10 października 2020

Językowe potyczki

 

Wystrzegajmy się modnych wyrazów!

 

Miejmy modne krawaty, marynarki, spodnie, sukienki, żakiety, 

tylko wystrzegajmy się jak ognia

modnych wyrazów.

                                                                                        (Jan Miodek) 

 

Moda w języku - wbrew oczekiwaniom jego użytkowników –nie wzbogaca środków wyrazu, lecz przeciwnie, zawęża je i zuboża, schematyzując i banalizując każdą wypowiedź – takiego zdania jest językoznawca  profesor Ewa Kołodziejek.  Profesor Jan Miodek z kolei zauważa: najcudowniejszą cudownością  języka jest jego różnorodność, wariantywność. Uczepiwszy się jakiejś nieznośnie modnej formy zabijasz tę najcudowniejszą cudowność języka (…) Odbiorca wypowiedzi, zamiast skupić się na treści, liczy powtarzane słowa, na przykład słuchacz,  kiedy gość w radiu w ciągu 10 sekund potrafi cztery razy powtórzyć „tak naprawdę”.  Zarówno z powyższych wypowiedzi, jak i z  moich obserwacji wynika, że moda jest niepożądanym zjawiskiem, ponieważ  nie wymaga twórczego myślenia, tym samym szkodząc i językowi, i jego użytkownikom.

Moda językowa może się przejawiać różnie: poprzez używanie słów,  cytatów, konstrukcji gramatycznych, sposobu wymawiania. Jednym z przejawów mody jest posługiwanie się słownictwem pochodzącym z jakiegoś obcego języka, który aktualnie cieszy się wyjątkowym uznaniem. W przeszłości była moda na łaciński, czeski, włoski, francuski, dziś na angielski. Profesor Witold Doroszewski pisał: Jest regułą, która nigdy nie zawodzi, że popisujący się obcymi wyrazami nie zna dobrze tego obcego języka, z którego je bierze, a często żadnego obcego języka. I dodaje: językowe małpiarstwo nie jest hołdem składanym (danej) kulturze, tylko wyrazem skłonności do kulturalnego fagasowania i bezsensownego snobizmu.

Modne mogą być określone typy słowotwórcze (formanty), wyrazy, związki frazeologiczne, często nacechowane emocjonalnie (ekspresywizmy). Ponieważ są z natury ekspansywne, to często się ich  używa, dlatego szybko się nudzą (zużywają, wycierają), a więc   są zastępowane nowymi. Na przykład w XVII wieku miłowało (kochało) się kogoś okrutnie albo  srodze się frasowało (martwiło). Z czasem pojawiły się przysłówki: strasznie, szalenie, niesamowicie (kochało się), a potem znowu: wdechowo, bombowo (było na imprezie). Oczywiście, tych określeń powstawało o wiele więcej i zgodnie z wymaganiami aktualnej mody. Tu i ówdzie modne jest używanie (nadużywanie!) zdrobnień – na przykład ktoś wyjmuje pieniążki, żeby zapłacić za chlebek, masełko, herbatkę, makrelkę. Profesor Miodek (też zdrobnienie!) usłyszał kiedyś: Na który pociążek zamawiamy miejscóweczkę? Do wzmacniających określeń należą modne dziś: strasznie, super, ekstra, totalnie, masakrycznie, na maksa, wypas, zajefajnie, zarąbiście, zagrzebiście, jedwabiście  i - najpopularniejszy oraz najmocniejszy – odpowiednik, którego nie wypada cytować. Im  bardziej dosadne określenie, tym lepiej, gdyż nikt już tego nie potępia. Często są używane specjalistyczne terminy medyczne: stres, depresja, szok, trauma, co z pewnością wiąże się z większą wiedzą i świadomością ludzi. Tyle, że są one stosowane „na wyrost”. Nieadekwatnie do ich prawdziwego znaczenia i nieadekwatnie do przeżywanych sytuacji: przed klasówką, przed rozmową z nauczycielem, a nawet z rodzicami. A przecież trauma oznacza: uraz psychiczny, gwałtowne wzruszenie powodujące trwałą zmianę w psychice. Jednak musi być trauma, gdyż strach czy stres  to już niemodne słowa.

