23 lutego 2014

Kącik motywacji



                     Kim jesteśmy ?


Pamięć jest straszliwa.
Człowiek może o czymś zapomnieć – ona nie.
Po prostu odkłada rzeczy do odpowiednich przegródek. 
Przechowuje  dla ciebie różne sprawy albo je przed tobą skrywa –
i kiedy chce, to ci je przypomina. 
Wydaje ci się, że jesteś panem swojej pamięci,
ale odwrotnie – pamięć jest twoim panem. 
 (John Irving)

 
 Babska klasa. Będzie się z wami lepiej pracowało. To usłyszałam od Pani dyrektor Krupy, kiedy powiedziała,że zapisała nas na warsztaty.

Nie ma nic za darmo! Aby móc wziąć w nich udział, musiałyśmy wykonać testy badające, czy jesteśmy : wzrokowcami, słuchowcami czy kinestetykami oraz z którąłkulą mózgową ''współpracujemy'' na co dzień. Potem przez tydzień musiałyśmy obserwować siebie : jak się uczymy, ile zajmuje to nam czasu i z jakich pomocy korzystamy. Kiedy spełniłyśmy już te warunki, 13 lutego przyjechała do nas pani trener/coach Katarzyna Rybczyńska. Początki naszej znajomości były kiepskie. Nie wiem czemu, ale nikt nie chciał się odzywać (tutaj muszę wspomnieć,że należymy do jednej z głośniejszych klas w szkole).

Zachęciło nas ćwiczenie, które miało stwierdzić, jaka motywacja działa na nas lepiej: marchewka czy kij. Polegało ono na tym, że jedna osoba rzucała piłeczką do kosza, a reszta miała ją motywować negatywnie (ty się nie nadajesz) bądź pozytywnie (jesteś najlepsza) i obserwować, kiedy rzuty są celniejsze. Drugim sposobem, który poznałyśmy, było wypisanie 7 powodów ''dlaczego się uczę'' i zaznaczenie minusami tych, które są drogą do uniknięcia kary . Jeśli było ich więcej, oznaczało to , że działa na nas lepiej motywacja negatywna.Następnie pani trener powiesiła na ścianie kartkę z siedmioma dziwnymi imionami. Miałyśmy patrzeć na nią 30 sekund i postarać się zapamiętać je , a następnie odtworzyć. W ten sposób zobaczyłyśmy, w jaki sposób działa nasza pamięć, na czym się skupiamy i co jest dla nas łatwiejsze. Królował sposób na skojarzenia, np. imię Parmenas zostało parmezanem. Część z nas zaczynała od tych łatwiejszych: Mikołaj, Filip, Szczepan, a inne skupiały się na Prochorze, Tymonie, Nikanorze. Robiłyśmy jeszcze dużo różnych ćwiczeń, a spotkanie zakończyłyśmy bardzo ciekawą zabawą. Jedna osoba miała mówić o byle czym , powiedzmy o wpływie ślimaków na hodowlę kukurydzy, a reszta - podzielona na grupy - miała odnajdywać w tym monologu elementy kinestetyczne, wzrokowe i słuchowe. Myślę, że wszystkim podobały się warsztaty i powtórzymy je jeszcze raz, aby lepiej wszystko zapamiętać.
Większość z nas myśli , że wie, jak się uczyć i jakim jest  typem ucznia. Te warsztaty wyprowadziły nas z błędu. Na przykład ja żyłam w przeświadczeniu , iż jestem tylko wzrokowcem, ale okazało się, że nie! I mam nadzieję, że teraz, kiedy już trochę więcej wiem, jak się efektywnie uczyć, będzie mi to szło lepiej. Jak odróżnić od siebie kinestetyka, wzrokowca i słuchowca po ubiorze, wyglądzie jego biurka i tego jak mówi?

