30 marca 2017

Kącik motywacji



       Język obcy – nic prostszego!

Znajomość języków jest bramą do wiedzy.
(Roger Bacon)


Czy nauka języków obcych może być łatwa i sprawiać radość? Otóż, jak najbardziej! Oczywiście,  jeżeli mamy do tego dobrą motywację! Nieraz przychodzi nam  do głowy pytanie: Po co się uczę, skoro i tak po jakimś czasie wszystko zapomnę? Być może nie jesteśmy świadomi własnej motywacji, uczymy się tylko po to, aby zaliczyć sprawdziany, a nie dla własnej przyjemności. Jednak, gdy naprawdę zależy nam  na nauce, powinniśmy odnaleźć w sobie powody, które nas zainspirują i zmotywują. Czynników motywacyjnych jest wiele, lecz najpopularniejsze to przede wszystkim: chęć samodoskonalenia, egzamin bądź matura, kontakty społeczne czy wyjazd - w celach poznawczych lub w poszukiwaniu pracy.

Stworzenie odpowiednich warunków do pracy –ważna rzecz. W związku z tym warto odpowiedzieć na poniższe pytania: Wolę wielogodzinną naukę bez przerwy, czy może krótszy czas nauki i częste przerwy? Czy wolę uczyć się w ciszy/ w głośnym miejscu?  Ważniejsza jest dla mnie nagroda/ własna satysfakcja?  Lubię uczyć się stojąc/ siedząc, a może leżąc?    Odpowiadając na tego typu pytania, z pewnością łatwiej będzie określić, jakie warunki do nauki są dla nas najlepsze i tak urządzić sobie warsztat pracy.

Metody łatwiejszej i przyjemniejszej nauki słówek. Pierwsza metodą (moją ulubioną) są fiszki – nieduże karteczki wycięte z papieru. Po jednej stronie znajduje się słownictwo w języku obcym, a po drugiej -  tłumaczenie tego słówka. Każdy z nas może bez problemu  zrobić fiszki w domu, a dzięki nim nauka naprawdę może okazać się o wiele  bardziej interesująca. Możemy tworzyć je w przeróżny sposób. Ja najbardziej lubię kolorowe fiszki, na których zapisuję słówka na zasadzie skojarzeń koloru np. słowo przyroda kojarzy się z kolorem zielonym, więc zapisuję je wraz z tłumaczeniem na zielonej karteczce. Istnieją także fiszki dwujęzyczne – są one idealnym wyborem dla osób chcących nauczyć się nowego języka obcego i jednocześnie utrwalać  inny język obcy. Przykład: język  hiszpański: hombre (mężczyzna) -  język francuski: homme (mężczyzna).

Drugą metodą, jaką chciałabym przedstawić,   cytaty i przysłowia. Korzystając z tej metody, każdy z nas powinien określić, czym się interesuje, następnie wybrać fragment tekstu lub cytat, który najbardziej przykuł jego uwagę lub wyraża  jego emocje. Na przykład  osoba,  która lubi  przysłowia, wybierze: An eye for an eye, a tooth for a tooth (Oko za oko, ząb za ząb.). Albo z języka niemieckiego: Aller guten Dinge sind drei. (Do trzech razy sztuka.) Najlepszym sposobem zapamiętania będzie wypisanie takich przysłów na osobnych karteczkach  i  powieszenie ich na ścianie, aby każdego dnia móc do nich wracać i je utrwalać.

Trzecią metodą jest poszukiwanie przeciwieństw – to  także sposób na łatwiejsze zapamiętywanie. Pomoże opanować zakres danego terminu poprzez zestawienie go z terminem przeciwnym. Przykładowe słowa pochodzące z języka  angielskiego: kind (dobry) – bad (zły); old (stary) – new (nowy); brave (odważny) – shy ( nieśmiał. Z języka niemieckiego : glücklich (szczęśliwy) – unglücklich (nieszczęśliwy); klar (jasny) – unklar (niejasny);  legal (legalny) – illegal  (nielegalny).

Czwartą metodą jest poszukiwanie synonimów, czyli wyrazów o podobnym znaczeniu. Dzięki tej metodzie można nauczyć się wielu nowych słów w bardzo krótkim czasie. Przykładowe słowa pochodzące z języka  angielskiego: pretty- beautiful (ładny, piękny); like – enjoy (lubić);  look – watch (patrzeć, oglądać). Z języka niemieckiego:groß – riesig (duży, ogromny); wenig – nicht viel (mało, niewiele); hüßsch – schön (ładny, piękny).

Kolejna metoda to mapy  myśli – można w nich umieścić kluczowe słowa. Zapisując słowa, jesteśmy skupieni i łatwiej zapamiętujemy. Mapy myśli pomagają również utrwalić to, co już wiemy. To idealna metoda dla wzrokowców!

