko opowieść o bieganiu i skokach, ale o pokonywaniu własnych lęków i budowaniu charakteru.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem tekst jest bardzo ciekawy i szczery. Pokazuje, że sport to nie tylko wyniki, ale też walka ze stresem i własnymi słabościami. Najbardziej podoba mi się to, że autorka nie poddaje się i uczy się radzić sobie z emocjami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy tekst!
    Szczególnie ujęło mnie zdanie o tym, że każde potknięcie to lekcja. Większość osób po błędzie chce się poddać, a autorka tekstu pokazuje, że to po prostu kolejna okazja, żeby się czegoś nauczyć i następnym razem zrobić to lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy tekst, widać w nim, jak sport może pomagać radzić sobie ze stresem i rozwijać wytrwałość oraz pewność siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo inspirujący i szczery wpis. Pokazujesz, że sport to nie tylko wyniki, ale też nauka radzenia sobie ze stresem i pokonywania własnych lęków. Brawo za taką dojrzałość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak jak w Twoim przypadku, sport to nie zawsze tylko hobby, ale również sposób na radzenie sobie ze stresem, codziennymi problemami oraz poznawanie samego siebie. To bardzo ważne, aby nie zawsze traktować słabsze wyniki jako porażkę - często bowiem nasze potknięcia uczą nas więcej niż wygrana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super tekst, fajnie, że pokazuje, jak sport pomaga radzić sobie ze stresem i pokonywać własne słabości. Widać, że lekkoatletyka daje nie tylko siłę fizyczną, ale też pewność siebie i radość z osiągania celów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobry i refleksyjny wpis. Najbardziej podoba mi się to, że pokazujesz stres nie jako wroga, lecz jako energię, którą można oswoić i wykorzystać. Rozwijaj swoje pasje, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uważam że jest to jest bardzo motywujący i szczery wpis. Bardzo mi się podoba, że jest tu zawarty temat o stresie, który nie zawsze musi być naszym wrogiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tekst pokazuje jak ważny w życiu może być sport i jak pomaga radzić sobie ze stresem. Podoba mi się, że szczerze opisujesz zarówno radość z treningów jak i emocje przed zawodami. Widać też, że lekkoatletyka uczy cię wytrwałości i wiary w siebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z tym, że sport jest świetną odskocznią od codzienności i pomaga choć na chwilę zapomnieć o różnych problemach. Jako osoba, która sama tańczy, dobrze rozumiem stres i emocje pojawiające się tuż przed występem. Podoba mi się to, że pokazałaś, jak radzisz sobie ze stresem przed zawodami. Chyba spróbuję tej metody przed moim najbliższym koncertem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aktywność fizyczna to idealny sposób na rozładowanie emocji po ciężkim i stresującym dniu albo tygodniu. Moim ulubionym sportem, który sprawia że zapominam o stresie,który przytłacza jest pływanie. Polecam każdemu spróbować po ciężkim tygodniu, pójść na basen i popływać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy wpis pokazujący, że lekkoatletyka jest nie tylko sportem, ale także sposobem na rozwój, walkę z własnymi słabościami i budowanie pewności siebie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się Twój tekst. Widać w nim prawdziwą pasję do lekkoatletyki oraz szczere opisanie emocji przed startem. Jako osoba, która też uprawia sport, rozumiem ten stres przed występem, ale też radość i satysfakcję z treningów. Pokazujesz, że sport i ruch to nie tylko wyniki, ale też walka z własnymi słabościami i ciągły rozwój.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam osoby trenujące sport, tym bardziej lekkoatletykę, ponieważ jako osoba, która ją trenowała, mogę śmiało stwierdzić, że jest to sport wymagający nie tylko sprawności ruchowej, ale i psychicznej. Szczerze powiedziawszy, to wróciłabym do trenowania, jednak sytuacja zdrowotna mi na to nie pozwala, więc trzymam kciuki za wszystkie osoby ćwiczące i przekazuje wam wielkie gratulacje za wszelkie wasze osiągnięcia - te duże i małe:)

    OdpowiedzUsuń