24 stycznia 2015

Językowe potyczki



         Odbicie emocji w języku

Poprzez język ujawniamy nasze uczucia i myśli,
a także oceniamy rzeczywistość.
(Magdalena Ewa Michalak)


O sposobach wyrażania emocji dyskutowali nie tylko językoznawcy, ale też filozofowie i antropologowie kultury. Sokrates i Platon byli zdania, że emocje zagrażają rozumowi. Trafnie wyrażają to metafory użyte przez Platona, który umysł ludzki porównał do woźnicy rydwanu powożącego końmi pożądania i emocji. Filozof nazywał rozum panem, a  emocje  niewolnikiem.

Różni badacze zastanawiali się, od czego zależy sposób wyrażania emocji: od indywidualnych predyspozycji czy jest zdeterminowany kulturowo. I co się okazuje? Umiejętności nadawcy to jedno, a uwarunkowania kulturowe to drugie. Na przykład kultura polska ceni spontaniczne wyrażanie uczuć, a kultura angloamerykańska i anglosaska kładzie nacisk na ich kontrolowanie. 

Tak czy owak przeżywamy emocje i musimy je jakoś wyrazić w języku. Bogaty obraz naszych uczuć i emocji zawiera się w  języku potocznym. Ma on behawioralny charakter (na podstawie bodźców płynących z zewnątrz), ponieważ  stany wewnętrzne są opisywane poprzez odwołania do gestów, mimiki, wyglądu i doznań fizycznych. Związki frazeologiczne ukazują, że objawami uczuć są zmiany fizyczne.

Emocje wpływają na zdolność wykonywania ruchu i powodują zakłócenia w funkcjonowaniu organizmu:  oczy wychodzą/ wyłażą z orbit; postawił oczy w słup;  włosy zjeżyły się na głowie; brwi się podniosły; brwi się nastroszyły; marszczy brwi; zaciska szczęki; zagryza wargi; serce się tłucze/ kołacze; serce wyskakuje z piersi; coś leży na sercu;  serce stanęło/staje w gardle; zmiękło serce; złamane serce; skóra cierpnie; przebiegają/ przechodzą ciarki/ mrówki po plecach; włosy się zjeżyły; krew uderzyła do głowy; staje na głowie; wyrywa włosy z głowy; krew zalała oczy; pociemniało w oczach; język się plącze; kręci się w głowie; głowa ciąży; zadrżał z gniewu; stracił głowę; coś rozdziera serce; serce pęka; serce się kraje; serce zamarło w piersi; dech zamarł; nogi wrosły w ziemię; nogi przyrosły do ziemi; zapomniał języka w gębie; zastygła twarz; pęka ze śmiechu.
Emocje mogą zmieniać wygląd: poczerwieniała twarz; jaśnieje/promienieje twarz; twarz pobladła; poszarzała/sczerniała twarz; oblał się rumieńcem; oko zbielało.

Pod wpływem doznań zmienia się niejako rozmiar części organizmu: otworzył szeroko oczy; zrobił wielkie oczy; rozszerzyły się źrenice; nie mieści się w głowie; serce rośnie; rozłożył ręce.
Zmienia się też temperatura ciała: oblał się żarem; twarz płonie/pała; krew stygnie/ krzepnie/ lodowacieje w żyłach.
Zmienność i intensywność emocji można też wyrazić, używając poetyckiego języka. Znane są  metafory związane z ogniem/płomieniem lub wodą: gorące/płomienne/palące uczucie; płomień miłości; płomień nienawiści; płonie miłością/nienawiścią/wrogością/zazdrością; kogoś pali wstyd/zazdrość/ciekawość; wznieca panikę. Ale: przypływ wzruszenia; fala szczęścia; napłynęło wzruszenie; tonie w bólu/żalu/rozpaczy; kogoś zalało szczęście/wzruszenie.

Profesor Anna Wierzbicka - językoznawczyni - w jednej ze swoich prac pisze: określenia emocji w danym języku mają charakter niepowtarzalny i wyrażają unikalny stosunek do ludzkich uczuć typowy dla danej kultury oraz unikalną perspektywę na związek pomiędzy emocjami (...)  i zachowaniami społecznymi. Powyższe przykłady  dowodzą wielkiego bogactwa języka polskiego. Warto od czasu do czasu nad tym się zastanowić, no i - oczywiście- korzystać z tego zasobu, a nie powtarzać do znudzenia kilka utartych zwrotów.

Motus
 

Grafika:
http://l.thumbs.canstockphoto.com/canstock7798260.jpg
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCM8DLhxWC5NpF5tgyEPo3whhrA_9i23syE0z0kH6hymsDE6bKY68E4AZBgkh5bwF2Z_mX5OYIaVFaFOpLineElk-yEXK2h7Elj0hIrAscZntGcFs-EV0QVmX-6OOCiLKAZVf_sn2V9IJU/s1600/haciendo-el-signo-de-silencio.jpg
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/d2/61/9b/d2619be569d62089c2d4323c422ee511.jpg
https://s3.pixers.pics/pixers/700/FO/30/37/56/91/700_FO30375691_0cf1cb959a141e26991bd82a61cf1c21.jpg 

21 stycznia 2015

Myśli o wychowaniu

     
    Studencka strategia ślizgania
      
                                       

                                  Z nauką jest  jak z wiosłowa­niem pod prąd.                                        Sko­ro tyl­ko zap­rzes­ta­niesz pra­cy, 
              za­raz  spycha cię do tyłu.          
                                                                                            (Benjamin Britten)         

 
Chyba każdy z nas słyszał o zasadzie „trzy razy z” (zakuć, zdać, zapomnieć). Niestety, jest to hasło mało rozsądne, a coraz częściej stosowane. Czy ambitne zdobywanie wiedzy  przez studentów to przeszłość ?