Moda prowadzi do językowego szablonu i  ubożenia możliwości komunikacyjnych, ponieważ  ciągłe używanie modnego wyrazu wypiera jego synonimy. W okresie PRL-u bardzo popularny był wyraz  bumelant, potem zniknął, ale pojawił się leser i  pasożyt. Był czas, gdy modne były słowa: eskalacja, kontestacja, teraz  są inne: wiodący, unikalny, serwować. Weźmy na przykład wyraz wiodący (rusycyzm zresztą!) – wyparł synonimy: główny, czołowy, przodujący.   Unikalny wyparł  poprawną formę unikatowy, a także przymiotniki: rzadki, niezwykły, niecodzienny. Nie ma więc wątpliwości, że to ubożenie języka. Moda  prowadzi także do zmian znaczeniowych wyrazów, skoro jakiś wyraz zastępuje kilka lub kilkanaście synonimów, siłą rzeczy jest nieprecyzyjny. Ostatnio bardzo modne słowa to: aktualny, aktualnie.  Aktualny to: zachowujący ważność (bilet, paszport) oraz  dotyczący teraźniejszości, odpowiadający potrzebie chwili (aktualne problemy, aktualny film). Tymczasem tego słowa używa się w znaczeniu: obecny, dzisiejszy, współczesny, teraźniejszy (aktualna kondycja żużlowca, aktualny prezydent Zamościa). Co się więc dzieje? To, że błędna forma dominuje nad właściwą. Modnych wyrazów jest znacznie więcej:  problem, system, akcja, akcent, akcentować, na odcinku, na szczeblu, atmosfera, klimat, chałtura, posiadać, inicjatywa, szeroki (w wyrażeniach: szeroki odbiorca, szeroki asortyment towarów, szerokie rezultaty, najszersze zacieśnianie kontaktów), zabezpieczyć, zapewnić, pełny, kompetentny, konfrontacja… Jan Miodek zauważa, że coraz częściej – nawet w języku popularnonaukowym- występuje słowo facet zamiast mężczyzna. Profesor żartuje: Jak tak dalej pójdzie, to w ankietach nie będzie „k” lub „m”, ale „k” lub „f”. Znikną w Polsce mężczyźni, a będą faceci. Modne stają się wyrazy wywodzące się ze stylu naukowego, urzędowego i publicystycznego, a także z języka dyplomacji, polityki i propagandy.

Wśród  wyrazów modnych są  wulgaryzmy i brutalizmy. Przykładów jest bardzo wiele, ale skupmy się na języku sprawozdawców sportowych, którzy informują, że jakiś zawodnik zmiażdżył, skasował lub  stłamsił przeciwnika. Występuje  także nieprawdopodobna w skali dziejów polszczyzny ekspansywność gwar uczniowskich, studenckich, młodzieżowych (Jan Miodek). Ich przykładem są „cięcia”  wyrazów i specyficzne derywaty: cześć (cze); Wrocław (Wro, Wrocek); spokojnie (spoko). Oprócz tego jest moda na potocyzmy. Niektóre przykłady: lajtowe, hejtować, jutubowy, niusy, skriny, dizajn,  pracować na kasie, pojechać na myjnię, włanczać…

Na czym polega moda językowa? Na tym, że użytkownicy języka dają pierwszeństwo tym wyrazom, które - w ich pojęciu - są bardziej ekspresywne, eleganckie albo zapewniają prestiż w określonych kręgach. Jednak moda językowa, jak każda inna, przemija. Słowa dziś modne, jutro na pewno okażą się nieatrakcyjne i zostaną zastąpione innymi. Może więc warto zachować dystans  do tych  przemijających tendencji w języku?

Crriss

 

Grafika:

https://cdn.pixabay.com/photo/2017/02/10/10/37/silence-2054838_960_720.jpg

https://cdn.pixabay.com/photo/2017/02/10/10/37/silence-2054839__340.jpg

3 października 2020

Myśli o wychowaniu


      Moda na nowy styl życia

 


Nadszedł czas, aby zrozumieć,

że przyroda bez człowieka będzie istniała,

ale człowiek bez przyrody nie.

(Arystoteles)

Sformułowanie  zero waste  jest coraz  popularniejsze. Głównie młodzi ludzie uświadamiają  innych o istnieniu tego pojęcia– robią  to  zarówno w mediach społecznościowych, jak i  w codziennych sytuacjach, na przykład w sklepie podczas zakupów. Zero waste to styl  życia, ale i konieczność. Wytwarzanie jak najmniejszej ilości odpadów i dbanie o środowisko to jego główne założenia. Im więcej ludzi  to  zrozumie  i  zmieni  swoje nawyki, tym lepiej dla naszej planety.  

Moja przygoda z tym właśnie stylem życia zaczęła się około rok temu, wtedy też słowo ekologia nabrało dla mnie większego sensu. O istnieniu zero waste dowiedziałam się z portali społecznościowych, szczególnie z  Instagrama. Właściwie wszystko zaczęło się od mojej pasji do zdrowego gotowania - zaczęłam prowadzić profil o tej tematyce  i obserwowałam  innych młodych kucharzy, którzy dodatkowo opowiadali się za koniecznością zmian w myśleniu o środowisku.  Namawiali do świadomych zakupów oraz do minimalizmu. Dzięki nim dowiadywałam się coraz więcej, sięgałam też po inne źródła informacji, aż  przerodziło się to w moje kolejne hobby. W ten oto sposób uświadomiłam sobie, że muszę zacząć działać.  Na początek  wyeliminowałam siatki na owoce i warzywa, a z czasem w ogóle  przestałam korzystać z plastikowych rzeczy. Dlaczego zdecydowałam się na zmianę stylu życia? Złożyło się na to wiele czynników, między innymi względy etyczne - chęć ochrony naszej pięknej planety, która może być jeszcze piękniejsza. Po drugie, zaczęłam się zastanawiać nad przyszłością  ziemi, gdy będzie  jeszcze bardziej zanieczyszczona niż obecnie. A będzie, jeśli nie ograniczy się ilości plastikowych odpadów. Tylko my – mieszkańcy naszej planety – możemy zapobiec nieuchronnej katastrofie ekologicznej. Warto więc  zacząć życie zero waste! 

