2 lutego 2017

Spotkanie ze sztuką



    O „Powidokach”  słów kilka


 
W obrazie unistycznym
panuje doskonałe zjednoczenie
form ze sobą i z prostokątem płótna.
(Julian Przyboś)
 
Powidoki. Co oznacza to dziwne słowo? Ostatnio jest często używane przede wszystkim w kontekście najnowszego filmu Andrzeja Wajdy i  malarstwa Władysława Strzemińskiego, a dotyczy także zjawiska fizycznego. Czym są powidoki? Powidoki to obraz wewnętrzny powstający na siatkówce oka po chwili patrzenia na przedmiot odbijający światło lub na źródło światła. Władysław Strzemiński w swojej książce Teoria widzenia pisał o tym, że przedmiot pozostaje na siatkówce oka dłużej niż  na przedmiot patrzymy. Co to oznacza? Kiedy patrzymy na jeden przedmiot, po czym odwracamy od niego wzrok, powidok przedmiotu nadal pozostaje w siatkówce, dlatego oko stale nakłada i miesza obrazy. Ten fakt ma dalsze konsekwencje dla procesu widzenia. Skutkuje to subiektywną wizją przedmiotu, czyli każdy widzi tę samą rzecz inaczej.
                       
Władysław Strzemiński, jeden z najwybitniejszych twórców współczesnego abstrakcyjnego malarstwa polskiego,  oparł swoją twórczość  na powidokach.  Jego obraz Powidok słońca   to kompozycja złożona z dwóch części. Po lewej stronie  barwy są znacznie mocniejsze, przeważa czerwień i błękit. Przywołuje to wrażenie spoglądania na słońce. Po prawej stronie natomiast, barwy są wyblakłe, dominuje biel i jasny błękit. Dodatkowo, po lewej stronie farba nakładana jest grubo, widać ruchy pędzla malarza, a po prawej -  lekko i gładko, nie widać  tam pracy pędzla. Dwie sfery w obrazie odpowiadają dwóm fazom spoglądania na słońce. Po lewej widać moment spoglądania na źródło światła, gdzie zostaje ono przekształcone w swój ciemnoniebieski powidok, natomiast po upływie czasu błękit blaknie, co ukazuje prawa strona obrazu. Czyż nie dzieje się tak, gdy spoglądamy na słońce, a później patrzymy na inny przedmiot i widzimy fioletowe, coraz słabsze plamy?

Kiedy pisałem ten artykuł na blog, od premiery filmu Powidoki, ostatniego filmu Andrzeja Wajdy, minęło kilka dni. Film zaciekawił mnie ze względu na główną postać Władysława Strzemińskiego, dlatego postanowiłem napisać o tym niezwykłym artyście.
Strzemiński urodził się w 1893 roku w Mińsku. Studiował w Petersburgu, w Wojskowej Szkole Inżynieryjnej. Podczas I wojny światowej służył w twierdzy Osowiec.   W 1915 roku zdarzył się wypadek, w którym Strzemiński stracił większość prawej nogi, połowę lewego przedramienia oraz wzrok prawym oku. Dwa lata spędził w szpitalu, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Katarzynę Kobro (również niezwykłą artystkę – rzeźbiarkę). Następnie został asystentem Kazimierza Malewicza, a także znalazł się w czołówce rosyjskiej awangardy. W 1922, wraz z żoną powrócił do Polski, nawiązywał kontakty z rodzącą się Polską awangardą, a także pracował nad własną teorią, ogłoszoną w 1927 jako unizm. Główna zasada unizmu mówiła  o pozbawieniu dzieła kontrastów, ograniczeniu palety barw, eliminacji dynamiki. Teorię poparł kilkunastoma obrazami. Niżej kolejno: Kompozycja Unistyczna 12, Kompozycja Unistyczna 13,  Kompozycja Unistyczna 14.
Władysław Strzemiński należał do grup artystycznych Blok i Praesens, wraz z Katarzyną Kobro wydawali gazetę, która była manifestem grupy artystycznej a.r. W 1945 roku został wykładowcą w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, której był współzałożycielem. Swoje obrazy oddał do Muzeum Sztuki w Łodzi. W 1950 roku został zwolniony z pracy na polecenie Ministerstwa Kultury i Sztuki. Jego małżeństwo rozpadło się, a sam Strzemiński zmarł w 1952 roku na gruźlicę. Został pochowany na Cmentarzu Starym w Łodzi. Z żoną Katarzyną Kobro miał córkę  Nikę, która po śmierci ojca trafiła do domu dziecka. Przed śmiercią Strzemiński , z pomocą byłych studentów, opracowywał książkę Teoria widzenia, wydaną dopiero w 1958 roku.  Jeżeli chcecie więcej się  dowiedzieć na temat malarstwa Strzemińskiego,  zachęcam do odwiedzenia portalu Ninateka.pl, gdzie są krótkie filmy edukacyjne o jego obrazach: http://ninateka.pl/film/przewodnik-po-sztuce-odc-2-wladyslaw-strzeminski