Wzrokowiec. Jego biurko jest uporządkowane, ale ten ład jest zrozumiały tylko dla niego. Książki są ułożone w przypadkowej kolejności , ale on zna zasadę tego uporządkowania. Może to być kolejność kolorów albo długość  nazw przedmiotów. Jego strój jest kolorowy, bogaty w jasne odcienie. Często dopasowane w sposób zrozumiały tylko dla wzrokowca,  np. bluzka w kropki i spodnie w kratkę. Wzrokowiec wypowiada się szybko i często bezładnie, ponieważ musi nadążyć z przełożeniem na słowa wszystkich obrazów, które pojawiają się w jego głowie. Ton głosu jest ostry i wysoki. Ponadto:
  •   Uczy się przez wizualizację
  •  Chętniej czyta niż słucha
  •  Czyta szybko
  • Jest dobry z ortografii
  •  Uczy się z notatek
  • Traci koncentrację przez ruch i nieporządek
Słuchowiec. Jego biurko jest oazą spokoju -  wszystko poukładane w równiutkie rządki, ołówki równo zastrugane. Można powiedzieć,że słuchowiec jest pedantem. Ubiera się najczęściej monotonnie i gustownie. Wszystko do siebie pasuje i nie jest wyzywające. Słuchowiec jest bardzo dobrym mówcą , a jego głos jest zwykle dźwięczny i  bogaty, z pełnym zakresem tonów. Poza tym:
  •  Najlepiej przyswaja ustne relacje
  • Lubi słuchać i mówić
  • Pisze jak słyszy
  • Czyta powoli
  • Uczy się na głos
  • Koncentrację zaburza mu hałas
Kinestetyk.    Jeśli się powie, że na biurko ma bałagan, to zbyt delikatne określenie. Wszystko leży „bezładu  i składu”,  ale on wie, co gdzie ma. Kiedy ktoś poukłada jego rzeczy, nic nie znajdzie. Ubiera się -  ktoś by mógł powiedzieć -w co popadnie.Nic bardziej mylnego – on  wybiera ubrania bardzo uważnie, biorąc pod uwagę  wygodę. Kinestetyk  mówi wolniej od wzrokowca i słuchowca.Ponadto:
  • Uczy się poprzez ruch i dotyk
  • Nie może przez dłuższy czas skupić się na słuchaniu ani na czytaniu
  • Pisze chaotycznie, wielokrotnie zapisuje to samo słowo, by zapamiętać
  • Nie lubi czytać, woli opisy z akcją
  • Uczy się tego, co wykona
  •  Aby się skoncentrować, musi się poruszać
Narcyza  

Grafika:
http://buki.org.pl/data/files/users/892/thSRWI2LQU.jpg
http://www.lobialobrzegi.pl/images/liceum/doradca/zmysly.jpg

60 komentarzy:

  1. ๓คlเภ๏ฬค1323 lutego 2014 03:32

    Bardzo ciekawy post :D ale dalej nie wiem czy jestem kinestetykiem , wzrokowcem czy słuchowcem(jestem wszystkim po trochę :D )

    OdpowiedzUsuń
  2. Może musisz pójść na warsztaty, żeby lepiej siebie poznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. adenozynotrifosforan23 lutego 2014 06:01

    Warsztaty okazały się bardzo przydatne, dzięki nim wiem, jak powinnam się uczyć i liczę na kolejne zajęcia, które nauczą nas, jak radzić sobie ze stresem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako jedna z uczestniczek tych zajęć muszę przyznać, że to spotkanie pomogło mi odnaleźć siebie. Nigdy nie mogłam wypracować sposóbu efektownego uczenia się, a teraz jest mi dużo łatwiej. Czekam z niecierpliwością na kolejne zajęcia tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te zajęcia bardzo mi się podobały :) przebiegły w miłej atmosferze, mogłyśmy poznać siebie, ale także i innych :) Także czekam na kolejne zajęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny post, napisany krótko i na temat ! :) wyszło mi , że jestem wzrokowcem (co już wcześniej wiedziałam, ale i tak bardzo podobały mi się te zajęcie) ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na zajęciach deklarowałam z zapewnieniem, że jestem wzrokowcem, wychodząc nabrałam podejrzeń, że jestem w stanie rozwijać również kanał słuchowy - jeszcze tego samego dnia wykorzystałam metodę uczenia się na głos. Przyznaję, że efekty bardzo mnie zaskoczyły - ucząc się z notatek i głośno czytając tekst przed sobą przyswoiłam informacje w szybkim tempie. Wniosek z tego jest taki, że przeprowadzone warsztaty okazały się bardzo owocne ;) Czekam na następne ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również niedawno odkryłam metodę uczenia się na głos. Wcześniej korzystałam tylko z przepisywania notatek (starałam się przy tym jak najwięcej zapamiętać). Powtarzanie na głos tego, co wcześniej zapisałam, rzeczywiście dało o wiele lepsze efekty.
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  8. Bardzo podobała mi się atmosfera warsztatów. Wyniosłam również ciekawe metody szybszego uczenia się. Staram się je wykorzystywać przygotowując się na sprawdziany i kartkówki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Warsztaty były bardzo interesujące, choć dalej nie wiem jaki styl uczenia jest dla mnie idealny :( Myślę ze kolejne będą bardziej przydatne bo ze stresem w szkolę każdy z nas ma duży problem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Anonimki! W imieniu klasy I f proszę, żeby trzymać fason i nadawać sobie nicki. Ot, co!

