3 stycznia 2018

Kącik motywacji


                      Lingvo internacia

 



Z językami wszędzie jesteś w domu
(Edward De Waal)


Na całym świecie istnieje około 6-7 tysięcy języków. Istna wieża Babel! Ludzie jednak chcą się ze sobą porozumiewać. Jest to bardzo ważna potrzeba związana z kontaktami towarzyskimi, handlowymi, politycznymi itp. Obecnie dominującym na świecie językiem, używanym do kontaktu między ludźmi mówiącymi różnymi językami, jest angielski. Jednak z powodu zacieśniania więzi międzyludzkich coraz chętniej zwracamy się ku pomysłowi języka międzynarodowego. Taka idea zrodziła się już na przełomie XIX i XX wieku w głowie Ludwika Zamenhofa polsko-żydowskiego lekarza pochodzącego z Białegostoku, który stworzył esperanto.

Esperanto zostało oficjalnie opublikowane w 1887 roku. Swoją nazwę język wziął od pseudonimu autora, pod którym została wydana pierwsza książka o esperanto - Dr. Esperanto. Przed wydaniem książki o nowym języku Zamenhof zdążył przetłumaczyć wiele dzieł kultury, takich jak Stary Testament czy sztuki Szekspira. Wkrótce po wydaniu podręcznika, ze świata zaczęły docierać sygnały o ogromnej prostocie i użyteczności języka. Mieszkając w wielokulturowym mieście, Zamenhof spotkał się również  z wrogimi  relacjami pomiędzy przedstawicielami różnych narodowości. Jego zdaniem, jednym z powodów powstawania konfliktów była bariera językowa. W 1912 roku mówił: Wewnętrzna idea esperanta to: na neutralnym fundamencie językowym zburzyć mury pomiędzy ludami i spowodować, by każdy z ludzi widział w swoim bliskim tylko człowieka i brata.

Ucząc się innych języków, Zamenhof uznał, że znaczną część gramatyki da się uprościć. Nie mógł poradzić sobie jednak z ogromnym zasobem słownictwa potrzebnego do posługiwania się językiem. W pewnym momencie zobaczył dwa rosyjskie szyldy, które zawierały dwa różne słowa, ale identyczne przyrostki, i  to podsunęło mu pomysł, aby nowe słownictwo tworzyć za pomocą odpowiednich prefiksów lub sufiksów. Pozwoliło to znacząco ograniczyć zasób wyrazów. Nowe słowa były tworzone głównie za pomocą rdzenia oraz odpowiedniego przedrostka lub przyrostka. Na przykład prefiks mal pozwala tworzyć przeciwieństwa: bona - malbona (dobry - zły). Aby zachować jak najbardziej międzynarodowy charakter słownictwa, rdzenie pochodzą głównie z języków romańskich (75%), germańskich (20%), które w ówczesnych czasach były najbardziej popularne. Oprócz systemu derywacji słów, ciekawym rozwiązaniem są specjalne końcówki wyrazów, które mogą być zastosowane do każdego rdzenia. Na przykład poprzez końcówkę -o tworzymy rzeczowniki, a przez końcówkę -a przymiotniki, również czasy są zależne od końcówki. Podstawą języka jest jego alfabet. Alfabet esperanto wywodzi się z łaciny. Składa się on z 28 liter, z czego niektóre z nich są akcentowane (ĉ ĝ ĥ ĵ ŝ ŭ). Podobnie jak w języku polskim, akcent pada na przedostatnią sylabę. Wymowa nie różni się znacząco od zapisu, co jest często problematyczne podczas nauki innych języków. Oto kilka standardowych zwrotów w esperanto: Jes – Tak //Ne – Nie//Dankon – Dziękuję//Bonvolu – Proszę//Saluton – Cześć//Ĉu vi parolas esperante? - Mówisz w esperanto?//Bonege – Wspaniale//Kio estas tio? - Co to jest?//Kio estas via nomo? - Jak masz na imię?

Esperanto ma własną flagę. Widzicie ją na górze strony. Obecnie szacuje się, że na świecie językiem esperanto posługuje się około dwóch milionów ludzi. W skali świata nie jest to jednak wielka liczba. Przyczyn porażki esperanta - jako języka międzynarodowego – można upatrywać w: potędze Wielkiej Brytanii, a zarazem dominacji języka angielskiego po II wojnie światowej,  w rozpowszechnianiu amerykańskich wzorców kulturowych, a także  w przywiązaniu ludzi do ich języka ojczystego, który jest jednym z podstawowych elementów kultury danego narodu. Ludwik Zamenhof stworzył esperanto dla celów pokojowej dyplomacji. Bezstronny język miał ułatwić komunikację międzynarodową. I ta idea jest nam bardzo bliska. Czytelników zachęcamy do samodzielnego zgłębienia tajemnic tego nietypowego języka. Odsyłamy na stronę z kursem esperanto: https://lernu.net/pl/esperanto

Damian i Krystian

Grafika:

30 grudnia 2017

Literackie fascynacje



   Czytanie jest na topie





Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa,
jaką sobie ludzkość wymyśliła.
(Wisława Szymborska)


Obecnie uznaje się, że młodzież mało czyta. Istnieją różne badania na temat tego, ilu z nas wypożycza książki z biblioteki, ilu korzysta z książek w formie elektronicznej, a nawet ile osób wcale po nie sięga.  Dzisiaj mamy ogromny dostęp do różnego rodzaju literatury. Księgarnie są po brzegi wypełnione nowościami, które wchodzą na rynek jak świeże bułeczki. Każdy z nas może dobrać odpowiedni dla siebie styl, rodzaj czy temat lektury.