Technika podobnych członów – pochodzi od Peruwiańczyka Maria Li Ulfe, który przyjechał do Polski nie znając żadnego polskiego słowa. Było mu bardzo trudno się porozumiewać, więc wszędzie zabierał ze sobą słownik. Pewnego dnia zdał sobie sprawę, że istnieje mnóstwo wyrazów, których pisownia jest bardzo podobna w języku polskim i angielskim. Wymyślił więc,  jak nauczyć się 600 czasowników w godzinę. Ta metoda jest naprawdę bardzo skuteczna. Oto prawidłowości,  które zauważył dr Mario Li Ulfe.  Słowom zakończonym przyrostkiem -ancja odpowiadają słowa zakończone angielskim przyrostkiem -ance, np. elegancja – elegance.  Słowom zakończonym przyrostkiem -kracja odpowiadają słowa zakończone angielskim przyrostkiem -cracy, np. demokracja – democracy.  Słowom zakończonym przyrostkiem -cja odpowiadają słowa zakończone angielskim przyrostkiem -tion, np. informacja – information. Słowom zakończonym przyrostkiem -encja odpowiadają słowa zakończone angielskim przyrostkiem -ence, np. konferencja – conference. Ta metoda pokazuje, iż wiele słów kończących się w języku polskim przyrostkiem -cja, w języku angielskim ma przyrostek -tion, natomiast w języku włoskim -zione, czy hiszpańskim ción. Dzięki niej można opanować 2 tysiące słów w różnych językach w zaledwie kilka godzin.

Myślę, że jest wiele technik i metod pokazujących, jak w łatwy sposób opanować języki obce. Udało mi się przedstawić tylko kilka takich sposobów. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu, a zarazem jestem ciekawa Waszych metod na przyjemną i skuteczną naukę języka. Czekam i pozdrawiam.

Justyna

Grafika:
http://unishk.edu.al/fotonews/gjuh.jpg
http://www.meetenglish.pl/blog/wp-content/uploads/2011/05/spidergram.jpg

29 komentarzy:

  1. Ciekawy post. Myślę, iż stworzenie odpowiednich warunków do pracy oraz odpowiednia motywacja, może przyczynić się do tego, że nauka będzie łatwa, szybka i przyjemna. Osobiście preferuję metodę mapy myśli, ponieważ zebrane są w niej najważniejsze informacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo spodobał mi się sposób na naukę słówek dr Mario Li Ulfe. Nigdy nie wpadłbym na taki pomysł, na pewno z niego skorzystam. Kolejną metodą, która do mnie przemawia są fiszki. Kiedyś już z niej korzystałem ucząc się języka angielskiego. Naprawdę warto, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na post.
    Metodę dr Mario Li Ulfe zacznę praktykować z pewnością(jest bardzo ciekawa).Mapa myśli też jest dobrym sposobem. Na pewno spróbuję.
    Jak do tej pory uczyłam się przepisując na kolorowo, głośno czytając chodząc,a także kojarząc słowa z innymi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Języki obce to moja słaba strona. Nie wiem czy naprawdę nie mam do nich głowy czy po prostu brak mi motywacji bądź korzystam ze złych metod nauki?
    Jedno jest pewne języki obce są bardzo przydatne i jeśli ktoś ma do nich talent niech go rozwija a w przyszłości sam się przekona, że nauka mu się opłaciła.


    Wystarczy myśleć pozytywnie:
    "Energy and persistence conquer all things."
    (Energia i wytrwałość zwycięży wszystko)
    Benjamin Franklin

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się twój post. Uważam, że nauka języków jest łatwa,jeśli tylko znajdziemy łatwy dla nas sposób uczenia się. Zainteresowała mnie metoda Maria Li Ulfe o której napisałaś i postaram się z niej korzystać. Ja kiedy uczę się słówek staram się każde skojarzyć z jakąś sytuacją.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować podane metody, myślę, że się przydadzą. Ciekawa tematyka postu. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój post bardzo mnie zainteresował. Nie wiedziałam, że istnieje aż tyle sposobów na "szybką naukę". Z pewnością wypróbuję kilka z nich, gdyż wydają się być skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. (i)uśmiechnięta2 kwietnia 2017 11:40

    Niezwykle interesujący post. Nie słyszałam wcześniej o ostatniej metodzie, ani nie próbowałam uczyć się poprzez cytaty i przysłowia. Na pewno spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieco zaangażowania, kreatywności i każdy z nas może znaleźć łatwy dla siebie sposób do nauki, który nie musi być nudny i męczący, lecz przyjemny i zachęcający, a znajomość języków obcych jest bardzo ważna i potrzebna w dzisiejszych czasach. Bardzo ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Skrzyński1113 kwietnia 2017 04:23

      Zgadzam się z Tobą w 100%, znajomość języków obcych w dzisiejszych czasach jest bardzo pożądana przez pracodawców :)

      Usuń
  10. Już od szkoły podstawowej mam problemy z nauką języków obcych. Bardzo ciężko jest się uczyć słówek i często brakuje odwagi aby powiedzieć coś po angielsku czy niemiecku...
    Dziękuję za pomocne porady :)
    Napewno się przydadzą

