20 marca 2019

Kącik motywacji

                         
              Wystarczy chcieć!




Szczęście człowieka na ziemi zaczyna się dlań wtedy,
gdy zapominając o sobie, zacznie żyć dla bliźnich.
(Mikołaj Gogol)


Pojęcie takie jak partycypacja społeczna, czyli udział w życiu społecznym, wielu z nas wydaje się abstrakcyjne  lub po prostu jest nieznane.  Prawda jest jednak taka, że większość z nas partycypuje w życiu społecznym, udzielając  się dla innych. Kto z nas nigdy nie działał w samorządzie klasowym, szkolnym wolontariacie , nie był zuchem lub harcerzem?  Kto  nadal  należy do  jakiegoś stowarzyszenia  lub młodzieżowej organizacji? To są właśnie przykłady czynnego udziału w życiu społeczeństwa, a zatem i  rzeczywistego wpływu na jego kształt.
Zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, osoby, które ukończyły 16 lat, mogą już  zostać  członkami stowarzyszeń, jednak nie mogą wchodzić w skład ich zarządu. Wyjątek stanowi  sytuacja, gdy stowarzyszenie zrzesza wyłącznie młodzież. W całej  Polsce działa około 90 tysięcy  fundacji i stowarzyszeń.  W samym Zamościu jest ich 49!  To daje każdemu  z nas wielką szansę charytatywnego  działania, a więc  realizacji własnych pasji  społecznikowskich.  Jednak, jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez GUS w 2016 roku,  jedynie 13,7%  młodych ludzi udziela się społecznie. Odpowiedzią na ten stan rzeczy jest  na przykład  Zamojskie Centrum Wolontariatu,  które podejmuje działania w celu uaktywnienia młodzieży do obywatelskiego działania. Najważniejszy tegorocznym projektem realizowanym przez Zamojskie Centrum Wolontariatu  jest ,,Lot orłów: wolontariat – aktywność – tożsamość”. Dzięki tej inicjatywie jego uczestnicy otrzymują wiedzę, w jaki sposób jeszcze skuteczniej  działać, a także włączają  się w ob­cho­dy set­nej   rocz­ni­cy od­zy­ska­nia przez Polskę nie­pod­ległości oraz stu­le­cia sym­bo­li  na­ro­do­wych, przy­pa­dającego na 2019 rok. Dzięki takim projektom nie tylko otrzymujemy wiedzę teoretyczną, ale również  mamy szansę współorganizować obchody najważniejszych wydarzeń historycznych w naszym kraju. Oprócz wymienionego Centrum Wolontariatu,  wiele innych organizacji tworzy projekty dla młodzieży. Czasami są one ogólnopolskie lub nawet międzynarodowe, a przykładem może być Fundusz Inicjatyw Obywatelskich czy  Europejskie Centrum Wolontariatu, z którym wiele razy współpracowałem.
Od kilkunastu lat nową formą zrzeszania młodzieży są Młodzieżowe Rady, które powstają  na każdym szczeblu władzy samorządowej: osiedla, gminy, miasta, powiatu, województwa czy nawet przy Ministerstwie Edukacji Narodowej . Struktury młodzieżowych  rad są  takie same jak organów  uchwałodawczych: mają przewodniczącego, jego zastępców oraz sekretarza. Młodzieżowa Rada zazwyczaj opiniuje projekty uchwał oraz działa na rzecz aktywizacji młodzieży. W praktyce polega to na organizowaniu imprez plenerowych  lub spotkań dla młodzieży, podczas których dyskutuje się o ważnych  dla młodych ludzi sprawach. O młodzieżowych radach mało się słyszy, ponieważ nie we wszystkim gminach czy miastach one istnieją - obecnie w Polsce jest ich kilkaset.  Ja również od ponad 2 lat działam w młodzieżowej radzie. Zajmujemy  się nie tylko realizacją  formalnych zadań naszej rady , ale również współpracujemy  z  młodzieżą z całej Polski, jeździmy na wspólne wycieczki integracyjne. Poniżej zamieszczam zdjęcie z jednej z takich wycieczek – do Kamionki.
Nawet gdy ktoś  nie może lub nie chce pracować  w  stowarzyszeniu  czy organizacji, może również  być  aktywny.  Wystarczy chcieć!  Jeśli ma jakiś dobry pomysł, zawsze może się  udać się grupą przyjaciół  do urzędu lub napisać wniosek o dotację, a wtedy marzenia o siłowni lub nowej ścieżce rowerowej przestaną być tylko marzeniami. W ten sposób powstało wiele nowych miejsc spotkań, placów zabaw czy też pomnik upamiętniający lotników w miejscowości, w której mieszkam.

Tak jak pisałem w tytule, wystarczy chcieć, aby móc zmieniać otaczającą nas rzeczywistość. Wbrew pozorom, to nie od polityków zależy, jak będzie wyglądało społeczeństwo za 30, 40 czy 50 lat, bo to przez nas,  młodych ludzi będzie ono tworzone. Warto o tym pomyśleć!