W dzisiejszym artykule jednak  nie będę Was pouczać, że czytanie jest potrzebne człowiekowi, ale postaram się pokazać, że czasami warto oderwać się od rzeczywistości i dla rozrywki sięgnąć po książkę. Wydaje mi się, że młodzi ludzie głównie mają problem z dobraniem dla siebie odpowiedniej książki. Są błędnie przekonani, że czytanie jest nudne. Patrzą na to przez pryzmat lektur szkolnych, których czytanie jest dla większości związane z odgórnym poleceniem, a nie z przyjemnością. Ja do niedawna też tak myślałam. Dziwiłam się, że ktoś czyta książki, skoro nikt mu nie każe tego robić. Wiadomo, lepiej jest pójść na łatwiznę i włączyć sobie gotowy film niż zaangażować się w czytanie. Oczywiście,  nie krytykuję oglądania filmów, bo sama lubię spędzić piątkowy wieczór przed ekranem komputera, oglądając dobrą komedię. Warto jednak mieć świadomość, że książka ma na nas inny wpływ niż film. Czytając, sami musimy wyobrazić sobie głównego bohatera oraz świat, w którym żyje.  Ale to jest właśnie najfajniejsze! Każdy kreuje własny obraz postaci, miejsc, zdarzeń, pomimo  że losy bohaterów są już wcześniej ustalone przez autora. Istnieje taka kategoria literatury jak literatura młodzieżowa. Jest to zbiór książek przeznaczonych głównie dla młodzieży. Poruszają one tematy typowe dla młodych ludzi, takie jak: przyjaźń, podróże czy miłosne rozterki. Rzecz jasna, tematyka tych książek może być inna. Jestem przekonana, że każdy nastolatek znajdzie w nich to, czego szuka. Przedstawię kilka powieści, które sama przeczytałam z zainteresowaniem.

Jedną z autorek, której twórczość moim zdaniem jest godna polecenia, jest Colleen Hoover. Na swoim czytelniczym koncie, jak do tej pory, mam trzy książki napisane przez tę pisarkę. Pierwszą z nich jest Pułapka uczuć, a pozostałe dwie to jej kolejne części (Nieprzekraczalna granica oraz  Ta dziewczyna).  Główną ich bohaterką jest osiemnastoletnia Layken, która niespodziewanie straciła ojca. Wraz   z mamą i bratem postanawia przeprowadzić się do Michigan, aby ułożyć sobie życie na nowo. Tam poznaje Willa, który staje się istotną osobą w jej nowym życiu. Wspólnie pokonują trudne chwile, które czekają na Layken. Will jednak nie pozostaje bez winy i nieraz zrani jej uczucia. Zarówno Layken, jak i Will doświadczyli w życiu ogromnego smutku i oboje próbują poradzić sobie z zaistniałą sytuacją. Ale jak potoczą się dalsze losy bohaterów, sprawdźcie sami. 

Następną książką, którą mogę polecić, jest Miłość ze snu Lucy Keating. Czyta się ją bardzo przyjemnie, szczególnie, że dotyczy ona snów. Poznajemy Alice, której sny od zawsze były kolejnymi przygodami (dosłownie!). Idąc spać, przenosiła się do innej rzeczywistości, wypełnionej przygodami i podróżami, a przede wszystkim spotkaniami z chłopakiem o imieniu Max. Wszystko się skomplikowało, gdy pewnego dnia Max  ze snów pojawił się w jej szkole… Niedawno na blogu można było poczytać o tym, co dzieje się z człowiekiem podczas snu. Tym razem będzie można przenieść się do magicznego świata snu razem z bohaterką. Wybierzcie się w tę podróż!

Jeśli macie ochotę na książkę, którą zaliczam do tych trzymających do ostatniej strony w niepewności, polecam Moje serce należy do ciebie Alessio Puleo. Autor przedstawia romantyczną historię Alexa i Ylenii, która kończy się naprawdę zaskakująco. Dopiero po jej przeczytaniu widać, że tytuł nie jest przypadkowy. Zaletą książki jest to, że czyta się ją błyskawicznie. Akcja jest wartka i nie zwalnia ani na moment, a śledzenie losów bohaterów to bardzo pochłaniające zajęcie.

Czytanie może być przyjemnością, jeśli znajdzie się książkę, która zainteresuje. Książki, które polecam, pewnie przykują uwagę głównie  dziewczyn. Mam nadzieję jednak, że każdy czytelnik bloga poszuka książki idealnej dla siebie. Podzielcie się ze mną w komentarzach swoimi czytelniczymi doświadczeniami. Jaką książkę powinnam przeczytać, korzystając z przerwy świątecznej?

Fasolka


Grafika:

https://img.freepik.com/darmowe-wektory/mloda-kobieta-czytanie-w-stylu-koreanskim-rysunku_52683-26614.jpg?semt=ais_hybrid&w=740