Obecnie  modnym sposobem  zaliczenia przedmiotu  jest tak zwana metoda na „litość” lub „co Panu zależy”. Pewnie jesteście ciekawi, na czym ona polega. Otóż, od samego rana  przed drzwiami gabinetów zbierają się studenci, po czym czekają, aż wykładowca się nad nimi zlituje i zaliczy im przedmiot. Trzeba przyznać - całkiem sprytnie.  Zero nauki, a w indeksie trójka – sukces! Takie „przyjazne kształcenie” można porównać do bezstresowego wychowania. Na początku jest miło, ale efekty mogą być bardzo przykre. A czy słyszeliście o tym, jak ”wyklikać” profesora? Na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego  przed każdą sesją egzaminacyjną, w wyznaczonym dniu i o określonej godzinie, są uruchamiane elektroniczne zapisy. W tym momencie zaczyna się walka o przetrwanie. Gorączkowe klikanie i wiadomo, czy udało się dostać do  odpowiedniego egzaminatora. Odpowiedniego, ponieważ egzaminatorzy podzieleni są przez studentów na dwie grupy. Pierwsza- „egzaminator idealny”, który zadaje najwyżej trzy pytania i nie wymaga wyczerpującej odpowiedzi. Grupa druga  to „egzaminator zły”, który dręczy studenta szczegółowymi pytaniami, a zaliczenie przedmiotu stoi pod znakiem zapytania.  Jaki jest efekt takiego podziału ? Wybitni profesorowie , o dużym dorobku zawodowym, na swe zajęcia przyciągają od kilku do kilkunastu osób. Profesorowie przeciętni  i mniej wymagający natomiast,  przyciągają tłumy studentów, których zachęca wizja „darmowego zaliczenia”.

Jaki powinien być idealny wykładowca? „Prostudencki”, czyli traktujący studenta uprzejmie i życzliwie. Często  z opowieści starszego rodzeństwa lub rodziców słyszymy, że kiedyś, jeśli  zostało się przyłapanym na ściąganiu,  to bezpowrotnie  zostawało się wyrzucanym ze studiów. Dzisiaj osoba, która ściąga, najpierw jest upominana ( często kilkakrotnie) , w ostateczności zostaje wyproszona z sali , ale to też nie jest powód do zmartwienia, ponieważ egzamin można zdać w późniejszym terminie. Jak mówią eksperci  tematu Studenci mają teraz rozwiniętą godnościową postawę. Chciałabym tutaj przytoczyć przykład pewnej studentki, która została publicznie upomniana przez profesora za to, że zamiast słuchać wykładu, rozmawia z koleżanką. Niestety, przyniosło to odwrotne od spodziewanych przez wykładowcę skutki. Studentka zaalarmowała ogólnopolski portal, a swoje racje argumentowała tym, że skoro płaci za studia, to wymaga szacunku.

Niestety, nie tylko studenci  idą po linii najmniejszego oporu, często robią  to również wykładowcy. Tradycyjna forma wykładu odeszła już do lamusa. Na początku semestru wykładowca rozdaje tematy prezentacji, a następnie grupa przysłuchuje się pracom kolegów. Jeden ze studentów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu twierdzi, że podstawową umiejętnością , jaką osiągnie podczas studiów, będzie tworzenie naprawdę dobrych prezentacji.  Ciekawym przypadkiem jest również przykład studentki polonistyki  na Uniwersytecie Śląskim. Dzieląc się z koleżankami swoimi (nie)umiejętnościami, przyznała, że lektury za nią czyta jej mama, a później jej opowiada. Obraz smutny, ale prawdziwy. Młodzi ludzie często decydują się na studia, bo „tak wypada”  i często w zamian otrzymują tylko podróbkę wykształcenia, która przy szukaniu pracy okazuje się  stratą czasu. Dzisiejszy wpis nie przedstawia oczywiście wszystkich studentów, lecz coraz częstsze przypadki „chodzenia na łatwiznę” przez młodych ludzi. Pamiętajcie,   że to  od nas zależy, czy te tendencje będą się rozwijać, czy zanikać,   ponieważ jesteśmy przyszłymi studentami!

A czy Wy już wybraliście kierunki studiów? Zapraszam do dyskusji.

Patrycja


Grafika:

https://st4.depositphotos.com/3369547/27372/v/380/depositphotos_273722986-stock-illustration-young-couple-students-graduated-celebrating.jpg

https://www.shutterstock.com/image-illustration/funny-professor-holding-pointer-raster-260nw-151351256.jpg