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przydatne sposoby na zmianę podejścia do nauki. Kojarzona z nudą i żmudnym czytaniem, tak naprawdę może być przyjemna i myślę, że właśnie to udowodniłaś. Nauka trwa przez całe życie, więc może zamiast jej unikać, należy zacząć ją praktykować w nieco inny sposób. Mój sposób na naukę to pozytywne podejście, ponieważ bez niego trudno cokolwiek zapamiętać, zamiast wmawiać sobie, że musisz się nauczyć, lepiej pomyśleć, jak wykorzystać tą wiedzę w praktyce, po co się tego uczysz np. aby dobrze napisać sprawdzian, aby móc komuś o tym powiedzieć, nauczyć kogoś itp. Również pozdrawiam i życzę uczniom wytrwałości w dążeniu do sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Opisane metody na pewno mi się przydadzą nie tylko na język obcy, ale też na inne przedmioty. Dzięki za pomocne porady. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że pojawił się na blogu taki post, ponieważ ostatnio nie mam chęci do nauki języka angielskiego. Myślę, że skorzystam z podanych sposobów na naukę i dzięki temu (mam nadzieję) osiągnę lepsze wyniki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Opisałaś bardzo dużo ciekawych pomysłów na naukę, bardzo chętnie z nich skorzystam, nie tylko na języku obcym :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię metodę skojarzeń, dane dane słówko kojarzę sobie z osobą lub rzeczą. Fiszki są świetnym sposobem, ale bardzo czasochłonnym. Powstało również wiele aplikacji na telefon, które pomagają w nauce. Używałam quizlet oraz memrise, są one dobrym sposobem nauki ponieważ mają różne opcje powtarzania i jest to wygodniejszy sposób, ponieważ telefon można wziąć ze sobą wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy post. Opisane przez ciebie metody nauki są bardzo ciekawe i na pewno skuteczne. Najciekawsza wydaje się metoda Maria Li Ulfe. Takie powiązywanie słów może być rzeczywiście bardzo skuteczne. Z pewnością spróbuję tej metody.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wielkie podziękowania należą się w twoją stronę autorze powyższego artykułu. Dzięki tobie na pewno szybciej nauczę się języków obcych. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Najskuteczniejszą metodą w moim przypadku, by cokolwiek zapamiętać jest chodzenie dookoła i powtarzanie sobie na głos najważniejszych informacji. Dosyć ciężko mi się skupić i mam wielką nadzieję, że opisane w tym poście metody zdecydowanie ułatwią mi naukę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo nie lubię uczyć się języków obcych. Zapamiętywanie słówek, gramatyki, odmian... Masakra! Ale paradoksalnie, bardzo lubię mówić i pisać w innych językach :D Dlatego bardzo często udzielam się na forach np. w języku angielskim i koresponduję z dziewczynami z Niemiec i Norwegii ;* Nie traktuje tego jako nauki, a jako przyjemność, a płynące z tego korzyści to taki mały bonusik ;)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej zainteresowała mnie ostatnia metoda dlatego, że nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Dla mnie jednym z najskuteczniejszych sposobów jest powtarzanie wyrazów na głos i zapisywanie ich na kartce. Fiszki oraz skojarzenia również bardzo ułatwiają zapamiętywanie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cieszę się, że pojawił się tu post z metodami nauki, ponieważ wiele osób nie ma pomysłu jak się uczyć. Z pewnością wykorzystam kilka z nich.

    OdpowiedzUsuń
  22. Znajomość języków obcych w dzisiejszych czasach jest bardzo ważna. Niektóre z podanych sposobów na naukę na pewno wykorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Tworzenie fiszek również jest moją ulubioną metodą, szybki i łatwy sposób na naukę. Z chęcią spróbuję innych metod:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Metody które przedstawiłas wydają się być bardziej zachęcające niż zwykle wkuwanie na pamięć. Ciesze się ze je poznałam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mario LI Ulfe nie jest Włochem lecz Peruwiańczykiem . Obecnie mieszka w Polsce. Mario i jego polska rodzinę znam od wielu lat. Jak coś piszecie, to niech to nie są bzdury

    OdpowiedzUsuń
  26. Opiekunka blogu30 marca 2020 02:18

    Szanowna Pani Bogdo, dziękuję za zwrócenie uwagi na popełniony przez ucznia, a przeze mnie niezauważony błąd. Został już poprawiony. Chcę jednak nieśmiało podkreślić, że mnie - nauczycielce - nigdy nie przyszłoby do głowy, aby powiedzieć uczniom, że piszą lub mówią bzdury. Dzieci tworzą blog na miarę swoich nastoletnich możliwości i w dobrej wierze, więc oczekują motywacji, a nie zniechęcania. Pozdrawiam Panią, również blogerkę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo ciekawie to zostało opisane. Będę tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Naprawdę bardzo fajnie napisano. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń