16 września 2017

Przeczytane, przemyślane, skomentowane



          Na wysokich obcasach     


Życie jest krótkie.
Obcasy nie powinny takie być.
(Brian Atwood)


Szpilki, koturny, słupki, kaczuszki? To pytanie, które niejedna z nas stawia sobie każdego dnia. Obcasy to obecnie domena damskiej mody. Ale czy zawsze tak było i czy tylko kobiety nosiły buty na wysokich obcasach?
           
Historia wysokich obcasów nie jest taka oczywista,  jakby się wydawało. Te buty zostały stworzone przez mężczyzn i dla mężczyzn. W antycznych teatrach aktorzy (wtedy jeszcze aktorek nie było) musieli używać wysokich butów, aby ludzie znajdujący się na widowni mogli ich lepiej widzieć. W ten sposób powstały pierwsze koturny. Na co dzień  używano skórzanych butów wiązanych jedynie rzemykami. Natomiast  na przełomie wieku XV i XVI zaczęto korzystać z butów na koturnach poza teatrem, aby łatwiej utrzymać stopę w strzemionach. Początkowo wyższych obcasów używano podczas walk oraz polowań. Takie buty były drogie, bardzo luksusowe oraz trudno dostępne, więc nie każdy mógł sobie na nie pozwolić. Pokazywanie się w nich  miało na celu ukazanie wysokiego statusu majątkowego. 

Jak jednak wiadomo,  moda  jest zmienna i już pod koniec XVI wieku buty z obcasami przeniknęły do kobiecego ubioru w zmodyfikowanej formie. Nie przypominały w żadnym stopniu dzisiejszych szpilek z cienkim obcasem umieszczonym w tylnej części podeszwy. W średniowieczu obcas był znacznie grubszy i zamocowany centralnie na powierzchni podeszwy. Po raz kolejny jednak był one wyznacznikiem luksusu. Im wyższe buty nosiła kobieta, tym potężniejszym majątkiem operował jej mąż. Najbogatsze kobiety nosiły nawet półmetrowe buty, co zmuszało je do posiadania dodatkowej służby, która pomagała im w chodzeniu. Po Rewolucji Francuskiej skończono ze szpilkami jako przymiotem burżuazji. Wówczas zaczęto nosić buty z płaską podeszwą, żeby nikt nie mógł się wyróżnić i być wyżej od kogoś innego. Wtedy też mężczyźni porzucili obcasy na zawsze. Za jedną z pierwszych kobiet w butach na wysokim obcasie można uznać Katarzynę Medycejską. Była ona niską kobietą, dlatego w czasie ślubu z orleańskim księciem nie chciała prezentować się jak dziecko. W 1533 roku zamówiła u szewca w Wenecji specjalną parę butów z wysokim obcasem. Warto również dodać, że pierwszymi użytkowniczkami takich butów były weneckie prostytutki.  Wyżej: różne typy damskiego obuwia z około 1910 roku.

Wiek XIX przyniósł powrót obcasów do łask. Wówczas  w USA otwarto fabrykę obcasów. W latach 20. XX wieku Włosi ekstremalnie zwęzili obcas. Wczesna wersja szpilek  znana jest z pokazu mody Christiana Diora z 1947 roku. Dzięki temu wydarzeniu obuwie to zaczęło pojawiać się na europejskich ulicach. Jednak dopiero w roku 1955, przy użyciu odpowiedniego tworzywa i odpowiednich metod,  udało się stworzyć szpilkę, która nie uginała się podczas chodzenia. Na początku były symbolem złego gustu, nadmiernej erotyki oraz kobiet lekkich obyczajów. Nie bez kozery, bowiem po nałożeniu szpilek znacznie zmienia się postawa, nogi stają się optycznie dłuższe, sylwetka szczupleje, a przy chodzeniu pojawiają się charakterystyczne ruchy bioder. Z pewnością panie na szpilkach przyciągały wzrok mężczyzn, tak jak to ma miejsce do dzisiaj.
W nowojorskim Brooklin Muzeum w 2015 roku miała miejsce niezwykła wystawa Killer Heels (Zabójcze szpilki) poświęcona w całości butom na wysokim obcasie. Ten najbardziej prowokacyjny element stroju doczekał się statusu dzieła sztuki.  Na wystawie można było zobaczyć  około 160 niezwykłych szpilek – od ręcznie wytwarzanych przez mistrzów renesansowych do najnowocześniejszych wymyślonych przez współczesnych kreatorów mody.
 
Może  więc miał rację William Rossi twierdząc, że to nie diamenty, ale wysokie obcasy są najlepszym przyjacielem kobiety.

Emsephy

Grafika:

https://img1.stylowi.pl/images/items/s/201603/stylowi_pl_historia_buty-projektu-andre-perugii-ok-1920-los-angeles-co_42590465.jpg

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjAxDIUjAfmMNrAxXLSZIlfz6uqlcREGKsI9YLeqg0iJEDrGmp9u_WA0Zob5lLGMW1Bqbn8bDv6cnoLZ_LVTz_MEnsaTK6BJjp3foOC9pfA4q9o_NcQAM4rZvbqUQpO2N0C6QG228n0NH0/s1600/met.jpg
http://fashionweb.pl/1146-zabojcze-szpilki

13 września 2017

Kącik motywacji



                     Pałac pamięci 



Umysł mieści w sobie pałac o tysiącu pokoi.
Budowla jest bardzo przestronna, przejrzysta
i wbrew  pozorom  panuje w  niej  ład (...)
(Krzysztof Galos)


 
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś/aś się, ile tak naprawdę potrafisz zapamiętać na dzień przed ważną kartkówką lub sprawdzianem? Niejednokrotnie w telewizji czy w Internecie można usłyszeć o osobach, które mogą zapamiętać rozkład autobusów w całym mieście, znaleźć brakujące  ziarno kawy pośród innych rozsypanych na stole, czy zapamiętać układ 52 kart w talii. Wydaje się to nieprawdopodobne, jednak nic bardziej mylnego. Z pomocą mogą przyjść techniki mnemoniczne, które są sekretem do sukcesu. W tym artykule postaram się wyjaśnić, czym jest pałac pamięci - jedna z najpotężniejszych technik mnemonicznych.

Najprościej mówiąc, pałacem pamięci jest nasz dom, szkoła, osiedle, podwórko, piwnica, strych - miejsce, które dobrze znamy, gdzie wszystko jest poukładane zawsze tak samo, a co za tym idzie,  bez problemu trafimy w nocy z jednego miejsca w drugie, bez potrzeby zapalania światła. Zapytacie: Ale jak to? Co to ma do rzeczy?  Otóż, ma. Spróbujcie  zamknąć oczy i przejść po swoim domu w myślach, zaczynając od drzwi, przechodząc przez kuchnię, łazienkę, salon, kończąc na własnym pokoju. Wydaje się to dosyć proste, prawda? Codziennie przecież wychodzicie z domu i wracacie  do niego, aby znowu przejść przez ten sam przedpokój, wejść do tej samej kuchni, w której wiecie, gdzie znaleźć sól, talerze, kubki, widelce czy coś pysznego do jedzenia.  Wszystko jest zawsze tak samo i to trzeba wykorzystać! Spróbujcie  znowu zamknąć oczy i w myślach stanąć przed drzwiami swojego domu. Otwórzcie  je i zwróćcie  uwagę na to, co najpierw zauważycie. Dużą szafę? Krzesło? A może półkę z telefonem stacjonarnym? Teraz pomyślcie o tym, że musicie  nakarmić psa.  Wyobraźcie  sobie, jak z szafy wysypuje się karma dla Waszego ukochanego pupila i dlatego  nie możecie włożyć tam butów. Następnie wyobraźcie  sobie, że na suficie wisi  wielki paragon, który  zasłania wejście do dalszej części domu. Dlaczego?  Ponieważ  musicie  pamiętać o zapłaceniu rachunków, bo inaczej będzie niezbyt ciekawie. Rozumiecie już działanie?

Jest to bardzo dobra technika, gdyż własny dom znacie na pamięć, a co za tym idzie, możecie wejść do niego zawsze i wszędzie. Każda szuflada może być miejscem dla innej rzeczy, którą chcecie zapamiętać. Zawsze możecie  ją otworzyć i  zawsze będzie tam włożona wcześniej myśl. Na początku zacznijcie od kilku miejsc charakterystycznych, a potem budujcie  coraz większy i większy pałac, aby mieścić w nim jak najwięcej potrzebnych informacji. Dacie radę!

Kiedy zaczynałem zgłębiać  tę metodę, pierwszą moją zaszufladkowaną myślą było wysłanie listu do cioci z Australii. Umiejscowiłem sobie kopertę na siedzisku w przedpokoju. Minął rok, a ja dalej to pamiętam, mimo iż nie mam żadnej cioci z Australii, a myśl była tylko na potrzeby nauki!

Jeżeli zainteresowało  Was to, co napisałem i chcielibyście  lepiej poznać temat, polecam książkę Krzysztofa Galosa Pałac pamięci. Jest  dostępna za darmo na WikiBooks. Link do  książki: 
Informacje o  Krzysztofie Galosie możecie  znaleźć na stronie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedysta:Pedros.lol

Michał
           

Grafika:

https://www.rafalszrajnert.pl/wp-content/uploads/2021/02/palac-pamieci-rzymski-pokoj.jpg