      Usuń
    2. Popieram Mejoze jako autor nie chciałabym rozmawiać z anonimami.

      Usuń
    3. Zajęcia pomogły mi przeanalizować dotychczasowe sposoby nauczania i nieco je ulepszyć. Teraz nauka jest jeszcze łatwiejsza ;)

      Usuń
    4. Droga Narcyzo! A gdyby Twoją wypowiedź napisać trochę inaczej? Na przykład: Popieram Mejozę. Jako autorka nie chciałabym rozmawiać z Anonimami. Albo: Popieram Mejozę, ponieważ jako autorka nie chciałabym rozmawiać z Anonimami. Niby to samo, ale zupełnie inaczej. Przepraszam za śmiałość i pozdrawiam.

      Usuń
  10. Ta Pani była świetna! Dużo mi pomogły te warsztaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fenoloftaleina23 lutego 2014 08:26

    To były bardzo przydatne warsztaty. Myślę, że jeżeli by się nie odbyły nigdy nie dowiedziałabym się kim tak na prawdę jestem i jak to na mnie wpływa..

    OdpowiedzUsuń
  12. Adenozynotrifosforan23 lutego 2014 08:30

    Ja również byłam jedną z uczestniczek tych warsztatów i muszę przyznać, że jestem ogromnie wdzięczna pani dyrektor za możliwość wzięcia w nich udziału. Tak jak ty, Narcyzo, byłam 'święcie' przekonana, że należę do typu wzrokowca. Jednak przy pomocy pani Kasi uświadomiłam sobie, że jestem totalną mieszanką (i nawet mnie to cieszy, bo mogę korzystać ze wszystkich moich zmysłów). Mam nadzieję, że kolejne zajęcia będą równie owocne!
    PS Nie chcę tu wszczynać żadnej 'bójki' ani kłótni, ale nie omieszkam dodać, że to ja jestem jedynym Adenozynotrifosforanem na tym blogu. Proszę więc 'adenozynotrifosforana' pisanego mała literą o zmienienie nicku. Będę ogromnie wdzięczna. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Charakterystyka podanych typów osobowości pozwala nam zrozumieć w pewnym stopniu samego siebie, Co się tyczy uczenia poznane wiadomości mogą usprawnić nasze uczenie przez odpowiednie działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. weźcie przestańcie z tymi anonimami jeśli nie potraficie wymyślić sobie nika to podpiszcie się chociaż imieniem

      Usuń
  14. Warsztaty tego typu powinny mieć, każde klasy w szczególnie klasy pierwsze.Jest to przydatna lekcja skutecznego uczenia się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł, popieram.

      Usuń
    2. Dlaczego szczególnie klasy pierwsze?

      Usuń
    3. No właśnie! Wszystkim by się przydały.

      Usuń
    4. Szczególnie klasom trzecim, już ostatni dzwonek, a w głowie chaos :).

      Usuń
  15. Anonim i Anonim! Nie macie pomysłów na nicki? Jakoś nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dzisiaj skorzystałam z nazwy i chyba pozostanę z nią na dłużej :)

      Usuń
  16. Warsztaty były świetne ale ja i tak dalej nie wiem kim jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze myślałam, że jestem wzrokowcem, ale wychodzi na to, że jestem "nikim". Chyba uczę się po swojemu, nie wpisując się w żadne normy i kanony. Bardzo ciekawy post, Narcyzo. Zazdroszczę warsztatów. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi osobiście najbardziej podobał się wykres, który zobaczyłyśmy przy końcu zajęć. Dzięki temu dowiedziałam się o kilku czynnikach, jakie wpływają na szybsze zapomomanie i gorsze zapamiętywanie (bycie zmęczonym, brak zrozumienia tekstu itp.). Najbardziej przydatna okazała się dla mnie podpowiedź, jak uczyć się do kartkówki i nie zapomnieć treści na sprawdzian kilka tygodni później. Otóż nasz umysł funkcjonuje tak, że po upływie 7 dni zaczyna się stopniowe zapominanie. Receptą na sukces jest więc jedynie jednokrotne przeczytanie tego, co chcemy pamiętać dłużej, raz na tydzień. Myślę, że ta metoda baaaardzo mi się przyda!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo podoba mi się twój post.Dzięki tobie uzyskałam więcej informacji .

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że z tych warsztatów nie tylko nasza klasa powinna korzystać. Wszystkim uczniom z naszej szkoły by się to przydało, GWARANTUJĘ :) To bardzo ciekawe doświadczenie :) Wiele się o sobie dowiedziałam :) Już wiem "co mną kieruje i czym najczęściej się posługuję, by więcej pamiętać' :) Na prawdę z całego serca polecam wszystkim i zachęcam do zainteresowania się takimi zajęciami :) To zabawa, ale przynosząca same korzyści!

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasem mam wrażenie, że mam w sobie coś z każdego z wyżej opisanych typów, ale jednak po warsztatach jestem prawie pewna, że jestem kinestetykiem. W końcu mogę w dobry sposób wytłumaczyć mój bałagan na biurku! :D
    Niestety, w ćwiczeniu z piłeczką nie trafiłam ani razu :D
    Same warsztaty były bardzo ciekawe, a te trzy godziny zleciały naprawdę szybko. Pani prowadząca warsztaty jest naprawdę świetna, ale trzeba zrozumieć, że najpierw nie chciałyśmy się odzywać :P W końcu nie wiedziałyśmy, na czym stoimy :P
    Odnośnie samego postu, to jedyne, co mogę zarzucić, to niepotrzebne spacje między niektórymi przecinkami lub dwukropkami. :) Poza tym całość przyjemnie się czytało, lubię jak piszesz Narcyzo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuj k. kimkolwiek jesteś mam nadzieję że tak jak obiecano czekają nas jeszcze dalsze części warsztatów (postaram się pamiętać o spacjach przepisując jutro kolejny post :-* )

      Usuń
  22. Ciekawy post, który utwierdził mnie w tym, że jestem wzrokowcem. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Warsztaty bardzo mi się podobały i wiele się na nich dowiedziałam. Czekam na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post.;) Dzięki niemu dowiedziałam się, że jestem wzrokowcem. "Wzrokowiec wypowiada się szybko i często bezładnie"- cała ja.;) Teraz już wiem, że to typowe dla wzrokowców a nie jakaś choroba.;D
    Pozdrawiam.^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Te warsztaty były fantastyczne :) Bardzo mi się podobały, ponieważ opierały się na zabawach przez co nie były sztywne. Nie mogę doczekać się następnych :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Warsztaty były znakomite pod kazdym względem. Do tego jeszcze sympatyczna prowadząca, przy której nikt się nie krępował . No i rzeczywiscie bardzo mi się przydały ;)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post. Dzięki niemu dowiedziałam się, że jestem słuchowcem, chociaż ze wzrokowca tez cos u mnie jest.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobry post Narcyza ;) warsztaty były super, chętnie ponownie wzięłabym w nich udział.

    OdpowiedzUsuń
  29. Warsztaty okazały się być bardzo ciekawe. Dzięki nim poznałam techniki szybszej i skuteczniejszej nauki. czekam na kolejne spotkanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Warsztaty okazały się ciekawe"! :) Bez "być".

      Usuń
  30. Bardzo ciekawy post.Ja już podobne testy zrobiłem sobie w klasie 2gim.Oprócz tego,że jestem zdecydowanym kinestetykiem, mam też cechy odpowiednie dla wzrokowca-na drugim miejscu-oraz słuchowca. Warto jeszcze nadmienić o istnieniu typu dotykowca.Oto jego definicja:

    "DOTYKOWIEC (czuciowiec)

    Wyraża się w ruchu, zwraca uwagę na komunikację pozawerbalną: język ciała, ton głosu wyraz twarzy, gestykulację. Kładzie nacisk na emocje a nie sposób mówienia. Zapamiętuje treści działające na emocje. Często gestykuluje, zachowuje się bardzo ekspresyjnie. Łatwiej przyswaja wiedzę gdy:

    • notuje
    • szkicuje
    • rysuje
    • potrafi się skoncentrować gdy trzyma coś w dłoniach,

    Dekoncentrację powodują negatywne emocje u siebie lub otoczenia, wówczas nie może się skupić i całkowicie rozprasza."

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo spodobała mi się wizja takich warsztatów! Chętnie bym w nich uczestniczyła,zresztą 2F jest chętna na wszelkiego rodzaju zajęcia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ponadto dowiedziałam się,że jestem wzrokowcem! :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawie... Kiedyś wypróbuję te wszystkie wymienione metody, by odkryć to, co mnie motywuje, w jaki sposób przyswajam najwięcej wiedzy i przede wszystkim zwrócę uwagę na to, co robię. Na chwilę obecną mogę przyznać, że na biurko mam bałagan, choć to zbyt delikatne określenie. Wszystko leży „bezładu i składu”, ale wiem, co gdzie mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jestem wzrokowcem i słuchowcem. Świetny post Narcyzo:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Po przeczytaniu postu stwierdzam, iż z pewnością jestem wzrokowcem :)
    Uczę się z notatek, a przy nauce muszę mieć idealny porządek :D
    Pozdrawiam Narcyza :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny post. Po przeczytaniu go i zrobieniu kilku testów okazało się że jestem słuchowcem. Zdecydowanie wolę słuchać niż czytać. Najwięcej zapamiętuję z lekcji słuchając nauczyciela. Ponadto nie znoszę hałasu, kiedy się uczę.

    OdpowiedzUsuń
  37. uhuhu, jestem kinestykiem

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeśli jestem osiką (drżącą!), to chyba należę do kinestetyków?! Jak myślicie Dziewczyny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adenozynotrifosforan25 lutego 2014 12:13

      Hahahahahahahahaha! Słuszna uwaga! (treść tylko dla wtajemniczonych) :))

      Usuń
  39. Kamikadze :3 Ih25 lutego 2014 08:49

    Bardzo ciekawy post :D gdy czytałam opis kinestetyka, to jakbym czytała opis siebie :D super! :D

    OdpowiedzUsuń
  40. O PROSZE ! BARDZO CIEKAWY POST . OKAZAŁO SIĘ, ŻE NIE JESTEM TYLKO WZROKOWCEM, ALE I SLUCHOWCEM .

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja na samym początku byłam przekonana, że jestem wzrokowcem, ale na koniec zajęć dowiedziałam się, że jestem kinestetykiem.

    OdpowiedzUsuń
  42. Tak jak myślałam, jestem słuchowcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Po przeczytaniu artykułu muszę przyznać, że jestem wzrokowcem, może nie stuprocentowym, ale jednak. Wpis bardzo ciekawy i szczerze mówiąc to sama nabrałam ochoty na udział w takich warsztatach.

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja wciąż nie wiem, którym typem jestem.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  45. Tu anonimowo ;) Katarzyna Rybczyńska :) Serce me rośnie i dusza ma śpiewa, gdy czytam wasze wpisy :) Dla mnie najważniejsze było i jest, żeby każdy uczestnik warsztatów coś specjalnie dla siebie efektywnie działającego odkrył.
    Dziękuję za tabelkę "uzupełnioną ładnie" dla Pani Dyrektor :)
    Opowiem o Waszych dokonaniach 9 maja na konferencji "Trener, coach, doradca - zawody przyszłości", która odbędzie się w Lublinie.
    Podobne warsztaty poprowadzę jeszcze w tym roku szkolnym w Warszawie i Sopocie.

    Dydaktycznie jeszcze przypomnę, że każdy z nas używa wszystkich zmysłów - jest i wzrokowcem, i słuchowcem, i kinestetykiem (i dotykowcem nawet) - tylko z różną intensywnością :) Kluczowe dla mojego efektywnego uczenia się jest rozpoznanie jakich zmysłów, jak intensywnie i w jakiej kolejności używam - a to każdy ma inaczej :) Świetnie, że już to wiecie i używacie :)
    Do zobaczenia na kolejnym warsztacie w maju :)

    OdpowiedzUsuń