Powidoki to ostatni film Andrzeja Wajdy.  Akcja filmu stanowi zapis ostatnich lat życia Władysława Strzemińskiego i rozgrywa się w Łodzi w latach 1948- 1952. Główną rolę zagrał Bogusław Linda, w obsadzie są też Bronisława Zamachowska jako Nika Strzemińska (córka Katarzyny Kobro i Strzemińskiego), Zofia Wichłacz jako studentka.  Autorem scenariusza jest Andrzej Mularczyk, a zdjęć Paweł Edelman. Niżej: kadr z filmu Powidoki Andrzeja Wajdy.
             
Film Powidoki  jest nie tylko o Władysławie Strzemińskim, lecz także o wolności artysty. Andrzej Wajda  w jednym z wywiadów mówił:  (…) przez ten film chciałem przestrzec przed jakąkolwiek interwencją państwa w sprawy sztuki. Sztuka, jak mówił Strzemiński, powinna być oceniana nie za użyteczność, tylko za kreację, za to, że otwiera nam nowe możliwości, nowy świat, nowe spojrzenie. Film pokazuje,  jak artyści  byli  traktowani  przez władzę  oraz  to, że nie można łączyć sztuki i polityki. Oglądając  film, czułem smutek. Zobaczyłem bowiem, jak władza niszczyła  nie tylko osoby sprzeciwiające się systemowi, ale też i te, które chciały  żyć i tworzyć po swojemu. Zrozumiałem oczywistą prawdę, że artysta musi być wolny, aby tworzyć arcydzieła.  

Mam nadzieję, że moja wypowiedź jest zachętą do poznania sylwetki Władysława Strzemińskiego  oraz  jego twórczości, a także do obejrzenia Powidoków Andrzeja Wajdy.  Mnie  film zaciekawił  zarówno  powodu osobowości  wyjątkowego artysty – Strzemińskiego, ale też  warsztatu reżysera.   

Arek

Grafika:
http://msl.org.pl/media/system/aktualnosci/728.jpg
http://culture.pl/sites/default/files/images/imported/sztuki%20wizualne/opisy%20dziel/strzeminski%20%20%20powidok%20slonca/strzeminski%20powidok%20slonca%20mnw_4251827.jpg
http://culture.pl/sites/default/files/images/imported/sztuki%20wizualne/portrety/strzeminski%20wladyslaw%20portret/strzeminski%20wladyslaw%20portret_6984146.jpg
http://culture.pl/sites/default/files/styles/gallery_embed_thumb/public/images/culture.pl/wladyslaw_strzeminski_18931952_kompozycja_unistyczna_12_.jpg?itok=8bCMtfCK
http://msl.org.pl/media/system/aktualnosci/372.jpg
http://www.polskiemuzy.pl/images/malarstwo/dwudziestolecie/strzeminski/Kompozycja_unistyczna_14.jpg
http://s3.party.pl/newys/kadr-z-filmu-powidoki-382862-GALLERY_BIG.jpg

34 komentarze:

  1. "Powidoki" przejdą do historii przede wszystkim ze względu na to, że jest to ostatni film wybitnego reżysera Andrzeja Wajdy. Podobno Wajda kilkanaście lat planował stworzenie filmu o Strzemińskim, co nie powinno dziwić, bo jak sam piszesz, to wyjątkowa postać. Obejrzałam film i jestem pod wrażeniem życiorysu artysty. Po wyjściu z kina byłam zawstydzona, że nigdy o nim nie słyszałam. Na uznanie w "Powidokach" zasługuje oczywiście gra Bogusława Lindy, odtwórcy głównej roli, ale także bardzo dobrze zaprezentowała się Bronisława Zamachowska, która jako Nika Strzemińska odgrywała rolę dziecka wychowanego w nietypowej rodzinie.
    Gratuluję, ciekawy post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JaToNapisałem4 lutego 2017 02:35