W praktyce zero waste głównie stosowane jest na zakupach. Najwyższy czas uświadomić  sobie, w jak wielkim stopniu plastik zanieczyścił  nasz świat. Korzystajmy więc z bawełnianych, wielorazowych toreb na zakupy  - nie dość, że zaoszczędzamy  pieniądze, to dodatkowo dbamy o środowisko. Unikajmy  też torebek foliowych przy zakupie warzyw i owoców, niektóre ich w ogóle nie potrzebują (np. brane luzem banany, pomarańcze, cukinie, czy papryki). Drobne owoce  pakujmy w  woreczki wielorazowe . Co prawda, często ludzie są niedoinformowani o możliwości takich zmian, ale zupełnie nie rozumiem, gdy widzę w jakimś koszyku sklepowym np. jogurty (które i tak są już szczelnie zapakowane) w dodatkowym woreczku.  Kolejnym sposobem na zakupy zero waste jest wybieranie produktów bez foliowych lub plastikowych opakowań. Co prawda, jest to nieco trudniejsze, ale gdy mamy wybór, stawiajmy  na przykład na mleko w kartonie zamiast butelce.

Chciałabym odnieść się jeszcze do postępowania w domu. Nie kupujmy jedzenia na zapas  w hurtowych  ilościach i kontrolujmy nasze półki oraz lodówkę- nie pozwólmy, by jakiekolwiek produkty się przeterminowały. Planujmy zakupy i posiłki, gdyż marnowanie jedzenia również ma negatywny  wpływ na naszą planetę. Oprócz tego, starajmy się wykorzystywać jedzenie do końca- ugotujmy tyle makaronu, ile  możemy  zjeść, a jeśli już zostaną jakieś resztki, wykorzystajmy je na kolejny posiłek.  Robienie użytku z resztek to kolejny krok ku stylowi  zero waste, a dodatkowo pobudza to naszą kreatywność!  Ważna  jest również  segregacja śmieci, ale o tym wiedzą już chyba wszyscy. Wspomnę też o kompostownikach, gdzie można umieszczać pozostałości produktów  lub  dań, które nie przydadzą się już w żaden sposób. Powstaje z nich nawóz, który świetnie sprawdza się  w ogródku.

Czy zawsze trzeba jeść na mieście?  Zamiast kupować kolejną plastikową butelkę, weźmy ze sobą własne bidony. Zamiast kupować gotowe dania (np. sałatki), przyrządzajmy je w domu i pakujmy  do wielorazowych pudełek. W restauracji unikajmy słomek, a jeśli bardzo je lubimy, zainwestujemy w metalowe i nośmy je cały czas przy sobie. Czy wiecie, że w USA używa się 500 mln słomek dziennie?  Na kemping zabierajmy sztućce i naczynia z domu lub kupujmy tekturowe.  Nie wymieniajmy  wciąż urządzeń elektronicznych  na nowsze, jeśli stare jeszcze działają,  przecież przy drobnych usterkach wystarczy czasem wymienić jedną część.  Tylko w 2016 roku na świecie powstało aż 44,7 mln ton elektrośmieci! Takie niestety są realia, a cierpi na tym środowisko, w którym przecież żyjemy. Ważną kwestią jest ograniczenie kupowania  (na przykład pamiątek i ubrań).  Warto nauczyć się minimalizmu, a więc zastanowić się kilka razy, czy dana rzecz jest nam niezbędna do życia. Jest jeszcze wiele innych sposobów, by być bardziej zero waste -  na przykład ograniczenie spożycia mięsa, używanie wielorazowych ściereczek.

Styl  życia zero waste to konieczność dzisiejszych czasów, z myślą o przyszłości planety. Kto więc - jak nie młodzi ludzie – zmienią sposób myślenia o środowisku?  Dbajmy  zatem  o planetę, bądźmy eko, to ocalimy  piękno świata. Dla ludzi. Na aplikacji Pinterest na profilu użytkownika LESS_ znalazłam słowa: Ci, którzy nie myślą i nie działają teraz, nie będą mieli prawa narzekać, gdy za jakiś czas doszczętnie wyniszczony świat zwali im się na głowę.

Gosia

 

Grafika:

https://img.freepik.com/premium-wektory/koncepcja-zero-odpadow-w-kole_370161-15.jpg?semt=ais_hybrid&w=740

https://rukminim2.flixcart.com/image/850/1000/k1b1bbk0/poster/5/h/7/large-say-no-to-plastic-bags-save-environment-no-plastic-save-original-imafkwztxffpuhkw.jpeg?q=90&crop=false

https://img.freepik.com/premium-wektory/zero-odpadow-szablon-recznie-rysowane-kreskowka-plaska-ilustracja-z-trwalymi-i-wielokrotnego-uzytku-przedmiotami-lub-produktami_2175-7096.jpg