Bartek

Grafika:
https://365psd.com/images/previews/d0e/colorful-hands-vector-30883.jpg
https://www.facebook.com/pg/europejskiecentrumwolontariatu/
http://wolontariatzamosc.pl/
zdjęcie własne

16 marca 2019

Myśli o wychowaniu

  

         Hejt, czyli nienawiść



Nie hejt, a nienawiść.

Nienawiść, to krzywda, a krzywda, to zawsze zło.

(Tomasz Lach/Tomson)

 
Hejt to pojęcie, które we współczesnym świecie jest zupełnie normalne. Nieraz słyszę, jak ktoś w moim otoczeniu używa tego słowa.  Nie kojarzy się ono pozytywnie i to zupełnie normalne. W końcu hejt to pełne nienawiści, pogardy i złości działanie danej osoby w Internecie. Może przejawiać się nie tylko za pomocą słów, ale też grafik - memów, które tak doskonale znamy, bo sprawiają nam radość i poprawiają humor. Hejt może być wyrażany także za pomocą filmu. Właśnie w tych dwóch ostatnich przypadkach zostaje on zapamiętany na dłużej. Jednak nie ukrywajmy, słowa mają największą moc i wypowiedziane bez zastanowienia, w złości mogą stać się przyczyną bólu drugiej osoby.

Dlaczego stosujemy hejt? Warto zadać sobie to pytanie. Powodów może być bardzo wiele. Po pierwsze, może on przynosić ulgę. Szwajcarscy naukowcy zbadali za pomocą rezonansu magnetycznego mózgi osób oszukanych w grze. Tym osobom przekazano informację o możliwości ukarania oszusta, a na tę wiadomość zareagowała część układu nagrody znajdującego się w mózgu. Możliwość zhejtowania winowajcy wywołała wśród uczestników euforię, ulgę i poczucie sprawiedliwości. Czy to nie brzmi znajomo? Tak samo jest z nami. Z tą różnicą, że osoba, która zostaje przez nas zhejtowana,  zazwyczaj niczemu nie jest winna. Być może wyraziła odmienne od naszego zdanie lub dostała coś, o czym my mogliśmy tylko pomarzyć. Kolejnym powodem może być to, że człowiek często doskonale zauważa błędy drugiego człowieka, zamiast spojrzeć na siebie. Jakakolwiek drobna pomyłka innej osoby może stać się powodem hejtowania. Upadek, przejęzyczenie, hejterzy potrafią zauważyć wszystko. 
 
Hejt  jako igrzyska nienawiści. Pewnie zgodzicie się ze mną, że osoby, które hejtują tego samego człowieka, wręcz ze sobą rywalizują. Ich hejty czasami potrafią przybierać bardzo wyrafinowaną formę, co nie znaczy, że dodanie do przykrych słów ciekawych, zaskakujących wyrazów nie zrani drugiej osoby. Zjawisko hejtu jest bardzo popularne w dzisiejszych czasach, jest wręcz normą. Często ofiarami hejtu są ludzie znani, na przykład  politycy czy aktorzy. Oczywiście, możecie powiedzieć, że rozpoznawalni ludzie radzą sobie lepiej z internetowymi docinkami. Może i tak jest, ale nie zapominajmy o tym, że to też są ludzie i mają pewne granice wytrzymałości

Zastanówmy się więc, czy naprawdę  trzeba hejtować kogoś za to, jaki jest: za poglądy, wygląd, religię czy nawet za jego kulturę.  Żyjemy w XXI wieku, w którym każdy powinien mieć prawo do wyrażania siebie i swojego zdania. Nie negujmy tego, co różni się od naszego systemu wartości, gdyż nie każdy z nas jest taki sam. Otwórzmy się na nowe rzeczy i nawet  jeśli nie będą się one nam podobać, to nie sprawiajmy przykrości innym osobom z tego powodu. Łatwo jest osądzać, ale być osądzanym już nie.
Mam nadzieję, że ten post skłoni  do pewnych przemyśleń na temat hejtu. Chciałabym, aby było go mniej, zwłaszcza wśród nas, młodych ludzi, którzy często nie potrafią sobie z nim poradzić, zamykając  się przed światem i nowymi kontaktami. Pamiętajmy, że jako młodzi ludzie możemy zapobiegać stosowaniu hejtu, zwłaszcza gdy zaczniemy od siebie i zadamy sobie pytanie - czy kiedyś kogoś zhejtowałam/zhejtowałem bez powodu? Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, może warto będzie przemyśleć swoje zachowanie i spojrzeć na własne błędy.

Naciik
 

Grafika:

https://tmb.bibliotekawszkole.pl/776/776a8c7d-f3a8-499a-87eb-c328a0186063.png

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR4pjpz4XDZCSjcMqBhBq_XmBhrh4QiQk3eGg&s

https://cdn.domesticstreamers.com/strapi-uploads/assets/DDS_Internet_For_All_01_25_f5e1afe3e1.jpg