      Dziękuję. Zgadzam się, że film przejdzie do historii dzięki temu, że to ostatni film wybitnego reżysera. Pan Wajda planował film ok 20 lat, co przyznał Bogusław Linda w jednym z wywiadów.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy post, cieszę się, że powstał. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się więcej o Strzemińskim. Wcześniej nie wiedziałam, że był asystentem Malewicza. Również dzięki filmowi więcej osób usłyszy o tym wyjątkowym artyście, ja o nim dowiedziałam się na lekcji historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujący post. Postać Strzemińskiego została doskonale przedstawiona.
    Niestety nie miałam jeszcze okazji obejrzeć filmu Andrzeja Wajdy, ale z pewnością kiedyś to zrobię. Historia przedstawionego malarza jest ciekawa. Powodem do podziwu tego człowieka jest to, że pomimo jego stanu zdrowia, robił to co kochał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy post. Nie ukrywam, że przypadł mi do gustu ze względu na tematykę. Jest to coś "nowego". Coś, co zawsze znajdzie swoich zwolenników i przeciwników, ale ja zdecydowanie jestem za.
    Oczywiście postaram się zobaczyć film wspomniany przez Ciebie i mam nadzieję, że również mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JaToNapisałem4 lutego 2017 02:37

      Dziękuję. Ja obejrzenia filmu nie żałuję, głównie dzięki bardzo dobrej grze aktorów.

      Usuń
  5. Bardzo podobał mi się film "Powidoki", a wcześniej spektakl Teatru Telewizji pod tym samym tytułem, ale wg scenariusza M. Wojtyszki. Poruszająca była postać Niki - córki Strzemińskiego. Byłam ciekawa jak potoczyło się jej życie. Okazało się, że została lekarzem psychiatrą, pierwszą w Polsce kobietą - lekarzem okrętowym i niestrudzoną popularyzatorką twórczości swoich rodziców. Bardzo się cieszę, że po tak trudnym dzieciństwie odniosła sukces w dorosłym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba przyznać, że Strzemiński to niesamowita postać. Mimo licznych przypadków, które niejednego pozbawiłyby chęci do życia, on się nie poddał i kontynuował działanie według własnego planu na życie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powidoki to bardzo interesujące zjawisko, a pomysł przeniesienia ich na płótno jest genialny. Uważam, że film o tak niezwykłym artyście musi być naprawdę dobry i warty obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Post przeczytałam z zaciekawieniem głównie ze względu na definicje tytułowego słowa.W wolnej chwili z chęcią obejrzę "Powidoki",tym bardziej,że słyszałam o tym filmie kilka dobrych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Opis obrazu Władysława Strzemińskiego"Powidok słońca" skojarzył mi się z człowiekiem a dokładniej z osobą, która ma dwie twarze. Jak widać promienistość słońca można ukazać za pomocą ciepłych i zimnych barw. Tak samo jest z istotą żywą, która "potrafi robić dobrą minę do złej gry". Raz jest uprzejma, błyskotliwa i pełna radości a w wielu sytuacjach darzy grono swoich znajomych wrogością.

    A co do twórczości tego artysty to jest dość specyficzna i orginalna. Napewno zwraca uwagę!
    Niestety w latach jego życia inni nie potrafili tego docenić a nawet wręcz przeciwnie- został uznany za osobę nastawiającą społeczeństwo przeciwko władzy.
    Chciał dobrze.
    W obrazach wyrażał siebie i to co czuł w danej chwili ale przez to został odebrany za buntownika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalna*
      Na pewno*
      "Nawet wręcz przeciwnie"(?)

      Polecam popracować ze słownikami, pozdrawiam.

      Usuń
  10. W wolnej chwili muszę sięgnąć po film Wajdy. Twój post zachęcił mnie do bliższego przyjrzenia się życiu i twórczości Władysława Strzemińskiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W wolnej chwili postaram się obejrzeć film ,,Powidoki", chociażby ze względu na reżysera, którego filmy moim zdaniem są naprawdę dobre.
    Post przeczytałam z wielkim zaciekawieniem i dzięki niemu poznałam definicję tytułowego słowa.

    OdpowiedzUsuń
  12. @julkazwiernik5 lutego 2017 12:04

    Władysław Strzemiński był bardzo ciekawą postacią. O "Powidokach" słyszałam bardzo dobre opinie i w najbliższym czasie mam zamiar ten film obejrzeć. Bardzo ciekawy post !

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo interesujący post, autor dobrze wyjaśnił zjawisko fizyczne "powidok" oraz ciekawie połączył to z osobą Władysława Strzemińskiego i filmem Powidoki. gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy post, Władysław Strzemiński był osobą niesamowicie silną, mimo tego co spotkało go w życiu nie poddał się i dalej realizował swoje plany.

    OdpowiedzUsuń
  15. JaToNapisałem6 lutego 2017 11:17

    Dziękuję wszystkim za bardzo pozytywne komentarze. Jestem zadowolony, że podoba wam się to, co napisałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (i)uśmiechnięta11 lutego 2017 09:42

      Dobry i ciekawy post zasługuje na takie komentarze. Mi również się on podoba. Gratuluję pomysłu :)

      Usuń
    2. Miłośnik poprawnej polszczyzny11 lutego 2017 15:44

      "Mi (...) się (on podoba)". I znowu "misie"!!! Ciągle te "misie"!!!
      Czy to tak trudno zapamiętać, kiedy używa się zaimka "mnie", a kiedy "mi"?

      Zapamiętaj! Mnie się podoba. Podoba się mi. Poczytaj sobie o tym u Markowskiego albo innego językoznawcy.

      Usuń
  16. Niesamowite...jak ze zjawiska naturalnego dla ludzkiego oka, można stworzyć dzieło sztuki. Trzeba być prawdziwym artystą, by dostrzec piękno i sens w ludzkiej naturze..naturze oka.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oglądałam wspomniany film i muszę przyznać, że Strzemiński wykazał się nie lada odwagą, by sprzeciwić władzom, która ograniczała wolność i indywidualność jednostki. Walczyć o swoje, to postawa warta pochwał i najwyższych nagród. Człowiek jako jednostka ma wartość tym większą, im bardziej pokazuje swoje oblicze światu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam, że wiele razy słyszałam tytuł tego filmu, jednak nie zagłębiałam się w jego znaczenie. Twój post bardzo mnie zaciekawił i szkoda, że nie poszłam na ten film do kina. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała okazję go obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Post jest umiejętnie skonstruowany, od ogółu do szczegółu. Zainteresowały informacje o Władysławie Strzemińskim i jego niezwykłej twórczości, która skłania do refleksji. Nie spodziewałem się recenzji filmu o nim, która jednak także się tu znalazła. Kiedyś słyszałem o filmie 'Powidoki', ale nie miałem okazji go obejrzeć. Teraz nie mogę się doczekać, kiedy go zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Władysław Strzemiński był bardzo ciekawą postacią. O filmie "Powidoki" nie słyszałam, ale nadrobiłam braki na ten temat. W wolnej chwili z pewnością obejrzę film, którego sam zwiastun mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki za bardzo ciekawy post. W pierwszej wolnej chwili obejrzę film i przybliżę sobie postać Władysława Strzemińskiego.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy post. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym artyście, aż do pojawienia się filmu Andrzeja Wajdy. Niestety, nie widziałam tego filmu, ale wpis przybliża nieco tę postać, która wydaje się godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Na film "Powidoki" wybrałam się, ze względu na reżysera, wcześniej nieznana mi była postać Strzemińskiego. Pomimo negatywnych opinii na temat tego filmu jakie słyszałam, nie żałuję, że wybrałam się na seans, ponieważ bardzo mnie się podobał. Dzięki Twojemu wpisowi mogłam poznać jeszcze bliżej sylwetkę wyjątkowego artysty, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie oglądałam tego filmu ale samo to,że jest to reżyseria Andrzeja Wajdy to przekonuje mnie po pierwsze do obejrzenia,a po drugie do tego,że jest to z pewnością świetny film :) Gratuluję i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Samo zjawisko powidoków nigdy mnie nie interesowało, nie rozmyślałam nad tym. Natomiast film Wajdy to zupełnie inna sprawa. Pochłonął mnie od początku i tkwił w moich myślach jeszcze przez jakiś czas. Strzemiński ukazany w tym dziele był naprawdę niesamowitą, silną osobą. Podziwiam tych ludzi!
    Gratuluję świetnego wpisu:)

    OdpowiedzUsuń
  26. @kamil.skwaryło20 lutego 2017 07:19

    Nie obejrzałem jeszcze tego filmu,ale ten post skłonił mnie żeby się nim zainteresować.Post przypadł mi bardzo do gustu,dobrze zobaczyć że taka tematyka też jest tutaj poruszana.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiedziałam czym są powidoki i cieszę się ,że wzbogaciłam się w przydatną wiedzę :) W wolnej chwili postaram się obejrzeć przedstawiony film Wajdy.

    OdpowiedzUsuń
  28. @Skrzyński11127 lutego 2017 04:31

    Bardzo interesujący post, dzięki niemu bardzo dużo się dowiedziałem, oby więcej takich postów ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny post! Mam nadzieję, że niedługo znajdę więcej czasu na obejrzenie filmu i przybliżenie sobie postaci Władysława Strzemińskiego.

    OdpowiedzUsuń